Dodaj do ulubionych

nie jestem sama

02.09.08, 13:55
Kiedyś oglądałam dokument o kobiecie, która panicznie bała się o swoje
dziecko, myła kilkadziesiąt razy dziennie ręce w obawie przed zarazkami, nawet
kopert nie otwierała(bo przecież ktoś je wcześniej polizał). Pamiętam, jak
powiedziała, że kiedy( nawet silnie) uderzy się w jedno udo, musi uderzyć w
drugie "żeby było po równo". I wtedy pomyślałam, że jest jedna osoba na
świecie, która zachowuje się równie irracjonalnie jak ja. A było to prawie 10
lat temu. Od tego czasu pojawiło się u mnie kilka innych zachowań. Nie myję
obsesyjnie rąk, ale liczę słupy podczas jazdy, próbuję je w wyobraźni
przeskakiwać, obchodzę krawędzie płyt chodnikowych, a jeśli na którąś nadepnę
czuję jakby mnie parzyła),ponadto każdą odbytą rozmowę analizuję, czy aby nie
powiedziałam czegoś niestosownego, a może kogoś uraziłam, oczerniłam, może
powinnam była inaczej się wyrazić. Powracam do swoich egzaminów sprzed lat,
zastanawiam się co powiedziałam, a co powinnam była powiedzieć. Tak się nie da
żyć!!! A o terminie nerwica natręctw dowiedziałam się przypadkowo,
zainteresowała mnie nazwa. Aha, no i oczywiście po obejrzeniu "Dnia świra".
Wszyscy z tego filmu się śmieją, a ja widzę zamiast Kondrata siebie,
poprawiającą sobie wiecznie spodnie przy siadaniu. Do tego mam tiki nerwowe,
dziwić się, że jestem odbierana jako dziwak. Pierwszy krok zrobiony sama
postawiłam diagnozę, żaden lekarz tego nie zrobił. Pozdrawiam wszystkich!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka