CHAD

27.10.03, 20:12
Nigdzie nie mogę znaleźć strony dla chorych na chorobę afektywną
dwubiegunową. Jest tu ktoś taki, czy tylko z depresjami?Ponawiam to pytanie,
może ktoś mi odpowie?
    • katara Re: CHAD 27.10.03, 20:15
      powiedz o tym coś więcej
      • miron17 Re: CHAD 27.10.03, 20:19
        Co można powiedzieć? Jeżeli ktoś zna tę chorobę, to wie o co chodzi.
        Najogólniej to naprzemiennie występujące stany depresji i manii (podwyższonego
        nastroju z bezsennością i wzmożoną aktywnością), przedzielone okresami remisji
        (stanów bezobjawowych).
        • katara Re: CHAD 27.10.03, 20:24
          tak spytałam ciekawią mnie takie różne stany, sama mam napewno coś, ale szkoda
          o tym gadać, zawsze stany innych są pewnym pocieszeniem dla nas samych, mam
          nadzieję, że nie poczułeś się wykorzystany,a raczej pomocny w pewnym sensie,hej
          • miron17 Re: CHAD 27.10.03, 20:26
            Nie poczułem się wykorzystany, tylko szukam ludzi o pdobnych doświadczeniach.
            Nie ma osobnej strony dla chorych na choroby afektywne, a ponieważ depresja
            jest jednym ze stanów, jakie w niej występują, postanowiłem spróbować tutaj.
            • katara Re: CHAD 27.10.03, 20:29
              dotyczą mnie raczej stany obniżone, jeśli je masz to napisz jak najwięcej
              określeń, jeśli masz ochotę, to też mi pomorze, bo ja już nie znajduję nawet
              słów
              • miron17 Re: CHAD 27.10.03, 20:39
                Teraz jestem w tzw. "niepełnej remisji", tzn. nie mam większości objawów
                depresji. Jest taka skala, nie pamiętam jak się nazywa. U mnie teraz to tylko
                obniżony nastrój i ogólne zniechęcenie. Ale co najmniej 8 razy miałem epizody
                depresyjne b. ciężkie, z myślami samobójczymi, a nawet próbami. Raz wyciągali
                mnie przy pomocy elektrowstrząsów.
                Teraz patrzę na to z pozycji zdrowego człowieka, bo prawie tak się czuję. Wiem
                na pewno, że depresja przechodzi, tylko że u mnie czasem w manię, co też nie
                jest przyjemne.
                Sama depresja nie jest najgorsza, jeżeli człowiek nie popełni samobójstwa, to
                kiedyś - przy pomocy leków lub czegoś innego (ja osobiście wierzę w leki) - z
                niej wyjdzie. Najgorsza jest możliwość nawrotów.
                • katara Re: CHAD 27.10.03, 20:44
                  moja kochana depresja przechodzi tylko na krótkie momenty, tak czasami
                  zapomina, ale żadko i w sumie na krótko, to chyba niedobrze, ale ja jej chyba
                  nienawidzę, tym samym w pewnym sensie nienawidzę siebie, a dalej to wszystko
                  się przenosi na innych i koniec końców to wszystko nie ma najmniejszego sensu.
                  Co o tym myślisz??
                  • miron17 Re: CHAD 27.10.03, 20:47
                    Leczysz się jakoś?
                    • katara Re: CHAD 27.10.03, 20:52
                      nie, mam to gdzieś nie wierzę w tych wszystkich świrniętych lekarzy, może
                      jednak nie mam racji, może są w śród nich prawdziwie nawiedzeni, którzy chcą
                      pomóc,może. Kwestie wiary w innego człowieka są u mnie powarznie zachwiane. Czy
                      tobie leczenie pomaga, ale serio.
                      • miron17 Re: CHAD 27.10.03, 20:59
                        Ja bez leków nie jestem w stanie w ogóle funkcjonować. Teraz zażywam asentrę
                        (antydepresyjny), depakine chrono (stabilizator nastroju) i zyprexę
                        (neuroleptyk). I wiem, że jak przestanę, to nawrót. Ale na lekach normalnie
                        pracuję, cieszę się życiem. Czasami przychodzi fala depresji, ale nie tak
                        silnej, jak bez leków, wystarczy wtedy zwiększyć dawkę.
                  • empeka Re: CHAD 27.10.03, 20:53
                    katara napisała:

                    > moja kochana depresja przechodzi tylko na krótkie momenty,
                    Jak kr?tkie?
                    Bo od mojej lekarki wiem, że można tak oscylować lekami, żeby
                    stale utrzymywać się w pozycji nieco (ciut-ciut) nad kreską.
                    Wspaniały lekki nastrój dający twórcze działanie, bez popadania w
                    przesadę. Jeszcze nie wiem, czy to prawda, że tak można mić stale...
                    ale próbuję.

                    > nienawidzę, tym samym w pewnym sensie nienawidzę siebie, a
                    dalej to wszystko
                    > się przenosi na innych i koniec końców to wszystko nie ma
                    najmniejszego sensu.
                    Myślę, że doświadczony pacjent, mający samoświadowość i wiedzę o
                    chorobie bierze "na wstrzymanie" i z nadzieją wyczekuje poprawy
                    nastroju, która MUSI przyjśc. I przychodzi.
                    Zdrowia
                    Marta
                    • katara Re: CHAD 27.10.03, 21:01
                      z nadzieją u mnie coraz gorzej, niestety, podobnie jak z wiarą, ale osobiście
                      życzę wszystkim powodzenia i dużo uśmiechu.
                • looserka Re: CHAD 27.10.03, 20:51
                  Z tego co wiem mironie, to jest na tym forum parę osób z chorobą dwubiegunową -
                  może sie odezwą... Ja sama cierpię na chorobę afektywna jednobiegunową
                  (depresja) od ...Boże, nie napiszę od ilu lat, bo aż mnie przerażenie ogarnia.
                  Przebytych epizodów depreyjnych już bym sie nawet nie doliczyła. Depresja -
                  stała się częścią mojego życia, musiałam nauczyc sie z nia egzystować, iśc pod
                  rękę...Pogodzic z nawrotami. Teraz znów od 2 tygodni jestem na lekach i zaczyna
                  byc lepiej i wiem,że będzie coraz lepiej i znów pewnie wyjdę z tego na razie...
                  do następnego razu. Najgorsze,że nie znasz dnia i godziny, kiedy nastąpi
                  kolejny nawrót choroby. w tym roku tak dobrze mi szło, zaczęłam kilka nowych
                  bardzo pozytywnych rzeczy w swoim życiu no i nagle trrach... I teraz znów
                  trzeba będzie się zbierac i zaczynac od nowa - pieskie życie, ale cóż. Zawsze
                  myślę sobie, że sa gorsze rzeczy na tym świecie i gorsze choroby.
                  Bywa.
                  pozdrawiam
                  L.
                  • miron17 Re: CHAD 27.10.03, 20:54
                    looserka napisała:

                    Teraz znów od 2 tygodni jestem na lekach i zaczyna

                    Czy to znaczy, że jak się lepiej czujesz, to przestajesz zażywać leki? Ja jak
                    tylko przestaję, zaraz (dokładnie po trzech tygodniach) mam nawrót.
                    • looserka Re: CHAD 27.10.03, 21:11
                      Nie,nauczona doświadczeniem wiem, że odstawienie leku kiedy tylko odczuwa sie
                      poprawę, na zasadzie "dalej to juz samo poleci", to błąd - chyba analogicznie
                      jak przy antybiotykoterapii. U mnie zazwyczaj wystarcza 3-4 miesiące, ale i tak
                      nie możan przewidziec, czy nawrót nastapi za rok czy wcześniej, czy później.
    • skrzyzow_ana Kiedy juz znajdziesz takich ludzi? 27.10.03, 23:10
      o co chcialbys ich zapytac?
      jezeli chcesz cos opowiedziec, czekamy :)
      • miron17 Re: Kiedy juz znajdziesz takich ludzi? 28.10.03, 15:01
        skrzyzow_ana napisała:

        > o co chcialbys ich zapytac?
        > jezeli chcesz cos opowiedziec, czekamy :)
        Chciałbym zapytać, jak długie mają okresy remisji, czy prowadzą normalne
        życie, czy mają dzieci, jakie zażywają leki...wiele pytań
        • katara Re: Kiedy juz znajdziesz takich ludzi? 28.10.03, 15:08
          tak się zastanawiam, może ta dwubiegunowość, jest super, może właśnie tak ma
          być tak to ma wyglądać, może w tym jest jakiś urok. Może można na to spojeżeć z
          jakieś innej nieznanej strony, może warto. Czy czujesz, że musisz z tym walczyć.
        • blue_a prowadzą normalne życie 29.10.03, 15:04
          A co?
          zgłaszam się, skoro pytasz..

          p.s. Tak a propos: czy skrzyzow_ana mogłaby przestać robić sobie jaja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja