Dodaj do ulubionych

Drogi Andrzeju

18.10.03, 15:32
Weszłam na Twoją stronę.
Ja złą kobietą jestem, przyznaję..



Mój wiersz (uwaga, pisze go blu głodna)

Chcę koncertować
tylko dlatego, że muzyka daje mi
piękną satysfakcję

Nie chcę demonstrować Tobie
sprawności moich palców
i ust
Wrażliwość mojego umysłu na piękno
jest mi dobrze znana

Nie mam potrzeby
ciągłego jej sobie
udowadniania

***

Trochę Tobie popsułam..Wyszedł niezamierzony erotyk, ale to nic.

Myślę, że już wiesz, co mi się nie podoba w Twoim podejściu do świata.
Flamenco też lubię. Ale to nie ma nic do rzeczy. Cześć.






Obserwuj wątek
    • andrzej_gl Re: Drogi Andrzeju 18.10.03, 16:19
      Dziekuję ;-). Właśnie wyjeżdzam na dwa dni, ale chyba nie wszystkich to
      zmartwi ;-).

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie, andrzej głowacki
    • an_a1 Re: Drogi Andrzeju 18.10.03, 19:17
      blue_a napisała:

      > Mój wiersz (uwaga, pisze go blu głodna)
      >
      > Chcę koncertować
      > tylko dlatego, że muzyka daje mi
      > piękną satysfakcję
      >
      > Nie chcę demonstrować Tobie
      > sprawności moich palców
      > i ust
      > Wrażliwość mojego umysłu na piękno
      > jest mi dobrze znana
      >
      > Nie mam potrzeby
      > ciągłego jej sobie
      > udowadniania
      >
      > ***
      >
      > Trochę Tobie popsułam..Wyszedł niezamierzony erotyk, ale to nic.
      >
      > Myślę, że już wiesz, co mi się nie podoba w Twoim podejściu do świata.
      > Flamenco też lubię. Ale to nie ma nic do rzeczy. Cześć.

      Treść wiersza całkowicie chybiona.
      To nie tak, wprost przeciwnie.
      Pozdrawiam
      Ana
    • kochanica_francuza A ja nie będę tak z wywieszonym ozorem 19.10.03, 13:08
      udowadniała moich zainteresowań(trawestacja cytatu z wczesnej Musierowicz).
      Jakby kolega Andrzej się wysilił, to są tu wątki poświęcone naszym
      zainteresowaniom i pasjom.
      Tylko trzeba tam zajrzeć, a nie pokrzykiwać: hej, smutasy, czemu nic nie
      robicie? nie macie pomysłu? to ja będę waszym kaowcem!
      Przypominam słynny napis o kaowcu...
      • andrzej_gl Re: A ja nie będę tak z wywieszonym ozorem 20.10.03, 14:06
        > kochanica_francuza napisała:
        >
        > udowadniała moich zainteresowań(trawestacja cytatu z wczesnej Musierowicz).
        > Jakby kolega Andrzej się wysilił, to są tu wątki poświęcone naszym
        > zainteresowaniom i pasjom.
        > Tylko trzeba tam zajrzeć, a nie pokrzykiwać: hej, smutasy, czemu nic nie
        > robicie? nie macie pomysłu? to ja będę waszym kaowcem!
        > Przypominam słynny napis o kaowcu...

        Po pierwsze, jeśli tam gdzie ja często bywam zjawia się ktoś nowy i zadaje
        pytanie, które było już wałkowane tysiąc razy, i gdy nie chce mi się o tym
        pisać 1001 raz, GRZECZNIE odsyłam go do archiwum dodając, że gdy nie znajdzie w
        nim satysfakcjonującej odpowiedzi, to śmiało może zapytał ponownie.

        Po drugie, o miłości, seksie, śmierci itd., było już tysiące dyskusji a ludzie
        ciągle chcą na te tematy dyskutować.

        Po trzecie, jeśli nie ma ktoś ochoty na dyskusję w danym wątku, po prostu go
        opuszcza. Jeżeli wpisuje się w nim tylko po to, żeby komuś "dołożyć", to nie
        świadczy o nim dobrze.

        Pozdrawiam, andrzej
        • blue_a Andrzeju? 20.10.03, 14:27
          Miałeś kiedykolwiek depresję?
          Tak z ciekawości..

          • andrzej_gl Re: Andrzeju? 20.10.03, 15:10
            Pytałaś mnie o to, czy wiem, co to jest empatia, depresja. Odpowiem tak, abyś
            nie musiała zadawać mi kolejnych podobnych pytań. Nie jestem psem, żabą czy
            wielbłądem, jestem też człowiekiem ;-).

            Pozdrawiam, andrzej
            • blue_a Wiesz? 20.10.03, 15:29
              Wiem, że te pojęcia znasz, ale jestem przekonana, że ich nie czujesz.
              Piszesz tu z pozycji "tego lepszego", któremu i dobrze w życiu (czyt. bez
              depresji), i "zainteresowania ma ciekawe".

              Kim jesteś wg mnie?
              Interesującym, acz niezbyt taktownym człowiekiem, wiecznie uśmiechniętym,
              megalomańskim cokolwiek. Czy jesteś żabką? Pewnie widziałeś dowcip rysunkowy -
              puenta: tam po drugiej stronie ekranu siedzieć może i robaczek. Świetojański.
              I .. jakoś wkurza mnie robienie sygnaturki z własnej strony www.
              Jakoś tak kojarzy mi się to z wpisami na blogach: fajna stronka, wpadnij na
              moją (blogów raczej nie czytuję, tak na marginesie).
              Chyba jesteś już za duży..

              Forum "depresja" z założenia jest mało fajne.
              Nie jesteśmy jednak w większości wyznawcami kultury masowej, co nam
              nieustannie insynuujesz.

              Może nie uśmiechaj się tak ciągle, a zacznij słuchać, myśleć, czuć.
              Przepraszam, że tak ostro.

              Pozdrawiam przyjaźnie,
              blu
              • andrzej_gl Re: Wiesz? 20.10.03, 17:28
                > blue_a napisała:
                >
                > Wiem, że te pojęcia znasz, ale jestem przekonana, że ich nie czujesz.
                > Piszesz tu z pozycji "tego lepszego", któremu i dobrze w życiu (czyt. bez
                > depresji), i "zainteresowania ma ciekawe".
                >
                > Kim jesteś wg mnie?
                > Interesującym, acz niezbyt taktownym człowiekiem, wiecznie uśmiechniętym,
                > megalomańskim cokolwiek. Czy jesteś żabką? Pewnie widziałeś dowcip rysunkowy -

                > puenta: tam po drugiej stronie ekranu siedzieć może i robaczek. Świetojański.
                > I .. jakoś wkurza mnie robienie sygnaturki z własnej strony www.
                > Jakoś tak kojarzy mi się to z wpisami na blogach: fajna stronka, wpadnij na
                > moją (blogów raczej nie czytuję, tak na marginesie).
                > Chyba jesteś już za duży..
                >
                > Forum "depresja" z założenia jest mało fajne.
                > Nie jesteśmy jednak w większości wyznawcami kultury masowej, co nam
                > nieustannie insynuujesz.
                >
                > Może nie uśmiechaj się tak ciągle, a zacznij słuchać, myśleć, czuć.
                > Przepraszam, że tak ostro.
                >
                > Pozdrawiam przyjaźnie,
                > blu


                Szybko oceniasz ludzi. Jak na mój prywatny gust, zbyt szybko ;-).

                Widzisz, wszystkim nigdy nie dogodzisz ;-). Stronę, tą o flamenco mam od
                dobrych paru lat. Nigdy i nigdzie jej nie reklamowałem - nie umieszczałem przy
                wysyłanych listach czy swoich postach na grupy dyskusyjne. Jednak wówczas
                niektórzy wątpili, czy aby jestem tym, za którego się podaję. Pomyślałem więc,
                że jeśli mam już swoją stronę, to może warto podawać jej adres przy swoim
                podpisie, tak jak to czyni tysiące innych użytkowników Internetu. Dla mnie to
                nie jest reklama. Tam nie jest napisane "Idź i obejrzyj moją stronę". Ja nikogo
                do tego nie zachęcam. To jest taki pełniejszy podpis. Po prostu ktoś, kto
                będzie miał na to ochotę zawsze może dowiedzieć się troszeczkę więcej o mnie,
                czyli o kimś, z kim aktualnie dyskutuje. Też chciałbym mieć możliwość,
                identyfikowania w ten sposób moich rozmówców. Osobiście nie dostrzegam w tym
                nic złego. Wręcz przeciwnie, uważam to za bardzo fajną rzecz. To tak na
                marginesie i nie o tym chcę tak naprawdę mówić...

                Przyszedłem tu nie po to by pomóc sobie czy wszystkim, którzy "wpadli" w
                depresję. Miałem nadzieję, że może w małym stopniu pomogę choćby jednej osobie.
                I pewno tak by się stało, gdyby nie inni, którzy nie chcą ode mnie pomocy - co
                doskonale i w pełni potrafię zrozumieć - nie odpowiadali na mój post i
                pozwolili mi nawiązać kontakt z kimś innym. Z kimś, kto miałby ochotę mi się
                zwierzyć, może pożartować a może tylko porozmawiać. Takie były moje zamiary.
                Niestety, trafiłem na ludzi, którzy zaczęli mi wymyślać i uczyć mnie jak
                powinienem zaczynać rozmowę - innymi słowy zaczęli mnie gasić, praktycznie
                zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć. Przecież ludzie są różni. Jeśli zaczynam
                rozmowę o samochodach, to nie ma sensu aby ktoś, kogo samochody nie interesują,
                mówił w danym wątku, że samochody są do dupy ;-) i że lepsze są motory. Niech
                sobie poszuka wątku, który go interesuje i wniesie w niego coś merytorycznego
                do dyskusji, a nie zakłóca dyskusje innym.

                Dużo można by w ten sposób pisać, ale po co? To nie ma najmniejszego sensu.
                Przecież nie przyszedłem na to forum, aby ciągle odpierać czyjeś zarzuty.
                Dlatego definitywnie odchodzę z tej grupy. Z jednej strony chciałbym odejść w
                milczeniu, aby nikogo zdołowanego nie dołować bardziej, z drugiej myślę, że
                lepiej jest, choć trochę wyjaśnić.

                Na koniec pragnę przeprosić wszystkich, których moje słowa w jakikolwiek sposób
                dotknęły i mówię to absolutnie szczerze. Wiem, że życie nie jest łatwe i moją
                dewizą życiową jest, aby nie czynić go jeszcze trudniejszym.

                Pozdrawiam wszystkich serdecznie, andrzej głowacki
              • kochanica_francuza Re: Wiesz? 20.10.03, 19:32
                blue_a napisała:

                > Wiem, że te pojęcia znasz, ale jestem przekonana, że ich nie czujesz.
                > Piszesz tu z pozycji "tego lepszego", któremu i dobrze w życiu (czyt. bez
                > depresji), i "zainteresowania ma ciekawe".
                >
                > Kim jesteś wg mnie?
                > Interesującym, acz niezbyt taktownym człowiekiem, wiecznie uśmiechniętym,
                > megalomańskim cokolwiek. Czy jesteś żabką? Pewnie widziałeś dowcip rysunkowy -

                > puenta: tam po drugiej stronie ekranu siedzieć może i robaczek. Świetojański.
                > I .. jakoś wkurza mnie robienie sygnaturki z własnej strony www.
                > Jakoś tak kojarzy mi się to z wpisami na blogach: fajna stronka, wpadnij na
                > moją (blogów raczej nie czytuję, tak na marginesie).
                > Chyba jesteś już za duży..
                >
                > Forum "depresja" z założenia jest mało fajne.
                > Nie jesteśmy jednak w większości wyznawcami kultury masowej, co nam
                > nieustannie insynuujesz.
                >
                > Może nie uśmiechaj się tak ciągle, a zacznij słuchać, myśleć, czuć.
                > Przepraszam, że tak ostro.
                >
                > Pozdrawiam przyjaźnie,
                > blu

                Wcale nie jest ostro.
                Rzeczywiście, istnieją fora "depresja", gdzie rozkoszne dziecięta wpisują
                przemyślenia typu:"Mam deprechę, bo nie było imprezy u Józka", "Co to jest
                depresja, to ja tylko wiem - po dzisiejszym teście z matematyki" i tego typu
                głębokie myśli.
                ]
                Trafiałam na takie fora, wrzucając depresję w wyszukiwarkę.

                Ale, dziwna rzecz, już na pierwszy rzut oka odróżniam je od prawdziwych forów
                depresyjnych(jest gdzieś jeszcze jedno, skupiające głównie wrocławian, ale nie
                pytajcie, bo nawet nie umiałabym z google`a trafić, co mówić o linku...)

                Czyżby kolega Andrzej takiego rozróżnienia nie umiał dokonać?
                Pozdrawiam
        • kochanica_francuza Re: A ja nie będę tak z wywieszonym ozorem 20.10.03, 19:26
          andrzej_gl napisał:

          > > kochanica_francuza napisała:
          > >
          > > udowadniała moich zainteresowań(trawestacja cytatu z wczesnej Musierowicz)
          > .
          > > Jakby kolega Andrzej się wysilił, to są tu wątki poświęcone naszym
          > > zainteresowaniom i pasjom.
          > > Tylko trzeba tam zajrzeć, a nie pokrzykiwać: hej, smutasy, czemu nic nie
          > > robicie? nie macie pomysłu? to ja będę waszym kaowcem!
          > > Przypominam słynny napis o kaowcu...
          >
          > Po pierwsze, jeśli tam gdzie ja często bywam zjawia się ktoś nowy i zadaje
          > pytanie, które było już wałkowane tysiąc razy, i gdy nie chce mi się o tym
          > pisać 1001 raz, GRZECZNIE odsyłam go do archiwum dodając, że gdy nie znajdzie
          w
          >
          > nim satysfakcjonującej odpowiedzi, to śmiało może zapytał ponownie.
          >
          > Po drugie, o miłości, seksie, śmierci itd., było już tysiące dyskusji a
          ludzie
          > ciągle chcą na te tematy dyskutować.
          >
          > Po trzecie, jeśli nie ma ktoś ochoty na dyskusję w danym wątku, po prostu go
          > opuszcza. Jeżeli wpisuje się w nim tylko po to, żeby komuś "dołożyć", to nie
          > świadczy o nim dobrze.
          >
          > Pozdrawiam, andrzej


          A czy ja kiedykolwiek twierdziłam, że jestem najszlachetniejszą osobą na
          świecie???
          Chłe, chłe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka