lousalome88
09.08.08, 01:47
Mam duży problem. Wiem, że niektórym może sie to wydać śmieszne,
część może uznać to za żart. Niestety nie żartuje.
Od pewnego czasu boje się zostawać sama w domu. Szczególnie
wieczorami, kiedy jest ciemno i nie widze tego co jest za szybami
okien. Zaczynam miec jakieś cholerne zwidy i moj słuch wyostrza sie
do tego stopnia, że na każdy najmniejszy dzwięk reaguje jak na 'buu'
wykrzyknięte za plecami. Kiedy mój partner śpi i jest ciemno w
mieszkaniu boje się isc do łazienki. Kiedy leże w lozku boje sie
odwrócic na drugi bok, cały czas mam głowe przyciśnieta poduszka
zeby nic nie słyszec, boje sie otworzyc oczy, poruszyc, nigdy nie
pozwalam zeby jakas czesc mojego ciala wystawała spod kołry. Myjąc
twarz (mam wtedy zamkniete oczy) mam nieodparte wrażenie ze ktos sie
we mnie wpatruje. Wciąż zauważam coś kątem oka, a kiedy spojrze w
tamta stronę, nic tam nie ma. Cały czas myśle o tym ze ktos jest u
mnie na balkonie i tylko patrzy zeby wejsc do mieszkania i zrobic mi
krzywde. Kiedy wracam do domu i jest ciemno jestem wręcz pewna ze
ktos za mna idzie...
Nie boje sie, że ktoś mnie zabije, tylko, że bedzie sie pastwił,
wypruje mi flaki a ja nadal bede żyla, przez wiele godzin i nie bede
mogła umrzec. Albo ze cos/ktoś mnie zje:/ to moze sie wydac zabawne
ale ja przezywam tortury kiedy zostaje sama w domu. Zamykam sie na
klucz w pokoju i chowam pod kołdrą, chcialabym w takich chwilach
zniknąć.
Wiem ze takie rzeczy przezywaja dzieci. Pamiętam, że jak byłam
dzieckiem też to mialam, ale dawno temu minęło...