Dodaj do ulubionych

Spowolnienie myślenia

29.05.08, 09:30
Proszę powiedzcie że w depresji również macie coś w rodzaju spowolnienia w
myśleniu, mówieniu, kojarzeniu faktów. Bardzo mi to przeszkadza i bardzo
niepokoi, z dawnej elokwencji nic nie zostało, odpowiadam i generalnie mówię
jak automat, nic mnie nie interesuje - żaden temat:( moja błyskotliwośc,
pomysłowośc, chęc do samorozwoju gdzieś uleciały. Czuję się pusta w środku,
nucę w myślach jakieś głupie piosenki, boję się cokolwiek załatwiac,
organizowac, z kimkolwiek spotykac - mam pustkę w głowie i nie chcę aby inni
to zobaczyli. Aktualnie jestem na dnie intelektualnym:( Ja się zastrzelę:(
Obserwuj wątek
    • czekolada_z_orzechami Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 09:37
      Miałam tak na początku brania prochówq, totalne spłycenie bani a teraz ZR (zryty mózg) i TB (totalna bezradność), zero orientacji w terenie, z myśleniem różnie, niektóre rzeczy trochę późno do mnie docierają:|
      • graffffi Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 09:42
        tez tak miałam i właśnie to skłoniło mnie do leczenia. Seroxat pomógł mi.
    • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 10:10
      ja nei wiem czy to nie jest normalne że jak się jest na wyżu to potem trzeba
      upaść, powoli zaczynam myśleć że taki np chad to nie choroba tylko po prostu nie
      pasuje do wspołczesnego modelu życia, kiedy zawsze trzeba rowno ciągnąć.
      Koń pod gorkę też się męczy.
      Jak widać nie mam wyżu intelektualnego:)a nawet nie miewam, ale mnie to jakoś
      nie martwi, chyba już mi się nie chce martwić nawet.
      ps
      a co Cię obchodzi że inni nie zobaczą Twojego wyżu intelektualnego? Myślisz że
      tak bardzo obchodzisz "innych". Ludzie nie lubią lepszych od siebie. Może
      wykorzystaj życiową szansę i pożyj jak zwykły człowiek.
      • micaela Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 10:23
        > a co Cię obchodzi że inni nie zobaczą Twojego wyżu intelektualnego? Myślisz że
        > tak bardzo obchodzisz "innych". Ludzie nie lubią lepszych od siebie.

        przykladem jest neuroleptyk, ktory wyrosl, niczym kwiat, na tym depresyjnym
        grzezawisku i zazdrosnicy tylko patrza jak go wdeptac w glebe.
        • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 11:27
          jak ten egzotyczny olbrzymi kwiat, chyba największy na świecie, co ma zapach
          padliny bo jest zapylany przez muchy.
          • lucyna_n link do kwiatka 29.05.08, 11:30
            www.salamandra.org.pl/magazyn/b14a06.html
            • micaela Re: link do kwiatka 29.05.08, 11:34
              lucyno co ty za zberezenstwa wklejasz :o
              • lucyna_n Re: link do kwiatka 29.05.08, 11:47
                :) no co, kwiatek.
            • tot.13 Re: link do kwiatka 29.05.08, 11:41

              Robi wrażenie, szczególnie ten na trzecim zdjęciu.
      • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 10:58
        > ja nei wiem czy to nie jest normalne że jak się jest na wyżu to potem trzeba
        > upaść, powoli zaczynam myśleć że taki np chad to nie choroba tylko po prostu ni
        > e
        > pasuje do wspołczesnego modelu życia, kiedy zawsze trzeba rowno ciągnąć.

        co do naturalnych okresów wyżu i niżu - to zgoda. po każdym intensywnym wysiłku
        (np. twórczym, intelektualnym) przychodzi wyczerpanie, czasem pustka, a nawet
        może się przyplątać subdepresja. ale już z chadem to nie jest takie proste. jest
        pewien odsetek chorych na chad (choć właściwie to powinno się zaliczać chyba do
        CHAJ) gdzie występują WYłąCZNIE długie, silne manie. depresji zero. a są też
        odmiany chad, gdzie występują rzadkie, leciutkie, najwyżej kilkudniowe hipomanie
        - a przez większą część roku ciężkie depresje, nieraz zakończone hospitalizacją.
        i gdzie tu równowaga między wyżem i niżem? albo takie stany mieszane (elementy
        manii i depresji jednocześnie)?

        a co do głównego tematu - singapurka, jedyne czym możesz się pocieszać, to że TO
        MIJA. miałam tak, owszem. właśnie na tym polega depresja - że człowiek "traci"
        swoje talenty i umiejętności, przestaje być sobą. ale w żadnym wypadku nie daj
        sobie wmówić, że tak już zostanie.
        • micaela Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 11:07
          tu ktos depresje widzial na forum, podobno byl taki jeden wpis, pare lat temu,
          ale nikt nie moze go odnalezsc. na tym forum, tu ludzie maja jakies problemy
          quasi schizopodobne.wszystko mija, tyle ze bedzie jeszcze gorzej.
          • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 11:26
            była kiedyś taka dziewczyna w 6 miesiącu ciąży co miała faktycznie depresję, do
            dzisiaj się zastanawiam co się z nią dzieje.
        • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 11:25
          nie ucz ojca dzieci robić
          myślisz że nie wiem na czym polega Chad?przynajmniej w teorii jestem obryta i
          wiem, tak sobie napisalam moje przemyślenia ogólne.
          zresztą na fali mody prawie każdemu to ostatnio diagnozują, a ta choroba wcale
          nie jest aż taka powszechna. Kilka procent zdiagnozowanych faktycznie ma chad z
          maniami i mega depresjami a reszta to ma sralis mazgalis.
          • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 11:48
            jak przyszłam na to forum, byłam przekonana, że Twój wiek to coś pod 60-tkę. i
            naprawdę przeżyłam szok, jak się dowiedziałam, ile masz lat.
            i za każdym razem, kiedy czytam Twoje wpisy, przeżywam ten szok od nowa.
            (a co ciekawe, znam osoby koło 70-tki, które mają w sobie o wieeeele mniej
            zgorzknienia i rezygnacji. a w zasadzie to wcale nie mają)

            ps. a dlaczego się Ciebie czepiam? bo rady, jakie dajesz ludziom na forum, są
            STRASZNE. próbujesz ludziom zaszczepić własną postawę życiową przepełnioną
            okrrrropnym fatalizmem. fuj!
            • micaela Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 11:59

              > ps. a dlaczego się Ciebie czepiam? bo rady, jakie dajesz ludziom na forum, są
              > STRASZNE. próbujesz ludziom zaszczepić własną postawę życiową przepełnioną
              > okrrrropnym fatalizmem. fuj!


              to straszne, ktos komu dali CHADA moze nie mic CHADA!! to okropne, taka
              wspaniala choroba a tu tylko naciagana diagnoza to straszne!!!!

              to straszne!!! jak lucyna moze pisac, ze blyskotliwosc i inteligencja to rzecz
              malo wazna , to okropne, przeciez najwazniejsze to to zeby byc inteligentnym, to
              jest najwazniejsze!!!! to straszne nie byc blyyskotliwym!! okropne!!!!!!!!

              • nienill Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:16
                hihi jak zwykle syty glodnego nie zrozumie
              • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:17
                przestań chrzanić. chodzi mi o to, żeby nie wmawiać ludziom, że zmiany w
                myśleniu i odczuwaniu spowodowane depresją, są zmianami trwałymi. bo nie są.
                depresja MIJA. (nawet ta Najprawdziwsza :) naprawdę, nie każdy przez całe zycie
                musi mieć depresję/dystymię/nerwicę. nawet jeśli to paskudztwo wraca, to nie
                trwa ciągle.
                naprawdę tak trudno Ci pojąć, jak czuje się człowiek, który nagle przestaje być
                SOBĄ? (i niekoniecznie musi tu chodzić akurat o utratę błyskotliwości).
                sugerowanie, że z tym trzeba się po prostu pogodzić, jest jak dla mnie po prostu
                nieludzkie.

                ps. a chad jest paskudnym choróbskiem. ja tam nie widzę w tym nic romantycznego.
                (a swoją drogą, ja też MOGĘ to mieć - i przeraża mnie ta możliwość. więc mi tu
                nie pie..głupot)
                • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:22
                  a gdzie ja napisalam że depresja nie mija?????
                  a gdzie napisałam że ma się ktoś godzić z utratą błyskotliwośći (o ile taką
                  posiadał) , napisałam tylko że to szansa od losu na życie jak zwyczajny
                  człowiek, i że "innych" nie obchodzi to czy się jest takim czy śmakim i nie ma
                  sensu się "onymi innymi" nadmiernie przejmować.
                  Poza tym
                  sto razy pisalam że na forum jest nikły odsetek ludzi na ktorych leki nie
                  dzialają, a normalnie reszta łyka prochy zdrowieje i żyje normalnie,
                  jak mi się zachce to Ci poszukam linków.
                • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:23
                  eee, chad romantyczny????
                  tu już naprawdę nei wiem skąd taki wniosek?
                  ja coś takiego napisalam, zasugerowalam??
                  chyba masz obniżenie błyskotliwości dzisiaj.
                  • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:30
                    nie Ty tylko micael/makatek :) (patrz: drzewko, to jemu odpisuję)
          • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 11:58
            aaa jeszcze co do chadu. znasz problem z teorii - a ja znam kilka osób z chadem.
            (niektórzy wielokrotnie hospitalizowani, więc chyba nie zarzucisz im
            sralis-mazgalis). i zdecydowanie nie zgodzę się, ze tylko kilka %
            zdiagnozowanych to ma. lekarze naprawdę nie są aż tak durni. a w każdym razie
            nie wszyscy, a nawet NIE większość - choć owszem, są tacy, którzy wszędzie widzą
            chad. ale wiesz jaki jest średni okres pomiędzy wystąpieniem pierwszych epizodów
            choroby a PRAWIDłOWą diagnozą chad? 8 lat. bo wielu lekarzy ma skłonność brania
            objawów chad za zab. osobowości, schizofrenie albo nawracające depresje.

            a poza tym:

            > Kilka procent zdiagnozowanych faktycznie ma chad z
            > maniami i mega depresjami a reszta to ma sralis mazgalis.

            a co powiesz o osobach (znam jedną), które mają leciutkie nieznaczne hipomanie,
            a za to bardzo ciężkie depresje, leczone również elektrowstrząsami? jeśli
            sądzisz, że chad to wyłącznie ciężkie manie, a reszta to jakieś fochy lekarzy i
            pacjentów - to chyba kiepsko z tym Twoim obryciem w teorii.
            • micaela Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:06
              aurelia_aurita napisała:

              > aaa jeszcze co do chadu. znasz problem z teorii - a ja znam kilka osób z chadem
              > .
              > (niektórzy wielokrotnie hospitalizowani, więc chyba nie zarzucisz im
              > sralis-mazgalis)

              teraz dwudziestki juz jezdza do sanatorium. kiedys by powiedziano ze zdrowa
              lala, a teraz obloznie chora i nioedomaga.


              "leciutka hipomania", co za subtlene rozroznienie - ciekaw jestem czym jest
              normalny nastoroj.
              • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:29
                > "leciutka hipomania", co za subtlene rozroznienie - ciekaw jestem czym jest
                > normalny nastoroj.

                jak śpisz po 3-4 h na dobę i nie jesteś zmęczony, a do tego wszystko ci się ze
                wszystkim kojarzy, czujesz ciary w mózgu i w całym ciele i jest ci dobrze bez
                powodu - a przy tym nie robisz jakichś specjalnych głupstw - to jest właśnie
                lekka hipomania.
                • micaela Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 14:13
                  to takie leciutkie to juz miewalem w latach mlodszych, do glowy mi nie przyszlo
                  ze to jest cos co podpada pod patologie
            • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:14
              ale się dzisiaj do mnie przypięłaś:)
              może jak dojdziesz do 70tki to nabierzesz trochę dystansu do życia i nie
              będziesz go przeżywać tak sierioznie.
              Ciekawe ktora moja rada jest taka straszna, tak się zastanawiam.
              Ogólnie rzecz biorąc wogóle nie jestem zgorzkniała tylko raczej niechce mis ię
              już przeżywać rozterek wewnętrznych, i w sume dosyć pogodna ze mnei osoba, ale
              możesz to widzieć inaczej, Twoje forumowe prawo.
              Co do znania osób z chadem, poznałam chyba najbardziej jaskrawy przyklad :)
              Zdecydowanie jaskrawszy niż Twój, czy np Suchego:)
              • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:22
                oj bo gdzieś napisałaś, że wuzetka wcale nie jest pyszna i że kawa jest zła
                itp., a teraz piszesz dziewczynie, żeby się pogodziła z tym, że nie będzie już
                inteligentna.
                chyba trochę trafiło w mój czuły punkt - bo ja się cholernie boję, że depresja
                będzie mi wracać i wracać i że będzie mi się pogłębiać, stracę kawał mózgu i już
                nigdy nie będę fajna, inteligentna i że w którymś momencie raz na zawsze stracę
                chęć do życia.
                no dobra, już się odczepiam :) tak naprawdę to muszę się wreszcie zabrać za
                robotę, do której się zabieram już od kilku tygodni, choć powinnam ją już kończyć.
                • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:25
                  haha, no bo wzetka jest z tego co pamiętam takim okropnym warszawskim ciastkiem
                  z kremem, bleeee
                  :)))a wogóle to jest mi przykro bo ja Ciebie lubię i nawet darowalam Ci blędy i
                  wypaczenia forumowej młodości, a Ty mi od starej baby wkleiłaś.
                  w sumie znowu dostalam za szczerość, zawsze sobie myślę zatkaj sobie Lusi gębę
                  piętą zanim wygłosisz swoją opinię, ale pokusa zawsze bywa silniejsza.
                  • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:38
                    to jest właśnie urok forum - mamy do dyspozycji tylko jakieśtam słowo pisane, w
                    dodatku ograniczone do tematyki forum (no, mniej więcej :)
                    czyli: wierzę, że w realu możesz być Fajna i Młoda :)
                • micaela Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:29
                  >nigdy nie będę fajna, inteligentna

                  to koszmarne nie byc inteligentnym, czyli o ukradzionych demolowi 130 IQ przez
                  sku..ela jednego morderce szuje szmate. opowiesc o zaczarowanych dzieciach,
                  jaka inteligentna dziwczynka mas tu dropsa.
                  • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:32
                    ale demolowi to psychiatrzy ukradli, a ja się boję, że mi depresja ukradnie, a
                    psychiatrzy nic nie pomogą
                    • demole Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:36
                      ja sie zajmowałem z całkowita wyłącznością krytyką leków neuroleptycznych,
                      co w zrysie zrobił rzeznia,

                      obawiam sie ze neuroleptyk wel palnikck wel nik,
                      podstawia sie za ciekawych osobnikow forum ktorzy potem ida do DPSu czy innego
                      domu pomocy,i przejmuje ich role na forum
                    • micaela Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 12:42
                      fajna i inteligentna, czyli cool nastolatki, zmrozone przez organizacje
                      przestepcza rules w budzie a dla uczuciowych grubaskow kocowka w szatni workiem
                      na obuwie.
            • obatala Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 17:34
              kiedy lekarka stwierdziła, że mam CHAD, ja widziałam desperację: "nie odchodź,
              pozostań moim pacjentem, będziesz mnie potrzebować do wypisywania recept do
              końca Twoich dni."

              Wierzę, że CHAD istnieje i dotyczy 1% populacji, nie 20 ani 30.

              Zdiagnozowanie tej choroby jest jak najbardziej w interesie lekarza.

              Chadowcy z tego forum są naprawde mało przekonywający. Depresja, może, owszem.
              Wydaje mi się jednak, że CHAD jest trochę bardziej spektakularny.

              Przyznajmy, że chadowa diagnoza po prostu o wiele lepiej brzmi niż nudnawa depresja.

              Czy większą krzywdę robi pacjentowi wynikający z naddiagnozy stabilizator (sporo
              skutków ubocznych) czy lekka niestabilność nastroju? Ja, przyznaję, nie wiem.
              • aurelia_aurita Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 18:00
                > Chadowcy z tego forum są naprawde mało przekonywający.

                no bo nie czytałaś wpisów grety_30, hihi :)

                a stabilizatory to świństwo. czytałam artykuł jakiegoś dochtora amerykańskiego,
                który twierdzi (wbrew powszechnie obowiązującym trendom), że stabilizatory wcale
                nie działają stabilizująco, a jedynie antymaniakalnie i przepisywanie ich w
                sytuacji, kiedy człowiek nie ma ciężkich manii, jest bezsensowne. i ja się z tym
                zgadzam. zrobiła się jakaś straszna moda na przepisywanie stabilizatorów,
                głównie na zachodzie, ale dociera i do nas. czyżby jakieś firmy farm. miały w
                tym swój interes?
                • aurelia_aurita ps. 29.05.08, 18:37
                  jeszcze tak mi się przypomniało (skoro już powstał tak potężny off topic w tym
                  wątku :)
                  alternatywą do diagnozy chad NIE JEST "nudna depresja" - a choroba
                  jednobiegunowa. bo ogólnie zaburzenia afektywne diagozuje się, kiedy epizody
                  POWRACAJą i są raczej luźno powiązane z wydarzeniami życiowymi. wtedy z dużym
                  prawdopodobieństwem można mówić o zab. afektywnych. a czy będą one jedno- czy
                  dwubiegunowe - tu już granica wcale nie jest taka ostra, jakby się wydawało.
                  lekarz musi długo (=wiele miesięcy) obserwować pacjenta, żeby postawić
                  ostateczną diagnozę.
                  owszem, są konowały, którym wystarczy 1 (słownie: jeden!) epizod depresyjny + b.
                  dobry nastrój pacjenta po wyleczeniu, żeby radośnie zdiagnozować chad i wlepić
                  kolejne leki. ale wbrew pozorom nie jest ich aż tak wielu. (choć na różnych
                  forach wypowiadają się "ofiary" takich lekarzy - pamiętam, że jedna dziewczyna
                  miała zdiagnozowany chad, kiedy po swoim pierwszym (!) epizodzie depresji wpadła
                  w świetny nastrój, przy czym nie miała nawet kłopotów ze snem... i nie przeczę,
                  że takie idiotyczne diagnozy się zdarzają).

                  a na moim własnym przykładzie - wstępna diagnoza brzmiała: cyklotymia. mimo że
                  nie wspominałam o swoich stanach hipomaniakalnych, ale sory - pewne rzeczy po
                  pacjencie w i d a ć. po kilku m-cach lekarka była już pewna, że to zab.
                  nastroju, ale po 1. nie straszy mnie żadnym chad-em (istnieje tylko MOżLIWOść że
                  mogę go mieć) a po 2. nie zmusza mnie do brania stabilizatorów, zwłaszcza, że
                  ich nie chcę. no i mam nadzieję, że to tylko cyklotymia a nie chad.
                • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 21:24
                  > no bo nie czytałaś wpisów grety_30, hihi :)

                  Ty ją czytałaś, ja u niej nocowałam, zupełnie normalna fajna ciepła, spokojna
                  kobitka.
                  moim zdaniem czuła się w swojej skórze daleko lepiej niż ja.
      • tristezza Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 13:25
        a dlaczego Ty Lucy zakladasz, ze dobra forma intelektualna jest
        raczej wazna ze wzgledu na innych niz na samego siebie??

        spowolnienie myslowe w depresji, trudnosci z koncentracja, zero w
        miare inteligentnych przemyslen, to wszystko mi okropnie przeszkadza
        i do reszty obniza depresyjna samoocene

        swietnie autorke watku rozumiem
        • micaela Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 13:29
          bo pojawil sie motyw wzroku

          kolezanka napisala : "nie chce zeby zobaczyli"

          patrzenie dotyczy narcyzow korzy chca byc widziani i fobikow ktorzy boja sie byc
          widziani, czyli narcyzow z korzeniem do gory.
          • pillow7 Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 22:41
            > patrzenie dotyczy narcyzow korzy chca byc widziani i fobikow ktorzy boja sie by
            > c
            > widziani, czyli narcyzow z korzeniem do gory.
            >

            Kolejna błyskotliwa uwaga :P

            A jak nie można juz niczego wymyślić i nic się już nie implikuje to ten brak
            bardzo dotkliwy bywa.
            Czego oczywiscie nie życze,chociaz przez autopsje to najlepsze i najgłębsze poznanie
            • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 30.05.08, 09:18
              a co Ci się w tej wypowiedzi niepodoba, moim zdaniem w zasadzie nic dodać nic ująć.
              Można co prawda bułkę przez bibułkę poowijac w mądralinskie teksty, ale w środku
              tej kapusty nadal będzie głąb.
              • pillow7 Re: Spowolnienie myślenia 30.05.08, 14:59
                właśnie bardzo mnie się podoba :P i przez zazdrość to wszystko

                napisałabym,że genialne, ale mi przez palce nie przejdzie :D
        • lucyna_n Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 21:25
          ja nic nie zakladam, w każdym razie nie w tym wątku
          autorka sama wyrazila obawę przed tym że nie chce żeby "inni to widzieli"
    • quicki Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 14:22
      OO, jak długi wątek.Przeczytam go potem.
      Ja tak mam jak piszesz.Bardzo tak mam.Niby nie jestem zdołowana aż tak jak to
      już kiedyś bywało, ani aż taka smutna.Ale otępienie i niezborność myślowa sięga
      zenitu .Nigdy wcześniej tak się nie czułam.Nawet mówię w zwolnionym
      tempie.Przestałam czytać cokolwiek poza forumami bo nie mogę się skupić na
      dłużej, prawie nie oglądam filmów.Nie potrafię mojemu podstawówkowemu dziecku
      pomóc przy lekcjach, ani sensownie porozmawiać z przyjaciółką.Czasami nie
      potrafię nawet na tyle zebrać myśli żeby wiedzieć o co w ogóle mi chodzi.
      Czuję się jak zombi.Właśnie teraz pisząc to tak się czuję i ten post jest
      szczytem mojej inteligencji( z trudem przypomniałam sobie to słowo).Wcześniej
      tak nigdy nie miałam.I nie sądzę też żebym miałaChAD.Myślę że to inna strona
      depresji, bo" brak sensu" wciąż wybija się na pierwszy plan.
      • iso1 Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 14:33
        Potwierdzam że w depresji są ogromne kłopoty z pamięcią, koncentracją i ogólnie
        myśleniem. Jak sobie przypomnę ten okres to aż mi się słabo robi. Teraz kiedy
        już wychodzę z tego wszystko wraca do normy.
        Czego wszystkim życzę
      • pillow7 Re: Spowolnienie myślenia 29.05.08, 22:51
        quicki napisała:
        Nigdy wcześniej tak się nie czułam.Nawet mówię w zwolnionym
        > tempie.Przestałam czytać cokolwiek poza forumami bo nie mogę się skupić na
        > dłużej, prawie nie oglądam filmów.Nie potrafię mojemu podstawówkowemu dziecku
        > pomóc przy lekcjach, ani sensownie porozmawiać z przyjaciółką.Czasami nie
        > potrafię nawet na tyle zebrać myśli żeby wiedzieć o co w ogóle mi chodzi.
        > Czuję się jak zombi.Właśnie teraz pisząc to tak się czuję i ten post jest
        > szczytem mojej inteligencji( z trudem przypomniałam sobie to słowo).Wcześniej
        > tak nigdy nie miałam.

        Mam tak samo , ale to chyba słaba pociecha.
        Lęk jest we mnie ,że w tym otępieniu przepadnę w zewnętrzu.
        No i czasem widzę ile mnie omija z tego powodu.
        To nie jest dokladnie to co chce wyrazić :(
        I nieustanne wrażenie budyniowatości myślenia.
        Plus taki,że mam gdzieś złośliwości na temat mojej kondycji intelektualnej-
        olewka :P
    • mskaiq Re: Spowolnienie myślenia 30.05.08, 12:09
      Depreja przynosi spowolnienie, zmeczenie, zniechecenie, itp. Kiedy
      chcesz myslec blyskotliwie Twoje mysli i uczucia musza byc wolne od
      negatywnosci.
      Negatywnosc, czy to sa mysli czy uczucia nie pozwalaja sie skupic i
      tworzyc. Kiedy jestes w dobrym nastroju, czujesz sie dobrze,
      bezpiecznie wtedy percepcja umyslowa sie zmienia ale trwa tylko tak
      dlugo jak dlugo jestesmy wstanie zachowac pozytywnosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka