dunant Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 08.05.12, 02:38 DOTYK TĘSKNOTY BUSZMAN KRZYSZTOF CEZARY Tęsknoty mnie ujarzmił dotyk Musnął pamięcią tamtych ludzi Których to czas na moment usnął By właśnie we mnie się przebudzić. Wybacz więc proszę tę bezczelność (nie straszna mi żadna pokuta) Że dziś przywracam nieśmiertelność Tym bez których ciężko mi tutaj. Nie dziś nie jutro nie pojutrze Jeszcze na mnie nie pora Jeszcze żyć się nauczę Za tych co odeszli wczoraj. Więc szukać wymówek nie pora Przed życiem co stoi na skraju Bo skoro tu byłem przedwczoraj Tym bardziej też będę nazajutrz. A kiedy zniknę za chmurą W błękicie zanurzę się cały To wiatr przywieje Ci pióro Z mych skrzydeł śnieżnobiałych. 30 czerwca 2001 Brighton Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 10.05.12, 14:11 Słońce Patrzę na Twój wschód w zachwycie na blask co sprawia że dzień nowy wstaje szczebiotem ptaków w czereśniowym sadzie na pierwszy promień patrzę co cieniem się kładzie pod drzew korony. Któż z was o świcie dotykiem stóp bosych źdźbła traw otrząsał z chłodnych kropel rosy co w Twych promieniach perlą się srebrzyście... Tu nanizane na sieć pajęczyny lśnią jak brylanty na szyi dziewczyny... Może ktoś widział jak Twoje promienie z nad łąk unosząc mgieł woal nad ziemią budzą do życia lasy pola wody... Posłuchaj jak równym rytmem bije puls przyrody. autoranuta Krystyna Danuta Sroka Odpowiedz Link
dunant Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 11.05.12, 00:23 Dwa jakieś kwiaty..." Bogusław Adamowicz Dwa jakieś kwiaty na nieznanej łące Znęciły razem w jedno nas ustronie... Dwie jakieś gwiazdy, ku sobie ciążące, Na jedno ciche nas zwiodły błonie... Dwie jakieś piosnki, zbłąkane w tumanie Na jednej harfie gdzieś załkały złotej... Dwie zorze budzić przyszły nas w zaranie - Rozlśnione w jeden smętny dzień tęsknoty... Dwa słońca zaszły ponad ciemną drogą, Gasnącym szczęścia krwawiąc się obrazem. Dwa meteory błysły nam złowrogo - I w jedną otchłań nas uniosły razem!... Odpowiedz Link
dunant Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 11.05.12, 00:24 "Krew Abla do Jehowy" Bogusław Adamowicz Kain był pyszny i srogie miał serce, Abel cnotliwy i godzien nagrody... - I otoś przeklął Kaina - mordercę: Kain, przeklęty, pobudował grody Z żelaza...sługi ma liczne i żony, I mnogie synów zeń idą narody... I kto by zgładził Kaina - zostanie Nie raz, lecz siedmiokroć, przez Twój gniew zgładzony - Otoś Ablowi błogosławił, Panie: Trup Abla krucze rozszarpały szpony... Odpowiedz Link
dunant Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 11.05.12, 00:24 "Ukołysana" Bogusław Adamowicz Powiew poranku po nocy marzenia Coraz to tęskniej i pieści i chłodzi, Coraz to cudniej zdrój szczęścia się spienia, Coraz to słodziej, i słodziej, i słodziej... Coraz to rzewniej czar do snu ją kłoni, Coraz to mgliściej jej oko się mruży... Coraz to tkliwiej drży uścisk jej dłoni, Coraz to dłużej, i dłużej, i dłużej... Coraz to bliżej - jej główka zmęczona, Coraz to śmielej na pierś mą się tuli, Coraz to ufniej się garnie w ramiona, Coraz to czulej, i czulej, i czulej... Coraz to rzewniej, i tęskniej, i senniej, Coraz to wolniej serduszko jej dyszy... Coraz pogodniej, spokojniej, promienniej, Coraz to ciszej, i ciszej, i ciszej... Odpowiedz Link
samanta_ewa Ignacy Krasicki "Wół Minister." 11.05.12, 21:10 Ignacy Krasicki "Wół Minister." Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie, Szły prawda rzeczy z wolna, ale szły porządnie. Jednostajność nakoniec monarchę znudziła, Dał miejsce wołu, małpie, lew, bo go bawiła. Dwór był kontent, kontenci poddani z początku; Ustała wkrótce radość; nie było porządku. Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi. Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi, Zrzucono z miejsca małpę; żeby złemu radził, Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził. Nie osiedział się zdrajca, i ten, który bawił: Znowu wół był ministrem i wszystko naprawił. Odpowiedz Link
dunant Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 18.05.12, 01:45 Gdy spijam ostatnie krople rosy Cały drżę by nie uronić najcichszego westchnienia Moje dłonie nieporadnie delikatne Gubią się buszując w twoich włosach Twój ciepły oddech oplata moje ciało Wskazując drogę do twoich ust Gdy jesteśmy już tylko my Wystarcza nam nasz dotyk Jestem jak dziecko Gdy spijam ostatnie krople rosy z twoich piersi Odpowiedz Link
dunant Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 18.05.12, 01:46 Ewa Parma "Wieża" Ona jeszcze nie wie jego tam nie ma przecież nie mógł wyjechać bez słowa nawet jeśli się pokłócili nie pierwszy w końcu raz a czasem nawet specjalnie by pocałunki smakowały Sądem Ostatecznym i piachem wytrzepywanym z włosów przed powrotem do domu Ona jeszcze nie wie w cieniu wieży jest pusto choć czerwień sukni się plącze w coraz szybszym tempie oplata kolana i biodra zamiast jego rąk za którymi będzie odtąd tęsknić w tym i w następnym życiu - gdy zatrudni się jako barmanka w steampunkowym pubie na przedmieściach i w każdej ręce kładącej banknot na barze będzie daremnie szukać jego dotyku Odpowiedz Link
dunant Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 18.05.12, 01:48 Krzysztof Jarzyński 7:25pm May 17 Miron Białoszewski "Muzo" Muzo Natchniuzo tak ci końcówkuję z niepisaniowości natreść mi ości i uzo . Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 18.05.12, 21:04 .....w Grupie poetyckiej pod nazwą Bunkier Sztuki niekiedy przychodzi taka chwila że akurat jest obecne kilka osób które w pewien wierszowany sposób komentuje zamieszczony wiersz - tym razem był to poruszający utwór Kazia Kopystyńskiego na pewien drażliwy v temat świąteczny...oto próbka tego wydarzenia z podanymi nazwiskami autorów wersów.....może kiedyś w Kawiarence.......Taki przedświąteczny bunkrowy wierszyk. Kazimierz Kopystyński Dwa klucze na szyi dzwonią mi od rana, ten jest od Mamusi, ten od Taty mieszkanie, jest jeszcze klucz trzeci, mam go po kryjomu, żeby swoich rodziców zamknąć razem w domu. Robert Jaroszewski A jak ich już zamknę, to kluczyk wyrzucę; I na przyszłe święta tu dopiero wrócę; Bo choć po swych ścieżkach już od dawna chodzą; To ich nie wypuszczę - jak się nie pogodzą. Grażyna Szałkowska Będą tak siedzieli do siebie plecami, chociaż co powodem, zapomnieli sami… Nie da się naprawić niczego na siłę, a już najtrudniejsze jest małżeństwo byłe… Robert Jaroszewski Nie muszą się kochać, rozmawiać nie muszą; Skoro ich relacje nawzajem ich duszą; Ale by osłodzić potomstwa udrękę; Niech podadzą sobie choć na Święta rękę. Grażyna Szałkowska Czy myślisz, że dobrze dzieci to przyjmują, w sztuczności i kłamstwie, że się dobrze czują, że wolą pamiętać święta udawane, co roku wspominać rozdrapując ranę? Robert Jaroszewski Wszystko się zaczyna od pierwszego kroku; Od pierwszego gestu, od pierwszej łzy w oku; Więc jeśli jest szansa, choć dziś udawana; To może spróbować ? - zabliźni się rana?. Grażyna Szałkowska Z moich obserwacji oraz doświadczenia wynika, że to się tak łatwo nie zmienia, nie pomogą gesty ani łzy rzęsiste, a jedynie można win przedłużyć listę Robert Jaroszewski Ogólnie rzecz biorąc świat nie jest różowy; Ludzie to pieniacze i gorące głowy; Wybaczajmy sobie - apeluje stąd; Cuda są dla ludzi - uwierz w Magię Świąt!!! Maria Krawczyńska Podzielone światy,podzielone dusze , co ma zrobić dziecko w takiej zawierusze? Zbigniew Murawski Tak to Magia Świąt cudownie zdziałała Rodzinę w komplecie pod drzewkiem zebrała I wtedy duch zgody na pewno zagości. Topory zakopane!Nadszedł czas radości. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 18.05.12, 21:23 Elżbieta Żukrowska 9:43am May 18 SŁOWA - KWIATY PACHNĄCE Rozpaliłeś moją wyobraźnie do białości! Przyniosłeś mi kwiatów najwonniejszych słowa, Otworzyłeś się na mnie tak jak drzwi na oścież, Jakbyś już nie mówił, tylko mnie całował... Rozesłałeś wokół mnie tyle ciepła, Rozjarzyłeś jasne światła nad głową, Obdarzyłeś wszystkim pięknem tak lekko, Jakbyś tylko dla mnie je chował... Dałeś może więcej niż miałeś - Kochany! Dałeś nową nadzieję o zimowym poranku, zawrót głowy tak piękny, jak na szkle malowany Anioł Stróż zaprzyjaźnionej malarki-góralki... e.żukrowska Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 22.05.12, 22:56 Na dobry, spokojny sen... Dobranoc... Jaśmin Pawlikowska-Jasnorzewska Maria Patrz, już opada jaśmin, który w ręku niosę - lecz w twych ustach płatki jaśminu oparte na liściu z karminu zwyciężą jeszcze wiele wiosen... Odpowiedz Link
jane_doe_hej &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&Tuwim&&&& 23.05.12, 00:05 Tuwim Julian Erotyk o bzach Bzy gęsto sterczą sztorcem, gruboziarniste i mokre, stokrotne, gotowym wierszem, radośnie rozrosłe bzy. O szóstej rano wstałaś, dziewczyno z prężnym sercem, i łamiesz, z miłości dla mnie, promieniejące bzy. Tak wcześnie i już tak gorąco. A cóż dopiero w południe, gdy jeszcze mocniej w nozdrza uderzą zerwane bzy! Dziewczyno na palcach wspięta, której ręce tak czule, z taką nadzieją chwytają coraz pełniejsze gałęzie! Dziewczyno bardzo szczęśliwa, z listem wycałowanym, z listem okrutnie krótkim, cóż na niemiłość poradzę? Trzęsę się twoim szczęściem i drżę jak targane bzy. Odpowiedz Link
jutta_t Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&Tuwim&&&& 23.05.12, 18:18 Tuwim i jego cudowne wiersze! Odpowiedz Link
jutta_t Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 23.05.12, 22:55 Zbigniew Murawski kilka rad........po 50-tce..... do domu powrót uświetniony obiadem smacznym juz na stole chociaż wciąż jesteś przemęczony kochasz kobiety swej tę rolę prostą maksymę co stosuje znaną w małżeństwa geografii drogą do serca co się snuje prościej z żołądka jest tam trafić kiedy ognisko coś przygasło wieczór swym czarem nie rumieni małżonkę trzeba wziąć na miasto demon zakupów ją odmieni z radością w oczach oraz łzami powrót miłości masz z uśmiechem do serca kobiety klucz to znany z pewnym bankowo dziś sukcesem miłość znajduje w tym oparcie w prostym działanu tkwi zaklęcie mężczyzna kocha wprost (za) żarcie kobieta zaś kocha(za) wzięcie)) Odpowiedz Link
dunant Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 24.05.12, 01:56 Tomasz Kamiński X X X O wielką miłość Ciebie nie proszę Lecz taką zwykłą prostą i małą Która nad nami nisko się unosi Bez cudnych wierszy wyrecytowanych O taką małą maleńką najmniejszą Bez długich rozmów nieprzespanych nocy Bez pięknych domów lśniących samochodów Bez długonogich ptaków malowanych Taką co drogi kręte wyprostuje Szary pył dnia obmyje z mego ciała Taką co zwykła najzwyklejsza Co stoi obok tylko czeka na wezwanie O małą miłość co żyje najdłużej O taką małą maleńką najmniejszą Tylko mi pokaż w odpowiednim czasie Kiedy i w którym urodzi się miejscu Odpowiedz Link
dunant Nicholas Evans 24.05.12, 02:11 Nicholas Evans x x x Jeśli mnie przyjdzie odejść pierwszemu, Nie daj zachmurzyć się swemu niebu. I myśl uparcie, bez chwili wątpienia: to tylko zmiana, a nie rozstanie. (...) Czym byliśmy – jesteśmy. Co mieliśmy – posiadamy. Jest wspólna przeszłość niezniszczalna teraz, Kiedy więc idziesz lasem, po którymś my kroczyli, lub próżno szukasz nad rzeką mego obok cienia, albo zatrzymujesz się na szczycie w miejscu, skąd zwykliśmy rozglądać się po łąkach, czy też na widok czegoś bezwiednie szukasz mojej ręki, a gdy jej nie ma czujesz, jak rośnie w Tobie smutek - poczekaj. Przymknij oczy. Odetchnij. Wsłuchaj się w moje kroki w Twoim sercu. Wcale nie odszedłem, ja dalej idę z Tobą Odpowiedz Link
dunant Anna Kamieńska 24.05.12, 02:12 Anna Kamieńska X X X Jak to jest być człowiekiem spytał ptak .... Sama nie wiem być więźniem swojej skóry a sięgać nieskończoności być jeńcem drobiny czasu a dotykać wieczności być beznadziejnie niepewnym i szaleńcem nadziei być igłą szronu i garścią upału wdychać powietrze dusić się bez słowa płonąć i gniazdo mieć z popiołu jeść chleb lecz głodem się nasycać umierać bez miłości a kochać przez śmierć To śmieszne odrzekł ptak wzlatując w przestrzeń lekko Odpowiedz Link
kaczorek_dwa Leon Strankiewicz "DO ZIEMI OBIECANEJ" 24.05.12, 17:33 Leon Strankiewicz "DO ZIEMI OBIECANEJ" Do ziemi obiecanej idę zawsze: zimą, wiosną, latem - idę wolno – Smutny, z plecakiem trudu w pałąk zgięty - siwym gołębiem ze złamanym lotem z haseł tablicą do serca przypiętą Liść wawrzynu ją lekko otula Ziemia mi drży, trochę się uchyla .... Idę – na jej krawędzi stanę – Gdzie dalsza droga ? .... Może ktoś w pieśni zapyta Boga, Gdy ja w pierś ziemi spojrzę otwartą Wejdę w nią ..... i – moja wpadnie z kalendarza karta Ziemia pierś zamknie – na mojej położy A na jej bliźnie – może ktoś bliski zapłacze ... Może tylko wiązkę kwiatów złoży. Odpowiedz Link
rawik-is-me Tadeusz Różewicz "Dytyramb dla teściowej" 26.05.12, 16:46 Tadeusz Różewicz "Dytyramb dla teściowej" Morze atramentu wypisali poeci Opiewając miłość do dziewczęcia Które jest czasem jak gęś A czasem jak cielę majowe Były spowijane jedwabiem słów Żony własne i żony cudze Lecz żaden rymopis nie wyśpiewał pochwały tej która jest matką dziewczyny Teściowej To ona zrodziła naszą jutrzenkę O synowie Apollina Ona jej strzegła jak źrenicy oka Ona piastuje owoce Naszej miłości szalonej Jest wysłańcem praktycznego życia Kalesony upierze skarpetki wyceruje i guzik utwierdzi przy koszuli Trzepie dywany wietrzy materace Rozliczne i nieskończone są jej małe prace Jesienią robi konfitury i kisi kapustę kiedy spadnie śnieg zaskrzypi mróz Jabłuszko znajdzie dla wnuka w komodzie Czasem chmura groźna i mroczna Przemknie po jej twarzy Lecz boskie niebo swe oblicze chmurzy Spójrzcie na jej siwe włosy Każdy włos to jeden dzień jedna łza jedna jesień jedna wiosna Ona czujnie patrzy i pilnuje By nie zgasł płomień domowego ogniska Kiedy trzeba miotłą odpędzi nocne ćmy Ona oko i ucho domu Stoi na straży szlachetnych praw i obowiązków Za wszystkie głupie żarciki przeproście teściową Starą kobietę Która wyciąga ręce Aby się ogrzać przy ognisku domowym Pokłońcie się do samej ziemi Głupie konie rżące na dźwięk Tego Szanownego imienia I powiedzcie ludzkim głosem: "Chodź matko do nas." Odpowiedz Link
rawik-is-me Roy Croft 26.05.12, 16:48 Dziękuję Ci za to że "wsuwasz" swoją dłoń do mojego zabałaganionego serca i przesuwasz ją nad tymi wszystkimi głupimi i słabymi rzeczami. Zawsze je dostrzegasz, ale na światło dzienne wyciągasz tylko te piękne promienne rzeczy, których nikt inny do tej pory nie odnalazł bo nie szukał dość głęboko ( Roy Croft ) Odpowiedz Link
seremine Gałczyński &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 28.05.12, 17:14 Gałczyński Konstanty Ildefons Spotkanie z matka Ona mi pierwsza pokazała księżyc i pierwszy śnieg na świerkach, i pierwszy deszcz. Byłem wtedy mały jak muszelka, a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne. Noc. Dopala się nafta w lampce. Lamentuje nad uchem komar. Może to ty, matko, na niebie jesteś tymi gwiazdami kilkoma? Albo na jeziorze żaglem białym? Albo fala w brzegi pochyłe? Może twoje dłonie posypały mój manuskrypt gwiaździstym pyłem? A możeś jest południową godziną, mazur pszczół w złotych sierpnia pokojach? Wczoraj szpilkę znalazłem w trzcinach -- od włosów. Czy to nie twoja? Odpowiedz Link
smieszka-on-line Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 02.06.12, 22:54 Danuta Sroka On nadal przychodzi minutę przed godziną zero z delikatnym skrzypieniem luźnej deski na schodach z przenikliwym chłodem przez ledwo uchylone drzwi wiem to nie patrzę za siebie aby nie spłoszyć jego obecności albo mojej chorej wyobraźni nieważne lubię tą ciszę między nami czuję jakby ochronę bardziej w nocy niż za dnia chociaż w dzień inaczej przychodzi weselej nagłym podmuchem wiatru nieraz muśnie mój policzek liściem piórkiem ptasim jakby budził mnie z zamyślenia to nie wiatr odchodzi z mgiełką lekką ledwo dostrzegalną może tęskni jak ja... Odpowiedz Link
black_jotka Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 06.06.12, 20:47 Zatrzymaj się popatrz jaki piękny Świat wokół nas nasyć oczy tęczą barw ludzie gdzieś pędzą jak szaleni nie dostrzegając nic prócz własnych spraw czy coś człowieka kiedyś zmieni na tej Ziemi może wystarczy dobre słowo przyjazna twarz. Zatrzymaj się popatrz jaki piękny Świat wokół nas uśmiechnij się podaj komuś dłoń rozchmurz twarz. To tylko gest to tylko prosty gest wyczekiwany przez kogoś jest... Zatrzymaj się bo to dla ciebie ten piękny Świat. autor: DKSroka Odpowiedz Link
no_okki Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 06.06.12, 21:02 = czułosć na POEZJĘ ,zaawsze w kobiecie pdziwiam Odpowiedz Link
black_jotka Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 07.06.12, 15:42 Roman Brandstaetter "Przypowieść o Narodzeniu Pańskim" W pewnym człowieku narodził się Chrystus. Ale ów człowiek nie słyszał Anielskich harf, Ani śpiewu pasterzy, Ani nie przyniósł Chrystusowi w darze Złota i mirry Na podobieństwo trzech Mędrców. Nie miał złota i mirry. Ani nie uważał się za mędrca. Ofiarował Mu natomiast Swoją samotność, Swoje cierpienia, Swoje grzechy, Swoją biedę, Swoje upadki, Po prostu Wszystko, co posiadał. Powiedział: - Ty zawsze polujesz na człowieka, Panie. Upodobałeś sobie mnie, Chociaż nie wiem dlaczego... Tak narodził się Chrystus w pewnym człowieku. Odpowiedz Link
mala200333 Re: &*&*&*&*&Wiersze*&*&*&*& 07.06.12, 17:22 Roman Brandstaetter "Przypowieść o ojczyźnie" Człowiek pewien, który był ojczyzną Boga, Skazał Go na wygnanie. Bóg, pochyliwszy smutnie głowę, Odszedł bez słowa, Ale zawsze tęsknił za powrotem Do człowieka, który był Jego ojczyzną. Odpowiedz Link