Dodaj do ulubionych

Prosze o pomoc :(((((((((

18.08.09, 13:42
Mam 40 lat, jestem rozwodka i wychowuje samotnie 11 letniego synka.
Mieszkam we Wloszech i na razie dopiero ucze sie jezyka. Czuje sie
samotna i zagubiona. W polsce stwierdzono ze cierpie na zaburzenia
lekowe i depresyjne, bralam anafranil i temeste ale po roku
swiadomie odstawilam. Nie mam mozliwosci psychoterapii gdyz mieszkam
w obcym kraju, na dodatek moj syna ma ADHD, jest bardzo nerwowy i
musze poswiecac mu wiele czasu - dlategeo zupelnie nie mysle o
sobie. Probuje poprawic sobie humor alkoholem ale wydaje mi sie ze
stracilam nad tym kontrole gdyz wieczorem po prostu musze sie napic,
inaczej cierpie na bezsennosc. Mozeci mi poradzic zebym wrocila do
Polski ale tam nie ma przyszlosci ani dla mnie ani dla mojego
synka : Kompletnie nie umiem sobie poradzic, miewam leki tak ze
trudno mi isc do pracy a przeciez musze zarabiac na chleb, pracuje u
polskojezycznej rodziny ale tez nie moge im wyznac ze mam leki i ze
czuje sie zagubiona bo to pracodawcy i cos takiego po prostu nie
pasuje.
Czytalam na roznych forach ze psychoterapia pomaga ale tu to
kosztuje bardzo duzo a jak mowilam musze myslec o synie. On ma w
szkole psychologa i wiem ze jakas pomoc otrzymuje ale gdy wraca do
domu to czasami jest tak trudno ze nie umiem sobie poradzic. Czasami
chce mi sie plakac z bezsilnosci - bo wszyscy sobie radza a ja jakos
nie umiem, czuje sie czasami jak jakis wyrzutek w rodzinie bo moi
rodzice sa juz w bardzo zaawansowanym wieku i niemoge im powiedziec
co czuje aby ich nie denerwowac gdyz mama miala zawal juz dwa razy.
Oni mysla ze sobie radze i zarabiam pieniadze, ja im wysylam zdjecia
mojego syna i staram sie zeby byl na nich smiejacy sie, czuje ze
rodzice sa ze mnie bardzo dumni a ja niepotrafie sobie radzic -
czytam ksiazki psychologiczne ale mi to jakos nie pomaga :(
Nie wiem co mam zrobic, moze ktos z was mieszka we Wloszech (
okolice Parmy) to bardzobym prosila o jakis kontakt albo o rady bo
nie radze sobie zupelnie a musze byc silna bo gdyby moj byly maz
wiedzial ze mam takie zaburzenia to pewno odebralby mi prawa
rodzicielskie do syna a tego bym nie przezyla.
bardzo prosze o pomoc.
Dorota
Obserwuj wątek
    • tranxx Re: Prosze o pomoc :((((((((( 18.08.09, 17:06
      Jak na osobę lękową to odważna jesteś i raczej sobie radzisz. Nie wiem jak to
      jest z Twoim ubezpieczeniem.Myślę, że na razie najlepszym lekiem dla Ciebie
      bedzie nauka języka i zadomowienie się tam gdzie jesteś skoro nie chcesz wracać.
    • bertrada Re: Prosze o pomoc :((((((((( 18.08.09, 18:10
      We Włoszech też są lekarze i też potrafią sobie poradzić z lękami i depresją.
      Jak nie jesteś ubezpieczona, to idź prywatnie. Z pewnością wyjdzie taniej niż
      alkohol, którym próbujesz się pocieszać. Jak masz kłopoty z porozumieniem się,
      to poszukaj kogoś, kto zechciałby się pobawić w tłumacza. Polaków we Włoszech
      nie brakuje, poszukaj jakiejś organizacji polonijnej, jakiegoś forum
      zrzeszającego Polaków, itp.
      Syn też powinien znaleźć się pod opieką specjalisty. Mamy XXIw i ADHD można
      wyleczyć. A czas, który poświęcasz na czytanie jakiś poradników
      psychologicznych, poświęć na naukę włoskiego. Bardziej się przyda.
      • maras2011 Re: Prosze o pomoc :((((((((( 18.08.09, 19:34
        Nie uciekaj w alkohol, możesz mieć przez to jeszcze większe problemy,
        nie czytaj tyle o chorobach bo zaczniesz się z nimi utożsamiać i będzie jeszcze
        gorzej .
        • malgoras Re: Prosze o pomoc :((((((((( 18.08.09, 19:42
          popieram,alkohol to droga do nikąd.Ja to samo przechodziłam w
          Szkocji.Plus ogromne problemy ze snem.I dostałam Prozac.Pomogło choc
          lęki zostały jeszcze.Wez słownik poszukaj słowo depresja i idz do
          lekarza jeszcze raz.A jak masz pieniadze to jedz do polski i zapłac
          za prywatna wizyte u lekarza (80zl) i ten da ci odpowiednie leki.Ja
          musiałam przyjechac do polski na leczenie bo w Szkocji na
          wykańczjące mnie problemy ze snem lekarze doradzali...cierpliwośc.W
          Polsce dali antydepresanty na sen i od razu lepiej. Super sobie
          radzisz,trzymam kciuki,i załatw to tam albo w Polsce-to tylko
          kwestia doboru leków.POwodzenia i nie dawaj sie:)
          • lucyna_n Re: Prosze o pomoc :((((((((( 18.08.09, 21:50
            bo tam już wiedzą że te leki to..
            nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
    • mskaiq Re: Prosze o pomoc :((((((((( 19.08.09, 05:23
      Przede wszystkim trzeba zatrzymac alkohol. Wiem ze kiedy to zrobisz
      Twoje problemy z zasypianiem na poczatku beda silniejsze ale nie ma
      innej drogi. Jesli nie zatrzymasz alkoholu to problemy beda
      narastaly i nie poradzisz sobie.
      Kiedy przestaniesz pic sprobuj wprowadzac cwiczenia fizyczne, to
      rowniez jest niezwykle istotne bo obnizy Twoj lek, zmiejszy stres i
      pomoze Ci zasypiac.
      Kiedy zasypiasz staraj sie za wszelka cene myslec o czyms
      pozytywnym, na przyklad o synku, o tym jak bardzo Go kochasz.
      Mysle ze Twoj pobyt za granica mobilizuje Ciebie, podobnie jak praca.
      Piszesz ze nie radzisz sobie. Wedlug mnie radzisz sobie dobrze,
      jestes sama ale jestes w stanie utrzymac siebie i dziecko.
      Jesli chodzi ADHD to masz tutaj link do listy bardzo ciekawych
      artykulow i wskazowek dla dziedzi adhd. Mysle ze powinny Wam pomoc.
      www.awans.net/strony/adhd.html#adhdlinki
      Napisz z czym najbardziej nie radzisz sobie, czy zastanawialas sie
      co wywoluje u Ciebie stany depresyjne.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dora.patryk Re: Prosze o pomoc :((((((((( 20.08.09, 12:17
        Dziekuje serdecznie za pomoc. Msakiq ty masz w sobie tyle dobroci ze
        od razu mi sie lepiej zrobilo. Tylko juz sama nie wiem bo z waszych
        odpowiedzi wynika zeby leki jednak brac i chodzic na psychoterapie a
        z drugiej strony te cwiczenia fizyczne wydaja mi sie dobra rada. Mam
        w domu plytke CD z cwiczeniami, moze faktycznie zaczne? Niestety na
        zadne silownie mnie nie stac.
        Pomyslalam sobie ze warto byloby tez wrocic do Polski - nie daje
        sobie rady z synem, martwie sie o niego, on ma w szkole psychologa
        ale to Wloch, syn wprawdzie szybko sie wloskiego nauczyl ale ja nie
        moge sprawdzic czy ten psycholog jakos mu pomaga czy nie. Dlatego
        mysle powaznie nad powrotem do Polski. Wiem ze dla synka bedzie to
        niekorzystne bo na zachodzie mialby wieksze szanse ale z drugiej
        strony nie potrafie pomoc ani jemu ani sobie.
        Rozmawialam wczoraj z Moja Mama, ona za Patrykiem teskni bo rodzice
        tylko jednego wnuka maja: mozebym jakas prace znalazla i w Polsce
        ale czy ja wiem? Tylko ze w Polsce bede mialakolezanki ikolegow a tu
        jestem naprawde calkiem sama i co z tego ze dobrze zarabiam jak
        widze ze sie pogarsza forma na dotatek mam jeszcze zchorzenie o
        ktorym na razie nie mam odwagi pisac ale moze wkrotce napisze. Nie
        wiedzialam ze na forum mozna dowiedziec sie az tylu zeczy.
        Poradzcie mi prosze czy lepiej jest wrocic do kraju czy moze zostac
        jeszcze rok i odkladac pieniadze, mysle zwlaszcza o przyszlosci
        synka.
        Dziekuje za wszystkie cenne rady
        Dorota
        • ewucia12 Re: Prosze o pomoc :((((((((( 08.10.09, 00:01

          Witaj Dorotko
          Ja też mieszkałam we Włoszech i tam zaczęła się na dobre moja depresja,a fakt że
          byłam sama wśród obcych,z dala od rodziny i przyjaciół jeszcze ją pogłębił.
          Wracaj do Polski zanim się rozkręcisz z alkoholem i innymi smutkami.
          Pieniądze są ważne ale jak popłyniesz ze zdrowiem to nawet nie będziesz w stanie
          pracować.I co wtedy?
          Zadbaj o siebie,ćwiczenia fizyczne,techniki relaksacyjne to nie zaszkodzi.

          A depresja po włosku to depresione:)
      • dora.patryk Re: Prosze o pomoc :((((((((( 04.10.09, 09:47
        Mskaiq

        zastanowilam sie nad Twoim pytaniem o przyczyna moich problemow. Wiec odpowiadam
        - najbardziej dokucza mi ta fibromalgia, niby nie choroba, a udreczy. Ciagle cos
        boli.
        Zawsze bylam za aktywnoscia, a tutaj trudno to realizowac. No i te mysli co dalej.

        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka