sklonowana40
09.12.03, 13:59
Mam pewnie trywialny problem, ale nie umiem sie "zapoznawac" z ludzmi,
nawiazywac rozmowy, proponowac (po jakims udanym kontakcie) wymiany numerow
telefonicznych lub adresow mailowych. Poznaje czasem swietnych ludzi, ale nie
umiem ich dla siebie "pozyskac":( Nie mowie juz o takiej jakiejs blizszej
znajomosci, tutaj moje liczne talenty opuszczaja mnie calkowicie, niezaleznie
od plci tej osoby. Jesli to mezczyzna, skutecznie go do siebie zniechecam,
jesli kobieta, wymiguje sie brakiem czasu, praca, dziecmi. A w gruncie rzeczy
chodzi o jedno - zeby ten ktos, na kim mi w jakis sposob zalezy, nie odrzucil
mnie - ja musze zrobic to pierwsza, chociaz tak naprawde, to zalezy mi na tym
kontakcie. No i co dalej...? Szacunek z Krak