xxxxx5210
08.08.08, 12:28
Poradźcie mi proszę...
Zauroczyłam się w osobie chorej na depresje (bierze leki, ale i tak
jest w kiepskim nastroju), nie przeszkadza mi jej stan, a wręcz
czuję, że mogłabym w jakiś sposób przyczynić się do jej
wyzdrowienia. Mój problem polega na ty, że mimo iż wiem, że ta osoba
jest w jakiś sposób mną zainteresowana, (przynajmniej odczuwam to
będąc w jej towarzystwie, a także znajomi mi o tym mówią) jest
bardzo bierna. Odczuwam to tak, jakby jej się nie chciało robić
pewnych kroków w kierunku spotkania się ze mną. Tylko nie wiem na
ile to jest dyktowane przez depresję.
Prosze powiedzcie mi, czy mam naciskac na spotkanie, czy w depresji
człowiek może się w kimś zauroczyć, a jeżeli się zauroczy, to czy
będzie mu się chciało podejmować pewne kroki. Czy ja mam wszystko
przejąc w swoje ręce.