Dodaj do ulubionych

Internet, a depresja - nasze wpisy na forum

11.01.09, 11:00
To chyba nie jest źle, jeśli się "wywnętrzamy" i rozmawiamy z innymi
poprzez swoje wpisy?

Znalazłem na innym forum:
"Profesor Ulrich Hegerl z uniwersytetu w Monachium uważa, że
Internet leczy depresję. Z jego wieloletnich badań wynika, że
pacjenci z silną depresją są niezwykle oporni na wszelkie terapie.
Za to świetnie czują się w Internecie, na różnorodnych czatach,
pogawędkach etc. Błyszczą tam inteligencją, humorem i szczerością.
Dlatego profesor namawia szefów różnych portali Internetowych, by
organizowali u siebie specjalne czaty dla osób z depresją. Będą one
dla chorych nie tylko rozrywką, ale być może sposobem na przetrwanie
ciężkich dni. "
(Pobrano z psychologia.apl.pl)

Co o tym myślicie?
Może nie trzeba być Profesorem, żeby to odkryć?

Do tych, którzy walczą z depresją -> Czy przełamanie się i kontakt
wirtualny z innymi przychodzi Wam łatwiej niż "na żywo"?

Pozdr D
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 14:27
      Ale czy te osoby, które się tak wywnętrzają to na pewno mają depresję? Bo to, że
      ktoś sam się tak zdiagnozuje jeszcze o niczym nie świadczy. Nie świadczy też o
      depresji konieczność zażywania leków antydepresyjnych, bo takowe przepisywane są
      w różnych okolicznościach.
      Najczęściej są to osoby (najczęściej jacyś neurotycy) z zaburzeniami osobowości,
      która powoduje przejściowe stany lękowo-depresyjne, w momentach jak delikwenta
      życie zaczyna przerastać. A to z depresją nie ma wiele wspólnego, mimo, że
      antydepresanty nieco łagodzą te dolegliwości. Człowiek z depresją nie miałby
      siły ani ochoty na fora i czaty.
      • lucyna_n Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 14:41
        skąd możesz o tym wiedzieć skoro nigdy na depresję nie chorowalaś??
        guzik wiesz co depresyjny może a czego nie, a swoje zgaduj zgadula wpisujesz
        ciągle jako prawdy objawione.
      • uri_ja Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 17:14
        1.zaburzenie lekowo- depresyjne, a nie stany. tak to sie nazywa.
        2.nie masz pojecia o depresji, zaburzeniach osobowosci ani mozliwosciach korzystania z internetu :)
        • uri_ja Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 17:42
          Bert. zapraszam do dyskusji. ulatwie Ci: mixed anxiety and depression, MAD.
        • bertrada Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 19:48
          > 1.zaburzenie lekowo- depresyjne, a nie stany. tak to sie nazywa.

          Nie, chodziło mi o stan lękowo-depresyjny, w który okresowo może popadać osoba z
          zaburzeniami osobowości albo z jakimikolwiek innymi problemami psychicznym albo
          neurologicznymi. Zaburzenia lękowo-depresyjne to oddzielna jednostka chorobowa.
          W szkolnej lekturce "Nad Niemnem" jest genialny opis takiej właśnie osoby, która
          ma jakieś poważne zaburzenia osobowości (najprawdopodobniej) i od czasu do
          czasu, zwłaszcza jak ktoś zaczyna od niej czegokolwiek wymagać, to dostaje
          globusa. A tak to zajmuje się przyjmowaniem gości, czytywaniem romansów itp. Z
          tym problemów nie ma. A klasyczna depresja charakteryzuje się właśnie tym, że
          człowiek nie ma na nic ochoty ani siły. Ani na obowiązki ani na przyjemności. Bo
          jakby chcieć klasyfikować depresję na podstawie tylko tego objawu, że ktoś nie
          radzi sobie z obowiązkami i w związku z tym łapie jakiegoś doła, to u
          większości osób można by ją zdiagnozować.
          • uri_ja Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 20:33
            stan :)? o okresowosc mi chodzi glownie, uscislij zatem :)
            co to jest klasyczna depresja?
      • bertrada Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 19:15
        No, no. Jeden neutralny, całkowicie niepersonalny post, odnoszący się bardzo
        ogólnie do internetowych forów i czatów depresyjnych (nigdzie nie było tam
        wzmianki, że chodzi o gazetowe forum depresja) a tu taki agresywny i zajadły
        odzew z personalnym atakiem łącznie. Uderz w stół a nożyce się odezwą, czy jakaś
        zbiorowa mania prześladowcza? ;)
        • uri_ja Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 20:28
          jaki zjadliwy odzew? :) nie wiem o co ci chodzi:)
    • naqoyaqatsi Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 15:15
      no ja niemam depresji.
      mam dziure w sercu tylko.
      totez leki won.skierowanie do szpit w kosz.
      • zyrafa46 Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 11.01.09, 16:36
        Pokochaj mocno i namiętnie jedną osobę. Albo wiele (może być słabiej :)).
        Wzajemność nie jest konieczna (choć miła i wskazana). Uczucie powinno być
        bezinteresowne, jak to MIŁOŚĆ. Sam sie przekonasz, że dziura się zalepi. Jak? Ja
        też nie wiem. Ale się zalepi.
        Na początek pokochaj żyrafę.
        Żyrafy też nie miewają depresji.
        Żyra

        Nie jestem Maskiem :).
    • d1963 Depresja, nie - depresja, a nasza aktywność ... 11.01.09, 18:25
      Nie ma tutaj o co się kłócić.

      Oczywiście są definicje depresji i różne jej stany na b.ciężkich
      (stupor - całkowita niemoc, niemal brak kontaktu) kończąc. Są ludzie
      zachowujący część aktywności, a są tacy, którym wywraca się wszystko.

      Tak jak tutaj ktoś pisał (podobnie mówił mi mój psychiatra) w tej
      chwili mówi się o zaburzeniach depresyjnych, lękowych, nerwicowych i
      różnych ich mieszankach. Myślę, że nie ma jednego obrazu depresji,
      ale jest wiele cech wspólnych - jak: nie odczuwasz radości, jesteś w
      przygnębieniu, ogarnia cię niemoc, izolujesz się, zmienia się Twoje
      życie, a jak sam się nie "uregulujesz" i trwa to (minimum 2 tyg.) to
      jest to już stan chorobowy. Różne mogą tego być przyczyny, o czym
      tutaj pisać nie będę.

      Ci, którzy są "depresyjni" sami się chyba nie diagnozowali.

      Mnie 2 psychiatrów, psycholog-klinicysta zakwalifikowali jako dosyć
      ciężki przypadek: całkowita zmiana trybu życia, zawalenie pracy,
      myśli samobójcze, całkowity pesymizm, zero radości, zero snu.
      Do czego zmierzam - był taki moment, kiedy uważałem za bezsensowane
      podejmowanie jakiejkoliwek aktywności (bo i tak wkrótce mnie nie
      będzie), z drugiej strony czułem się jakby sparaliżowany - olbrzymia
      niemoc przez cały czas, albo w określonych sytaucjach. Trudno
      udawać, że to nie jest depresja.

      Ale zdałem sobie sprawę, że są takie momenty, kiedy jednak coś
      robiłem - internet, a nawet czasem wysiłek fizyczny (o czym było w
      odrębnym poście).

      Mitem jest więc, że "depresyjny" nic nie może, ale mitem jest też,
      że skoro wczoraj coś robił, to dzisiaj też może. Bo często ta
      choroba faluje i są momenty, pory dnia, które wyglądają inaczej (u
      mnie najgorzej jest rano i do południa i potwierdza to, co piszą w
      książkach).

      Są chwile, kiedy depresyjny rzeczywiście nie jest w stanie niczego
      zrobić, a namawianie do aktywności wręcz szkodzi, ale zgadzam się z
      tym, że jeśli się otwiera możliwość zrobienie czegoś, stan się
      trochę poprawia, to nawet przełamując się trzeba coś zrobić - podjąć
      aktywność sportową, towarzyską, inną, bo to wyciąga, dodaje
      optymizmu.

      Ja wczoraj na nartach czułem się prawie normalnie, a parę dni temu,
      nie wyobrażałem sobie, że dam radę. A dzisiaj znowu jest różnie.

      Z kolei w najgorszych chwilach, kiedy poważnie myślałem o
      samobójstwie, izolowałem się, uciekałem od wszytskiego - to
      potrafiłem odpalić komputer i wejść w internet.

      Zresztą chyba wyciągnę te kwestie do odrębnego tematu.

      Pozdr D
    • mskaiq Re: Internet, a depresja - nasze wpisy na forum 12.01.09, 10:31
      Jesli dyskusja staje sie atakami personalnymi to nie przynosi
      zadnego pozytku a szkodzi bo wywoluje negatywne emocje, ktore
      umacniaja depresje.
      Jesli dyskusja na internecie obraca sie wokol tematu dyskutowanego
      to pomoga, przestaje sie wtedy myslec o swoich depresyjnych
      problemach, jest sie zajetym. Aktywnosc to jeden z najlepszych
      sposobow pozbycia sie stanow depresyjnych.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • d1963 To raczej była wymiana zdań, wcale nie taka ostra, 15.01.09, 20:30
        a nie ataki personalne.
        Zresztą chodziło o "obraz" depresji, ale to chyba dysusja na inny
        wątek?
        D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka