lolo76
15.12.03, 19:17
No właśnie. Jak to jest z tymi lekami w leczeniu depresji ?
Informacje na ich temat mnie bardzo zainteresowały. Jakiś czas temu miałem
zdiagnozowaną dystymię ( przewlekłą depresję ), na którą podobno te leki
bardzo dobrze działają. Depresja u mnie objawiała się obniżonym nastrojem i
ciągłym b. silnym wyczerpaniem i zmęczeniem psychofizycznym. Ani jeden ani
drugi lekarz u którego byłem ani słowem nie wspomniał o możliwości leczenia
wspomnianymi substancjami ? Dlaczego ?
Obecnie od 4 miesięcy nie biorę leków ( wcześniej brałem przez pół roku
Seronil ) i moja sytuacja wygląda tak że obecnie cały czas nastrój jest
całkiem ok. Brak przygnębiających myśli, pesymizmu itd. typowych dla depresji.
Niestety po zaprzestaniu leczenia mimo dobrego nastroju, powróciło nieustanne
zmęczenie i wyczerpanie. Wszystko mnie męczy. Nie potrafie znaleźć w sobie
siły do pracy. Mimo niewielkiej liczby obowiązków i niewielkiej ilośći
pracy "ledwo wyrabiam". Dużo spię, budzę się zmęczony, dosypiam popołudniami.
Parę godzin pracy totalnie mnie wypruwa z i tak niewielkiej energii :( Do
pracy bardzo ciężko mi się zabrać ( ale trzeba więc się biorę ) a po pracy
jestem tak wyczerpany że nie mam już ochoty na jakakolwiek aktywność. Należy
tutaj dodać że nie jest to praca ani super intensywna ani wielogodzinna ...
wręcz przeciwnie :(
Byłem miesiąc temu u psychiatry i pani powiedziała mi że na razie nie da mi
antydepresantów. Dała na sen Hydroksyzynę i zaleciła intensywny wysiłek
fizyczny, wczesne wstawanie itd. Na pytanie o leki które pobudzają
psychofizycznie, dodają energi itd. odpowiedziała że takie "efekty" to tylko
dają właściwie narkotyki :(
I co z tym począć ???
lolo76