Dodaj do ulubionych

Psycholog do psychologa - Pani Iwono?

13.11.03, 16:25
W tym roku koncze psychologie. Ostatnio mam bardzo ciezki okres - doprowadzam
do szalu nie tylko siebie ale i mojego partnera. Mam barzdo obnizony nastroj -
jak mniemam to sa objawy depresji (ale oczywiscie nie moge stwierdzic
obiektywnie). Z checia poszlabym do fachowca, ale jak Pani sadzi czy jest
sens isc do "zwyklego psychologa". Czy sa miejsca w Warszawie, do ktorych po
porade moglyby sie udac osoby o "podwyzszonej swiadomosci technik
psychologicznych i terapeutycznych"?
Obserwuj wątek
    • novika7 Re: Psycholog do psychologa - Pani Iwono? 13.11.03, 23:49
      z depresją chodzę do psychiatry ty też powinnaś a nie szukaj "psychologa"
      • maak3 Re: Psycholog do psychologa - Pani Iwono? 14.11.03, 09:39
        a myślisz,że psycholodzy, terapeuci nie korzystają z pomocy psychologicznej,
        tylko z tego względu,że znają trochę technik psychoterapeutycznych?
        w bycie dobrym psychoterapeutą wpisana jest terapia własna
        więc śmiało idź do dobrego psychologa
        • waleryj Re: Psycholog do psychologa - do Psychiatry!!!! 14.11.03, 09:41
          nie obrazaj Pani Iwony - jest Psychiatra, a to duuuuzo wyzej od psycholozka
    • blue_a sorry Gregory 14.11.03, 10:29
      ale rozbawił mnie Twój list.
      Proponuje udac się do Najwyższej Możliwej Instancji, może do Pana Bpga?
      "podwyższona świadomość.."
      Ładne..

      A życzliwie:
      zgłoś się po prostu do psychiatry.
      Tak chyba będzie najlepiej.

      Trzymaj się ciepło.
      A Pani Iwona jest psychiatrą, z tego co mi wiadome, nie psychologiem.
    • hellio Re: Psycholog do psychologa 14.11.03, 11:20
      Droga Demolko, jak wiesz psychoterapia nie polega na jakichś podniesionych do
      kwadratu manipulacjach, które w Twoim wypadku "nie zadziałają", bo "masz
      podwyższoną świadomość technik". Mechanizmy obronne bronią tak samo psychologa
      jak ślusarza narzędziowego, ale też jednego i drugiego skutecznie wciągają w te
      same pułapki. Ślusarz zwykle nie potrafi odróżnić wyparcia od sublimacji, a
      psycholog tak; ale wypierają i sublimują z taką samą skutecznością.
      Tak więc psycholog z piątego roku może iść z czystym sumieniem do "zwykłego"
      psychoterapeuty. Twoją wiedzę możesz natomiast wykorzystać, i bardzo do tego
      zachęcam, do podjęcia świadomej decyzji odnośnie orientacji w której chciałabyś
      pracować. Wielu ludzi korzysta po prostu z rekomendacji znajomych i przyjaciół
      i nie wdaje się w rozważanie szczegółów typu: gestalt czy REBT? czy klasyczna
      psychoanaliza? bywa, że prowadzi to do rozczarowań czy wręcz rezygnacji z
      terapii. Oczywiście nie jest niegrzecznością zapytanie terapeuty w jakiej
      orientacji on/ona pracuje. To co piszę dotyczy, naturalnie, psychoterapii a nie
      interwencji - może to jest dobry pomysł "na początek"?
      Życzę pięknej piątki na dyplomie i przyjemności (tak! tak!) przy pisaniu pracy
      magisterskiej.
      Serdecznie pozdrawiam, H
    • iwona.grobel Re: Psycholog do psychologa - Pani Iwono? 20.11.03, 12:29
      W pełni zgadzam się z poprzednikiem. Aż prosi się zadać pytanie, kogo Pani ma
      myśli używając określenia "zwykły psycholog", a kto miałby być
      tym "niezwykłym"? Jest to ciekawe tym bardziej, że psychologiem zostanie Pani
      juz za chwilę. Psycholodzy tak i ludzie innej profesji zgłaszają się ze swoimi
      problemami do psychologów, psychoterapeuci do psychoterapeutów, a psychiatrzy
      do psychiatrów (ja, jako lekarz psychiatra mam pacjentów, którzy są lekarzami
      (w tym psychiatrami).
      Jesli ma się problem, jak opisany przez Pania, dobrze jest rozwiązać go przy
      pomocy specjalisty.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka