Dodaj do ulubionych

takie pytanie/refleksja

28.04.09, 13:04
czy są na forum osoby na które leczenie działa i po jakimś czasie
funkcjonują normalnie i żyją zwyczajnie, lub które wyleczyły się z
depresji ... bo jak czytam to same nieco beznadziejne (w sensie bez
nadzieji na wyleczenie) przypadki, a w moim otoczeniu mam osobę
która pod wpływem silnych emocji, dotkliwej straty bliskiego
zachorowała na depresję, leczyła sie ok 3 lata, brała leki i
przeszła psychoterapię, w tym czasie i 1,5 roku po zakończeniu
leczenia żyła normalnie i szczęśliwie, ma rodzinę, pracuje zawodowo,
wychowuje dzieci, udziela sie społecznie, podrożuje, ... niestety
choroba wróciła niedawno (kilka silnych stresów nawarstwionych), ale
po podjęciu leczenia po kilku tygodniach znów wszystko wróciło do
normy... tzn leczenie farmakologiczne jest cały czas, ale ta osoba
nie sprawia wrazenia chorej na depresję w jakikolwiek sposób, i już
czuje sie dobrze, zyje normalnie, jak każdy ... czy ona ma szczęście
trafić na właściwy lek czy ma jakąś inną postać choroby? depresja
została zdiagnozowana wtedy i teraz ponad wszelką wątpliwość przez
specjalistów, zresztą objawy były książkowe oba razy, choć oba razy
nieco inne, z wyjątkiem myśli samobójczych, których nigdy ta osoba
nie miała...
i jeszcze tak sie zastanawiam, czy w przypadku bardzo silnego
stresu/emocji choroba będzie wracała cyklicznie już ad mortem...
czyli do końca życia ? tak jej ostatnio zasugerował lekarz...
dziękuję z góry za podzielenie sie swym doświadczeniem
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 13:06
      na forum wyleczonych nie ma, bo po co mają tu być?
      • penelopa40 Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 13:11
        "na forum wyleczonych nie ma, bo po co mają tu być?"
        np. z sentymentu...
        ja spaceruję po różnych forach pogłębiając wiedzę na różne tamaty...

        zresztą jak widać na przykładzie cytowanej osoby ona się uważała za
        wyleczoną a po kilku latach choroba nagle wróciła...

        poza tym nie chce mi sie wierzyć, że tylko jej lekarze umieli dobrać
        lek a rzeszy innych osób kompletnie nie umieją pomóc...
        • lucyna_n Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 14:18
          wiesz co, jaks ię człowiek trochę podniesie to unika tego co mu się z depresją
          kojarzy, taki odruch samoobronny, raczej z sentymentu nikt tu nie wraca, a że
          wielu było a niewielu wrocilo należy mieć nadzieję że się wyleczyli.
          Co do meritum, odpwiedź na swoje pytanie znajdziesz na każdej stronie
          poświęconej opisowi depresji. Przyczyn i przebiegu depresji nei da się opisać w
          dwoch postach więc jeśli Cię to interesuje to warto poszukać i poczytać a nie
          czekać aż podadzą na tacy.
      • snajper55 Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 15:03
        lucyna_n napisała:

        > na forum wyleczonych nie ma, bo po co mają tu być?

        "nienill napisała:

        > znaczna czesc osob, ktore tu pisza, nie ma depresji
        >
        > nie trzyma ich tu fakt posiadania tej choroby, tylko zwykle przyzwyczajenie do
        > forum

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=94514053&a=94517790

        S.
        • nienill wyrwane z kontekstu i nijak sie ma do postu Lucyny 28.04.09, 19:46
          bo ona pisala o "podnoszeniu sie", a wiec o czyms innym
    • aiszka4 Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 13:22
      Ja też mam dobre okresy "pomiędzy".
      A nawet w trakcie "nie sprawiam wrażenia chorej na depresję".
      Przynajmniej do tej pory mi się udawało.
    • mskaiq Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 14:12
      Tak, pod wplywem silnego stresu/emocji depresja bedzie wracala. Ja
      wyleczylem sie z depresji pozbywajac sie wszystkich przyczyn ktore
      moga wywolywac depresje, nie bralem lekow.
      Nauczylem sie nie ulegac stresowi ani emocjom, rozumiem ich
      dzialanie i w pelni je kontroluje. Wiem ze gdybym pozwolil na to aby
      pojawil sie strach, zlosc czy zal moja depresja wrocilaby
      natychmiast.
      Opanowanie emocji jest trudne, swiat zewnetrzny przynosi stres,
      wiele zagrozen, atakow ktore latwo sa w stanie wywolac silny epizod
      depresyjny.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aiszka4 Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 14:20
        mskaiq napisał:

        Ja
        > wyleczylem sie z depresji pozbywajac sie wszystkich przyczyn ktore
        > moga wywolywac depresje,

        (ogroomne zdziwienie z niedowierzaniem) Jakim cudem?
        Musiałabym się nie urodzić, by pozbyć się wszystkich sytuacji
        depresjogennych - od pierwszego klapsa na porodówce, poprzez
        zostawianie niemowlaka samego w łóżeczko, gdy rodzice imprezowali
        poza domem, aż do PMS (z mnóstwem syfu pomiędzy).


        > Nauczylem sie nie ulegac stresowi ani emocjom, rozumiem ich
        > dzialanie i w pelni je kontroluje. Wiem ze gdybym pozwolil na to
        aby
        > pojawil sie strach, zlosc czy zal

        A Ty jesteś człowiek czy maszyna?

        Choć pewnie takie życie bez emocji, dla kogoś, kto ma ich w
        nadmiarze, byłoby wybawieniem.
      • babetschka Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 14:58
        niepotrzebnie dalam maskowi ignora, zapomnialam sie zalogowac i sie napatoczyl
        jego post w tym wątku
        buhahaha
        pierwszy raz od dluzszego czasu ktos mnie tak rozbawil :)
        dzis ten fircyk mnie nie irytuje tylko bawi do łez
        przesz to jest etatowy kabareciarz zatrudniony przez agore
    • awanturka Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 20:55
      Jest taka choraoba psychiczna o nazwie choroba afektywna jednobiegunowa w skrócie CHAJ (inna nazwa "depresje nawracające"). Ta inna nazwa mówi za siebie. U osoby chorej na tę chorobę nie zawsze tym "zapalnikiem" nawrotu depresji jest stres, ale tak często bywa. Natomiast są też depresje nie związane ewidentnie z przeżytym stresem i będące wyraźnie reakcją na ten stres.

      Wielu lekarzy przyjmuje zasadę, że CHAJ (chorobę afektywną) diagnozuje się po trzech przebytych depresjach, a po dwoch się ją tylko podejrzewa. Jeżeli to CHAJ, to antydepresanty raczej powinno się przyjmować dożywotnio, nawet w okresach dobrego samopoczucia (tzw. dawki podtrzymujące popraw) i jest ryzyko, że mimo wszysko w wypadku stresu (od silnego stresu, jest gorszy ten mniej silny, ale przewlekły) depresja będzie wracała.

      Jak widzisz, w wypadku tej osoby, o której piszesz sprawa nie jest do końca jednoznaczna, ale lekarz najwyraźniej podejrzewa CHAJ.

      Trzeba się cieszyć, że dobrze reaguje na leki, to dobrze wróży na przyszlość. Niestety u około 30% pacjentów z depresją leki nie przynoszą zadawalającej poprawy :(
      • kefirka.de Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 21:24
        No to żegnaj nadziejo, że ta 3 jest ostatnia. A CHAJ z czym innym mi się
        kojarzył. Nie jest miło.
        • awanturka Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 21:27
          Ej! Lepiej myśleć, że ta ostatnia była naprawdę ostatnia (choćby tak miało nie być). Tak poprostu lepiej się żyje i w związku z tym ryzyko nawrotu mniejsze :)
          • kefirka.de Re: takie pytanie/refleksja 28.04.09, 21:50
            Doceniam chęć pocieszenia Awanturko. Jednak życie w iluzji nie jest dla mnie
            alternatywą. Wolę prawdę. Nawet tą bolesną.
            • lucyna_n Re: takie pytanie/refleksja 29.04.09, 15:00
              akurat w tym przypadku ta niby prawda wcale prawdą być nei musi, ale jak sobei
              wmowisz że nawrót nieunikniony to choćby nie by Ci pisany to go na siebei
              ściągniesz.
    • mskaiq Re: takie pytanie/refleksja 29.04.09, 13:48
      Awanturka napisala
      >Jest taka choraoba psychiczna o nazwie choroba afektywna
      >jednobiegunowa w skrócie CHAJ (inna nazwa "depresje nawracające").
      >Ta inna nazwa mówi za siebie. U osoby chorej na tę chorobę nie
      >zawsze tym "zapalnikiem" nawrotu depresji jest stres, ale tak
      >często bywa. Natomiast są też depresje nie związane ewidentnie z
      >przeżytym stresem i będące wyraźnie reakcją na ten stres.
      Kazda depresja kiedy powraca ma swoja przyczyne. jesli emocje byly
      przyczyna depresji a nie nauczylismy sie radzic sobie z emocjami to
      depresja wroci bo zycie nieustannie przynosi powodu do tego aby sie
      bac, byc zlym, czy budzic w sobie zal.
      Jesli przyczyna powrotu depresji jest niska samoocena i nie udalo
      sie jej pozbyc to depresja powroci.
      Zawsze istnieja przyczyny depresji i jej powrotow.
      Sedeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka