Dodaj do ulubionych

nie lubie zyc

28.10.03, 11:35
Obudzilam sie dzisiaj z histerycznym placzem
(dodam, ze od 11 dni jestem na Seronilu 20 mg)
Ryczalam w drodze do psychiatry, u psychiatry i w drodze do pracy.
W pracy nie robie nic, a raczej - udaje, ze cos robie.
Czuje przymulenie w glowie.
Nie dociera do mnie wiekszosc rzeczy, ktore powinnam zrobic.
Wyzwaniem dzisiejszego dnia bedzie umycie wlosow.
Bo musze.
Prania tez mi sie nie chce zrobic.
Moze ktos mnie zamorduje?
Obserwuj wątek
    • katara Re: nie lubie zyc 28.10.03, 11:38
      trzymaj się susa, u mnie podobnie, ale włosy mam już za sobą. hej.
    • blue_a Suzo, no co Ty 28.10.03, 11:49
      Jesteś w pracy?
      Otwórz szeroko okno albo - jeśli to możliwe - wyjdź na krótki spacer.
      Posłuchaj, poprawi się, naprawdę. Miałam podobnie. Teraz jest całkiem o.k.
    • drobny911 Re: nie lubie zyc 28.10.03, 12:12
      Ja tak miałem prawie przez 2 lata. W pracy zrobiły mi się ogromne zaległości.
      Leki mi pomogły, zostały zaległośći i umiarkowana chęć do życia.
    • ana-23 Re: nie lubie zyc 28.10.03, 12:38
      ...ja też nie... Ostatnio z niczym nie daję sobie rady. Ludzie mi
      przeszkadzają, irytuje mie każdy przedmiot jaki widzę, denerwuje mnie dosłownie
      WSZYSTKO!!! Nie mam ochoty wychodzic z domu, nie chce mi sie oglądać TV, czytać
      książek.... Juz przestaje sobie dawać z tym radę... I tak... pomyślałam o
      najgorszym... i choć czuje ze jestem daleko od tej najgorsej decyzji, to boję
      się sama siebie, bo nigdy nie sądziłam, że mnie to dotknie. Boje się kazdego
      dnia, juz czasem łez brakuje mi do płaczu.... A praca? szkoła? ludzie?
      najbliźsi? są gdzieś daleko daleko....
      Ale Suza!!!
      Głowa do gory, musimy dać radę!!!! Ja tak bardzo chciałabym wrócić do tego
      stanu, w jakim byłam jeszcze pół roku temu...
      Pozdrawiam
    • starowinka40 Re: nie lubie zyc 29.10.03, 11:31
      A kto lubi, hehe.. skoro zycie i tak prowadzi do smierci?
      A tak powaznie mowiac, to znam takie objawy.. mam wrazenie, ze mi
      je "zabralas":-) Mycie glowy staje sie problemem, wiele codziennych czynosci
      tez. Ale najgorsze jest to, ze te moje "fobie" musza sie schowac, bo dwoch
      malych facetów czeka, ze bede ich ostoja:( Nie moge plakac, bo mlodszy siada
      mi na kolanach, tuli mnie, wyciera lzy i blaga, zebym juz nie plakala,
      a starszy dzwoni do lekarki i prosi, zeby przyjechala do mamy...
      Moi synowie trzymaja mnie przy zyciu.. gdybym byla sama, odeszlabym juz dawno,
      bo na co komu takie bolace zycie.:) Jesli Cie to w jakis sposob pocieszy, to
      pomysl, ze nie jestes sama. Jestesmy obok... wytarczy wyciagnac reke.. ktos Ci
      poda swoja :-)
      • katara Re: nie lubie zyc 29.10.03, 11:47
        fajnie napisane, pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka