22.06.08, 21:57
"Posiadać moc zmieniającą nastawienie do tego, co koszmarne" -
wymyśliła dziś takie zdanie J.
i dobrze
przedtem napisała : "Nic nie zmieni się na świecie, będzie tylko o
jedno samobójstwo więcej" - to brzmialo gorzej
zważywszy, że już raz, tak, jak ja, najadła się tabletek i nie
umarła za to pokancerowała sobie zdrowie fizyczne - rozwaliła
wątrobę.
- Taką moc, to i ja chciałabym mieć - powiedziałam jej.
no wlaśnie
chciałabym
Obserwuj wątek
    • micaela Re: moc 22.06.08, 23:00
      ja bym chcial zeby moje zycie zniklo. zebym nie muszal sam go konczyc.
      • ex.post Re: moc 22.06.08, 23:08
        czyli w kilku miastach polski
        ludzie modlą się o to samo

        przepraszam, nikt się nie modli
    • zoltanek Re: moc 22.06.08, 23:46
      myśle, że każdy posiada taką moc
      mam wrażenie aidko, że wasze (+ J) podejście do życia to czysty fetysz. nie mam
      nic przeciwko, nawet mnie to pociąga. niesmacznie robi się dopiero, gdy to całe
      gó.. wyciągasz na forum. po ch..?
    • mskaiq Re: moc 23.06.08, 04:52
      Niestety mozna zmienic nastawienie do tego co koszmarne ale wtedy
      sami stajemy sie koszmarni.
      Nie trzeba zadnej mocy, wystarczy pozbawiac siebie wszystkiego co
      piekne, cieszyc sie kiedy komus cos sie nie uda, nienawidziec ludzi
      i wszystkiego co jest wokol, zamieniac wszystko co jest pozytywne w
      negatywne.
      Wtedy stajemy sie zlem i sa tacy ludzie Aidko. Nigdy nie poszedlbym
      taka droga, chociaz jest takim samym wyborem jak przeciwna do niej
      milosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aidka Re: moc 23.06.08, 11:09
        mskaiq napisał:

        > Niestety mozna zmienic nastawienie do tego co koszmarne ale wtedy
        > sami stajemy sie koszmarni.
        /.../

        zgodnie z tym, co mówisz, jeśli, będę miała moc, siłę, by zmienić
        nastawienie np. do glist i pająków, których się koszmarnie brzydzę i
        w wyniku tej zmiany przestanę się ich brzydzić, to wtedy stanę się
        koszmarna ?
        czasami mnie powalasz na łopatki, mskaiq...
        uściski
        a.
        • mskaiq Re: moc 23.06.08, 12:35
          Nie pisalem o glistach i pajakach. Pisalem o koszmarnych myslach.
          Dla mnie pajaki i wszystko co zyje nie jest koszmarne, jest inne.
          Glisty i pajaki staje sie koszmarne pod wplywem naszego strachu i
          negatywnych wyobrazen.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • aidka Re: moc 23.06.08, 12:52
            mskaiq napisał:

            > Nie pisalem o glistach i pajakach.

            Na Boga - podałam tylko przykład.

            Pisalem o koszmarnych myslach.

            Myśli dotyczące obrzydzenia do przykładowych glist i pająków też
            mogą być koszmarne. Myśli o strachu przed brakiem środków do życia
            również mogą być koszmarne. Czemu uważasz, że, jeśli zmienię
            nastawienie do koszmarów, to też stanę się koszmarna ?

            > Dla mnie pajaki i wszystko co zyje nie jest koszmarne, jest inne.

            Nie mówiłam o Tobie. Mówiłam o sobie.

            > Glisty i pajaki staje sie koszmarne pod wplywem naszego strachu i
            > negatywnych wyobrazen.

            No to czemu uważasz, że, gdy zmienię nastawienie, to też będę
            koszmarna ?!

            > Serdeczne pozdrowienia.
            uściski
            a.
            • demole Re: moc 23.06.08, 12:58
              oczywiscie aidka

              program do badania sprzetu,
              w razie czego -skrocic i wyrzucic ??
              • demole Re: moc 23.06.08, 13:01
                "jestem zydem i pedalem ale za to mam piekne cialo"
          • rain.dog Re: moc 23.06.08, 13:06

            mskaiq napisał:

            > Nie pisalem o glistach i pajakach. Pisalem o koszmarnych myslach.


            Serdeczne pozdrowienia od cioci Helenki
    • mskaiq Re: moc 23.06.08, 13:40
      Aidka napisala
      >Myśli dotyczące obrzydzenia do przykładowych glist i pająków też
      >mogą być koszmarne. Myśli o strachu przed brakiem środków do życia
      >również mogą być koszmarne. Czemu uważasz, że, jeśli zmienię
      >nastawienie do koszmarów, to też stanę się koszmarna ?
      Mysli Aidko decyduja jacy jestesmy, jesli sa koszmarne wtedy sami
      stajemy sie dla siebie koszmarem bo koszmarne mysli zmieniaja
      wszystko w koszmar. Podobnie sie dzieje z myslami w ktorych jest
      milosc, te mysli zmieniaja wszystko w piekno, sens i wybaczenie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aidka Re: moc 23.06.08, 14:00
        mskaiq napisał:
        > Mysli Aidko decyduja jacy jestesmy, jesli sa koszmarne wtedy sami
        > stajemy sie dla siebie koszmarem bo koszmarne mysli zmieniaja
        > wszystko w koszmar. Podobnie sie dzieje z myslami w ktorych jest
        > milosc, te mysli zmieniaja wszystko w piekno, sens i wybaczenie.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        Najpierw napisałeś o tym, że jeśli zmieni się nastawienie do
        koszmaru, to samemu stanie się koszmarnym.
        Pytałam Cię czemu tak uważasz, czemu miałabym być koszmarna
        zmieniając nastawienie, np. do koszmarnych lęków czy strachu. Nie
        odpowiedziałeś.
        Teraz piszesz, że przez koszmarne myśli sami stajemy się koszmarem.
        No to dlaczego źle jest, wg Ciebie, posiąść siłę, która pozwoli na
        zmianę nastawienia do koszmarnego otoczenia, a tym samym, pozbycia
        się koszmarnych myśli ?



        • mskaiq Re: moc 24.06.08, 04:38
          Aidka napisala
          > No to dlaczego źle jest, wg Ciebie, posiąść siłę, która pozwoli na
          > zmianę nastawienia do koszmarnego otoczenia, a tym samym, pozbycia
          > się koszmarnych myśli ?
          Jedyna sila jest milosc, zrozumienie ze koszmarne otoczenie jest
          takie dlatego ze cierpi, ze nie potrafi sie cieszyc, ze dominuje w
          nim zlosc, zal, strach. Gdyby ludzie potrafili pozbyc sie tego
          koszmaru z ktorym zyja pozbyliby sie koszmnarnych mysli, na ich
          miejsce pojawilaby sie milosc, zrozumienie, wybaczenie, wiara w to
          ze sie nie zginie, itp.
          Serdeczne pozdrowienia.
          Mysle ze jedyna sila
          • aidka Re: moc 24.06.08, 11:23

            > Jedyna sila jest milosc, zrozumienie ze koszmarne otoczenie jest
            > takie dlatego ze cierpi, ze nie potrafi sie cieszyc, ze dominuje w
            > nim zlosc, zal, strach. /.../

            Oj, oj....
            niekonsekwencja...
            przecież to o czym piszesz wyżej jest tym samym, co ja powiedziałam
            na początku - zrozumienie jest zmianą nastawienia do rzeczy
            uważanych za koszmarne
            Ty jednak uznałeś przedtem, że taka zmiana uczyni mnie koszmarną -
            czyli, w domysle, zmiana nastawienia jest zła
            teraz piszesz co innego
            no i ta siła o której wspominasz
            wszak to jest to samo, co ja powiedziałam, tyle, że siłę określiłam
            jako moc
            bez obrazy, ale
            mam wrażenie, że czasem usiłujesz na siłę prezentować inny pogląd,
            który tak naprawdę jest tożsamy z prezentowanym przez Twego rozmówcę
            no i nie masz w zwyczaju przyznawania się tego, że coś źle
            zrozumiałeś czy sformułowałeś
            uściski
            a.
            • mskaiq Re: moc 24.06.08, 12:50
              Napisalas Aidko takie zdanie
              "Posiadać moc zmieniającą nastawienie do tego, co koszmarne".
              Mozna zmienic nastawienie w na dwa sposoby. Pierwszy to akceptacja
              koszmaru, a drugi to pozbywamie sie jego, wybor milosci.
              Nie napisalas w jaki sposb chcesz zmienic nastawienie do koszmaru.
              Do tej pory nie akceptowalas koszmaru, wiec kiedy piszesz ze
              chcialabys zmienic do niego nastawienie to znaczy ze chcesz go
              zaakceptowac. Dlatego otrzymalas odpowiedz co oznacza jego
              akceptacja.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • aidka Re: moc 24.06.08, 13:06
                > Napisalas Aidko takie zdanie
                > "Posiadać moc zmieniającą nastawienie do tego, co koszmarne".
                > Mozna zmienic nastawienie w na dwa sposoby. Pierwszy to akceptacja
                > koszmaru, a drugi to pozbywamie sie jego, wybor milosci.

                Można go też nie akceptować, a jednocześnie nie posiadać mocy do
                pozbycia się koszmaru.

                > Nie napisalas w jaki sposób chcesz zmienic nastawienie do
                koszmaru.-

                Gdybym umiała to zmienić, to bym zmieniła. Nie mam w sobie guzika,
                który po naciśnięciu sprawi, że to, co mnie boli, boleć przestanie.

                > Do tej pory nie akceptowalas koszmaru, wiec kiedy piszesz ze
                > chcialabys zmienic do niego nastawienie to znaczy ze chcesz go
                > zaakceptowac.

                Nieprawda. To znaczy tylko tyle, że nie akceptując go, jednocześnie
                nie mogę sprawić, by przestał mnie ranić.

                uściski
                a.
                • mskaiq Re: moc 24.06.08, 13:58
                  Aidka napisala
                  > Gdybym umiała to zmienić, to bym zmieniła. Nie mam w sobie guzika,
                  > który po naciśnięciu sprawi, że to, co mnie boli, boleć przestanie
                  Kiedy przezywasz krzywdy ktorej doznalas to boli bo pojawia sie zal
                  i wtedy cierpisz. Kiedy wybaczysz wtedy przestajesz cierpiec, nie ma
                  wiecej bolu.
                  Trzeba nauczyc sie kontrolowac zal, bardzo czesto bywa on silniejszy
                  od nas. Kiedys mialem z nim problemy rowniez, byl silniejszy ode
                  mnie i przynosil wiele bolu, podnosil cierpienia do granic
                  wytrzymalosci.
                  Cwiczenia fizyczne pomogly obnizyc sile zalu tak ze bylem w stanie
                  nad nim zapanowac i moglem sie go pozbywac. Nawet cwiczac pozbywanie
                  sie zalu wymaga wiele wysilku ale jest mozliwe pozbycie sie jego. Z
                  czasem pozbywac sie zalu przychodzi coraz latwiej w koncu
                  odzyskujesz pelna kontrole zalem.
                  Serdeczne pozdrowienia.




                  • beatrix-kiddo Re: moc 24.06.08, 14:12
                    mskaiq napisał:


                    > Trzeba nauczyc sie kontrolowac zal, bardzo czesto bywa on silniejszy
                    > od nas. Kiedys mialem z nim problemy rowniez, byl silniejszy ode
                    > mnie i przynosil wiele bolu, podnosil cierpienia do granic
                    > wytrzymalosci.
                    > Cwiczenia fizyczne pomogly obnizyc sile zalu tak ze bylem w stanie
                    > nad nim zapanowac i moglem sie go pozbywac. Nawet cwiczac pozbywanie
                    > sie zalu wymaga wiele wysilku ale jest mozliwe pozbycie sie jego. Z
                    > czasem pozbywac sie zalu przychodzi coraz latwiej w koncu
                    > odzyskujesz pelna kontrole zalem.

                    A ciekawe dlaczego tym razem nie wkleiłeś swojego ulubionego tekstu, wklejanego
                    już setki razy:
                    __
                    Zawsze powtarzam sobie i innym ze nie istnieje krzywda ktora moglaby
                    wywolac we mnie zal, wiem ze moj zal jest wiekszym zlem niz krzywda.
                    Kiedy to zrozumialem przestalem sie bac krzywdy, to moj zal kreuje
                    krzywde, podnosi ja do rozmiarow trudnych do zniesienia.
                    ___

                    Czyżby wirus wykasował Ci biblioteczkę gotowych tekstów i nie dało się robić
                    CTRL-C CTRL-V?

                    Pozdrowienia od cioci Helenki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka