Dodaj do ulubionych

Bardzo prosze o pomoc...

27.03.09, 08:06
Jestem dopiero 2 dzien na lekach- asertiwie i mirtorze , czuje sie tragicznie
po prostu, nie wiem co sie dzieje z e mna, ciazko mi mowic nawet, a jestemw
pracy:( bo musze... Po drodze mialam ochote polozyc sie gdzies gdziekowliek i
lezec po prostu... czy to ejst normalne?? czuje sie fizycznbie gorzej niz
przed wzieciem lekow:(
Obserwuj wątek
    • babetschka Re: Bardzo prosze o pomoc... 27.03.09, 08:22
      niestety normalne, chociaz kazdy przypadek jest inny
      ja zawsze przez pierwsze 2-3 tyg od wziecia nowego leku mialam sajgon
      psychiczno-fizyczny

      receptory w mozgu przestawiaja sie na nowy system dowodzenia, daj im czas i
      zobaczysz ze nie bedziesz zalowala

      chyba ze czujesz ze mocno cisnienie ci idzie do gory, jakby wywalalo zyly na
      szyi albo oczy na wierzch
      wtedy pedem do lekarza bo lek trzeba koniecznie zmienic zeby nie zabil cie w
      bialy dzien
      tyle z mojego doswiadczenia wiecej grzechow nie pamietam
    • shadow.of.the.day Re: Bardzo prosze o pomoc... 27.03.09, 08:23
      kurcze, nie mozesz isc troche "na zwolnienie"? zanim zaskoczysz tak moze byc...bo ten pierwszy to chyba asertin? no i mirtor...przez niego jestes senna, tez powinno minac po jakims czasie. jesli bedzie za mocno dokuczac powinnas isc do lekarza.
    • lucyna_n Re: Bardzo prosze o pomoc... 27.03.09, 13:09
      to normalne, lekarz powinien uprzedzić.
      pierwsze dwa tygodnie praktycznie powinno się przeleżeć w wyrku na zwolnieniu,
      wyjątkowo kto nie odczuwa na początku żadnych skutków ubocznych, to nie są
      cukiereczki, to przecież psychotropy.
    • bak2007 Re: Bardzo prosze o pomoc... 27.03.09, 13:35
      Drugi dzień farmakologii to początek leczenia. Każdy lek
      przeciwdepresyjny wpływa ubocznymi skutkami przez okres 2 - 3
      tygodni. Potem to mija. Z depresją jest tak, że często trzeba
      nastawić się w farmakologii na bycie przez jakiś czas (w zależności
      od rodzaju i stopnia choroby)"królikiem doświadczalnym", tzn. że
      dobór skutecznej farmakologii zależy indywidualnie od organizmu
      danego chorego, dlatego droga do trafienia z właściwym lekiem jest
      nieraz bardzo długa, a skutki uboczne przy zmianach leków niestety
      prawie zawsze się powtarzają.Takie informacje są podstawowymi,
      których powinien udzielić lekarz. Jeśli nie informuje pacjenta o
      tym, że tak możesz się czuć jak opisałaś, to poprostu ZLY LEKARZ!
      Pozdrawiam i służę pomocą w dalszej perspektywie, gdyż mam duże
      doświadczenie.Barbara.
      • m.nikla Re: Bardzo prosze o pomoc... 27.03.09, 14:54
        Teraz czuje sie gorzej niz przed tym jak zaczelam je brac mam czarniejsze mysli
        zdecydowanie, z drugiej strony to 2 dzien...
        • m.nikla błagam... 27.03.09, 15:34
          Czuje sie jakbym traciła swidomosc siebie, nie wiem co mi sie wydaje a co jest
          naprawde, kim jestem i co czuje.... Boje sie tego stanu...
          Nie mialm tego wczesniej, boje sie ze wpadam w jakaks otchłan taka
          dziwna...przy czym jestem otepiona.

          A mzoe ja wcale nei mialam depresji...juz nic nie wiem , mzoe wcale nie
          powinnma brac tych lekow. Mialam tylko takie ataki nerwowe, z e na skutek
          pewnych wydarzen , nie wiem bodzcow lecialam od arzu wymiotowac i .. z nerwow.
          Po tym sie trzesłam , potem "odpływałam"...

          Prosze jesli ktos moze mi powiedziec cokolwiek...doradzic...
          • babetschka Re: błagam... 27.03.09, 17:29
            mala wytrzymaj zbierz sie tak jak potrafisz i na ile potrafisz
            nie wiem co ci napisac bo takie pisanie to malo daje jak czlowiek czuje cos
            dziwnego i nie moze sie tego pozbyc
            ja tak sie balam po polknieciu kazdej pierwszej tabletki ze mdlalam ze strachu
            zawsze konczylam przy scianie z nogami w gorze
            moje mysli krazyly tylko wokol jednego: jezu to male g..wno tam krazy zaraz
            dotrze do mozgu zaraz mi namiesza i juz nigdy nie bede soba zaraz mi cos
            poprzestawia w glowie zaraz umre
            i tak prosze ciebie 3 tyg az powoli dzien za dniem mniej myslalam o tym malym
            g.. czulam wiecej jakiejs dziwnej odwagi zaczelam wychodzic ...do sklepu na dole
            potem 2 ulice dalej potem 6 ulic

            i poszloooo z byciem dusza towarzystwa wlacznie
            co sie czlowiek wytarmosil towarzysko to jego...

          • deprecha.2 Re: błagam... 27.03.09, 17:45
            Wydaje mi się że nie masz depresji tylko załamanie nerwowe.Wystarczyłyby leki uspokajające,a nie psychotropy.Ja radziłabym odstawić leki,może one ci nie spasowały.Różne leki brałam,ale nigdy tak żle się nie czułam.Wiele osób na forum pisało,że musieli zmienić leki,ponieważ żle były dopasowane.Gdyby była to depresja to z pewnością wiedziałabyś o tym,a ty się wahasz.Nie wiem co to znaczy "odpływałam".Odstaw to cholerstwo!
            • irga7 Re: błagam... 27.03.09, 18:40
              Nerwicę leczy sie podobnie jak depresję.Nie rób nic na własną
              rękę...skonsultuj to z lekarzem.Jakie dawki leków bierzesz?
            • babetschka Re: błagam... 27.03.09, 19:16
              co za glupi babol
              nie wytrzymam, zacheca bezczelnie do odstawienia
              nie wiesz co znaczy odplywac, to sie w ogole nie wypowiadaj na ten tematt !!!
              takie rady.....
              szlag mnie trafil
              • m.nikla Re: błagam... 27.03.09, 21:33
                Pare lat temu mialam stan adaptacyjny do depresji lękowej, moje zycie tak sie
                toczy z e wszystko sie nasila...
                Tak jak Wam opisalam , nie dawalam ostatnio rady z nerwami, nie moge normalnie
                funkcjonowac, ale te leki wszystko poki co nasilaja-jesli chodzi o doly, nerwowo
                nic sie nei zmienia. Trace kontakt z rzeczywistoscia-tego sie boje najbardziej.

                Co do dawek biore chyba malo bo po pol kazdej z tabletek, po mirtor na sen
                rzucam sie na łozku, nie moge lezec spokojnie....potem zasypiam.. Teraz po pracy
                tez poszłam spac...wstalam niedawno i nie wiem czy brac to dalej czy przestac:(
                • lucyna_n Re: błagam... 27.03.09, 21:37
                  dla mnie pół na sam początek to byłaby końska dawka, dla większości ludzi mała,
                  ale to są takie prochy po których reakcja jest zawsze bardzo indywidualna, jeden
                  czuje jakby jadł cukierki innemu świat staje na głowie. Zejdź do ćwiartki, albo
                  weź tylko jeden będziesz wiedziała po ktoórym jest źle , bo być może tylko jeden
                  z tych specyfikow tak źle na Ciebie działa.
                • m.nikla Re: błagam... 27.03.09, 21:39
                  Lekarce opowidalam glownie o nerwowych problemach...o tym z e mam dola nie
                  mowilam za duzo, tylko ze dol przychodzi po zalamaniu zawsze...
                  • lucyna_n Re: błagam... 27.03.09, 21:42
                    lekarce powiedz o tym jak reagujesz na te leki, ona powinna wiedzieć co robić,
                    czy przy takich objawach brać dalej czy lepiej jednak odstawić.
                    masz możliwość skontaktowania się z nią?
                    • m.nikla Re: błagam... 27.03.09, 21:49
                      nie mam ... chyba ze cud sie zdazy i w pon bedzie w przychodni. Nie wiem czy
                      brac dzis je..
                      • lucyna_n Re: błagam... 27.03.09, 21:54
                        nic się nie stanie jak dzisiaj nie weźmiesz jeżeli aż tak źle się po nich
                        czujesz, chyba nie ma sensu żebyś się tak bardzo denerwowała,
                        Peroblem tylko w tym że jeżeli masz te depresję to jakoś trzeba ją leczyć, a
                        skutki uboczne to właściwie na początku sntandard.
        • lucyna_n Re: Bardzo prosze o pomoc... 27.03.09, 21:27
          najlepiej by było gdybyś skonsultowała to z lekarzem, może powinnaś zmniejszyć
          dawkę, albo brać na początek tylko jeden lek.
          Jeżeli zaczęłaś od całej tabletki i to dwoch leków na raz to od razu dopadły Cię
          silne skutki uboczne. Nie bój się, nic Ci się nei stanie, nie zwariujesz ani nic
          w tym rodzaju, odczucia pewnei są okropne i boisz się bo ich nei znasz, jesteś
          tym zaskoczona i nic w tym nie ma dziwnego.
          Możesz mieć przez kilkanaście dni nasilenie myśli samobójczych, dobrze by było
          gdyby na ten początek leczenia ktoś nad Tobą czuwał, żebyś nie była sama, no i
          raz jeszcze przede wszystkim chociaż zadzwoń do lekarza.
    • bertrada Re: Bardzo prosze o pomoc... 27.03.09, 22:20
      Może dawka jest za duża. Mirtor to dość silny lek. W zasadzie powinno się go
      stosować w leczeniu szpitalnym i dopiero wtedy, kiedy inne nie działają.
      Najsilniejsze efekty uboczne mogą trwać do 2tyg, dopóki organizm się nie
      przyzwyczai. Może się zdarzyć, że w ogóle nie będziesz w stanie zażywać tego
      leku. On ma dość sporo negatywnych opinii wśród pacjentów, wystarczy pogooglać.
      Jak efekty uboczne nie dają Ci żyć, to ja bym odstawiła lek i jak najszybciej
      skontaktowała się z lekarzem. Jak nie chcesz odstawiać, to zmniejsz dawkę do
      minimum i stopniowo ją zwiększaj.

      Tak czy owak skontaktuj się jak najszybciej z lekarzem. Jak nie tym, to
      jakimkolwiek innym. Nie ma sensu się męczyć. Być może wystarczy zmniejszyć dawkę
      albo zmienić lek.
      • m.nikla Re: Bardzo prosze o pomoc... 27.03.09, 22:33
        właśnie go wziełam... wydawalo mi sie z e po asertiwie mi gorzej, zobacze co
        bedzie jutro- nie wezme go...

        dziekuje wszystkim za rady...jestescie moja jedyna deska ratunku teraz...
        • shadow.of.the.day Re: Bardzo prosze o pomoc... 28.03.09, 11:47
          nie rozumiem... nie masz nikogo?
          po drugie, pytalam o ten asertiw- mozesz podac nazwe substancji czynnej albo nazwe miedzynarodowa? ja sie nie spotkalam z lekiem o takiej nazwie, ale to nic nie znaczy... pytam nie bez przyczyny...
          no i najwazniejsze... jak sie dzisiaj czujesz?
          • bertrada Re: Bardzo prosze o pomoc... 28.03.09, 12:35
            Najprawdopodobniej chodzi o asertin. Substancja czynna to sertralina.
            Najbardziej znanym lekiem o tym składzie jest zoloft. Zwykły SSRI.
            • shadow.of.the.day Re: Bardzo prosze o pomoc... 28.03.09, 12:37
              no, napisalam juz to, ale ona powtorzyla asertiw...a co to asertin wiem... uwazam, ze powinna, skontaktowac sie z lekarzem i albo rozwiac watpliwosci, albo "zobaczyc" co sie dzieje.
              no i licze, ze cos napisze...
              • m.nikla Re: Bardzo prosze o pomoc... 28.03.09, 18:37
                Chodziło o asertin 50 (steralinum) . Ten lek tak chyba działał na mnie -albo
                mieszanka... bo wczoraj wziełam wieczorem TYLKO pol mirtoru i dzis nic złego mi
                się juz nie dzieje, oprocz sennnosci i otepienia. Ale to wytrzymam- jesli pomoze...
                Najgorsze jest tylko to ,ze wciaz nerwy mi puszczaja:(
                • shadow.of.the.day Re: Bardzo prosze o pomoc... 28.03.09, 18:46
                  prawdopodobnie mieszanka. nie powinnas sama odstawiac leku, nie powinnas nie zostac uprzedzona o mozliwych skutkach. po przeczytaniu Twoich wpisow w tym i drugim watku mam rade- zmien lekarza. a ja rzadko takie rzeczy pisze...
                  jestem ciekawa terapii u pani doktor, ktora nie udziela pacjentom podstawowaych informacji...:/
                  • m.nikla Re: Bardzo prosze o pomoc... 28.03.09, 19:27
                    taaa.... lekarka powiedziała mi cos takiego: dam pani leki po ktorych bedzie
                    pani miała wiecej siły, poczuje sie pani lepiej. A O skutkach ubocznych
                    dowiedziałam sie z netu...
                    • shadow.of.the.day Re: Bardzo prosze o pomoc... 29.03.09, 21:53
                      nie chodzi o skutki uboczne. zmien lekarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka