Dodaj do ulubionych

Natręctwa i deprecha totalna

IP: 10.100.10.* 14.01.02, 16:23
Czy ktos z Szanownych Grupowiczow cierpial na te przypadlosc?
A jesli tak czy udalo mu sie z tego wyleczyc i ile czasu trwalo leczenie.
Zadaje pytanie na grupie poniewaz mam watpliwosci co do tego czy psychiatra do
ktorego zaczalem uczeszczac jest dobrym psychiatra (na moja sugestie o
psychoterapii powiedział że jest to niepotrzebne). Przyjmuje tylko leki.
Dziekuje wszystkim z góry.
Pozdrowodka
Obserwuj wątek
    • Gość: agll Re: Natręctwa i deprecha totalna IP: *.acn.waw.pl 19.01.02, 18:30

      > A jesli tak czy udalo mu sie z tego wyleczyc i ile czasu trwalo leczenie.

      > Zadaje pytanie na grupie poniewaz mam watpliwosci co do tego czy psychiatra do
      > ktorego zaczalem uczeszczac jest dobrym psychiatra (na moja sugestie o
      > psychoterapii powiedział że jest to niepotrzebne). Przyjmuje tylko leki.

      moze w takim razie chodzilismy do tego samego psychiatry, mi pani psychiatra
      odpowiedziala dokladnie to samo na pytanie o psychoterapie(tez nerwica natrectw
      i deprecha), uwiezylem i dalem sobie spokoj. bedac jednak w totalnym dole
      stwierdzilem ze dluzej tak nie pociagne i po dluzszych poszukiwaniach znalazlem
      dobra psychoterapie
      pomaga,jest 100 razy lepiej niz bylo ,polecam!
      • czapa1 Re: Natręctwa i deprecha totalna 23.01.02, 11:52
        Gość portalu: agll napisał(a):
        > dobra psychoterapie
        > pomaga,jest 100 razy lepiej niz bylo ,polecam!


        jeśli możesz podaj adresy, kontakty, nazwiska.....
        może być na priva
        a_pacz@go2.pl
        pozdrowódka ciepłe
      • Gość: Tristeza Re: Natręctwa i deprecha totalna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 19:52
        prosze, podaj mi namiary na tego lekarza. ja rowniez szukam kogos dobrego do
        pomocy!

        tristeza@poczta.gazeta.pl

        Pozdrawiam i zycze wszystkim wyjscia z dolka!!
    • Gość: un Re: Natręctwa i deprecha totalna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 00:26
      Wyleczyc, ufam, sie da, ale raczej nie bez pomocy terapeuty:-)
      Ja na razie jestem w trakcie leczenia, mozna powiedziec - w jego fazie
      schylkowej:-) Objawy niemal ustapily, wciaz za to draze przyczyny.
      Sciskam cieplo:))
      • Gość: cleo Re: Natręctwa i deprecha totalna IP: *.man.polbox.pl 21.01.02, 09:51
        proszę dwóch przedmówców o opis jak wygląda Wasza terapia, jak długo trwa,
        kiedy zaczęło pomagać itd. jestem w fazie zwątpienia, dodajcie mi otuchy
        proszę. zaczynam znów myśleć że na mój zakuty łeb tylko prochy pomogą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka