Dodaj do ulubionych

Efectin,depresja i SNY

14.12.03, 20:23
Od dwóch miesięcy zażywam Efectin ER, czuję się dużo lepiej, mogę pracować i
nieźle sypiam, ale...W ciągu dnia jest OK, natomiast mniej więcej od tygodnia
co noc śnią mi się dłuuugie, rozbudowane koszmary, w których odnajduję
wszystkie swoje depresyjne lęki,obsesje. Podobno krzyczę przez sen.
Wygląda to tak, jakby choroba ukryła się gdzieś głęboko w podświadomości i
stamtąd daje mi znać, że czuwa...
Czy ktoś z was przeżywał coś podobnego?
Obserwuj wątek
    • mr_hyde Re: Efectin,depresja i SNY 14.12.03, 21:00
      Pewnie,miałem koszmary senne ale to tylko świadczy o tum,że sen jest płytki.
      Podczas właściwego,głębokiego snu nic się śni.Piguła nasenna załatwi sprawe.
      • looserka Re: Efectin,depresja i SNY 14.12.03, 21:32
        Ha, kiedy wydaje mi się, że śpię mocno. Nie mam problemu z zasypianiem i budzę
        się najczęściej na odgłos budzika, a nie jak dawniej 20 razy w ciągu nocy zlana
        zimnym potem. Krzyczę przez sen,ale się nie budzę.
        W ulotce informacjynej stoi, że efectin może wywoływać "dziwne sny".
        "Dziwne",znaczy jakie? Nie sądzę , by moje były bardziej dziwne niż dotychczas.
        Tylko ta conocna regularność mnie dziwi...
        • beapud Re: Efectin,depresja i SNY 15.12.03, 06:53
          Ja też, odkąd biorę Efectinm, miewam dziwne sny. Dotąd miałam raczej koszmary
          a teraz sa to niesamowicie rozbudowane i nieprawdopodobne historie. Nie budze
          się juz co 1,5 godziny albo z krzykiem. Wiele z tych snów zapamiętuję na
          długo, bo zadziwiają mnie swoją fabułą. W dalszym ciągu mam jednak problem z
          zaśnięciem, za to jak już zasnę, to rano 3 budziki nie są w stanie mnie
          dobudzić. A jak dłuuuugo śpie, to moge sterowac swoimi snami ;-)
      • spastykoojaca Re: Efectin,depresja i SNY 30.12.03, 08:26
        mr_hyde napisała:

        > Pewnie,miałem koszmary senne ale to tylko świadczy o tum,że sen jest płytki.
        od plytkosci snu (badz etapu w jakim siem oboodziles)zalezy jego ewentualne
        pamietanie na jawie, co nie znaczy ze jak nie pamietasz to nie sniles
        > Podczas właściwego,głębokiego snu nic się śni
        w tym momencie tak, ale sni sie zawsze, bo
        kilka razy w ciagu nocy jest faza REM
        Piguła nasenna załatwi sprawe.
        niezoopelnie...:P
        marzenia senne niezbedne sa do prawidlowego funkcjonowania musgu:P
        pozdr

    • kakofonia Re: Efectin,depresja i SNY 15.12.03, 09:31
      Mam wrażenie, że odkąd biorę efectin moje sny zyskały na intensywności. Są
      jakby bardziej wyraziste, bardziej realne. Bywają i złe. Czasem strasznie się
      boję we śnie i budzę się z łomotem serca. Problemy z zasypianiem nie minęły
      (minęły tylko przy cloranxenie), budzenie nad ranem i inne takie atrakcje.
      Może pani dr się wypowie, bo zaczyna mnie ciekawić to działanie efectinu.
    • porcel_ula Re: Efectin,depresja i SNY 16.12.03, 15:11
      Mi też się ostatnio jakoś dziwnie więcej śni i śą to sny z tych trudnych, np
      pogrzeb teściowej, (mam fajną teściową, ale zastanawiam się czy to Efectin bo
      biorę go już długo bo od wielkanocy, i wcześniiej mi się tak nie śniło, może to
      prędzej pora roku i ciśnienia i pogoda ten kolor szaro szary tak na nas działa?
    • kakofonia Re: Efectin,depresja i SNY 30.12.03, 10:39
      Pytałam o to moją pani dr. Powiedziała, że to normalne i zdarza się niektórym
      osobom. Sny stają się coraz bardziej plastyczne, niektórzy pacjenci w ogóle
      mają wrażenie, że to nie był sen. Sny te niestety czasem wcale nie są
      przyjemne. Wręcz przeciwnie. Nazwała to jeszcze jakoś tak: dochodzenie do
      zdrowia przez sen, chyba. Zdaje się, że chodzi o uwalnianie jakichś
      podświadomych lęków itp.
      Mi ostatnio sniła się śmierć mojego brata, na przykład. Makabryczne. A innym
      razem, że trzymałam koło łóżka trumnę ze zwłokami, nie wiedzieć czemu, Josifa
      Brodskiego. Aż zaczął się psuć...
      Ta... urocze sny.
      • porcel_ula Re: Efectin,depresja i SNY 30.12.03, 12:51
        Mi się ostatnio śniło, że jestem jakoś ciężko chora, może to i nie koszmarne,
        ale jak mi się śniło było takie, no ale pogrzeb teściowej to już przesada.
        Tak naprawde cudne mamy sny:)
      • looserka Re: Efectin,depresja i SNY 30.12.03, 18:13
        kakofonia napisała:

        > Pytałam o to moją pani dr. Powiedziała, że to normalne i zdarza się niektórym
        > osobom. Sny stają się coraz bardziej plastyczne, niektórzy pacjenci w ogóle
        > mają wrażenie, że to nie był sen. Sny te niestety czasem wcale nie są
        > przyjemne. Wręcz przeciwnie. Nazwała to jeszcze jakoś tak: dochodzenie do
        > zdrowia przez sen, chyba. Zdaje się, że chodzi o uwalnianie jakichś
        > podświadomych lęków itp.

        Dzięki, Kakofonia. Tak,to jest dokładnie to. Może przynajmniej czemuś służy.
        • kakofonia Re: Efectin,depresja i SNY 30.12.03, 18:20
          > Może przynajmniej czemuś służy.

          Ja też mam taką cichą nadzieję.
          • porcel_ula Re: Efectin,depresja i SNY 30.12.03, 18:27
            To by znaczyło, że zdrowiejemy, chyba?
    • macha-morrigan Re: Efectin,depresja i SNY 31.12.03, 07:15
      Mailam dokladnie to samo. Sniałam głownie tasiemcowe walki z innymi
      cywilizacjami. te wyraziste, meczace sny to skutek uboczny dzialania efectinu.
      Zmien lek
      • porcel_ula Re: Efectin,depresja i SNY 04.01.04, 16:47
        Co do taśiemcy to się zgadzam, ale moje sny nie zawsze są koszmarami, ostatnio
        są tylko wyraziste i długie, detalistyczne. Śniło mi się ostatnio poszukiwanie
        po sklepach upragnionego kaledarza i to że nie mogłam trafić tego co chciałam
        kupić. Sniły mi się jakieś skrzyżowania kilku wyjazdów wakacyjnych. Często też
        mi się śnią uczucia, a to mnie męczy najbardziej, np pretansja do mojego męża
        jakieś problemy w dogadaniu się i kłótnie przed wyjazdowe, to chyba już jest
        chorobowe. Niecierpię jak mi się śni złość to że mnie ktoś wkurza to są dla
        mnie najgorsze koszmary.
    • porcel_ula Re: Efectin,depresja i SNY 21.01.04, 20:31
      Od kiedy poszłam do pracy i bywam trochę padnięta, żeby nie powiedzieć
      zmęczona, chyba nic mi sie nie śni, a śpie po 8-9 godzin. Nawet mnie to cieszy,
      choć moje sny nie były jakimiś strasznymi koszmarami, były tylko męczące
    • lil666 Re: Efectin,depresja i SNY 21.01.04, 21:10
      a mi sie po efectinnie przysnily jakies 2 krotkie epizody, raczej przyjemne. od
      kilku lat nie snilo mi sie kompletnie nic i juz bym chyba wolala koszmary niz
      takie kompletne nic
    • kochanica.francuza Re: Efectin,depresja i SNY 22.01.04, 21:38
      Nie, niestety, więc nie mogę Cię wesprzeć. Ja miewam za to co jakis czas
      sny "tematyczne" - o sprzątaniu kawalerki, w której kiedys mieszkałam (
      wyrzuciłam już spleśniałe jedzenie z lodówki , w ostatnim snie wyrzucałam stare
      ciuchy z szafy, co zapoczątkowałam niesmiało w poprzednim) i o chodzeniu do
      szkoły średniej (tu różne wersje).

      Niemniej pozdrawiam serdecznie czy jak tam chcesz.:-)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka