21.08.08, 12:36
Byłem 1 raz na kursie i tak-fajni ludzie,wszyscy szukalismy lokalu bo nie
mogliśmy znaleźć,wcale się nie bałem,nie dostałem paniki,rozmawiałem z nimi
sam z siebie podszedłem przedstawić się:) jest super-nowoczesny sprzęt,extra
lokum,bardzo fajnie i dobry dojazd nawet-fakt że w centrum ale już się nie boję:)
1 raz nie dostałem ataku paniki i chcę chodzić-jestem z siebie dumny a to
świadczy że się wyleczyłem no i teraz nie boję się ludzi i pytam się jak
czegoś nie wiem a nie jak kiedyś-cicha myszka:) Odzyskałem sprawność,choroba
poszła się walić a do tego jak jestem na kursie to mi płacą z urzędu + po
kursie idę do pracy:) nowy etap życia uważam za otwarty:)
Obserwuj wątek
    • only_isabelle Re: Kurs:) 21.08.08, 12:37
      gratulacje :=) a co to za kurs?
      • prawdziwy_suchot Re: Kurs:) 21.08.08, 12:39
        komputerowy zaawansowany europejski;d
        • only_isabelle Re: Kurs:) 21.08.08, 12:40
          tylko tam nie forumuj ;p
          • prawdziwy_suchot Re: Kurs:) 21.08.08, 12:41
            nie no co Ty-forum a życie realne to co innego:) zresztą ja wszystkich lubię bez
            wyjątków:)
            • only_isabelle Re: Kurs:) 21.08.08, 12:46
              żartowałam, zresztą jak ja przy robocie jestem, to wciąż mnie korci, żeby googla
              zapuścić
              • prawdziwy_suchot Re: Kurs:) 21.08.08, 12:48
                a mnie własnie nie-w życiu na obcym kompie nie chcę przeglądać niczego;d tak już
                mam;d
                • only_isabelle Re: Kurs:) 21.08.08, 12:50
                  ale ja jestem na swoim kompie :=)
                  • prawdziwy_suchot Re: Kurs:) 21.08.08, 12:55
                    ahaaa;d
                    • aidka Re: Kurs:) 21.08.08, 13:13
                      naprawdę mnie ucieszyłeś. /matko święta - to ja jeszcze umiem się
                      cieszyć?!/
                      fajnie i miło, ze względu na Ciebie, a także...na mnie.
                      Tobie jest fajnie, to , może, i mnie się uda.
                      zgodziłam się w przyszłym tygodniu pojechać z kimś tam do Kazimierza.
                      boję się, jak diabli, ale też nie będę chciała być nieśmiałą myszką.
                      • prawdziwy_suchot Re: Kurs:) 21.08.08, 13:29
                        a myślisz że się nie bałem? też na początku nim dotarłem się denerrwowałem
                        trochę-każdy się denerwuje-to normalne-jedni więcej drudzy mniej i wcale nie
                        musi to oznaczać zaraz choroby-zobaczysz że Ci się uda-na początku zawsze jest
                        dziwnie ale potem będziesz zadowolona bardzo.tak będzie
                        • prawdziwy_suchot Re: Kurs:) 21.08.08, 13:30
                          tak jak w piosence Anny Jantar-Najtrudniejszy pierwszy krok
                          • aidka Re: Kurs:) 21.08.08, 14:04
                            ale wiesz...ja prawie z chaty nie wychodziłam tyle czasu.
                            jak już, to na spotkanie z pzryjaciólką, która też chora, więc
                            rozumie.
                            gdy raz się spotkałyśmy i mnie panika dopadła, to się nie wstydziłam
                            powiedzieć.
                            a tu... - facet nie wie. od dwóch lat subtelnie sugeruje spotkanie,
                            a ja - "nie".
                            mam, może naiwne, wrażenie, że go zainteresowałam jako przyjaciel
                            ewentualny, a nie baba do wyra.
                            na dodatek wyjazd ma być za tydzień dopiero, a ja już, od chwili,
                            gdy się zgodziłam, denerwuję się neurotycznie obmyślając wszelkie
                            możliwe scenariusze.
                            • prawdziwy_suchot Re: Kurs:) 21.08.08, 14:07
                              Też tak miałem-znam to w dodatku u mnie występowała już przed spotkaniem
                              gorączka,nudności,bóle brzucha,biegunka,bóle głowy i poczucie rozbicia.Jedyne
                              wyjście to po prostu zacząć się spotykać i wychodzić z domu.O ile na początku
                              będzie źle to potem zrobi się lajtowo i przejdzie-taka terapia niby:) Trzymam kciuki
    • lucyna_n Re: Kurs:) 21.08.08, 14:17
      bać się to nie grzech, byleby się bać ale jednak zrobić, nie poddawać się, to
      ważne. Cieszę się że zrobileś dobry początek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka