evee1
03.08.09, 08:58
Od ponad 20 lat cierpie ne nerwice. Mam nerwice ogolna z atakami paniki. Przez
9 lat z przerwami bralam Seroxat, ktory bardzo dobrze znosilam i bardzo mi
pomagal.
Jakies pol roku temu, w uzgodnieniu z lekarzem, postanowilam sprobowac
poleczyc swoja psychike i nauczyc sie radzic ze swoja nerwica raczej niz
leczyc jej objawy. Chodze na psychoterapie i wlasciwe swoja nerwice, jej
mechanizmy i sposoby radzenia sobie z nia znam od podszewki, ale teoretycznie.
Z praktyka jest fatalnie i czuje sie coraz gorzej.
Najgorsze jest to, ze fatalnie spie. Poszlam dzis do lekarki i pytaniem czy
moze jednak sie nie poddac i nie wrocic do Seroxatu. Ona zasugerowala, zeby
sprobowac Fevarin. Mialby mi on pomoc w problemach ze spaniem i moimi
uogolnionymi stanami nerwicowymi. Dodatkowo miewam epizody skurczy dodatkowych
serca. Sa one czasami dosc nieprzyjemne, choc grozne nie sa. Biore wtedy
doraznie propranolol.
Kiedy mi go zapisywala nie wiedzialam, ze jest to tez lek z grupy SSRI. No i
teraz nie wiem czy go brac czy nie, i jak go bede znosic. Nie wiem czy w ogole
zaczac go brac, bo nie chcialabym znow przechodzic przez problemy, ktore
mialam przy zchodzeniu z Seroxatu.
Zdaje sobie sprawe, ze na kadego leki dzialaja inaczej, ale ciekawa jestem
doswiadczen osob, ktore mialy doswiadczenia z jednym i drugim lekiem?