nadja
01.10.03, 18:11
brak mi juz sil. Czuje sie gorzej i gorzej. Przez ostatnich
kilka dni odstawialam Aurorix i Fluanxol na rzecz Asentry.
Wczoraj przezylam koszmar - moglam tylko lezec i plakac, a raczej
wyc, mowic, ze nie wierze, ze nie moge juz wierzyc, ze nie bedzie
nigdy dobrze... Ze nie moge juz czekac,bo nie mam na co czekac...
to nie nastapi...po wszystkim cala sie trzeslam i nie pamietalam,
gdzie jestem. Obok mnie byl moj narzeczony, ktory probowal mnie uspokoic.
Pytalam tylko, gdzie jest moja mama, choc przeciez wiem, ze jest
we Wroclawiu. Polknelam Xanax, polozylam sie i znow plakalam.
Po jakims czasie na pol godziny usnelam. Kiedy sie obudzilam,
nie bylam w stanie ruszyc ani noga, ani reka... nic...bezruch...
uslyszalam od kogos, ze wygladam jak trup. Dzis rano sytuacja niemalze
sie powtorzyla. Nie moge zmusic sie do niczego. Jestem przerazona.
Dzis 1 pazdziernika, poczatek zajec na studiach. CO robic...
kiedy jedyne na co mam ochote to koniec...
n