Dodaj do ulubionych

Jestem samotna w domu

31.03.09, 23:43
muszę napisać bo mnie aż dławi. ocknęłam się całkiem samotna tyle że z mężem i
z dwójką dzieci. Cholerna nasza klasa-pogaduszki, komentarze wszyscy mają
mnóstwo znajomych ja też kiedyś tak miałam ale chyba zaczęłam chorować i
odsuwałam się coraz bardziej. Mój mąż jest nietowarzyski nie ma żadnych
przyjaciół tylko kumpli w pracy, wstyd go gdzieś zabrać. Bardzo mi żal dzieci
nie chcę żeby były kiedyś tak bardzo samotne.Tak bardzo siebie nienawidze nic
nie potrafię dać nic zbudować, niczym się cieszyć. Idę do lekarza dopiero za
trzy tygodnie, nie wiem co będzie do tego czasu.
Obserwuj wątek
    • tlenoterapia Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 00:36
      Zacznij latac .
      Te pustki towarzyskie da sie nadrobic-mozesz znowu sie
      pokumplowac.Jak pan mąz lubi siedziec w domku to jest kto pilnowac
      pociechy,mozesz w tym czasie sie z kims spotykac.

      Tabletka psychotropowa nie zaspokoi potrzeby zycia wsrod ludzi i
      potrzeby bycia waznym dla innych.
    • rhodeisland Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 06:24
      Cieszenie sie zyciem, a posiadanie znajomych to nie to samo.
      Wierzysz, ze te naszoklasowe znajomosci sa duzo warte?
      Jak mozna miec kilkaset znajomych i po co?
      Wychodze z zalozenia, ze sami powinnismy byc swoimi najlepszymi
      przyjaciolmi.
      Czy maz nie jest Twoim przyjacielem? Czy nie masz dobrego kontaktu z
      dziecmi? Jesli nie, to sprobuj to zmienic.
      Nie licz na innych, zaprzyjaznij sie ze soba.
      Pozdrawiam Cie, trzymaj sie.
      • babetschka Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 07:21
        uderzylo mnie zdanie "wstyd go gdzies zabrac"
        mozesz wyjasnic dlaczego wstyd ?....
    • ichnia Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 09:22
      mama_lucy napisała:
      > Cholerna nasza klasa-pogaduszki, komentarze wszyscy mają
      > mnóstwo znajomych

      Ha, no właśnie, nasza-klasa. Źródło frustracji dla wielu ;)) Ty wierzysz, że te
      wszystkie ochy, achy, cmoki, śmoki, liczne fotki o różowym życiu bohaterów to
      prawda? Wiele z tego (nie twierdzę, że absolutnie wszystko) to kolorowanie i
      chęć wywołania zazdrości, podziwu, jak to pięknie życie się ułożyło. Znam
      osobiście takie przypadki. Na codzień zdradzana żona, mąż który dzieci i ją chce
      opuścić i wynieść się do kochanki, a na naszej-klasie co? Piękne zdjęcia z
      wakacji w egozotycznym (to bardzo ważne, bogato ma być) kraju. Im bardziej
      bogato, kolorowo, snobistycznie, tym lepsze wrażenie ;)) I niektóre osoby
      oglądając tę wykreowaną rzeczywistość, same wpędzają się w kompleksy.
      A jeśli komuś się układa, to nie musi moim zdaniem trąbić tego na żadnych
      portalach, bo wystarczająco jest mu dobrze z tym co ma. Ale to tylko moje
      skromne zdanie :))
      • babetschka Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 10:28
        podpinam sie pod poprzednią wypoowiedz
        ja to w ogole mam taką teorie ze im bardziej ktos trąbi na NK tym bardziej jest
        cos nie tak z tą osobą i tym związkiem
        tak jakby robil duzo kolorowego dymu by przykryc prawde ze jest beznadziejnie
        a kto robi wszystko by wywolac zazdrosc wsrod znajomych ? tylko czlowiek mocno
        zakompleksiony

        i rowniez znam przypadki osobiscie gdzie na NK jest pieknie i sielankowo a w
        realu zdradzaja żony az wióry lecą

        nie bierzcie do siebie tych baloników i malowanych ptaszków z NK na serio ......
    • lucyna_n Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 14:15
      nasza klasa to największa fikcja towarzyska świata
    • mama_lucy Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 22:45
      Dziękuję za odpowiedzi :)
      Babetshka, moim problemem jest brak pewności siebie. Długo nie miałam faceta
      choć dookoła koleżanki przeżywały różne fajne rzeczy. Kiedy spotkałam mojego
      męża trochę się go uczepiłam nie byłam całkiem pewna ale nie mogłam już być sama
      dłużej. On jest bardzo porządnym człowiekiem, świetnym ojcem, dobrym facetem ale
      to nie o takiej miłości kiedyś marzyłam. Dobiło mnie kiedy dotarło do mnie że
      moja kumpela stwierdziła że jest beznadziejny strasznie mnie to dotknęło
      poczułam się gorsza wypisałam się odseparowałam. Nie jest zbyt efektowny ani
      charyzmatyczny, jestem ścierą ale czasem się go wstydzę to tylko moja wina że
      nie wycofałam się w porę teraz mamy dwójkę cudownych dzieci a on tak bardzo mnie
      wkurza jestem w kropce...i jestem szmatą
      • marty_nike Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 23:05
        mama_lucy "On jest bardzo porządnym człowiekiem, świetnym ojcem, dobrym facetem ale
        to nie o takiej miłości kiedyś marzyłam. Dobiło mnie kiedy dotarło do mnie że
        moja kumpela stwierdziła że jest beznadziejny strasznie mnie to dotknęło
        poczułam się gorsza wypisałam się odseparowałam. Nie jest zbyt efektowny ani
        charyzmatyczny,"

        A o jakiej milosci marzylas?Przystojny,na ktorego kolezanki zerkaja z
        zazdroscia?Towarzyski,blyskotliwy,szarmancki,taki co to potrafi zachowac sie w
        kazdym towarzystwie?Bylam z kims takim jakis czas temu,nie wyobrazalam sobie
        zycia bez niego dopoki...nie zamieszkal u mnie.Zycie z nim pod jednym dachem
        bylo nie do zniesienia - upierdliwy pod kazdym wzgledem,tyran,wykanczal mnie
        nerwowo,w dyskusjach doprowadzal do placzu,albo darl sie albo dniami nie odzywal
        ,pamietam ze kazda niedziele siedzialam sama w swojej sypialni i plakalam,czar
        prysnal...
        Moze zacznij doceniac swojego meza - on Cie denerwuje ale piszesz o nim
        pozytywne rzeczy - porzadny czlowiek,swietny ojciec,dobry facet.Marzysz o
        tym,zeby byc z innym mezczyzna,takim och i ach ale jesli nawet kiedys spotkasz
        takiego na swojej drodze to uwazaj zebys sie nie rozczarowala,bo atrakcyjnosc to
        jedno a charakter to drugie.A juz najmniej powinnas przejmowac sie tym co
        kumpela mowi.Zrozum,ze to co dla jednego jest piekne nie musi podobac sie drugiemu.
        • babetschka Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 23:14
          marty
          jesli czujesz w srodku ze to nie zagra ze facet cie nie jara to nie pomoga
          kalulacje i rozwazania ...usiadz i docen bo on taki dobry i porzadny
          przerabialam to ...jak sie usiadzie i przeanalizuje to facet wychodzi prawie jak
          ideał
          a potem usiadzie sie obok niego i czlowiek ma ochote isc sie powiesic

          ja jestem za tym ze zycie jest krotkie....nie pasuje probowalam nie da sie to
          dziekujemy ide dalej
          z kims innym

          no ale ja jestem niezrownowazona mam depresje i jazdy...wiec ...to co pisze mała
          wartosc ma dla przecietnych normalnych ludzi
          • lucyna_n Re: Jestem samotna w domu 02.04.09, 16:14
            >
            > ja jestem za tym ze zycie jest krotkie....nie pasuje probowalam nie da sie to
            > dziekujemy ide dalej
            > z kims innym

            ta postawa sprawdza się tak jak ... no sama widzisz jak.
        • lucyna_n Re: Jestem samotna w domu 02.04.09, 16:13
          "chron mnie Boże od przyjaciół, z wrogami poradzę sobei sam"

          kumpela ktora tak wyrazilaby się o moim mężu ktory byłby dobrym czlowiekiem
          mężem i ojcem, a jedynią jego wadą bylby brak charyzmatycznej błyskotliwości
          dostalaby ode mnie serdecznego kopa w dupę i na oczy bym dziewuchy nie chciala
          widzieć (być może powiedziała tak z zazdrości bo ma problemy ze swoim modelem)
          takie malżenstwo nieco z rozsądku może być dużo lepsze i szczęśliwsze niż
          zawarte z racji porywu hormonów, zwłaszcza że taki poryw z reguły znika po kilku
          latach jak sen złoty.
          jeżeli Twój mąż jest fajnym człowiekiem, a po prostu nie jest śmiały i duszą
          towarzystwa to przestań się go wstydzić a zacznij wreszcie patrzeć nei tylko
          oczami koleżanek ale też uczciwą miarą.
          Życzę uwolnienia się od presji "tego co ludzie powiedzą" a wtedy życie okaże się
          dużo lepsze i dużo lżejsze.
      • babetschka Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 23:07
        kochaniutka tak cos czulam bo mi zasmierdzialo moim pierwszym mezem
        a jak sie rozpisalas to juz potwierdzilas

        ja poronilam dwojke ty je urodzilas i wychowujesz
        i to nas rozni
        bo bym subiektywnie walnela tylko jedno: WIEJ
      • marty_nike Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 23:09
        mama_lucy"i jestem szmatą "

        Zamiast tego mow lepiej "jestem wielka,jestem piekna,kocham wszystkich i jestem
        kochana" mow tak codziennie przed snem,pokochaj sama siebie!
        • mama_lucy Re: Jestem samotna w domu 01.04.09, 23:45
          Podobno to jest sedno - pokochać siebie żeby móc kochać innych, wciąż łudzę się
          że kiedy rozwiążę ten problem to będę jeszcze szczęśliwa z mężem. W pierwszej
          ciąży miałam chyba jakiś świetny układ hormonów i czułam to - że jest jak trzeba
          z nim i w tym miejscu w życiu. Ale to minęło i nie chce wrócić.
          Nie mogę odejść bo poczucie winy by mnie zabiło poza tym jestem tak siebie
          niepewna że trudno mi wytrwać w jakiejkolwiek decyzji i nie żałować dlatego nie
          odważę się chyba nigdy na tak radykalny krok. nie czuje że warto rozwalać coś
          tylko dla mnie samej. gaduła ze mnie
          Babetschka współczuję...
          • lucyna_n Re: Jestem samotna w domu 02.04.09, 16:22
            jeżeli wolno wogóle coś doradzać, to przeczekaj to,
            wydajesz się mieć jakieś huśtawki nastrojów, być może wcale nie spowodowane
            faktycznymi brakami ale do czegoś probujesz ten nastroj przylatać i padło na
            pierwszego co się pod rękę nawija. ja Ci mówię przeczekaj i nei rób bryndzy.
            Dzieciom dobry ojciec jest jak skarb, będzie procentować cale życie, nie czyń
            niczego pochopnie, bardzo latwo coś zburzyć a zbudować nie tak koniecznie. Żyć
            marzeniami się nie da.
      • lucyna_n Re: Jestem samotna w domu 02.04.09, 16:15
        nie jesteś szmatą ale glupie plotkarskie portale i pie...wate koleżanki robią
        ci pranie mozgu
        obudź się zanim spieprzysz życie kilku osobom w tym dzieciom, ale zabraniam
        mówić Ci o sobei w ten sposób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka