black_jotka ks. J.Twardowski 01.01.12, 19:38 bliscy i oddaleni Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają i muszą się spotykać aby się ominąć bliscy i oddaleni Jakby stali w lustrze piszą do siebie listy gorące i zimne rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało są inni co się nawet po ciemku odnajdą lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął byliby doskonali lecz wad im zabrakło bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą miłości się nie szuka jest albo Jej nie ma nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek są i tacy co się na zawsze kochają i dopiero dlatego nie mogą być razem jak bażanty co nigdy nie chodzą parami można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem ks. J.Twardowski Odpowiedz Link
mala200333 Puszkin 01.01.12, 20:25 Chciałbym Cóż Tobie moje imię powie... Cóż tobie imię moje powie? Umrze jak smutny poszum fali, Co plunie w brzeg i zmilknie w dali, jak nocą głuchy dźwięk w dąbrowie, Skreślone w twoim imionniku, Zostawi martwy ślad, podobny Do hieroglifów płyt nagrobnych W niezrozumiałym języku. Cóż po nim? Pamięć jego zgłuszy Wir wzruszeń nowych i burzliwych I już nie wskrzesi w twojej duszy Uczuć niewinnych, wspomnień tkliwych. Lecz gdy ci będzie smutno - wspomnij, Wymów je szeptem jak niczyje I powiedz: kto pamięta o mnie, Jest w wiecie serce, w którym żyje. Aleksander Puszkin Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 01.01.12, 22:19 Koło tańca miłosnego kopia artystyczna i z miłości zdjęła chustkę z włosów potem zdjęła włosy poza chustkę potem co mogło przypominać włosy potem co niczego już nie przypominało zachodziła go ze wszystkich stron szyi potem szyja zachodziła w strony potem strony zachodziły w szyję potem stronom było już bez stron potem szyjom było już bez szyi była wesoła zrywała się z ciała potem ciało zrywała z ciała potem co mogło nie pamiętać ciała potem co niczego już nie pamiętało była ciągle taka sama jego jak nie jego była taka sama jak nie taka sama była już nie jego jak nie sama była już nie taka Tymoteusz Karpowicz Odpowiedz Link
black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 25.01.12, 17:45 ….wieczorny,,,,, wieczornie staram się spiąć rzepem myśli segregator logicznego ciągu mieszaniny fikcji i codzienności w wygodnym fotelu jestem zagorzałym kibicem trójmeczu o puchar przechodnia pomiędzy tym co było jest lub będzie codziennie pętla sznurowadła zmusza mnie do twardego stąpania po ziemi a układ krążenia potwierdza pewną powtarzalność działań mur-zby. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 26.01.12, 01:05 Uśpioną i prawie zapomnianą znalazłem cię i zachłysnałem się zapachem ziół i sitowia Ciepłej nocy nad rzeką pola brzemiennego kłosem i dojrzałego jabłka jesienią A ty obudzona z niebytu przypomniałaś sobie jak wplatać kwiaty we włosy Jak nosić w sobie życie jak płynąć rzeką i jak ogniem płonąć Rafał Borowski Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 28.01.12, 15:03 Zbigniew Murawski Historia pewnego wieczoru. Sala jak trzeba, miły pół mroczek. Miejsce zająłem -to pierwszy kroczek. Jakieś napoje. Chipsy przybyły. Łyczek orzeźwia- oceniam siły. Już czas na sztukę! Wołu w chrzanowym, - jeszcze kapustkę. Posiłek z głowy. Nie będę zwlekał, więc łyczek drugi. Chłonę przyjemność- Sala mnie lubi! Jestem aktorem jakby na scenie. Mięśnie wiotczeją, to odprężenie. Nakrycie stołu znowu się zmienia. Chcę do pospołu! Stresów już nie ma. Trzeci dopiero zmysły pobudził. Konkluzja prosta- Rozumiem ludzi!!! W zasadzie kocham!!! Więc demonstruję. Smuty wynocha!!! Dobrze się czuję. Jestem -sponsorem. W okół uśmiechy. Potem -mentorem. Obnażam grzechy. Głoszę orędzie. Kończę na „mecie”. Czuję zmęczenie -Z wysiłku przecież.!!!!! Bladość oznacza zaczyn uśpienia. Zdobyłem kaca. Zegarka nie ma. Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 23.02.12, 21:39 Rafał Borowski W sieci... Schwytana w sieć sama jesteś siecią poplątane sznurki uczuć współdzielonych Poplątane ręce usta,piersi i skronie poplątane życia w sieć czerwieni złowione Odpowiedz Link
rawik-is-me Jerzy Harasymowicz 02.01.12, 20:56 Sad , styczeń Oto zimą jabłonie , oto gil w pąsie tonie. Gil ma jak pestka serduszko. Gil - zimowe jabłuszko. Na korę jabłonek głupiutkie zajączki sieczkami nakładaja ślubne obraczki. Jest nieruchomo i cicho dokoła , czasem tylko gawron jak marszałek coś zawoła. A w nocy znów błękitne pokłony sad bije pełen lęku nocy zimowej , wielkiej , białej sowie , co siada na ksieżyca sęku. Jerzy Harasymowicz Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jerzy Harasymowicz 28.01.12, 16:10 jutta_t napisała: > Przepiekny! Tak!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 03.01.12, 00:25 OBCY WE WŁASNYM ŻYCIU (przemyślenia) Codziennie jesteśmy na polowaniu ... Dzień po dniu nasz silnik pracuje na pełnych obrotach Aktywność jest częścią naszego codziennego życia Planujemy każdy nasz dzień i każdą godzinę i nawet nie zauważamy, że mamy zaplanowane całe życie ... Nie mamy żadnych wolnych przebiegów kolejny raz robimy podejście do znanego - czy to do choroby, czy przesuniętego terminu spotkania i nieoczekiwanie nic nie wiemy ... reagujemy nerwowo obcy we własnym życiu ... Dajmy sobie czas na przemyślenia, na zaskoczenia, na oglądania, na słyszenia, na minuty pełne gwiazd Dajmy sobie czas na tankowanie sił i podniesienie się kiedy siły się kończą i rezerwy są na wyczerpaniu Dajmy sobie sami coś bez okazji, bez oczekiwania na rewanż, Dajmy sobie czas na marzenia - to przybliży nam gwiazdy Ubogie jest życie bez miejsca na marzenia i tęsknoty Życie daje nam wiele szans, żeby nasz czas na nowo przemierzyć, podzielić i docenić . Nie traktujmy naszego wolnego czasu z poczuciem winy . Nauczmy się obdzielać uczuciami wtedy, gdy akurat ich czas . Kiedy ty pokazujesz dziecku tęcze - praca poczeka - mówią Chińczycy Ale tęcza już dawno znikła, zanim skończyłeś swą pracę. Na co dzień potrzebujemy uwagi i oddania. Podarujmy sobie i innym oprócz tego także troszeczkę nieśmiertelności ... AlaStan Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 03.01.12, 00:36 Alicja Kuberska Uroki krzywizn Nie lubię pozorów i udawania, oraz zużytych sytuacji. Stiuk nigdy nie będzie marmurem. Kawa, w wyszczerbionej filiżance, traci aromat i smak. Kiedyś moje życie było prawie idealnie okrągłe i potłukło się. Nie będę nic sklejać i dążyć do doskonałości z brzydkimi bliznami. Muszę nauczyć się żyć od nowa z krzywiznami. Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 03.01.12, 00:37 „Wyścig” Życie - ciągła gonitwa i pogoń za niewiadomą. Podążamy wciąż bez celu na granicy wytchnienia, nabierając rozpędu gubimy samych siebie. Tworzymy nowe prawa i nowe wojny, obalamy stare twierdzenia ustanawiając nowoczesne mity. Żyjemy według nowych niezrozumiałych zasad, żyjemy życiem wypełnionym smutkiem i litością. W wirtualnym świecie dialogów, wymieniamy się tymi samymi wirtualnymi fantazjami. Szukamy czegoś, lub kogoś, lub tajemnicy istnienia i wracamy choć tego nie chcemy, a później żałujemy. Sztucznym uśmiechem maskujemy utracone chwile, bezlitośnie uduszone w klepsydrze czasu. W pajęczynie zmysłów próbujemy odnaleźć miłość - źródło wiecznego szczęścia. Lecz pewnego dnia nadchodzi kres naszego wyścigu, porzucamy nasze aspiracje i unosimy zatroskane twarze, By w zwierciadle prawdy ujrzeć śmierci tajemniczy uśmiech. Piotr Kasjas Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 03.01.12, 03:39 Jacek Podsiadło "Don't leave me" Nie przestawaj mnie kochać. Ani na sekundę.Myśl o mnie rano i wieczorem, w porze pacierza. Kosztem posiłków, choćbyś miała jeszcze bardziej wyszczupleć. Proszę bardzo, oglądaj serial "Dempsey i Makepeace na tropie", wystawy sklepów z sukienkami, ślady choroby na swoim ciele - tylko miej mnie przed oczami. Dźwigając pięćdziesięciokilogramowe worki cementu noszę na rękach ciebie, skacząc w rytm pieśni reggae skaczę za tobą w ogień. Ogryzając paznokcie gryzę je z tęsknoty za tobą. Słuchając prognoz pogody nasłuchuję twojego głosu. Czasami brak mi powietrza i wiem wtedy, że na chwilę o mnie zapomniałaś. Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 03.01.12, 03:40 Uboczny skutek miłości" Dorota Strugała z każdym kolejnym razem hartują się nerwy sygnał wysyłany z prędkością światła po kąciki spływają do środka oschłość kobiet na starość to nie widzimisię hormonów Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 03.01.12, 03:40 "Bo jestem tego warta" Jolanta Sztejka mówiłeś coraz ciszej wieczorami a twoje słowa odbijały się od tafli Brdy niepokorny w świetle reflektorów siadałeś obok jakby na linie zawiało strachem obawy jedna po drugiej szczypaly mnie w ramię okolica usłana ciszą, zdawało się, że ewidencjonuję smutki, nadaję numery nowiutkim marzeniom dojrzałam inny odcień szminki na nowych kieliszkach Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 03.01.12, 03:41 "Przypadkiem kobieta" Jolanta Sztejka nie jakaś tam laska, nie fajna dupa do zerżnięcia ja. kobieta kiedy siedzę naga w wiklinowym fotelu nie twoja sprawa nawet jeśli spotkałeś mnie wcześniej w cienkiej sukience na deszczu nie miałeś prawa wczoraj minęliśmy się na ulicy niby przypadkiem otarliśmy wzrokiem ja. kobieta wybaczam Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 12.01.12, 00:15 Muza tęsknoto jesteś muzą moją wstęgą światła pośród ciemności nocy jasnością każdego poranka szeptem wiatru trzcin kołysaniem ciszą wody szemrzącej w strumieniu radośnie wirującym echem wspomnieniem jesteś myśli ciepłym promieniem biegnę za tobą .. Ivonne 28 kwietnia 2011 Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 13.01.12, 18:45 zamykam oczy.. słyszę sztylety słów przenikają w najgłębsze zakątki duszy skryta tam odarta ze szczęścia miłość z lękiem spogląda za siebie cichutko łka, aby nikt, nikt nie usłyszał… Księżyc, cichy przyjaciel On wie… łagodnie wysłał ciepły promień by mogła łagodnie unieść się w nim gdzie chłodne gwiazdy nauczą może jak zapomnieć… -mk- Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 14.01.12, 14:22 Janusz Malinowski Niewiele potrzeba Wypada to nie tamto bo patrzą powiedzą nazwą należy nie lepiej nie gorzej nie wychylić się broń Boże a tak naprawdę trzeba tylko pokochać żeby niczego na siłę żeby wszystko było prawdziwe Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 18.01.12, 21:34 Janusz Malinowski Naprawdę Tak naprawdę Nawet ci co wszystko wiedzą Wiedzą tylko troszeczkę Ci co myślą logicznie Zwykle nie logicznie robią Ci co dużo mogą Mogą najczęściej niewiele A ci co się nikogo nie boją Boją się siebie Naprawdę Są tylko ci Którzy kochają Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 20.01.12, 00:34 pustka głaz pod nim motyle kwiaty gwiazdy księżyce barwy cisza uwięzły dźwięki słowa straciły moc szukają bezradne swoich znaczeń sens ułuda nadziei nieistnienie - mk - Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 20.01.12, 14:55 Krzysztof Jarzyński Plagiat z Leszka Słowicy... z cyklu " W ogrodzie zmysłów" "Truskawka" zobaczyłem ją tam w twoim krzaczku w otoczeniu kędziorków wielu była zmarznięta lecz już stajała puściła soki od ciepła piękna które kusi i prosi zliż skosztowałem i na języku ci niosę do ust to niebo podaję sięgam po następną... Odpowiedz Link
zamyslona_7 Zuzanna Ginczanka 20.01.12, 20:40 Medytacje Pegaz dziś się na mnie dąsa i beze mnie zwiał w zaświaty, jestem sama i roztrząsam świata tego problematy — uwikłałam się w oploty scholastycznych wątpliwości: czy miłuję cię z głupoty, czy głupieję od miłości? Zuzanna Ginczanka Odpowiedz Link
smieszka-on-line ANNE SEXTON 23.02.12, 22:27 ANNE SEXTON "Poszukiwacze zła" Urodzeni z nas szczęściarze, można powiedzieć spod dobrej gwiazdy. Tak nowi i gładcy jak winogrona, tak czyści jak staw na Alasce, tak niewinni jak łodyżka zielonej fasoli - urodziliśmy się i to powinno wystarczyć, powinniśmy umieć to wykorzystać, ale trzeba jeszcze poznać zło, poznać to, co nieludzkie, wiedzieć, jak tryska krew podobna do krzyku, trzeba zobaczyć noc, by rozpoznać dzień, trzeba uważnie wsłuchać się w zwierzę, które jest w nas, trzeba przejść jak lunatyk po szczycie dachu, trzeba rzucić jakąś część swego ciała diabłu w paszczę. Bzdury, powiesz. Ale ja rzekłabym, musisz trochę umrzeć, poczuć, jak wybucha ci w ręku pudełko zapałek, ujrzeć, jak najlepszy przyjaciel ściąga twój egzamin, odwiedzić indiański rezerwat, zobaczyć ich plastikowe pióra, martwy sen. Przynajmniej raz trzeba być więźniem, by słyszeć zgrzyt zamka, co wkręca się w brzuch. Po tym wszystkim można sobie sięgnąć po drzewa, kamienie, niebo, po ptaki, co nadają sens powietrzu. Ale nawet w budce telefonicznej zło może wysączyć się ze słuchawki i wtedy trzeba zakryć je materacem, a potem wyrwać z korzeniami i pogrzebać, pogrzebać. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 25.01.12, 16:24 Zakryta szerokim rondem letniego kapelusza, zamyślona głęboko. a może szczęśliwa? Nie odgadnę tego, co bezruch wymusza, że swoje rozmyślania głęboko ukrywasz... Schowałaś się przed ludźmi, nie tylko od słońca. Boisz się ludzkich spojrzeń, pytań niepotrzebnych. I nawet kapelusza z głowy swej nie strącasz, w rozmyślaniach będąc takich...niecodziennych. Wreszcie uniosłaś głowę radując uśmiechem, jakbyś do ładu doszła w głębokim myśleniu. A może uśmiech jest tu ledwie echem tego, co się zdarzyło kiedyś, w zapomnienia cieniu... e.żukrowska 2012 Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 03.01.12, 14:44 Człowiek jest wyspą ktoś kiedyś rzekł dryfuję więc gdzieś po morzach, morzach głów, morzach słów, morzach ust po falach ciał zdobytych na jeden raz chodzę co dzień na własny brzeg dalej już nie i patrzę w dal bezludna jest wyspa mojego ja i nic nie zmienia się nie mogę wyjść poza mnie.. lecz dziś rzucę sie jak w butelce list między was.. ta myśl doskwiera mi człowiek jest wyspą po za swój brzeg nie wyjdę więc choć próbuję morze głów, morze słów wokół mnie lecz cholernie daleko do człowieka jest przebijam się głową co dzień i ciągle mur i lecę w dół żeby tak z kimś bliżej niż dotyk być lecz dziś spadł nagle deszcz jak z nieba list cichy szept spadł deszcz na wyspie mej wśród kropel stóg ślady stóp wiec musi być NADZIEJA to TY czy jednak Bóg Janusz Onufrowicz Odpowiedz Link
black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 03.01.12, 19:26 Młodość, dzień, starość i noc Młodości - hojna, krzepka, oddana! młodości - pełna wdzięku, siły, uroku, Czy wiesz, że Starość, co przyjdzie po tobie, może dorównać ci wdziękiem, siłą, urokiem? Dzień rozkwitnięty, wspaniały - dzień ogromnego słońca, czynu, ambicji, śmiechu, A za nim, tuż, Noc z milionami słońc, snem, życiodajną ciemnością. Whitman Walt Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 00:08 "Szczęście" Erna Rosenstein Mieszkać Mówić światłem. Budować kryształ. Chodzić promieniem i mlekiem. Otwierać słońce. Świecić w przejrzystości. Mieć ziemię i niebo. Zbliżać skinieniem dalekość. Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 00:08 Erna Rosenstein "We dwójkę" Jest cisza między nami. Ona wszystko słyszy. Zaplątani w całe sznury kroków, musimy iść... Odjęło nam usta... Zresztą... nie ma na to słowa Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 00:09 … niepoprawna Nocy uwodzicielko manowce gdzie prowadzisz pełne śladów utraconych Dusz poświatą osrebrzonych bólem zmrożonych Serc tak nieodparcie piękne niebo kochających... piekło poetów... Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 00:30 Lubię ten spokój i ciszę miarowe tykanie zegara kiedy wreszcie można wsłuchać się w siebie... odszukać zagubione myśli Zatrzymać chwilę żyć prawdą Samotność uwalnia umysł od manipulacji i potrzeb innych ludzi Pozwala dotrzeć do tych zakamarków duszy, o których dawno zapomniałeś,że są Pozwala wreszcie być sobą Zdjąć maskę za ciasne buty różowe okulary Odpocząć... (autor nieznany) Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 02:28 Anna Achmatowa * * * Zawsze cicha jest czułość prawdziwa, Nic jej przed okiem nie skryje. Próżno twoja ręka troskliwa Futrem otula mą szyję. Próżno o miłości wschodzącej Mówisz mi pokornym westchnieniem. O, jak znam uparte, płonące, Twe nigdy niesyte spojrzenie! Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 02:29 "Śpiąca królewna" Erna Rosenstein Ona z miękkości płatków i woni, na samej granicy życia... Po co ją było budzić, rycerzu? Jej urodziny z pocałunku, a dalej będzie... z czego? Rozdarłeś różę. Wszedłeś do niej. Wydobyłeś z ukrycia. Cały dwór się poruszył. Coś z niczego powstało... Po co? Teraz płaczą róże płatkami. Nie mogą bronić jej dłużej. Pustka w gałęziach łopoce kolcami pełnymi krwi. Nie będzie już tego miejsca, choćbyś świat cały przemierzył, choćbyś z powrotem odkręcał noce i dni... Po co ją było budzić, rycerzu? Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 02:34 Erna Rosenstein "Kamień I" Kiedy się urodziłam, prawdopodobnie nie miałam jeszcze kamienia u szyi. Kiedy poszłam do szkoły, nie powiedziano mi o nim. Kiedy… Nie wiem dokładnie od kiedy - jest. Ciągle większy… Muszę już teraz całkiem sama to zrozumieć. Coraz głębiej i coraz ciężej. Zostanie tylko on. 1967 Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 14.01.12, 14:54 Iwona Stokrocka jak w bajce dzieci są małe i wierzą w bajki spływał łzami by utopiła go w ich kałuży gdy woda wyrzuciła na brzeg pieściła śpiewając pieśń o wiecznej miłości wtórowało echo jego słów minionego czasu - nie wierz nigdy kobiecie choć duży wciąż dawał wiarę tylko bajkom Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 23.01.12, 02:18 Juliusz Erazm Bolek " Literatura się skończyła" pisarze medialnymi gwiazdami uff wreszcie literatura się skończyła istnieje już tylko rynek książki będący jedynie kulawą nogą show-biznesu adresowaną do snobów którzy nie opanowali sztuki czytania już tylko marzyciele i idealiści wierzą, że literatura ma jeszcze coś wspólnego z pięknem, talentem, duchem, sprawami większymi niż ona sama umarła idea literatury jako samoistnej wartości nowy wspaniały świat rynku książkowego jest rajem dla artystycznych wydmuszek wreszcie jasne stało się tajemnicze przesłanie małpy z powieści Mrożka „zyg zyg marchewką” Neurastenicy z chronicznym kaszlem, fascynaci i lumpiarze egzaltujący się swoim alkoholizmem neurotycy i depresjonerzy a nawet filozofowie i psychoanalityczni pompujący do fikcyjnych powieści swoje androny, fusy, plusy i minusy czy zwykli frustraci wszystkiego co da się palić i daje halucynację wielkości przedefilowali do przeszłości dzisiejsi pisarze malują swoje twarze albo formułują chirurgicznie wizję swojego lica rzeźbią i wielbią swoje ciało przypalą je w promieniach lamp kwarcowych wybielają zęby i czyszczą szpony tak by zostać obiektami zuniformizowanego pożądania seksualnego gdy zachodzi potrzeba zmieniają nawet swoje preferencje byleby płynąć na fali z prądem tak jak zgniłe ryby nowocześni autorzy są otwarci dostępni komunikatywni i łatwi i prości w użyciu czujnie stronią od jakichkolwiek myśli i refleksji wyczuwając że ryzykowne a i tak nikogo to nie zainteresuje w przestrzeni publicznej poeci pojawiają się na takich samych zasadach jak popularna piosenkarka czy mężczyzna zgwałcony przez psa najważniejsze jest bycie w mediach chodzi o udokumentowanie statusu gwiazdy o wartości autora decyduje długość czasu w eterze ilość musi przechodzić w jakość Marks nie mógł się mylić bo jakość to ilość pieniędzy media stały się jedyną przestrzenią komunikacji kogo tam nie ma ten nie istnieje żeby mieć statut pisarza nie trzeba umieć pisać wystarczy wierzyć w sławę mało kto wie że bycie w mediach jest iluzją ale to nikogo nie obchodzi liczy się tylko ta chwila ten moment kiedy ma się orgazm albo przynajmniej oddanie moczu Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 23.01.12, 02:18 "KOMETA SPADAJĄCA W OKO SZESNASTOLETNIEJ" Juliusz Erazm Bolek już nie płacz bo nie umiesz tak bardzo nie tęsknij bo nie to ciebie boli wiesz świat jest piękny tylko czasem trudno a widzą ślepcy którymi nie chcemy być minął rok o trzysta dni za dużo zmieniło się tyle w wyrazie twarzy że słowa przegrywają to nie istotne zaległe prezenty i pocałunki ulica zrobiła się bardzo osobista bardziej niż dowód samotność przestała być gorzka bo jak pijesz mówisz lekarstwo lekarstwo nie jest gorzkie skąd biorą się refleksje ze starości a może za dużo było patrzenia w niebo które chrząka pluje i robi głupie miny gdzieś zgubiła się żądza zwycięstwa i żądza walki zamroził się wyścig bo było już przegadanie ćpanie spanie picie zasapanie oddychanie a kiedy uda się zapomnieć czas będzie zacząć od początku czy to jest tak męczące och doskonale wiesz uśmiechasz się naprawdę się cieszysz jak trudno zaufać choćby się było naiwnością i pełnią zaufania na razie koło się toczy a za rok Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 23.01.12, 02:19 X X X Juliusz Erazm Bolek zwalczając opieszałość guzików otworzyłem drzwi do raju w biegu dopadłem piersi jak drzew pozbawionych zapytania doznałem schronienia mówiłem: zmyliłem drogę, a ona: mnie nie interesuje egzystencjalizm no właśnie przyjdzie zima i spadną czerwone cienie otuchy lecz wiosna je zazieleni zwalczając samotność oczu zazdrościłem żebrakowi oczu on nie okradł się z bogactwa on nie sprzedał się za wiersze obróciłem monetę i wpadła my w dłoń Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 23.01.12, 02:20 "MATCE" Juliusz Erazm Bolek ręce delikatniejsze niż dotyk chronią nadziejami Odpowiedz Link
mala200333 Baudelarie Chaerles 04.01.12, 14:43 Baudelarie Chaerles "Klejnoty" Nagą była najdroższa. Mej żądzy powolna Zachowała klejnotów jeno błyskawice Wiedząc, jak barw muzyka upoić mię zdolna Przypominając dumne Maurów niewolnice. Gdy w tańcu pobrzęk ciśnie - szyderczy, stalowy - Ten tłum połyskujący od blach i kamieni, Coś mię porywa! Nurt krwi w serce bije nowy, Kiedy dźwięk ze światłością się brata i mieni. Iskrząc się więc leżała, rozświetlając łoże, I ze stosu poduszek uśmiechem wabiła Miłość moją głęboką, pieściwą jak morze, Co je wybrzeża ciągnie tajemnicza siła. Wzrok jak w poskromionego utkwiwszy tygrysa, Rozmarzona, leniwe odmieniała pozy - A pełność róży, zlana z świeżością irysa, Nowym czarem zdobiła te metamorfozy; Jej ramiona, jej nogi - biodra w upojeniu Własnej chwały - i fala łabędziego łona Płynęły przed oczami jak w jasnowidzeniu; I jej brzuch, i jej piersi - mej winnicy grona - Szły ku mnie, pieszczotliwsze od Aniołów Złego, Aby zamącić spokój w starganym sumieniu I duszę mą ze szczytu zwlec kryształowego, Gdzie, spragniona pokoju, legła w ukojeniu. Zdawało się chwilami, że kaprys zuchwały Biodra Antiopy z torsem powiązał efeba, Tak się bujnie jej lędźwie w kibić przelewały - Na smagłym ciele szkarłat lśnił zachodu nieba! - Że lampa cicho zgasła w wyczerpaniu sennym, Tylko kominek izbę oświetlał ognistą; Ile razy westchnieniem wybuchał płomiennym, Krwią nasycał tę skórę jak ambra złocistą. Odpowiedz Link
mala200333 Nikos Chadzinikolau "Erotyk wieczorny" 04.01.12, 14:44 Nikos Chadzinikolau "Erotyk wieczorny" Czuję ciepło twoich warg i dreszcz przechodzi na mnie przez splecione ręce, milczenie oczu mówi mi wszystko, czego nie wiedziałem. aż po wszystkie dźwięki nocy przyjmując ufność ciała, jak słowa które urabiam palcami. Odpowiedz Link
mala200333 Nikos Chadzinikolau "Erotyk z księżycem" 04.01.12, 14:45 Nikos Chadzinikolau "Erotyk z księżycem" Objął ją wpół. Pięła sie po nim jak powój, - zasłoń okno. Odwrócił się plecami do księżyca i wargami wymodlił z jej ciała miłość. Odpowiedz Link
seremine "WIATR" Fred Goldstein 18.01.12, 21:38 "WIATR" Fred Goldstein gorzko! gorzko! krzyczysz przez sen zanim jasność otworzy okno noc przycina włosy wierzby która płacze płacze Odpowiedz Link
mala200333 Broniewski:WIERSZE________________ 04.01.12, 14:46 MIASTO RODZINNE Nie uszedłem w życiu pół drogi , a już zewsząd czai się rozpacz ... O dalekim , minionym , drogim powiedz , serce, albo się rozpłacz , wskrześ na chwilę tych lat urodę , kiedy na świat patrzyłem dzieckiem ... Stał nad Wisłą stary dom z ogrodem na wysokim wzgórzu mazowieckiem ... Wy nie wiecie , jak tam biją dzwony , stare dzwony o cichym zmierzchu , kiedy słońca język czerwony liże fale , rude po wierzchu , gdy już ciemnym brzegiem po równinie niosą lasy sosnową zadumę , a poważny ton nad wszystkim płynie w czarnym jęku stada wron za Tumem . Wydzwoń , serce , ostatnie podzwonne tej starzyźnie , co w ziemię wrasta. ja poszedłem stamtąd na wojnę i nie wróce do tego mioasta , ale miło mi o tamtej ziemi mysleć czasem , idąc przez życie , żem nauczył sie tam słow ,któremi umiem kochać i cierpieć , i bić się . Dzięki , dzięki za każde słowo , dobrzy ludzie z dziecięcych wspomnień , niech wam szumi wiślanie , sosnowo wiatr , co ślady tam zamiótł po mnie. Władysław Broniewski Odpowiedz Link
mala200333 W KRATECZKĘ ? 04.01.12, 14:47 W KRATECZKĘ ? Przychodzisz do mnie w każdą sobotę Aż olśniewasz białością koszuli A przy niej jeszcze spinki złote I fular w kolorze lapis lazuli Proszę - przyjdź i we wtorek Ja włosy w warkocz zaplotę... Może pójdziemy gdzieś potem Jak zawsze razem w sobotę... Z lekkim pożegnalnym uśmiechem Mówisz nakładając kurteczkę : Na wtorek mam koszule w krateczkę e.żukrowska 2012 Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 14:53 Danuta Dorota Okońska-Męcińska Między wierszami - MAPA Wskaziciel z zasady z góry od źródła gna, posuwając się powolutku w dół. Omija lub brnie między koleinami lub na. Na wzgórzu wolniej rozglądając się na boki - te podskoki - dlaczego nie dołączyć innych ? Kiedy przy półkulach się zbiorą, w pojedynkę pobawić się wolą. Swoje harce kończy na kk, ko. Nie ! Nie ! Z resztą jeszcze pobiega, turlać i kilać będzie. Na piętach wreszcie przysiądzie aby spojrzeć czy był wszędzie Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 14:55 Alicja Kuberska Trzy miłości Miłość nigdy nie jest Taka sama, niezmienna. Przeistacza się wraz nami I z upływającymi dniami. Pierwsza miłość młodzieńcza Jest jak młoda dziewczyna, Namiętna i gorąca. We włosy wplata Promienie majowego słońca. Nosi różowe okulary I krótkie, zwiewne sukienki. W oczach jej grają Figlarne iskierki. Druga miłość dojrzała, Jak Westa ognia pilnuje. Zamyka lato w słoikach, Chore dzieci pielęgnuje. W trzeciej miłości Ludzie starzy, chorzy I przez los pokaleczeni Wędrują razem do ostatniego Dnia swojej jesieni Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 19:28 Elżbieta Chlebińska-Sieracka ANIOŁ mieszka w obłokach, spłynął z wysoka spokojnymi wiatrami, objął lotnymi skrzydłami, spytał - dlaczego płaczę, powiedział - jutro radość, uśmiech w sercu zobaczę, gdyż ludzie bywają Aniołami. Uwierzyłam, a Anioła smutki innych porwały, niosą spokój lutni pięknymi dźwiękami. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: ______WIERSZE________________ 04.01.12, 19:29 Aga Wielusinska O ziemio... którą wiatr studzi a woda nie potrafi zgasić ognia być na górze najwyższej by prawdę poznać o wschodzie słońca i spotkać w niej człowieka niepojęte rzeczy wszechświata Odpowiedz Link
mala200333 Barbara Duda 04.01.12, 19:38 Gra ja cicho cicho sza gra ćma w środku miasta ja bez dna nie wolno się snuć splunąć truć puchną księżyce na łamach kałuż bruk zastanawia pieści odstawia do śpiących izb szufladek ciżb w zagojonym sercu w środku miasta cicho cicho gra ja Barbara Duda Odpowiedz Link
mala200333 Całujcie mnie wszyscy w d..pę 04.01.12, 20:39 www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths&feature=player_embedded&mid=56 Całujcie mnie wszyscy w d..pę Odpowiedz Link
zamyslona_7 "Śmierć jesieni' 04.01.12, 22:43 Grażyna Jabłońska "Śmierć jesieni' Namiętna purpurą, oranżem w złocieniach i brązach przepychu przepięknie starzeje się jesień rumiana ostatkiem młodości promienna to znowu spłakana i coraz to bardziej zmęczona w mgieł woal porannych się skrywa zziębnięta, zszarzała odchodzi ze szronem srebrzystym na skroni.... Odpowiedz Link
dunant Verlaine Paul Marie "Przechadzka sentymentalna" 05.01.12, 02:45 Verlaine Paul Marie "Przechadzka sentymentalna" Gasnące słońce blaski swe kładło Na lilie wodne i fal zwierciadło; I blade lilie w nadbrzeżnej trzcinie Jaśniały smutnie na fal głębinie. Brzegiem zarosłym brzozą płaczącą 8łądziłem z raną w sercu krwawiącą. A ponad stawem, gdzie mgły się kłębią, Powstało widmo nad cichą głębią, Mleczysto-białe, rozpaczą tchnące, Krzykiem zbłąkanych kaczek jęczące, Ich skrzydeł biciem drżące stokrotnie, Między brzozami, kędy samotnie Błądziłem z raną; a zmierzchu cienie Gasiły z wolna blade promienie, I noc już gęsty całun swój kładła Na lilie wodne i fal zwierciadła. Odpowiedz Link
dunant ks.Jan Twardowski "Do albumu" 05.01.12, 02:46 ks.Jan Twardowski "Do albumu" Nie czekaj na wzajemność telefon i róże gdy Ciebie nie chcą nie piszcz,nie szlochaj najważniejsze że ty kogoś kochasz czy wiesz że łzy się śmieją kiedy są za duże Odpowiedz Link
dunant Małgorzata Hillar "Boję się" 05.01.12, 02:47 Małgorzata Hillar "Boję się" Płynę w białej łódce twoich ramion przez głęboką ciemność Rozczesujesz mi włosy palcami Przez okno wchodzą granatowe fale nocy Płynę w twoich ramionach samotna Wiem powinnam wreszcie odejść Lecz wciąż się boję że utonę sama w granatowych falach nocy albo w białych falach dnia. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 05.01.12, 14:26 "Improwizacja" Juliusz Krzyżewski Możesz mnie nie kochać! — Mój Boże, wiesz, co myślę o miłości: Uczucie najpiękniejsze, żywy oczu blask, rumieńce i cienie pod oczami — nieprzespanych nocy pieczęcie. Serce twoje zostawiam gołębiom. Nie kochaj mnie... Ale wódki napijesz się ze mną, ale ciałem opleciesz mnie w nocy na białym prześcieradle, na którym jesienne plamy liści księżyc rozchybocze. Wystarczy mi twe ciało. Pocałunków blaski smak zostawią mi gorzki, a pamięci węzeł zaciśnie się jak biodra kwitnące wieczorem, o które cień szeroki ćmy skrzydlatej bije. Nie cofaj się przede mną. Na nic uciekanie, na nic kłamstwo i ręce wzniesione... Przyjdę — niespodziewanie, zaspokoję, uciszę, zamilknę, ustami cię zadławię, piersią rozkołyszę, obejmę uda twoje i kolana rękami... sercem nad sercem zacisnę... Międzylesie 31 X 1942 Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 05.01.12, 14:27 "Jesień 1942" Juliusz Krzyżewski Nie płacz, Augusto, ucisz smutek... Patrz, noc nad miastem niby mamka pierś odsłoniła. Z gwiazd jak z sutek ściekają krople bez ustanku na usta twoje, co bez siły, jak kwiat uwiędły, się stuliły. Trudno uwierzyć, ale nie wątp w ten pokarm ducha, w tę grę świateł, w mleczną nad nami gwiazd ulewę, w księżyca chleb, co się pyskaty uśmiecha do nas pełną gębą, okruchy sypiąc dla gołębi. Chodź, usiądziemy na balkonie. Patrz — jaka przestrzeń, noc jak jasna! Będziemy bawić się i w dłonie z uciechy wielkiej raz w raz klaskać. Pluń, psiakrew, na noc, pluń na wszystko, na życie nasze, co jak g...o jesienny wiatr uwieńczył listkiem, żeby alfonsem, damom, k...m nie psuło wrażeń estetycznych i żeby psy, sikacze głupie, nie pobrudziły sobie dupek. O dupki psie — herbowe tarcze, O dupki pań, pachnące całe, jak pies bym wąchał je i warczał w rozkoszy mej zapamiętały!... Patrz tam, za oknem, naprzeciwko, (po co ten wstyd) za firankami panie z beau—monde'u albo dziwki do snu się kładą z kochankami... A nam nie trzeba ani nocy, ani pokoju, ani wódki i trudno się z miłości ocknąć. gdy miłość ta jest tylko smutkiem. Więc bądźmy smutni... K...a k...e — mówi przysłowie — łba nie urwie, zostaw mu więc światowy b...l samemu sobie. Nas niech jesień wrześniowym chłodem swoich pieści... Chłodna jest noc. Osłoń twe piersi, nie będę budził ich ustami, wargami usta me opierścień i dłonie moje włóż pod stanik. Będę cię pieścił, u twych kolan oparłszy czoła zimne blaski i myśląc o tym, że nie zdołam uczynić zadość twoim łaskom i że miłości naszej poryw spełnia się tylko w metaforach, które w tym wierszu, w nocnej ciszy, niby balkony i księżyce ubrane liśćmi fantastycznie, nad ulicami się kołyszą... Międzylesie 16 IX 1942 Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 05.01.12, 14:28 "Kazirodztwo" Juliusz Krzyżewski O, jakoż są ucieszne miłości twoje, siostro moja, oblubienico moja! O, jako daleko zacniejsze miłości twoje niż wino, a wonności maści twoich nad wszystkie rzeczy wonne! (Pieśń nad pieśniami Salomonowa IV, 10.) Krystynie Jastrzębskiej Jestem ci wierna, mój miły, dana ci jestem na własność, krew twoja płynie w mych żyłach i w skronie uderza blaskiem. Twej krwi braterskiej strumienie płyną pod naszych ciał mostem, kiedy w najtrwalszym milczeniu w sen zapadamy — brat z siostrą. Nad nami księżyc połyska jak źródło albo jak lustro i pocałunki przejrzyste składa nam czule na ustach. Ciało twe sen już wysmukla, jak strzałę chwyconą w locie, i na powieki wypukłe palców mych kładzie pieszczotę. A piersi moje kolcami ud twoich spinają płetwy, aż nieba dno ponad nami niby łuk pęka wygięty. O miły bracie srebrzysty, w kochaniu zrośnięty takim, z którego tylko najczystszą pieśń mogą wyłuskać ptaki! W tobie się cała zapadam, jak dłoń pieszcząca klawisze albo jak skrzydło owada w oddechu nocy i w ciszy. W tobie, mój miły, mój drogi, drgająca pode mną struno, gwiazdo świecąca na stogu, krwi gorejąca kolumno! A kiedy uśniesz zupełnie, zamknę się w tobie jak w trumnie, twe palce nawet wypełnię, o struno, gwiazdo, kolumno! 26 VI 1941 Odpowiedz Link
black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 31.01.12, 20:29 Zbigniew Murawski …....fraszkowa zabawa słowem...) rozwód wódki pytał sędzia raz powódkę co przyczyną jest rozwodu ta odrzekła zdaniem krótkim kac powódkę słał po wódkę już od skutku słońca wschodu kaca smutki tej pobudki bo sen krótki dla powódki także skutkiem budżet krótki ceny wódki to pobudki dla rozwódki są rozwodu Odpowiedz Link