black_jotka Re: Świat arabski, Islam...Syria 10.06.13, 18:47 Syryjskie siły rządowe przygotowują się do wielkiej ofensywy przeciwko rebeliantom w Aleppo i jego okolicach - donosi BBC News. Byłby to kolejny cios wymierzony w powstańców, po odbiciu z ich rąk strategicznego miasta Al-Kusajr. Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Świat arabski, Islam...talibowie.. 12.06.13, 02:21 Talibowie dokonali egzekucji chłopców w wieku 10 i 16 lat. Jako powód podali przyjmowanie przez nich pożywienia od policji w zamian za informacje. Talibowie natknęli się na swoje ofiary na śmietniku w pobliżu posterunku policji w Kandaharze - pisze "Daily Mail". Afgańskie władze poinformowały, że chłopcy po prostu poszukiwali jedzenia na śmietniku, mając nadzieję znalezienia czegoś do jedzenia. Młodszy z nich znany był policji, bo często przychodził po resztki jedzenia, które przekazywał swojej rodzinie. - Chłopcy już wracali do domów, kiedy dopadli ich talibowie, którzy następnie ścięli im głowy. Obaj byli niewinnymi dziećmi, które nie miały nic wspólnego ani z rządem, ani z siłami kontyngentu zagranicznego - powiedział Jamal Agha, burmistrz dzielnicy Zhari, w której doszło do tragicznego zdarzenia. Odpowiedz Link
jutta_t Jak donosi "SE Times", władze Bośni i Hercegowiny 13.06.13, 18:26 Jak donosi "SE Times", władze Bośni i Hercegowiny namierzyły w swoim kraju aż 3000 potencjalnych muzułmańskich zamachowców. W Kosowie w ostatnim czasie powstało sporo nowych islamistycznych ruchów, takich jak np. Bashkohu, Forumi czy Paqja Studentore. Abit Hoxa, pracownik Centrum Studiów nad Bezpieczeństwem w Prisztinie, powiedział "SE Times", że grupy te, póki co, nie stanowią zagrożenia dla państwa. Ale - zaznacza Hoxa -mogą stanowić takie zagrożenie, jeśli staną się bardziej aktywne politycznie. Obserwatorzy zauważają, że utrzymywanie się napięć etnicznych i narodowych w regionie oraz wzrost pozycji politycznych ekstremizmów w rodzaju greckiego Złotego Świtu, ma duży wpływ na radykalizowanie się części muzułmanów. Aż 15 procent obywateli Turcji, 11 procent - Kosowa i 6 - Albanii uważa, że ataki bombowe na cele cywilne są uzasadnione, jeśli służą obronie islamu. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Jak donosi "SE Times", władze Bośni i Herceg 13.06.13, 18:27 Według wyników badań "PEW Forum", konflikty między grupami religijnymi w kategoriach problemu rozpatruje 59 procent mieszkańców Albanii, 89 procent mieszkańców Bośni , 61 procent obywateli Kosowa i 81 procent Turcji. 52 procent Albańczyków uważa, że religia powinna być całkowicie oddzielona od polityki, a bardzo niewielki jej wpływ dopuszcza 28 procent obywateli. Poglądy te podziela - odpowiednio - 56 i 25 - procent Bośniaków, 40 i 24 procent mieszkańców Kosowa i 39 i 32 procent Turków. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Świat arabski, Islam... 15.06.13, 01:12 Budka z kawą, którą sprzedawał zamordowany chłopiec. 14-letni syryjski chłopiec został bestialsko zamordowany na oczach swoich rodziców przez członków grupy powiązanej z Al-Kaidą. Powód? Miał powiedzieć, że nawet "prorokowi nie dałby kawy za darmo". Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam... 15.06.13, 02:41 polskibyk ... To co tam sie dzieje to jest prawdziwe piekło .. a ludzie zachowuja sie bestialsko ... niestety Asad jest gwarantem stabilnosci wtym multi etnicznym kraju gdzie fanatyzm religijny jest rowny w Taliba z Afganistanu !!! Pokaż odpowiedzi (4) Odpowiedz Odpowiedz Link
mala200333 Re: Świat arabski, Islam... 15.06.13, 17:45 Amerykańska pomoc dla syryjskiej opozycji przychodzi za późno i jest niewystarczająca - napisał niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". To tak, jakby przepisać ciężko choremu na gruźlicę syrop - komentuje lewicowo-liberalna gazeta z Monachium. Niemiecki komentator porównuje stanowisko Zachodu w kwestii Syrii z obrazem holenderskiego malarza Rembrandta van Rijna "Lekcja anatomii doktora Tulpa", przedstawiającym grupę wysoko postawionych osób zgromadzonych w prosektorium wokół leżących na stole zwłok. Jeden z mężczyzn, doktor Nicolaes Tulp, objaśnia widzom szczegóły anatomiczne zmarłego. Odpowiedz Link
dunant Egipt postanowił zerwać wszelkie stosunki z Syrią, 16.06.13, 02:22 Egipt postanowił zerwać wszelkie stosunki z Syrią, zamknąć syryjską ambasadę w Kairze i wycofać swego przedstawiciela dyplomatycznego z Damaszku - poinformował egipski prezydent Mohammed Mursi. Jednocześnie Mursi wezwał mocarstwa do uchwalenia strefy zakazu lotów nad Syrią. Prezydent Egiptu ostrzegł też sojuszników Baszara el-Asada i wezwał ich do wycofania się z Syrii. - Jesteśmy przeciwko Hezbollahowi i jego agresji przeciwko syryjskiemu narodowi - mówił prezydent. - Hezbollah musi opuścić Syrię, to są poważne słowa. Nie ma miejsca dla Hezbollahu w Syrii - dodał....tylko Al-kaida. Jak nie dzuma to cholera. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Świat arabski, Islam... 16.06.13, 11:02 Boeing 777 państwowych egipskich linii EgyptAir lecący z Kairu do Nowego Jorku wylądował w Szkocji, gdy jedna z pasażerek znalazła w toalecie kartkę z groźbą wzniecenia pożaru na pokładzie. Pilot zgodnie z procedurą poinformował kontrolę lotów o zagrożeniu i wylądował w Glasgow, które było najbliższym lotniskiem. Egipską maszynę eskortowały brytyjskie myśliwce. Wszystkich 310 pasażerów bezpiecznie opuściło samolot - poinformował w Kairze rzecznik EgyptAir, Tawfik Assy oraz szkocka policja. Groźba wywołania pożaru była napisana po angielsku ołówkiem na papierowej serwetce. Przystąpiono do przeszukiwania bagaży i przesłuchiwania pasażerów. Odpowiedz Link
seremine Zwycięstwo duchownego i polityka o umiarkowanych.. 16.06.13, 11:15 Zwycięstwo duchownego i polityka o umiarkowanych poglądach Hasana Rowhaniego w wyborach prezydenckich nie oznacza zmian w polityce zagranicznej Iranu. Decyduje o niej najwyższy ajatollah Ali Chamenei - przypomniały w sobotę irańska agencja ISNA oraz Izrael. Odpowiedz Link
dunant Re: Świat arabski, Islam... Putin 17.06.13, 00:36 Nawiązując do rozpowszechnionego w internecie nagrania, na którym widać jednego z rebeliantów syryjskich zjadającego - jak się wydaje - serce żołnierza sił reżimowych, Putin mówił: "Nie zaprzeczycie, że naprawdę nie ma potrzeby wspierania tych, którzy nie tylko zabijają swych wrogów, ale rozpruwają ich ciała, jedzą ich wnętrzności na oczach ludzi, przed kamerami. Czy to ich chcecie zaopatrywać w broń? Jeśli tak, to prawdopodobnie ma to niewiele wspólnego z wartościami humanistycznymi, które głosi się w Europie od setek lat". Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam...- Dziś Izrael smutno... 17.06.13, 03:17 - Dziś Izrael smutno żegna się z Mahmudem Ahmedineżadem, tym niespodziewanym kapitałem izraelskiej dyplomacji, której tak dobrze służył przez osiem lat swojej prezydentury w Iranie - napisał w dzienniku "Haarec" analityk Amos Harel. Harel twierdzi, że choć Ahmadineżad nie miał dużego wpływu na program nuklearny, jego "obłąkańcze oświadczenia ułatwiały Izraelowi pokazanie groźby wynikającej z tego, że ekstremistyczny reżim ajatollahów posiądzie broń nuklearną". Wtórował mu Igal Sarna w dzienniku "Jedijot Ahronot": "Oh, umiarkowany Hasanie Rowhani, kto cię zaprosił? Po coś przyszedł? Co my poczniemy bez naszego stracha na wróble, fanatycznego Ahmadineżada?". Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam...- Dziś Izrael smutno.. 17.06.13, 03:18 Następca jest groźniejszy, bo..mądrzejszy. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam...- Dziś Izrael smutno.. 17.06.13, 03:20 Komentator "Israel Hajom" uznał Rowhaniego za idealną fasadę dla poczynań najwyższego przywódcy duchowego Iranu ajatollaha Chameneiego. Nawet jeśli jest umiarkowany, "to nadal jest bliskim sojusznikiem Chameneiego i jednym z ojców założycieli Islamskiej Republiki" - pisze w "Israel Hajom" Boaz Bismuth. Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam...- Dziś Izrael smutno.. 18.06.13, 16:54 TEZ TAK...sadze! Odpowiedz Link
rawik-is-me Ta niesamowita historia wydarzyła się w Paryżu. 22.06.13, 07:57 Ta niesamowita historia wydarzyła się w Paryżu. Jeden z pasażerów jadących w tramwaju spożywał kanapkę z szynką. Robił to na oczach dwóch muzułmanów, którzy z całą powagą poprosili go, żeby wyrzucił kanapkę, ponieważ obraża to ich uczucia religijne. Pasażer odmówił, więc mężczyźni go zaatakowali. Policja zastanawia się teraz, czy całe zajście traktować jak rozbój czy konflikt na tle religijnym - czytamy na łamach serwisu. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Ta niesamowita historia wydarzyła się w Paryż 22.06.13, 07:58 ~Vaffanculo : Kanapka z szynką obraża uczucia religijne?!! Jasno widać, że nawet mniejszość islamska będzie starała się zaprowadzić szariat większości społeczeństwa. To jaskrawy dowód, że muzułmanom nie należy pozwalać na osiedlanie się wśród innowierców. Zawracać tę dzicz od razu z granicy, by nie było później kłopotów z deportacją. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Ta niesamowita historia wydarzyła się w Paryż 22.06.13, 08:00 zero.bog : Kiedyś zabijano za jedzenie mięsa w piątek, dzisiaj planuje się zakazy wykonywania pewnych (?) zawodów w niedzielę, biją za jedzenie szynki. I wciąż się mówi, że Religia niesie pozytywne wartości!! Wszelkie Religie to zło, ciemnota i społeczne zagrożenie! (patrz np Nigera)! Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:32 Prawdopodobnie wkrótce atlasy polityczne obszaru bliskowschodniego trzeba będzie niemal w całości kreślić na nowo, bo postkolonialne granice pękają w szwach. Coraz mniej stoi na przeszkodzie, by rozpadła się Libia, Syria oraz Irak. A to dopiero wierzchołek góry lodowej, bo na Bliskim Wschodzie niemal wszystkie państwa są "zszyte" z różniących się elementów, przez co każde z nich jest podatne na oddziaływanie destrukcyjnych sił odśrodkowych - pisze Tomasz Otłowski dla "Polski Zbrojnej". Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:32 W trzecim roku Arabskiej Wiosny - wywracającej do góry nogami dotychczasowy ład geopolityczny na obszarze Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej (określanego też potocznie anglojęzycznym skrótem MENA - od Middle East & North Africa) - sytuacja w tej części świata staje się coraz bardziej skomplikowana. Realniej niż kiedykolwiek do tej pory rysuje się perspektywa znaczących korekt na mapie politycznej tego obszaru. Region, w którym od wielu dekad jak ognia bano się najmniejszej nawet zmiany dotychczasowego kształtu i przebiegu granic państwowych, bez względu na sposób, w jaki zostały one wytyczone i jak miałyby być zmienione (na drodze pokojowej czy w wyniku wojny), być może stoi właśnie u progu rewolucyjnych przekształceń. Wyłonić się z nich może całkowicie nowy układ sił strategicznych oraz, co równie ważne, kształt granic tamtejszych państw zupełnie odmienny od tego znanego nam "od zawsze". Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:33 Mało kto zdaje sobie dziś jednak sprawę z tego, że owo "od zawsze" nie trwa w istocie nawet 100 lat. Dla zdecydowanej większości dzisiejszych państw Bliskiego Wschodu historia ich niezawisłej (przynajmniej formalnie) od europejskich mocarstw kolonialnych państwowości zaczyna się dopiero po II wojnie światowej. Znacznie wcześniej na regionalną scenę geopolityczną wkroczyły zaledwie dwa niepodległe państwa: Egipt (w 1922 roku) oraz Republika Turcji (w 1923 roku), powstała na gruzach pokonanego w I wojnie światowej imperium osmańskiego. Oprócz tych dwóch krajów, jako kolejny suwerenny podmiot stosunków międzynarodowych w tej części świata funkcjonował wówczas tylko Iran. Dawne osmańskie prowincje w Mashreku, Maghrebie i Arabii musiały poczekać na swą szansę wybicia się na niepodległość jeszcze dziesięć (w przypadku Królestwa Saudów) lub wręcz kilkadziesiąt lat. I choć być może zabrzmi to dziwnie, ich przyszły kształt terytorialny i przebieg granic były i tak od dawna określone, przynajmniej w ogólnym zarysie. Anglia i Francja - główne mocarstwa kolonialne na obszarze MENA - dokonały tego wstępnie już w 1916 roku, a więc jeszcze w trakcie krwawych zmagań w I wojnie światowej. Rzecz została wówczas uzgodniona w zawartym potajemnie porozumieniu, dotyczącym przyszłego podziału stref wpływów obu potęg na Bliskim Wschodzie po zakończeniu wielkiej wojny i pokonaniu Osmanów. Umowa ta, nazwana od nazwisk jej głównych autorów układem Sykesa i Picota, położyła, jak się okazało, trwałe (w istocie aktualne w wielu aspektach aż do dziś) podwaliny pod polityczną mapę Bliskiego Wschodu. Niemal wszystkie późniejsze decyzje mandatowe Ligi Narodów (a potem, już po II wojnie światowej, także Organizacji Narodów Zjednoczonych) oraz działania głównych mocarstw dotyczące regionu MENA odnosiły się do ustaleń zawartych między Londynem a Paryżem wiosną 1916 roku. Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:34 Paradoksem jest fakt, że nawet zawierucha II wojny światowej nie wpłynęła - może z wyjątkiem wykrojenia w 1948 roku państwa żydowskiego z obszaru mandatu brytyjskiego - na zmianę regionalnego układu geopolitycznego, zaprojektowanego w ogólnym zarysie trzydzieści lat wcześniej przez Marka Sykesa i François Picota. Układ ten do tego stopnia wywarł piętno na regionie, że większość dzisiejszych granic państw w nim leżących (zwłaszcza na obszarze Mashreku, będącego geopolitycznym sercem całego regionu) to niemal idealne odwzorowanie szkiców i kreśleń poczynionych odręcznie na mapie przez francuskich i brytyjskich dyplomatów przed niespełna wiekiem… Nie trzeba chyba dodawać, że te kreślone arbitralnie linie podziału wpływów między ówczesnymi mocarstwami europejskimi nijak się miały do sytuacji w terenie. Nie uwzględniały nie tylko lokalnych uwarunkowań geograficznych (przykładem są działy głównych rzek i wód gruntowych), przyrodniczych (sezonowe migracje zwierząt) czy klimatycznych, lecz także, przede wszystkim, całkowicie abstrahowały od specyfiki narodowościowej, etnicznej i wyznaniowej miejscowej ludności. Autorzy tych zamaszystych (dosłownie i w przenośni) geopolitycznych planów nie zadali sobie najmniejszego trudu, aby pochylić się nad regionalną mozaiką wyznań, sekt, narodów i grup etnicznych, nad wpływami lokalnych plemion i ich szejków, o uwarunkowaniach kulturowych i historycznych nie wspominając. Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:34 Paradoksem jest fakt, że nawet zawierucha II wojny światowej nie wpłynęła - może z wyjątkiem wykrojenia w 1948 roku państwa żydowskiego z obszaru mandatu brytyjskiego - na zmianę regionalnego układu geopolitycznego, zaprojektowanego w ogólnym zarysie trzydzieści lat wcześniej przez Marka Sykesa i François Picota. Układ ten do tego stopnia wywarł piętno na regionie, że większość dzisiejszych granic państw w nim leżących (zwłaszcza na obszarze Mashreku, będącego geopolitycznym sercem całego regionu) to niemal idealne odwzorowanie szkiców i kreśleń poczynionych odręcznie na mapie przez francuskich i brytyjskich dyplomatów przed niespełna wiekiem… Sztuczne granice Nie trzeba chyba dodawać, że te kreślone arbitralnie linie podziału wpływów między ówczesnymi mocarstwami europejskimi nijak się miały do sytuacji w terenie. Nie uwzględniały nie tylko lokalnych uwarunkowań geograficznych (przykładem są działy głównych rzek i wód gruntowych), przyrodniczych (sezonowe migracje zwierząt) czy klimatycznych, lecz także, przede wszystkim, całkowicie abstrahowały od specyfiki narodowościowej, etnicznej i wyznaniowej miejscowej ludności. Autorzy tych zamaszystych (dosłownie i w przenośni) geopolitycznych planów nie zadali sobie najmniejszego trudu, aby pochylić się nad regionalną mozaiką wyznań, sekt, narodów i grup etnicznych, nad wpływami lokalnych plemion i ich szejków, o uwarunkowaniach kulturowych i historycznych nie wspominając. Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:35 Dla większości z nich takie pojęcie jest co najmniej niezrozumiałe. Ale czy można się dziwić takiemu stanowi rzeczy? Wszak dla przeciętnego mieszkańca któregokolwiek ze współczesnych państw bliskowschodnich najważniejszym i pierwszym z rzędu punktem odniesienia oraz samoidentyfikacji jest religia, czyli islam. Na drugim miejscu znajdują się własny klan, plemię lub ród (kolejność różna w zależności od konkretnej części regionu), a dopiero na trzeciej pozycji plasuje się owo abstrakcyjne "państwo". Twór często oderwany od realiów codziennego życia, a do tego równie często postrzegany jako opresyjny i wrogi, bo albo zawiadywany przez inne plemię czy klan, albo też zdominowany przez świeckie siły polityczne niechętne "prawdziwemu" islamowi. A czasem wręcz kierowany przez "heretyków" (casus dzisiejszej Syrii i Iraku, gdzie we władzach dominują przedstawiciele nurtów szyickich) czy "niewiernych" (jak na przykład Liban, gdzie duża część rządu składa się z chrześcijan). W tym kontekście paradoksalne jest to, że jeden z niewielu regionalnych narodów, które w pełni zasługują na to pojęcie (wpisują się w definicję narodu, tak jak rozumiemy ją współcześnie na Zachodzie), czyli Kurdowie, do dziś nie doczekał się własnej państwowości. Nie sposób nie zauważyć, że jest w tym fakcie coś symbolicznego dla ogólnej sytuacji na Bliskim Wschodzie; coś, co może stanowić doskonałą ilustrację niezdrowego stanu rzeczy, z jakim mamy do czynienia na obszarze MENA. Na marginesie warto zauważyć, że przekleństwem dla Kurdów i główną przyczyną ich dotychczasowej fatalnej sytuacji strategicznej zdaje się to, że zamieszkiwane przez nich tereny położone są między innymi w granicach dwóch najsilniejszych (i wciąż jednych z niewielu w regionie) państw opartych na nowoczesnym "etnos" - czyli Turcji i Iranu. W tym kontekście wielce wymowne jest także i to, że namiastka kurdyjskiej państwowości (w postaci Kurdyjskiego Regionu Autonomicznego) powstała właśnie w Iraku, państwie istniejącym bez własnego narodu, stworzonym sztucznie i będącym w prostej linii "potomkiem" wspomnianych już kreśleń palcem po mapie z 1916 roku… Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:36 W tej sytuacji nie można się również dziwić, że ład strategiczny i geopolityczny na obszarze MENA, kształtujący się stopniowo od lat dwudziestych ubiegłego stulecia, od samego początku był obciążony piętnem niezliczonych konfliktów, sporów i krzywd, niemożliwych już dziś do naprawienia i, co gorsza, narastających z każdą kolejną dekadą. A także z każdą kolejną regionalną wojną, rzezią i falą prześladowań. Nic więc dziwnego, że o regionie tym zwykło się już pisać, mówić i myśleć jak o obszarze endemicznie wręcz niestabilnym, gdzie mnogość konfliktowych, przeciwstawnych interesów, rywalizacji, wpływów i oddziaływań - na wszystkich możliwych poziomach i we wszelkich możliwych aspektach życia społecznego - jest tak duża, że czyni tę część świata istnym piekłem na ziemi. Miejscem, gdzie pokój i stabilny ład międzynarodowy są czymś z gruntu nierealnym. Równie ważne w tym kontekście są oddziaływania ze strony potęg zewnętrznych. Bliski Wschód, głównie ze względu na swe znaczenie geopolityczne i ekonomiczne (surowce energetyczne!), wciąż jest bowiem obiektem szczególnego zainteresowania możnych tego świata oraz terenem, gdzie ścierają się ich wpływy i interesy. Wbrew nadziejom i oczekiwaniom wielu koniec zimnej wojny nie oznaczał tu żadnego pozytywnego przełomu. Wręcz przeciwnie - strategiczną rywalizację (a czasami i otwartą konfrontację z wykorzystaniem regionalnych "proxies") dwóch głównych antagonistów, Stanów Zjednoczonych i Związku Sowieckiego, zastąpiło współzawodnictwo kilku mocarstw. Do USA i Rosji dołączyły Chiny, Japonia, Indie oraz ponownie, po kilkudziesięciu latach faktycznej strategicznej nieobecności w regionie, kraje europejskie. Jak bardzo destrukcyjne dla sytuacji w tym regionie potrafi być owo odziaływanie zewnętrzne, pokazują obecne wydarzenia w Syrii. Wojna domowa w tym państwie, trwająca dwa lata, nie ma na razie szans na zakończenie właśnie głównie ze względu na otwarte i jawne zaangażowanie mocarstw światowych, z których część (Zachód) popiera rebeliantów, inne zaś (Rosja i Chiny) reżim Baszara al-Asada. Wcześniej europejska (Wielka Brytania, Francja i Włochy) interwencja militarna w Libii po stronie "demokratycznego" powstania otworzyła drogę do upadku władzy Muammara Kaddafiego, ale w efekcie spowodowała przekształcenie się tego państwa w "czarną dziurę" regionalnego bezpieczeństwa. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:39 Ład międzynarodowy na Bliskim Wschodzie, w kształcie nadanym w sposób arbitralny przez dawnych kolonizatorów, nie miał więc w istocie szans na przetrwanie. Obecnie jesteśmy świadkami przyspieszającej dekompozycji dotychczasowego geopolitycznego status quo w tej części świata. Czynnikiem, który wyzwolił i zainicjował proces zmian, okazała się Arabska Wiosna - postrzegana na świecie jako spontaniczny i oddolny ruch na rzecz demokratyzacji regionu. Nawet jeśli była takim u samego swego zarania, szybko okazała się mechanizmem zdominowanym i kierowanym (jawnie, jak w Egipcie i Tunezji, lub z ukrycia, jak w Libii czy Syrii) przez islamskich ekstremistów. A do tego niemającym bynajmniej na celu zwiększenia (czy raczej: zaprowadzenia) swobód i wprowadzenia zasad demokratycznych - w ich zachodnim znaczeniu - w krajach i społeczeństwach regionu. To właśnie sunnicki ekstremizm religijny, niegardzący brutalnym terroryzmem jako metodą walki o własne cele polityczne, okazuje się dzisiaj coraz ważniejszym czynnikiem kształtującym sytuację w regionie. Kolejnym, choć przecież nienowym, elementem regionalnej układanki strategicznej, mającym realną szansę na "przeoranie" dotychczasowego układu geopolitycznego na obszarze MENA. Po dwóch latach trwania arabskiej wiosny widać wyraźnie, że to właśnie radykalny islam jest największym beneficjentem tych wydarzeń. Nigdy wcześniej muzułmańscy ekstremiści nie mieli tak wielkich wpływów politycznych i społecznych w krajach regionu, nigdy wcześniej też nie sprawowali w tak wielu z nich władzy (do tego z demokratycznego nadania obywateli). Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:40 I choć jak dotąd islamiści sprawujący dzisiaj władzę w Egipcie, Libii czy Tunezji oficjalnie nie zakwestionowali ani jednej z granic państwowych regionu (oczywiście z wyjątkiem Izraela), to nie można wykluczać takich działań w przyszłości. Wynika to z samej natury ideologii radykalnego islamu, który odrzuca wszelkie naleciałości obce "prawdziwej wierze", w tym także te dotyczące zachodniego ustroju społeczno-politycznego (demokracja) i jego formalnego "opakowania", jakim jest nowoczesne państwo wraz ze swoimi instytucjami i mechanizmami funkcjonowania. Celem islamskich radykałów jest powrót do pierwotnej tradycji, do czystych korzeni islamu - nie tylko w sensie duchowym, lecz także (a może przede wszystkim) w wymiarze społeczno-politycznym, ekonomicznym i ustrojowym. Ideałem jest więc dla nich "państwo" będące organizmem politycznym opartym na zasadach opisanych w Koranie i hadisach. Do stworzenia takiego "idealnego" ustroju i organizmu państwowego jest jeszcze bardzo długa droga. Ale już dziś jej pierwszym niejako etapem może być chęć zakwestionowania dotychczasowego ładu geopolitycznego w regionie. Jak wspomniano wcześniej - ładu narzuconego przed wiekiem przez obce potęgi kolonialne, a do tego całkowicie sztucznego, nieodzwierciedlającego naturalnych uwarunkowań regionu. Pierwsze drobne działania w takim kierunku już są przez islamistów podejmowane, często zresztą całkiem bezwiednie. Oto sunniccy rebelianci syryjscy z ugrupowań islamistycznych za naturalne uważają to, że w nocy walczą z siłami rządowymi na terenie Syrii, a w dzień chronią się u swych braci w wierze w sąsiednim Iraku. Dla nich granica państwowa, wytyczona ongiś przez Europejczyków, po prostu nie istnieje - po obu stronach zamieszkują ją zresztą "od zawsze" członkowie tego samego klanu, a ostatnimi czasy i tak jest niemal niepilnowana. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Świat arabski, Islam... 23.06.13, 00:41 Takie ambiwalentne, wręcz lekceważące podejście do granic, kordonów i podziałów wytyczonych niegdyś przez kolonizatorów widać też w nazewnictwie i strukturze organizacyjnej fundamentalistycznych organizacji sunnickich. Od dawna mamy wszak do czynienia z osławioną Al-Kaidą Islamskiego Maghrebu, która zgodnie ze swym mianem działa nie tylko w większości obecnie istniejących w Maghrebie (Afryka Północna) państw arabskich, lecz także w Mali i innych krajach Sahelu. Z kolei w Iraku dziesięć lat temu islamscy dżihadyści powołali do życia siejącą terror Organizację Bazy i Świętej Wojny w Krainie Dwóch Rzek (Tanzim al-Kaidat wa’al-Dżihad fi Bilad al-Rafidayn). Na Zachodzie dość niezręcznie próbowano tłumaczyć to jako Al-Kaida w Iraku, choć arabskie określenie "kraina dwóch rzek" odnosi się po prostu do historycznej Mezopotamii. Przyjmując taką nazwę, islamiści z Iraku nie tylko nawiązywali do historycznej geografii, lecz także w czytelny sposób dawali do zrozumienia, że współczesne granice państwowe (w tym wypadku Iraku z Kuwejtem, Syrią i Iranem) nie mają dla nich znaczenia. Najnowszym przykładem jest sformowanie przez islamistycznych rebeliantów z Syrii ugrupowania o nazwie Front na rzecz Ochrony Ludności Lewantu (Dżabhat an-Nusrah li-Ahl ash-Shām), znanego jako Front Al-Nusra. Użyte w arabskim oryginale jego nazwy określenie "ash-Shām" to tradycyjne islamskie miano olbrzymich połaci ziem rozciągających się pomiędzy Morzem Śródziemnym na zachodzie i Eufratem na wschodzie oraz Pustynią Arabską na południu i masywem gór Taurus na północy. Obszar ten, znacznie wykraczający rozmiarami poza rozumiany przez Europejczyków historyczny Lewant, to czytelny znak programu politycznego ekstremistów, dziś walczących z reżimem Al-Asada w Syrii, a jutro być może dążących do budowy "kalifatu ash-Shám". Wzrost znaczenia i siły radykalnego islamu w regionie MENA w ostatnich latach może więc wpłynąć na wyrysowanie od nowa mapy tego obszaru. I to nie tylko poprzez samo zanegowanie dzisiejszych granic oraz odnoszenie się do tradycyjnych, historycznych odwzorowań geograficznych, nieuwzględnionych swego czasu przez zachodnich kolonizatorów. Może to nastąpić także w wyniku bardzo prawdopodobnego rozpadu wielu państw, których dotychczasowa spójność możliwa była głównie dzięki silnej autorytarnej i opresyjnej władzy centralnej oraz oddziaływaniom środowiska międzynarodowego. Gdy warunki te nie są już takie jak były (lub wręcz ich nie ma), nic nie stoi na przeszkodzie, żeby, na przykład, rozpadła się Libia - już faktycznie podzielona na część wschodnią i zachodnią - a także Syria czy Irak. A to tylko wierzchołek góry lodowej, w regionie MENA bowiem niemal każde państwo - jako "zszyte" niegdyś z różnych i różniących się elementów - podatne jest na oddziaływanie destrukcyjnych sił odśrodkowych. Procesy te mogą już niedługo doprowadzić do sytuacji, w której obowiązujące dotychczas atlasy polityczne obszaru bliskowschodniego trzeba będzie niemal w całości kreślić na nowo. Przyszły kształt tych map nie jest oczywiście znany, wiadomo jednak, że niezależnie od geografii politycznej regionu nie stanie się on w dającej się przewidzieć przyszłości ani bardziej stabilny, ani bardziej bezpieczny. Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam...Turcja 23.06.13, 19:07 Egipska armia ostrzegła w niedzielę, że jest gotowa interweniować, aby uchronić kraj przed "ciemnym tunelem" konfliktu wewnętrznego. Równo za tydzień planowane są wielkie protesty przeciwników związanego z islamistami prezydenta Mohammeda Mursiego. Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-armia-grozi-rzadzacym-islamistom-moze-stanac-po-stronie-prot,nId,985134?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam...Turcja 23.06.13, 19:08 Minister obrony Abd el-Fatah Said es-Sisi zaapelował do wszystkich egipskich partii politycznych, by wykorzystały nadchodzący tydzień do osiągnięcia porozumienia w celu zażegnania kryzysu. Sisi zapowiedział, że wojsko nie pozwoli na "atak na wolę ludu" i ocenił, że "w społeczeństwie utrzymują się podziały, a ich trwanie stanowi zagrożenie dla Egiptu jako państwa". W Egipcie żywa jest obawa, że demonstracje wzywające do ustąpienia Mursiego przerodzą się w akty przemocy, zwłaszcza po tym, jak najbardziej radykalni zwolennicy szefa państwa wzywali do rozbicia protestów. Pojawiały się też opinie, że uczestnicy demonstracji przeciwko Mursiemu to niewierni, którzy zasługują, by ich zabić. Oświadczenie Sisiego sugeruje, że armia jest gotowa do interwencji po stronie przeciwników Mursiego, jeśli zostaną zaatakowani przez islamistycznych zwolenników szefa państwa. W piątek dziesiątki tysięcy ludzi wzięły udział w Kairze w wiecu poparcia dla Mohammeda Mursiego; 30 czerwca przypada rocznica jego inauguracji jako szefa państwa. Niedzielne oświadczenie należy do najbardziej zdecydowanych od przekazania przez wojskowych władzy Mursiemu i cywilnej administracji rok temu, w następstwie wyborów po obaleniu generała Hosniego Mubaraka w czasie rewolty ludowej na początku 2011 roku - zauważa agencja Reutera. Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam...Turcja 23.06.13, 19:09 Żeby znowu coś jak Al-każda nie doszło do władzy przy okazji. Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam...Polacy przebywający w.. 23.06.13, 19:20 Polacy przebywający w okolicach góry Nanga Parbat w Pakistanie są bezpieczni – poinformował RMF FM rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marcin Bosacki. Żaden z naszych wspinaczy nie ucierpiał podczas ataku na turystów. Terroryści z Jundullah zastrzelili 10 osób, w tym 9 cudzoziemców. Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam...Polacy przebywający w. 23.06.13, 19:21 Dziewięciu cudzoziemców: obywateli Rosji, Ukrainy i Chin zostało zastrzelonych w nocy z soboty na niedzielę w północnym Pakistanie - podała lokalna policja. Do ataku przyznała się grupa o nazwie Jundullah, wcześniej organizująca ataki na pakistańskich szyitów. W rejonie Nanga Parbat w Pakistanie jest siedmiu Polaków. - Są bezpieczni i będą czekać na ewakuację śmigłowcem - przekazał Bosacki. Według jego informacji, może to nastąpić prawdopodobnie za 2-3 dni. Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam...Polacy przebywający w. 23.06.13, 19:22 W trakcie ataku na bazę nie było w niej Polaków. Wcześniej rozpoczęli wspinaczkę na szczyt. - Ci cudzoziemcy to nasi wrogowie (...), będziemy w przyszłości dokonywać dalszych takich ataków - oświadczył rzecznik Jundullah, Ahmed Marwat, cytowany przez Reutera. Atak potępił premier Nawaz Sharif. - Takie czyny, okrutne i nieludzkie, nie będą tolerowane. Podejmiemy wszelkie wysiłki, by Pakistan był bezpiecznym miejscem dla turystów - oświadczył premier. Zabici cudzoziemcy - pięciu Ukraińców, trzech Chińczyków i Rosjanin - znajdowali się w rejonie niedaleko bazy, z której korzystają wspinający się na Nanga Parbat, jeden z dziewięciu najwyższych szczytów świata. Według niektórych źródeł byli to wspinacze, którzy zamierzali wejść na szczyt i znajdowali się w bazie, ale inne źródła podają, iż przebywali w prywatnym hotelu. W ataku zginął również ich pakistański przewodnik. Według agencji Reutera jest to pierwszy przypadek ataku na zagranicznych turystów w malowniczym rejonie Gilgit-Baltistan, graniczącym z Chinami i Kaszmirem. Wcześniej w regionie tym dochodziło do aktów przemocy przeciwko mniejszości szyickiej. Odpowiedz Link
dunant Re: Świat arabski, Islam...Arabia Saudyjska ... 24.06.13, 00:54 Arabia Saudyjska ogłosiła, że podjęła decyzję o przesunięciu oficjalnego weekendu na piątek i sobotę. Ma to ujednolicić tydzień roboczy królestwa i innych krajów regionu, a tym samym ożywić gospodarkę. Największa gospodarka wśród państw arabskich, Arabia Saudyjska, była ostatnim z członków Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), w którym weekend obowiązywał w czwartek i piątek. Od 1 maja na weekend piątkowo-sobotni przestawił się Oman. Piątek jest dniem świątecznym, w czasie którego wyznawcy islamu modlą się wspólnie w meczetach. Ogłoszenie zmian w Arabii Saudyjskiej zostało z zadowoleniem przyjęte przez tamtejszych ekonomistów i biznesmenów, którzy podkreślili, że sektor prywatny zyskał jeden dzień na prowadzenie międzynarodowych interesów i zamiast trzech dni roboczych w tygodniu, dostosowanych do reszty świata, teraz będą cztery. Jednak część konserwatystów religijnych było przeciwnych przeniesieniu weekendu na piątek i sobotę, ponieważ ich zdaniem decyzja miała "posmak westernizacji". Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Świat arabski, Islam...Pakistan 24.06.13, 19:52 Polscy himalaiści, którzy uczestniczyli w międzynarodowej ekspedycji na Nanga Parbat są już bezpieczni w stolicy Pakistanu, Islamabadzie. Jeden z członków tej wyprawy - Litwin - zginął w ataku talibów na bazę pod ośmiotysięcznikiem. „To była egzekucja” – powiedział RMF FM Daniel Piskorz, koordynator wyprawy. Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-szczegoly-zbrodni-w-ktorej-zgineli-himalaisci-w-tym-wybitni-,nId,985627?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam...Pakistan 25.06.13, 02:52 Co za skurwiele.. Członkowie międzynarodowej ekspedycji Aleksandry Dzik zostali wraz z innymi himalaistami ewakuowani z bazy pod Nanga Parbat przez pakistańską armię. Są już w Islamabadzie. Są już bezpieczni, są przesłuchiwani przez policję i wojsko. Czekają na swoje bagaże, karawana dopiero schodzi z gór, to potrwa jeszcze kilka dni, wtedy będą wracać do domów - powiedział nam Daniel Piskorz, koordynator wyprawy.Piskorz przekazał nam informacje o tym, jak wyglądał atak talibów na wspinaczy. Atak był w bazie górskiej. Ludzie zostali podobno wyciągnięci z namiotów, zabrane im zostały paszporty, pieniądze, zostali rozstrzelani - powiedział - To była egzekucja.W bezprecedensowym ataku talibów zginęło w sumie 11 wspinaczy: dwóch himalaistów ze Słowacji, jeden z Litwy, trzech z Ukrainy, trzech Chińczyków, Pakistańczyk i Nepalczyk.W chwili ataku Polacy przebywali między obozem pierwszym, a drugim, na wysokości ok. 6000 m. Wybitni himalaiści wśród ofiar ataku talibówW ataku talibów zginął jeden z najwybitniejszych słowackich himalaistów Peter Šperka i jego kolega Anton Dobes. Potwierdził to pakistański partner wyprawy, a także Ukraińcy, którzy organizowali ekspedycję. Atak nastąpił, kiedy obaj Słowacy zeszli do bazy po założeniu drugiego i trzeciego obozu. Wśród ofiar oprócz Słowaków i Litwina są także Ukraińcy, Chińczycy, Pakistańczyk i Nepalczyk. Do ataku przyznała się grupa o nazwie Jundullah, wcześniej organizująca ataki na pakistańskich szyitów. Ci cudzoziemcy to nasi wrogowie, będziemy w przyszłości dokonywać dalszych takich ataków - oświadczył rzecznik Jundullah, Ahmed Marwat.Według agencji Reutera, był to pierwszy przypadek ataku na zagranicznych turystów w malowniczym rejonie Gilgit-Baltistan, graniczącym z Chinami i Kaszmirem. Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-szczegoly-zbrodni-w-ktorej-zgineli-himalaisci-w-tym-wybitni-,nId,985627?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other Odpowiedz Link
kristopherh Re: Świat arabski, Islam...Pakistan 25.06.13, 03:10 Z Netu...Dlatego powinno się tych talibskich brodaczy zaorać i młotki posadzić... to jest po prostu zacofana nienadążająca za niczym kultura która sens życia upatruje w walce z "wrogiem". Jak już pisałem albo zaorać... albo otoczyć murem i niech się tam wzajemnie wysadzają... jeden drugiego... na końcu zalać wodą i gitara wg ich myślenia powinniśmy wziąść kose, noże i powyrzynać wszystkich islamistów bo to nasi wrogowie nie ważne co robią i po co tu są... oraz ile mają lat, są tu i są wrogami... masakra jakaś!!!! Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-szczegoly-zbrodni-w-ktorej-zgineli-himalaisci-w-tym-wybitni-,nId,985627?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other Odpowiedz Link
kristopherh Re: Świat arabski, Islam...Pakistan 25.06.13, 03:13 ~Zbigniew B. - Wczoraj (23:55) Zgłoś do usunięcia Link Podziel się Talibów powinno się tępić jak szczury wszelkimi sposobami do ostatniego żywego osobnika . Tu nie ma miejsca na sentymenty czy "humanitaryzm" albo my albo oni ! Wariantów pośrednich NIE MA ! Jeżeli chcecie żyć i aby Wasze dzieci żyły MUSICIE to zrozumieć ! Ciekawe? 15 Zaglosuj plus Zaglosuj minus 2 Odpowiedz Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-szczegoly-zbrodni-w-ktorej-zgineli-himalaisci-w-tym-wybitni-,nId,985627#commentsZoneList?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam...Turcja 29.06.13, 21:41 Kebab w maskach gazowych. Niesamowite zdjęcia z placu Taksim Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam...Turcja 29.06.13, 21:41 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14188358,Kebab_w_maskach_gazowych__Niesamowite_zdjecia_z_placu.html?i=8 Odpowiedz Link
black_jotka EgiptRe: Świat arabski, Islam... 30.06.13, 23:38 Miliony Egipcjan wyszły w niedzielę na ulice największych miast swego kraju, by zażądać dymisji prezydenta Mohammeda Mursiego w pierwszą rocznicę objęcia przez niego najwyższego urzędu w państwie. Jedna osoba zginęła w mieście Beni Suwajf nad Nilem. Odpowiedz Link
black_jotka EgiptRe: Świat arabski, Islam... 30.06.13, 23:39 W stolicy Egiptu przedstawiciele Bractwa Muzułmańskiego poinformowali, że grupy protestujących ostrzelały siedzibę tego proprezydenckiego ugrupowania, obrzuciły ją kamieniami i butelkami z benzyną. Demonstranci nie przedarli się na teren umocnionego obiektu. Odpowiedz Link
seremine Re: Świat arabski, Islam... 01.07.13, 21:38 Dowódca egipskiego wojska i jednocześnie minister obrony Egiptu dał politykom 48 godzin na "spełnienie oczekiwań ludu". Generał Abdul Sisi przestrzegł, że dalsze zwlekanie z decyzjami będzie prowadzić do głębszych podziałów. Egipskie wojsko ma bardzo silną pozycję w kraju i tego rodzaju ostrzeżenia mają duże znaczenie. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Świat arabski, Islam... 01.07.13, 21:53 ~qwert do ~Polak: Dokładnie , ludzie wschodu to wspaniali ludzie , są o niebo lepsi niż ci cofający się w rozwoju zachodni , którzy niedługo wyginą pod butem islamu .... już ich leją jak we Francji gościa zlali bo kanapkę jadł z szynką , bo obrażał tym uczucia religijne dwóch arabów ,w zamian budujcie im meczety jak w stolicy chcą wybudować , gonić ich od nas ... pozdrawiam i nie dajmy się zwariować tym pseudo politykom europejskim , którzy dla kasy swoje kraje oddają pod panowanie innowierców , śmieszy mnie fakt że będąc świadkami upadku zachodniej europy , która już jest pod butem islamu , my spokojnie bawimy się i czekamy jak idioci kiedy u nas będą jak w Szwecji nawoływać do modlitwy , to nasze głupie prawa człowieka nas zgubią , te prawa człowieka każą nam uśmiechać się do naszych oprawców , im to na rękę ... Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam..."Nigdy nikogo nie zabił 02.07.13, 04:14 "Nigdy nikogo nie zabiłam, nigdy nic nie ukradłam... Jednak według wymiaru sprawiedliwości w moim kraju zrobiłam coś o wiele gorszego - dopuściłam się bluźnierstwa. Zbrodni nad zbrodniami, najwyższej obrazy", wyznawała Asia Bibi, chrześcijanka z Pakistanu, oczekując w więzieniu w Śekhupurze na śmierć lub łaskę prezydenta. W jej ojczyźnie w ciągu ostatnich 27 lat prawie 1300 osób odpowiadało przed sądem za bluźnierstwo. Wiele z nich usłyszało wyrok: śmierć. Choć żaden nie został oficjalnie wykonany, część skazanych i tak zginęła... "Ta chrześcijanka skalała wodę, pijąc z naszego kubka i zanurzając go kilkakrotnie w studni. Woda jest teraz nieczysta! Przez nią nie możemy już jej pić!"*, krzyczy jedna z kobiet, które przyłapały Asię Noreen Bibi na jej występku. "Myślę, że Jezus miałby w tej kwestii odmienne zdanie od Mahometa", odparowuje Asia. "Jak śmiesz wypowiadać się w imieniu Proroka, dziwko!", słyszy. Dostaje też propozycję: albo zmieni wyznanie, albo czeka ją śmierć. "Jestem wierna swojej religii i Jezusowi Chrystusowi, który umierając na krzyżu, poświęcił się za grzechy ludzkości. Co zrobił wasz Prorok, by uratować ludzi? I dlaczego to ja powinnam zmieniać wiarę, a nie wy?", pyta, przypieczętowując tym samym swój los. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam..."Nigdy nikogo nie zabi 02.07.13, 04:14 Kilka dni później, 19 czerwca 2009 roku, ląduje w więzieniu, oskarżona o jedną z najcięższych zbrodni. "Pewnie trudno w to uwierzyć poza granicami mojego kraju, ale tutaj łajdaków, morderców i gwałcicieli traktuje się lepiej niż tych, którzy znieważyli Koran lub Proroka", stwierdza w książce "Bluźnierstwo", napisanej wspólnie z francuską dziennikarką Anne-Isabele Tollet, a opublikowanej w Polsce przez PWN. Po półtora roku zamknięcia w ciemnej, brudnej i ciasnej celi i spoglądania śmierci w oczy każdego dnia, dzięki olbrzymiej międzynarodowej presji polityków, przywódców religijnych i mediów, w grudniu 2011 roku została ułaskawiona przez prezydenta Asifa Aliego Zardariego. Ze względu na liczne pogróżki śmierci, które otrzymywała od fanatyków, wraz z rodziną musiała jednak wyjechać z ojczyzny. Podobną gehennę w ciągu ostatnich dwóch dekad przeszło w samym tylko Pakistanie blisko 1300 osób. Nie wszystkie miały tyle szczęścia. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam..."Nigdy nikogo nie zabi 02.07.13, 04:22 W większości państw świata - niezależnie od tego, czy większość ich obywateli stanowią muzułmanie, chrześcijanie czy wyznawcy innych religii - za bluźnierstwo grożą rozmaite kary, od grzywny, poprzez więzienie, po chłostę. Jedynie w kilku krajach europejskich (m.in. Holandii i Włoszech) udało się znieść sankcje za bluźnierstwo. W pozostałych, jak Dania i Finlandia, mimo nieraz licznych prób, nie wykreślono zapisu o znieważeniu mową lub czynem osób lub przedmiotów będących sacrum. Ci, którzy naruszają świętości, muszą ponieść karę - przynajmniej według oficjalnej litery prawa. Sęk w tym, że często jest ona martwa: w Danii ostatni wyrok za bluźnierstwo zapadł w 1938 roku (skazano wówczas grupę nazistów szerzących antysemicką propagandę), a w Finlandii 30 lat później (Harro Koskinen został ukarany mandatem za zaprezentowanie publicznie obrazu "Świnia Mesjasz"). Wyjątek stanowią tu Niemcy i Hiszpania. W pierwszym przypadku w 2006 roku sąd w Lüdinghausen skazał Manfreda van H. za rozprowadzanie rolek papieru toaletowego z inskrypcją "Koran, Święty Koran" na rok więzienia w zawieszeniu i 300 godzin prac społecznych. W drugim, w 2012 roku, artysta Javier Krahe otarł się o więzienie za upublicznienie nakręconej 34 lata wcześniej krótkiej sceny, w której przedstawił przepis na zmartwychwstanie: wysmarowany masłem i obłożony ziemniakami i cebulą krzyż wstawił do piekarnika na trzy dni. Ostatecznie został uniewinniony. Nie oznacza to jednak, że w krajach zachodnich bluźnierstwo jest tylko gorzkawym cukierkiem, który można przełknąć bez większej szkody. Jego cierpki, wręcz trujący smak, poczuli w ostatniej dekadzie m.in. amerykański laureat nagrody Pulitzera Doug Marlette, duński reżyser Theo van Gogh oraz norweski ewangelista kościoła zielonoświątkowego Runar Søgaard. Pierwszy w grudniu 2002 roku opublikował rysunek przedstawiający Mahometa kierującego ciężarówką z umieszczonym na dachu pociskiem nuklearnym. W odpowiedzi otrzymał ponad cztery tysiące e-maili z pogróżkami od rozwścieczonych fanatyków. Grożono mu śmiercią i okaleczeniem. Zginął pięć lat później w wypadku drogowym. Drugi, wspólnie z Ayaanem Hirsim Alim, w 2004 roku nakręcił krótkometrażowy film "Submission. Part I', traktujący o przemocy wobec kobiet w muzułmańskich społecznościach. Cztery bohaterki filmu noszą przezroczyste burki, a na ich nagich ciałach wypisane są wersety z Koranu. Kilka miesięcy później van Gogh został zamordowany w Amsterdamie przez Mohammeda Bouyeriego. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam..."Nigdy nikogo nie zabi 02.07.13, 04:23 Trzeci w jednym z esejów nazwał Mahometa "pomylonym pedofilem", nawiązując do małżeństwa Proroka z 9-letnią Aishą. Gdy jego skrzynkę mailową zapełniły wiadomości z pogróżkami, na antenie publicznej telewizji przeprosił za swój "dowcip". Oficjalne ukorzenie się nie pomogło. Do imamów na całym świecie napłynęły żądania nałożenia fatwy na niego. Ostatecznie wyrok śmierci na niego został wydany przez imama z Afryki. W praktycznie każdym przypadku dziennikarze, artyści, politycy, satyrycy i duchowni plujący na Mahometa, Koran czy islam prowokowali tłumy do wyjścia na ulice. Tak było na przykład w 2005 roku, gdy duński dziennik "Jyllands-Posten" opublikował 12 karykatur Proroka, a w masowych demonstracjach w całym świecie muzułmańskim zginęło ponad sto osób, czy wcześniej, w 2001 roku, gdy magazyn "Time" wydrukował niewinny jak na zachodnie standardy rysunek Mahometa czekającego wespół z archaniołem Gabrielem na przesłanie od Boga. Są jednak miejsca na świecie, gdzie naruszanie strefy sacrum ma jeszcze poważniejsze konsekwencje. To m.in. Arabia Saudyjska, Iran, porewolucyjny Egipt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, a nade wszystko Pakistan. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam..."Nigdy nikogo nie zabi 02.07.13, 04:24 W Pakistanie największą grozę budzi hasło "295C". Pod tym terminem kryje się zapis w kodeksie karnym przewidujący karę śmierci (i dodatkowo, ewentualnie, karę grzywny) za obrazę Proroka. W praktyce może oznaczać to wszystko - w ciągu ostatnich dwóch dekad chrześcijanie, hindusi, a przede wszystkim muzułmanie trafiali tam do więzienia, m.in. za konwersję na chrześcijaństwo, spalenie lub wyrwanie kartek z Koranu, przesłanie obrazoburczego maila czy napisanie wiersza obrażającego syna Proroka. Najmłodsza z oskarżonych, 11-letnia Salamat Masih, odpowiadała za wymalowanie na ścianie meczetu wraz z ojcem i wujkiem obelżywych haseł, najstarszy, 80-letni biznesmen i aktywista społeczny Akhtar Hamid Khan, stawał przez obliczem Temidy dwukrotnie: najpierw za rzekome bluźnierstwo przeciwko Mahometowi w wywiadzie, później - za napisanie wiersza dla dzieci obrażającego rodzinę Proroka. Restrykcyjny przepis został wprowadzony w 1986 roku, a jego autorzy szybko zebrali żniwo. O ile wcześniej jedynie 14 osób stanęło przed sądem pod zarzutem bluźnierstwa, o tyle po zaostrzeniu przepisów liczba ta wzrosła niemal stukrotnie - w latach 1986-2010 oskarżonych zostały 1274 osoby. Ile faktycznie zostało posądzonych o profanację, trudno oszacować, bo część z nich, jak Jagdesh Kuma, nie trafiła przed oblicze Temidy - zostali zakatowani przez sąsiadów, współpracowników, świadków "zbrodni". Ci, którzy zostali doprowadzeni do sądu i tak zazwyczaj słyszeli wyrok: śmierć. W żadnym jednak przypadku nie został on wykonany. Część z nich - po kolejnych apelacjach lub pod wpływem nacisków międzynarodowej opinii publicznej, zagranicznych polityków i działaczy praw człowieka - została ostatecznie uniewinniona lub ułaskawiona. W obawie przed samosądem musieli jednak opuścić Pakistan. Inni zostali zamordowani przez strażników lub współwięźniów. W tej skomplikowanej układance niepokoi również fakt, że paragraf 295C wydaje się coraz częściej być wygodnym narzędziem wyrównywania rachunków: oskarżenie przeciwko wspomnianemu już Akhtarowi Hamidowi Khanowi wniósł wyrzucony z firmy pracownik; w przypadku Asii Bibi rzeczywistym zarzewiem konfliktu był prawdopodobnie spór z sąsiadką; w historii 14-letniej Rismhy Masih zadecydowało przypuszczalnie to, że dziewczynka jest chrześcijanką. Dochodzenie policji wykazało, że muzułmański duchowny Chalid Chishti, który na podstawie doniesień sąsiadów oskarżył ją o spalenie i wyrzucenie na śmietnik Koranu, w rzeczywistości sam podłożył do torby kilka wyrwanych ze świętej księgi kartek. Dziewczynka została uniewinniona przez sąd, ale nie przez islamistów. Ponieważ grożono jej śmiercią, w marcu br. roku wyjechała wraz z rodzicami i rodzeństwem do Kanady. Wyroki uniewinniające, które zapadają coraz częściej, dają nadzieję aktywistom. - (Policja i sądy wreszcie) baczniej przyglądają się podżeganiu do przemocy i fałszywym oskarżeniom. To mile widziany i pozytywny krok naprzód - ocenił Ali Dayan Hasan, szef pakistańskiego oddziału HRW, w rozmowie z agencją AP. Jednak nawet po uniewinnieniu, rzekomi bluźniercy nie mogą spać spokojnie. Tłumy religijnych fanatyków zdają się wiedzieć lepiej, kto jest winien i jaką powinien ponieść karę. To z ich powodu władze migają się od zniesienia srogich kar za bluźnierstwo, a nawet próbują zachęcić inne kraje do obrania podobnej ścieżki legislacyjnej - w marcu 2009 roku rząd w Islamabadzie złożył w oenzetowskiej Komisji Praw Człowieka (UNHCR) projekt rezolucji, wzywającej wszystkie państwa świata do zaostrzenia przepisów przeciwko oczernianiu religii. Ponad rok później, w czerwcu 2010 roku, Pakistan zablokował dostęp do 17 stron internetowych, na których znajdowały się treści uznane za obrażające muzułmanów. Władze w Islamabadzie rozpoczęły również monitorowanie czołowych komunikatorów i stron, jak Google, Yahoo, Amazon, MSN, Hotmali i Bing. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam..."Nigdy nikogo nie zabi 02.07.13, 04:24 W Pakistanie, w ustach orędowników karania za szeroko pojmowane bluźnierstwo żądania śmierci dla profanatorów zlewają się z hasłami uwielbienia Boga i ochrony czci Proroka. Jednak ani w Koranie, ani w hadisach nie ma żadnej wzmianki na temat kar za bluźnierstwo. Javed Ahmad Ghamidi, pakistański mutakalim (czyli muzułmański teolog i filozof zarazem) i były członek Partii Islamskiej (Jamaat-e-Islami) w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Guardian" stwierdził: - Przepisy dotyczące bluźnierstwa nie mają żadnego usprawiedliwienia w islamie. Ulemowie po prostu okłamują ludzi. Jest to jednak głos wołającego na pustyni. W dodatku coraz słabszy, bo z wcześniejszej nieformalnej koalicji przeciwników paragrafu 295C wykruszyli się już niemal wszyscy. Otwarte nawoływanie do zniesienia kary śmierci za bluźnierstwo i stawanie w obronie skazanych przypłacili życiem m.in. psychiatra dr Faruk Khan (zamordowany w swojej klinice w Mardanie), minister ds. mniejszości Shahbaz Bhatti (zabity w zamachu przygotowanym przez ekstremistów z organizacji Tehrik-i-Taliban) i gubernator Pandżabu Salman Taseer (zginął z rąk własnego ochroniarza Mumtaza Qadriego). Śmierć tego ostatniego zagęściła atmosferę panującą w społeczeństwie - w obronie Qadriego ulicami wielu miast w Pakistanie przeszły wielotysięczne demonstracje poparcia, a ponad 800 prawników zaoferowało mu swoje usługi. - Wszyscy go wspierają. Lekarze, nauczyciele, robotnicy, nawet policja. Wierzą, że postąpił słusznie - powiedział w rozmowie z "The Guardian" jego adwokat Tariq Dhamial. O nastrojach w Pakistanie wspominała również Asia Bibi. "Jeśli wierzyć temu, co piszą dziennikarze, dziesięć milionów Pakistańczyków gotowych jest mnie zabić gołymi rękoma. Pewien mułła z Peszawaru obiecał nawet fortunę za moją głowę - 500 tysięcy rupii. Za te pieniądze można tutaj kupić piękny dom, z co najmniej trzema pokojami i wszystkimi wygodami", stwierdzała. Sam Ghamidi, by nie podzielić losu swoich kamratów w walce o zmianę prawa, musiał salwować się ucieczką do Malezji. W Pakistanie stracił niemal wszystko: prowadzona przez niego madrasa została zamknięta, wydawca prowadzonego przezeń magazynu został zastrzelony, w jego domu policja regularnie odnajdywała ładunki wybuchowe, a ojciec, wykształcony w Wielkiej Brytanii inżynier, potępił go. Na niedobitki batalionu walczącego o zniesienie, a przynajmniej złagodzenie kar za bluźnierstwo, padł blady strach. Nawet rządząca krajem Ludowa Partia Pakistanu ugięła się pod dyktatem ulicy - politycy zapewnili, że nie zliberalizują prawa wymierzonego w tych, którzy opluwają Proroka, a główna orędowniczka zmiany z ramienia partii, Sherry Rehman, sama została niedawno oskarżona o bluźnierstwo. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam..."Nigdy nikogo nie zabi 02.07.13, 04:25 "W moim kraju znamię bluźnierstwa jest niezmywalne. Bycie podejrzanym jest zbrodnią samą w sobie dla fanatyków religijnych, którzy sądzą, skazują i zabijają w imię Boga. A przecież Allah jest samą miłością. Nie rozumiem, dlaczego ludzie wykorzystują religię do czynienia zła. Chciałabym wierzyć, że przede wszystkim jesteśmy mężczyznami i kobietami, a dopiero w dalszej kolejności reprezentantami jakiejś religii", stwierdzała Asia Bibi. Jej nadzieje są jednak płonne, bo jedyna oręż, jaką mają w zanadrzu przeciwnicy kary śmierci za bluźnierstwo, to transparenty z hasłami "Przestańcie zabijać w imię islamu". Ich oponenci, opowiadający się za pozbawianiem życia każdego, kto ośmieli się znieważyć sacrum, nie przebierają w środkach. Politycy w krajach takich jak Pakistan bardziej obawiają się ognia niż słów. Nawet jeśli sądy uznają oskarżonych za niewinnych, ekstremiści mają na ten temat własne zdanie i wymierzają sprawiedliwość za obrazę Boga na własną rękę. Rzecz w tym, że sam Bóg nie ma tu nic do powiedzenia. Aneta Wawrzyńczak dla Wirtualnej Polski Odpowiedz Link
seremine Świat arabski, Islam...Dwie nastoletnie siostry 02.07.13, 05:29 Dwie nastoletnie siostry z Chilas w Pakistanie zostały zamordowane za splamienie honoru rodziny. Wyrok najprawdopodobniej wykonał ich przyrodni brat. Mężczyzna miał je zastrzelić, bo zostały sfilmowane podczas tańca w deszczu, a nagranie, które obiegło okolicę, oburzyło konserwatywną społeczność - donosi serwis dawn.com. 15-letnia Nur Basra i 16-letnia Nur Sheza zginęły w niedzielę. Ich dom został napadnięty przez bandę zamaskowanych napastników, którzy zastrzelili siostry i ich matkę. Bezpośrednią przyczyną ataku było krążące po miasteczku nagranie, przedstawiające je podczas zabawy i tańca w deszczu. Odpowiedz Link
dunant Świat arabski, Islam...Grupa mężczyzn zgwałciła.. 03.07.13, 01:02 Grupa mężczyzn zgwałciła na kairskim Placu Tahrir holenderską dziennikarkę - informuje Ynet News. Według izraelskiego serwisu, atak na kobietę był tak brutalny, że musiała ona przejść operację w miejscowym szpitalu. Dwa lata po obaleniu Hosniego Mubaraka Egiptem znów wstrząsają masowe antyprezydenckie protesty, a centralny plac w stolicy zapełnił się demonstrantami. W wyniku zamieszek zginęło siedem osób. Tymczasem prezydent ogłosił, że nie zamierza ustępować z urzędu. Odpowiedz Link
dunant Re: Świat arabski, Islam...Grupa mężczyzn zgwałci 03.07.13, 01:04 Ynet News przytacza wpis z Facebooka innej dziennikarki z Egiptu Diny Zakari, która poinformowała o gwałcie na Holenderce dokonanym przez "mężczyzn, którzy nazywają siebie rewolucjonistami". Izraelski serwis powołuje się również na oświadczenie kairskiego państwowego szpitala, do którego trafiła zagraniczna dziennikarka po tym, jak zgwałciło ją pięciu mężczyzn. Przeszła tam operację i została wypisana. Według oświadczenia holenderskiej ambasady w Kairze, 22-letnia kobieta została zaatakowana na Placu Tahrir w piątek. Młoda Holenderka wróciła już do ojczyzny. Placówka dyplomatyczna informuje również, że egipskie władze rozpoczęły śledztwo w tej sprawie. "W trosce o prywatność ofiary nie zostaną podane dalsze informacje" - czytamy w oświadczeniu, które nie precyzuje, czy chodziło o atak na tle seksualnym. Z kolei "The Sydney Morning Herald" pisze, że niektóre źródła sugerują, iż ofiara mogła być stażystką w jednej z egipskich organizacji i robiła na kairskim placu zdjęcia demonstracji. Atak ten wpisuje się w serię napaści seksualnych, do których dochodziło podczas rewolucji w Egipcie w 2011 r., ale także później, po obaleniu rządów Hosniego Mubaraka. Ynet News przypomina m.in. historię Lary Logan, amerykańskiej korespondentki stacji CBS, którą pobiła i napastowała grupa Egipcjan dwa lata temu. Odpowiedz Link
dunant Re: Świat arabski, Islam...Grupa mężczyzn zgwałci 03.07.13, 01:05 Liczba napaści na kobiety miała znów wzrosnąć wraz z ostatnimi masowymi wystąpieniami w Egipcie. Opozycja domaga się ustąpienia, wybranego przed rokiem, prezydenta Mohameda Mursiego, który wywodzi się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego. Armia dała przywódcy ultimatum, zgodnie z którym do środy ma on porozumieć się z opozycją. Według Reutersa, w przeciwnym razie może dojść do zawieszenia konstytucji i rozwiązana parlamentu. Siedmiu zabitych w starciach w Egipcie Odpowiedz Link
dunant Re: Świat arabski, Islam...Grupa mężczyzn zgwałci 03.07.13, 01:05 Siedem osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w starciach, do których doszło we wtorek w Kairze między zwolennikami a przeciwnikami prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego - poinformowały źródła medyczne. Strzelanina między zwolennikami a przeciwnikami prezydenta wybuchła w Gizie, wchodzącej w skład aglomeracji Kairu. Do podobnych starć doszło także w innych miastach, m.in. w Aleksandrii. Tam ranne zostały co najmniej 33 osoby. Odpowiedz Link
dunant Re: Świat arabski, Islam...Grupa mężczyzn zgwałci 03.07.13, 01:06 Tymczasem prezydent Mohammed Mursi wezwał wieczorem egipską armię do wycofania ultimatum, które ta dzień wcześniej skierowała pod jego adresem. - Prezydent Mohammed Mursi jest zdecydowany utrzymać konstytucyjny porządek w kraju i odrzuca wszelkie próby jego naruszenia - głosi oświadczenie biura prezydenta Egiptu, opublikowane we wtorek wieczorem na Twitterze. Z oświadczenia biura prezydenta wynika, że Mursi nie podda się żadnemu dyktatowi, zarówno z samego Egiptu, jak i z zagranicy. Nieco później w swoim wystąpieniu Mursi podkreślił, że objął urząd prezydenta wygrywając demokratyczne wybory i tym samym ma demokratyczny mandat do sprawowania władzy. - Jestem prezydentem Egiptu, który reprezentuje wszystkich Egipcjan - powiedział Mursi w nocy z wtorku na środę. Jego wystąpienie transmitowała egipska telewizja. Faktyczne odrzucenie przez Mursiego ultimatum egipskiej armii ostro skrytykowała opozycja. - To doprowadzi do konfrontacji i eskalacji przemocy - powiedział rzecznik opozycyjnego Frontu Ocalenia Narodowego. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Świat arabski, Islam...Egipt 03.07.13, 06:21 Co najmniej 16 osób zginęło, a 200 zostało rannych w wyniku zamieszek na uniwersytecie w Kairze. Prezydent Egiptu Mohammed Mursi oświadczył, że nie poda się do dymisji, czego domaga się opozycja. Wezwał do zachowania spokoju. W stolicy Egiptu do starć doszło pomiędzy zwolennikami Mursiego a siłami bezpieczeństwa - przekazał egipski minister zdrowia. Jak podaje Reuters, zginęło 16 osób - świadkowie słyszeli strzały, użyto także gazu łzawiącego. Karetki pogotowia z rejonu zamieszek zabierały rannych. Niektóre źródła mówią nawet o 22 zabitych. Odpowiedz Link