09.08.08, 01:47
Mam duży problem. Wiem, że niektórym może sie to wydać śmieszne,
część może uznać to za żart. Niestety nie żartuje.
Od pewnego czasu boje się zostawać sama w domu. Szczególnie
wieczorami, kiedy jest ciemno i nie widze tego co jest za szybami
okien. Zaczynam miec jakieś cholerne zwidy i moj słuch wyostrza sie
do tego stopnia, że na każdy najmniejszy dzwięk reaguje jak na 'buu'
wykrzyknięte za plecami. Kiedy mój partner śpi i jest ciemno w
mieszkaniu boje się isc do łazienki. Kiedy leże w lozku boje sie
odwrócic na drugi bok, cały czas mam głowe przyciśnieta poduszka
zeby nic nie słyszec, boje sie otworzyc oczy, poruszyc, nigdy nie
pozwalam zeby jakas czesc mojego ciala wystawała spod kołry. Myjąc
twarz (mam wtedy zamkniete oczy) mam nieodparte wrażenie ze ktos sie
we mnie wpatruje. Wciąż zauważam coś kątem oka, a kiedy spojrze w
tamta stronę, nic tam nie ma. Cały czas myśle o tym ze ktos jest u
mnie na balkonie i tylko patrzy zeby wejsc do mieszkania i zrobic mi
krzywde. Kiedy wracam do domu i jest ciemno jestem wręcz pewna ze
ktos za mna idzie...
Nie boje sie, że ktoś mnie zabije, tylko, że bedzie sie pastwił,
wypruje mi flaki a ja nadal bede żyla, przez wiele godzin i nie bede
mogła umrzec. Albo ze cos/ktoś mnie zje:/ to moze sie wydac zabawne
ale ja przezywam tortury kiedy zostaje sama w domu. Zamykam sie na
klucz w pokoju i chowam pod kołdrą, chcialabym w takich chwilach
zniknąć.
Wiem ze takie rzeczy przezywaja dzieci. Pamiętam, że jak byłam
dzieckiem też to mialam, ale dawno temu minęło...
Obserwuj wątek
    • nienill Re: koszmar 09.08.08, 01:58
      terapia
      terapia
      terapia
      lub przynajmniej kilka(nascie) spotkań z psychologiem

      jesli jest naprawde źle to tabletki, moze nawet uspokajacze



      trzymaj sie cieplo.
      to nieprzyjemne, ale uleczalne
      • lousalome88 Re: koszmar 09.08.08, 02:05
        uważasz, że jest aż tak źle?
        • nienill Re: koszmar 09.08.08, 02:12
          co masz na mysli mowiaz "az tak"?

          na oddzial zamkniety cie przeciez nie odeslalam

          • lousalome88 Re: koszmar 09.08.08, 02:17
            lekarstwa mnie przerażaja
            chodzilam kiedys po psychologa, ale z zupelnie innego powodu (wtedy
            nie mialam tego problemu) i z autopsji wiem ze to nie dziala (chyba
            ze psycholog zły, chociaz mialam wrazenie ze babka bardzo
            zaangażowała się w moja sprawę)
            • nienill Re: koszmar 09.08.08, 02:27
              lousalome88 napisała:

              > lekarstwa mnie przerażaja
              bardziej niz te noce?

              poczytaj sobie o nich to moze ci przejdzie.jak nie chcesz to nikt ci
              ich do geby nie wcisnie. to ma byc pomoc dla ciebie ("ulga w
              cierpieniu"), a nie dodatkowe obciazenie.

              > chodzilam kiedys po psychologa, ale z zupelnie innego powodu
              (wtedy
              > nie mialam tego problemu) i z autopsji wiem ze to nie dziala
              a ja z pierwszej reki znam podobny, ale jeszcze gorszy przypadek od
              twojego - i troche lekow oraz ilestam spotkan z psychologiem
              rozwiazalo problem

              chociaz mialam wrazenie ze babka bardzo
              > zaangażowała się w moja sprawę)
              dobre checi to ja tez miewam i mocno zaangazowac sie potrafie, a
              jakos terapeuty/psychologa ze mnie nie bedzie
              • lousalome88 Re: koszmar 09.08.08, 02:32
                boje sie ze jak zaczne przyjmowac leki i po jakims czasie przestane
                to bedzie mi sie bardzo cieżko pozbierac i nie ogarne bez leków az w
                koncu sie uzaleznie
                • nienill Re: koszmar 09.08.08, 02:41

                  po pierwsze (raz jeszcze): nikt cie do brania lekow nie zmusi.
                  po drugie: twoje obawy sa raczej przesadzone i najprawdopodobnie
                  wynikaja z niewiedzy i tego, ze ten temat jest ci zupelnie obcy


                  poczytaj o sobie o lekach. bylo mase watkow tutaj i na Depresji-tej
                  publicznej i prywatnej nerwicowej
    • w.oparach.absurdu Re: koszmar 09.08.08, 12:47
      Poszukaj dobrego sprawdzonego terapeuty w swoim mieście. Na depresji jest wątek o polecanych lekarzach i psychologach.
      Moim zdaniem bez terapii będzie ciężko... tylko będziesz się męczyć dalej.

      A stało się konkretnego, że wróciły takie reakcje z dzieciństwa?
      • lousalome88 Re: koszmar 09.08.08, 23:25
        Myślę, ze nie jest to 'powrót koszmaru z dzieciństwa', po prostu
        wiem, że to 'norma' u dzieci.
        • nienill Re: koszmar 09.08.08, 23:41
          i co w koncu masz zamiar z tym zrobic?
          • lousalome88 Re: koszmar 10.08.08, 02:01
            jak wróce do polski to pewnie pojde do lekarza
            • nienill Re: koszmar 10.08.08, 02:20
              zuch dziewczyna


              i moze nie do lekacza (czyli psychiatry), tylko najpierw lepiej do
              psychologa.
              jesli uzna, ze leki moga byc ci potrzebne i pomocne, to wtedy
              psycholog odesle cie do psychiatry
    • jeremyfox Re: koszmar 09.08.08, 18:08
      zadzwon do ghost busters, niech przyjada i sprawdza, czy czasem jakiegos
      swinstwa nie masz w domu. sa jednak dosyc drodzy, i jakby cie nie bylo stac, to
      polecam w takim razie puscic w domu ich muze wizytowke.

      www.youtube.com/watch?v=BMPcuZZgmtE&feature=related
      wystarczy na male duszki, a te wieksze moga zaczac sie bac.
      • lousalome88 Re: koszmar 09.08.08, 23:12
        gratuluje poczucia humoru

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka