anieatak
14.10.03, 23:44
znowu dzis musialem przez 45 minut udawac przed suka ze jestem zdrowy.. to
bardzo trudne jezeli wszystko czego pragniesz to powiedziec glupiej pizdzie
zeby spierdalala..
pies:no jak to jest? zazebiaja sie u pana te puzzle?jak pan kiedys
powiedzial..
- nie prosze pania, jezeli nawet zdarzy mi sie zobaczyc(w rejestacji
samochodu ktory wymusil na mnie pierwszenstwo przejazdu) wiadomosc, to tylko
usmiecham sie pod nosem.. mam wiekszy dystans pani doktor
pies:nie jestem pewna czy to byla dobra decyzja, odstawienie tabletek... mam
umowe z firma farmaceutyczna..za darmo..moglby pan brac przynajmniej 1/4
tabletki wieczorem..inne nie tuczace..
- a bedzie mi po nich stawal..pani doktor?
pies:tego nie ma w badanych skutkach ubocznych
-mimo wszystko dziekuje, musicie mnie zamknac zeby cos we mnie wmusic..
jestem najzupelniej swiadom czym grozi okazanie slabosci..ale ja juz bede
grzeczny pani doktor..wystarczajaco mnie zastarszyliscie..
pies:my chcemy tylko panu pomoc..
-dziekuje bardzo za zastrzyki i pobyt w pokoju z mordercami..naprawde panstwo
mi pomogliscie
pies:ma pan bardzo negatywny stosunek..
-pani doktor dopoki proponowane przez was drugi beda przynosily sprowadzanie
mojego umuslu do umyslu rozwielitki, a tymczasem u byle dilera dostane
ulge..do tej pory bede wybieral to drugie
pies:alez pana choroba ma podloze egzogenne, nie uwazam pana za
schizofrenika..powinien pan jak najszybciej wylaczyc z diety substancje
psychoaktywne
-pani doktor jak ktos mi da lub sprzeda dostanie wpierdol od mojego starego i
pojdzie siedziec.. musialbym znow wyjechac..a nie mam sily jak na razie..
itd....
pies: martwie sie o pana
-a ja nie pani doktor..dowidzenia..jeszcze jest dluga kolejka..