Dodaj do ulubionych

Nowe leki i powrót do samotności

27.08.08, 19:37
Dostałam Asertin i Sulpiryd. Kolejna zmiana leków, ale tym razem po dłuższym braniu Seroxatu. Bez rezultatów.
Poza tym definitywnie rozstałam się z chłopakiem, tydzień się nie odzywa a ja snuję się po kątach i jem:/
Obserwuj wątek
    • only_isabelle Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 19:45
      dłuższe branie, to znaczy ile czasu?
      • czekolada_z_orzechami Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 19:47
        jakieś 7 m-cy o ile się nie mylę
    • czekolada_z_orzechami Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 19:56
      Czuję się jak idiotka.
      • only_isabelle Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 19:59
        ja też ;/
    • czekolada_z_orzechami Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 20:09
      I tak sobie postanowiłam że nie wejdę w żaden związek póki nie uporządkuję spraw psychiczno emocjonalnych.
      Pewnie całe życie będę sama:|
    • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 20:23
      skąd bierzesz kasę na to jedzenie, ja jak dzisiaj poszlam do sklepu po zakupy to
      się omal nie poryczalam, bo już nei wiem jak ja mam to dziecko odchować. Drogie
      to wszystko tak okropnie jest.
      • czekolada_z_orzechami Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 20:28
        Wpierdzielam co jest w domu:-(
        • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 20:36
          ktoś robi za duże zakupy..
          ale wiesz co jak mieszkalam ze starymi to też tak było, zawsze w domu bylo
          żarcie i słodycze, załatwilam się tym jedzeniem w liceum, w kryzysowych kilku
          miesiącach potrafilam przytyć kilkanaście kilogramów . Właściwie teraz wiem że
          to bylo kompulsywne, wtedy po prostu czulam że jedzenie mnie uspokaja i nie
          mogłam się opanować, zwlaszcza słodycze byly klęską. Teraz jakoś już jedzei nie,
          ale za to inne problemy, jedno zastąpiło drugie. Jakoś tak pokręciło się, ale i
          tak uważam że dobrze zrobilam wyprowadzając się, bo nie wiem co by ze mnie
          zostalo gdybym tam mieszkała dłużej. Chociaż naprawdę ywprowadzalam się prawie
          pod most i z 100 000 w kieszeni (na nowe pieniądze 10 zeta:), i warto było, ten
          etap kiedy byłam naprawdę samodzielna byl jedynym etapem prawdziwej remisji i
          niezlego zdrowia jedyne co mnei dopadło to 3 dniowe przeziębienie, chociaż nie
          ukrywam że tudny i że BARDZO bylam z początku przerażona. Fakt musialam
          zrrezygnować z dziennych studiów i przejść na zaoczne, ale i tak, to była
          mniejsza strata niż totalna rozwałka. Dobrze wspominam te kilka lat po
          wyprowadzce, naprawdę dobrze.
          • czekolada_z_orzechami Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 20:52
            Dzięki Lucy.
            Mnie się też wydaje że w domu to jakoś inaczej, źle. nie wiem sama. Trochę się pokiereszowałam przypuszczeniami i szukaniem powodu zaburzeń jedzenia.
            Ale i tak z terapii wiem, ze nikt tego we mnie nie wpycha tylko sama jem więc moja wina.
            • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 21:00
              winy nie ma, jest po prostu taki sposób radzenia sobie z problemem, niszczy Cię
              więc nie jest dobry.
              Pracuj nad tym , nie poddawaj się, każdy dzień to nowa szansa że się uda zrobić
              krok w dobrą stronę. Wierzę że Ci się uda, że w końcu "zaskoczysz"
              • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 21:06
                lucyna_n napisała:

                > winy nie ma, jest po prostu taki sposób radzenia sobie z
                problemem, niszczy Cię
                > więc nie jest dobry.
                hehe
                jest dobry :)
                nawet bardzo

                od reki cale napiecie odchodzi


                > Pracuj nad tym , nie poddawaj się, każdy dzień to nowa szansa że
                się uda zrobić
                > krok w dobrą stronę.
                jesli moge napisac cos od siebie, to tyle, ze ja jakos specjalnie
                nie "pracowalam"
                od samego poczatku staralam sie walczyc z napadami ale zawsze g**no
                to dawalo.

                to, ze ostatnio jest lepiej (dobrze?) wynika wlasciwie tylko z
                terapii i innego podejscia do niektorych spraw.
                poziom lęku i stresu się zmiejszył, łatwiej bylo sie opanować, nawyk
                się osłabił i jakos "samo wyszlo"
                • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 21:54
                  coś mi się wydaje że to jest tak, że można coś zrobić tylko zanim wystąpi
                  nazwijmy to "atak" i to dotyczy nie tylko problemow z jedzeniem ale wszystkich
                  nerwicowych zachowoań. Atak to całkowita utrata kontroli nad sytuacją i nie da
                  się wtedy nic zronbić może tylko łyknąć pacyfikator jakiś. Nie wiem jak ale
                  trzeba coś probować zanim, i może nie dowalać sobei jeżeli znowu się nie udało.
                  Trzeba znaleźć jakiś nieszkodliwy sposób rozladowania napięcia zanim sytuacja
                  przerośnie delikwenta. Problem w tym że nei ma jednej recepty i każdy musi się
                  sam pazurami dokopać do sedna swojej sprawy.
                  • zanick Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 21:57
                    zanim się zorientujesz
                    że to atak
                    to on już trwa w najlepsze

                    co to za atak
                    zresztą
                    naturalna robi się w którymś momencie
                    ta obrzydliwość

                    zrobić można coś
                    wyłącznie unikając sklepów
                    rodziny
                    jedzenia
                    życia

                    i chodzić spać o osiemnastej
                    • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:01
                      no wiem, jak każdy atak
                      myślisz że dlaczego ja tutaj siedzę od tylu lat
                      ale jednak gdzieś tam tli się iskra nadziei że kiedyś jakoś zapanuję nad sobą,
                      coś mi się przestawi na właściwe miejsce i życie będzie bardzo piękne.
                  • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 21:58
                    lucyna_n napisała:

                    i nie da
                    > się wtedy nic zronbić może tylko łyknąć pacyfikator jakiś.
                    hehe
                    benzo?
                    no nie wiem...


                    > Trzeba znaleźć jakiś nieszkodliwy sposób rozladowania napięcia
                    zanim sytuacja
                    > przerośnie delikwenta.
                    u mnie wszelkie "nieszkodliwe sposoby rozladowania napiecia" byly
                    tylko i wylacznie sposobami na odwleczenie

                    • zanick Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:01
                      nienill napisała:


                      > benzo?
                      > no nie wiem...

                      ano to właśnie
                      i to w takich dawkach, żeby przewróciło
                      natychmiast
                      • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:03
                        zanick napisała:

                        > ano to właśnie
                        > i to w takich dawkach, żeby przewróciło
                        > natychmiast
                        dla mnie to takie samo gowno
                        • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:05
                          zależy jak się używa
                          i jak często trzeba, na ile nasilone są objawy
                          benzo też dla ludzi
                        • zanick Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:06
                          zależy z jakiego gówna potrzebujesz wyjść
                          • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:07
                            zanick napisała:

                            > zależy z jakiego gówna potrzebujesz wyjść
                            z gówna nieradzenia sobie z irracjonalnymi lękami
                            • zanick Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:14
                              no tak. a na wrodzony brak osobowości
                              dostaje się benzo. a potem większą dawkę benzo.

                              żeby nie musieć ze sobą być przez 18 godzin
                              tylko 11, z czego 8 na pracę, 1 na przejazdy
                              2 na całą resztę - czyli i tak o dwie godziny za dużo
                    • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:03
                      no nie kpij sobie z mojej niemocy, przecież nie piszę co konkretnie, w moim
                      przypadku jest to coś co powstrzyma atak paniki, czyli praktycznie tylko benzo
                      nie wiem, ale myślę że wszystkie ataki i napadowe rzeczy nie będące wynikiem
                      choroby somatycznej są jednak z jakimś wspólnym wewnętrznym mianownikiem, a że
                      na zewnątrz objawy inne, to chyba tylko mylące pozory.
                      • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:06
                        lucyna_n napisała:

                        > no nie kpij
                        buuuuuu
                        ;(((((((((((
                        nie kpiiiiieeeee.........
                        ;(((((


                        > choroby somatycznej są jednak z jakimś wspólnym wewnętrznym
                        mianownikiem, a że
                        > na zewnątrz objawy inne, to chyba tylko mylące pozory.
                        ale taki napad paniki to jak czesto mozesz miec?
                        codziennie?
                        • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:10
                          kilkanaście razy dziennie i co gorsza nocnie a pomiędzy lęk uogólniony
                          • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:10
                            lucyna_n napisała:

                            > kilkanaście razy dziennie i co gorsza nocnie a pomiędzy lęk
                            uogólniony
                            hmmmm..............
                            • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:11
                              no to lipa


                              z reszta to i tak niewazne
                              • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:11
                                nienill napisała:

                                > z reszta to i tak niewazne
                                kazdy sobie sam radzi jak mu sie podoba
                                • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 22:13
                                  nie wiesz że najlepsze rady ma się zawsze dla innych?
                                  :))
                                  a tak serio serio, to na szczęście rzecz nasila się ale i słabnie, więc nie
                                  zawsze jest aż tak żle, to najgorszy scenariusz.
      • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 20:40
        lucyna_n napisała:

        > skąd bierzesz kasę na to jedzenie,
        rzygac to mozesz sobie nawet owsianką
        • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 20:43
          nie,nie pisalam serio , to była tylko taka żałość na ceny
          • nienill Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 20:46
            lucyna_n napisała:

            > nie,nie pisalam serio ,
            ja tez nie na serio
            tylko na smutno
            • lucyna_n Re: Nowe leki i powrót do samotności 27.08.08, 20:47
              no wiem
              niestety nie umiem pomóc w tym problemie, ale myślę że trochę rozumiem
              • iso1 Re: Nowe leki i powrót do samotności 28.08.08, 06:24
                Też biorę Sulpiryd. Co lek celowany na "kwestie żołądkowe".
                Chyba wreszcie Twój lekarz zaczął myśleć. Tylko nie odstawiaj go zbyt szybko daj
                mu czas. Lekarz będzie na pewno chciał ustalić ci odpowiednią dawkę.
                Systematycznie. Ja biorę 2x100 mg
                Moim zdaniem to dobre leki. Ale niestety na efekty musisz poczekać
                • eizo111 Re: Nowe leki i powrót do samotności 28.08.08, 06:28
                  pisze wiec jestem
    • carla.bruni Re: Nowe leki i powrót do samotności 29.08.08, 02:34
      czekolada_z_orzechami napisała:

      > Dostałam Asertin i Sulpiryd. Kolejna zmiana leków, ale tym razem po dłuższym br
      > aniu Seroxatu. Bez rezultatów.
      > Poza tym definitywnie rozstałam się z chłopakiem, tydzień się nie odzywa a ja s
      > nuję się po kątach i jem:/
      > asertin to odpowiednik asentry. bralam kiedys oba i o ile asertin nie dzialal wogole o tyle asentra szybko postawila mnie na nogi a apetyt przy niej mialam mniejszy. pozdrawiam serdecznie:).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka