berylberyl
10.09.08, 18:51
choruję od 4 lat i wściekam się,bo mam dosyć złego nastroju, braku
perspektyw i nienawiści do samej siebie. Czuję strach i wśiekłość.
Nie mam wsparcia w mężu wręcz przeciwnie dołuje mnie. Czasami
chciałabym oddać moje życie, kto lepiej je by spożytkował.Miałam
próbę samobójczą i od tego czasu straciłam nawet miłość do
fotografii, którą uwielbiam.Nic mnie nie cieszy, a ja nie potrafię
się niczym zająć.Jestem pomyłką w dodatku rozczulającą się nad sobą.
Pozdrawiam