rawik-is-me Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 09.05.15, 15:36 Dokument o bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy został podpisany 7 maja 1945 r. w budynku szkoły we francuskim Reims, która stanowiła kwaterę główną Alianckich Sił Ekspedycyjnych. Stronę niemiecką reprezentowali generał pułkownik Alfred Jodl, gen. Wilhelm Oxenius oraz adm. Hans-Georg von Friedeburg. W imieniu Aliantów kapitulację III Rzeszy potwierdził gen. Walter Bedell Smith. Związek Radziecki reprezentował gen. artylerii Iwan Susłoparow, zrobił to jednak bez zgody i wiedzy Józefa Stalina. Na żądanie Stalina ponowne podpisanie dokumentu miało miejsce 8 maja w kwaterze marszałka Żukowa, w gmachu szkoły saperów w dzielnicy Karlshorst w Berlinie. Odpowiedz Link
seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;;Nowa wladza 09.05.15, 20:19 O tym, jak "niezależna" była ówczesna władza wobec swoich radzieckich mocodawców dobrze mówi następująca "anegdota". W lipcu 1944 roku powołany został marionetkowy twór, tzw. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Niedługo później podpisano porozumienie między PKWN a rządem ZSRR o polsko-radzieckiej granicy, gdzie Polska oficjalnie zrzekła się, na rzecz "bratniego narodu", terenów Małopolski Wschodniej, Wołynia, Polesia, Grodzieńszczyzny, Wileńszczyzny i Nowogródczyzny. Edward Osóbka-Morawski, przewodniczący PKWN, pysznił się wtedy swoją nieustępliwością i rozsądkiem: "W sąsiednim pokoju oświadczyłem towarzyszom, że jeżeli ZSRR nie zgodzi się na oddanie Polsce Puszczy Białowieskiej, to ja zgłoszę dymisję ze stanowiska przewodniczącego PWKN, gdyż nie sądzę, aby proponowana granica była sprawiedliwa, i nie mógłbym w sobie znaleźć dość sił duchowych, aby przed narodem bronić jej słuszności. Moi towarzysze najpierw gorąco dziękowali, że nie wyrwałem się ze Lwowem, tylko ograniczyłem się do samej Puszczy Białowieskiej". Nieustępliwość tego męża stanu odniosła skutek - Stalin łaskawie zgodził się na przyłączenie do Polski połowy puszczy. O tym, że przy okazji zabrał połowę Rzeczpospolitej, Osóbka-Morawski w swoich wspomnieniach nie nadmienił. W wyniku tych "negocjacji", kiedy powoli milkły wojenne działa, Polakom nie pozostało nic innego, jak spróbować się odnaleźć - w nowych granicach, z nowymi władzami i pod nową okupacją. Odpowiedz Link
seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 09.05.15, 20:44 ,... na początku marca 1945 roku "Dziennik Polski" zawiadamiał, że komitet ds. ekshumacji sprzątnął już z ulic zwłoki ofiar i rozpoczął wydobywanie ich spod gruzów. Szabrownicy ruszyli na łowy - według państwa Łozińskich, "szabrem, rzecz jasna, na różną skalę zajmowali się tuż po wojnie nieomal wszyscy". Bardzo ryzykowne to stwierdzenie; niestety, nie ostatnie w tej książce. Faktem jednak jest, że szabrownicy dokonali praktycznie niemożliwego. Wydawałoby się, że umarłe miasto nie ma im nic do zaoferowania, tymczasem okazywało się, że opuszczone mieszkania i rumowiska dostarczały bezcennych wówczas zdobyczy. Odpowiedz Link
mala200333 Świat obchodzi 70. rocznicę zakończenia II wojny.. 11.05.15, 04:42 Świat obchodzi 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej - największego i najbardziej krwawego konfliktu zbrojnego w historii. Ogółem w II wojnie światowej wzięło udział 61 państw. Szacuje się, że zmobilizowano ponad 110 mln żołnierzy, a zginęło ponad 55 mln ludzi. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 13.05.15, 23:42 Trudno w tym przypadku mówić o skandalu, bowiem rozpętanie II wojny światowej przez Adolfa Hitlera było jednym z najtragiczniejszych wydarzeń XX wieku, jednak 1 września 1939 roku przeszedł także do historii festiwalu w Cannes. Tego dnia zainaugurowano bowiem pierwszą edycję tej imprezy, której celem było zrobienie konkurencji manipulowanemu przez Mussoliniego festiwalowi w Wenecji. Najpierw uroczystości przeniesiono o dziesięć dni, a później całkowicie zrezygnowano z organizacji canneńskiego święta kina (wyświetlono jeden tylko film, „Dzwonnika z Notre Dame” Williama Dieterle). Kolejna, udana już edycja, odbyła się dopiero w 1946 roku. Odpowiedz Link
seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 15.05.15, 00:26 - Mamy mocne dowody na to, że znajdują się tam podziemia - mówi Dawid Stec ze Stowarzyszenia Eksploracyjnego na rzecz Ratowania Zabytków "Sakwa" po odkryciu tajemniczego labiryntu w Ptkanowie. Podziemne przejście miało łączyć kościół ze zgromadzeniem zakonnym, które znajduje się kilometr dalej. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 17.05.15, 02:07 O plemieniu Galindów wiemy bardzo niewiele, gdyż przed przybyciem Krzyżaków zostało najprawdopodobniej poddane eksterminacji przez sąsiednich Polaków, Jaćwingów oraz Skandynawów. Galindowie mieli często atakować położone na południe ziemie, znajdujące się pod władzą Piastów, przy czym jedna z takich wypraw, według legendy, zakończyła się w konsekwencji zagładą całego plemienia. Chociaż to Krzyżacy ostatecznie podbili ziemie pruskie, Polacy oddali im przysługę, wyniszczając Prusów w czasie cyklicznych wypraw - pisze dr Mirosław Rudnicki w artykule dla Wirtualnej Polski. Odpowiedz Link
seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 18.05.15, 04:23 Z Netu....Większość komentujących pisze: "dobrze im tak należało im się nie żal mi ich", zapomina albo nie wie lub nie chce wiedzieć, że po przegranej we wrześniu 1939 roku, Polska została podzielona na tereny włączone do Rzeszy i Generalne Gubernatorstwo. Na terenach włączonych do Rzeszy - dawne tereny zaboru pruskiego, wszyscy, którzy urodzili się na tych terenach przed 1918 roku otrzymali obywatelstwo niemieckie- wymieniono im dowody, natomiast ci, którzy na tych ziemiach pojawili się w 20 leciu międzywojennym, mieli obywatelstwo polskie. Te osoby, spośród tych z obywatelstwem polskim, które w rozumieniu i ocenie władz niemieckich stanowiły zagrożenie były wysiedlane do Generalnej Guberni. Natomiast osoby, z obywatelstwem polskim, które wg oceny nie stanowiły zagrożenia zostawały na miejscu i funkcjonowały na tych terenach do końca wojny. Należy też pamiętać, że w znakomitej większości przypadków mieszkańcy tych ziem w czasie kampanii wrześniowej walczyła w wojsku Polskim i po dostaniu się do niewoli była zwalniania do domów. Dramat dotyczył osób, którym nadano obywatelstwo niemieckie z automatu, ponieważ podlegały one prawu III Rzeszy w tym poboru do wojska alternatywą była kula w łeb za dezercje - tam nie było gdzie uciekać. Na tereny te trafiali także pracownicy przymusowi z Generalnej Gubernii i byli traktowani normalnie. Kontynuacja dramatu nastąpiła w 1945 roku, ludność ta, zamieszkująca te tereny od lat nie uciekała przed frontem bo byli u siebie ale to właśnie na nich skupiła się siła odwetu, którą tak wielu tutaj usprawiedliwia i to oni po wojnie zostali uznani za Niemców i wysiedlani z domostw, których nikomu wcześniej nie zabrali, trafiali do obozów, siedzieli w więzieniach. Chichot historii, a ich dramat polegał też na tym, że ponosili odpowiedzialność za coś czego nie wywołali, bo przed wrześniem 1939 jako Polacy nie głosowali na Hitlera i jego ugrupowanie i nie napadli na Polskę tylko bronili jej we wrześniu. Warto o tym też pamiętać. Jeśli ktoś tego nie rozumie to niech się postawi w ich sytuacji... Odpowiedz Link
nefretete993 Siedemdziesiąt lat temu setki tysięcy Węgrów ... 23.05.15, 04:39 Siedemdziesiąt lat temu setki tysięcy Węgrów trafiło do radzieckich obozów pracy. Kiedy w 1944 roku Armia Czerwona przekraczała granicę węgierską, listy niebezpiecznych politycznie cywilów były już gotowe. Do końca 1945 roku w sowieckich gułagach znalazło się ponad siedemset tysięcy Węgrów - wśród nich byli jeńcy wojenni, działacze antykomunistyczni oraz obywatele pochodzenia niemieckiego. Trzysta tysięcy z nich nigdy nie wróciło do domów. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 23.05.15, 16:06 Wytrwały przeciwniki komunizmu i faszyzmu, bohater wojenny i mąż stanu - w taki sposób w międzywojennej Polsce zapamiętano króla Aleksandra I, wybitnego przedstawiciela dynastii Karađorđeviciów. Dla serbskich poddanych był ukochanym władcą, a przyjaciele mówili mu po prostu Kara. Wśród licznych odznaczeń miał m.in. Order Orła Białego i Virtuti Militari. Wkrótce po zamachu na króla Belgrad dał się wciągnąć w układy z Rzymem i Berlinem, czym skompromitował i pogrążył ideał polityczny zamordowanego monarchy - pisze dr Konrad Sebastian Morawski. Odpowiedz Link
rawik-is-me Mówi się, że więźniów, którzy zmarli podczas budow 24.05.15, 19:50 Mówi się, że więźniów, którzy zmarli podczas budowy Transpolarnej Magistrali Kolejowej, wrzucano bezpośrednio pod nasyp. Zapomnianą kolej w środkowej Syberii zaczęto nazywać Martwą Drogą – nigdy nie przejechał po niej żaden pociąg. Odpowiedz Link
seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 26.05.15, 14:02 Jan Czochralski - zapomniany ojciec elektroniki Opracowaną przez niego 100 lat temu technologię otrzymywania monokryształów do dziś wykorzystują producenci tabletów czy telefonów komórkowych. Jest najczęściej cytowanym na świecie polskim naukowcem, a Japonii bije się medale z podobizną Jana Czochralskiego, który w naszym kraju wciąż pozostaje niemal całkowicie nieznany. Z encyklopedii wypadł po wojnie, oskarżony o współpracę z okupantem... Przez blisko pół wieku o Janie Czochralskim i jego dokonaniach zdecydowanie więcej mówiono na świecie niż w ojczyźnie. Zmarły w 1953 r. naukowiec dopiero w 2011 roku został zrehabilitowany przez swoją uczelnię, czyli Politechnikę Warszawską. Dwa lata później senatorzy postanowili ogłosić 2013 "Rokiem Czochralskiego". "Zachowanie przez niego lojalności w stosunku do obu krajów, których był obywatelem, stało się w czasie okupacji niesłychanie trudne. Już względy osobistego bezpieczeństwa nie pozwalały mu na zerwanie kontaktów ani z nauką niemiecką, ani z władzami okupacyjnymi, od których uzyskał nawet zaświadczenie o zasługach dla nauki niemieckiej, co ułatwiało mu ruchy zarówno w sensie możliwości podróżowania, jak i aktywności gospodarczej" - brzmiał fragment przyjętego przez parlamentarzystów dokumentu, poświęcony najbardziej kontrowersyjnej części biografii wybitnego naukowca. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 06.06.15, 15:22 Stalin pałał wyjątkową nienawiścią do Japonii, co sprawiało, że kultywowano pamięć o wojnie rosyjsko-japońskiej. Zaczytywał się w wydanej na początku lat 30. książce "Cuszima" Aleksieja Nowikowa-Priboja, który sam był weteranem tej wojny i - jak Jerzy Wołkowicki - dostał się do niewoli po feralnej bitwie pod Cuszimą. Stalin nie szczędził publikacji pochwał, przez co nakład książki poszybował w górę, miała ona liczne wydania i stała się narodowym bestsellerem. Zapewne czytał ją również oficer NKWD, który w Kozielsku przesłuchiwał Wołkowickiego. I z sobie tylko znanych przyczyn uratował polskiego generała od śmierci w Katyniu - pisze Robert Jurszo w artykule dla WP. Odpowiedz Link
seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 07.06.15, 17:33 Przejmując w 1933 r. władzę, Hitler zastał zrujnowaną gospodarkę i w zaledwie kilka lat sprawił, że Niemcy stały się krainą mlekiem i miodem płynącą. Tyle według mitu. Prawda wyglądała zupełnie inaczej. W rzeczywistości nazistowski wódz zadłużył państwo do tego stopnia, że Trzecia Rzesza już w 1938 roku stanęła na progu bankructwa. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 10.06.15, 10:34 Nie miały ojców i były wytykane palcami. Po wojnie w Niemczech przyszło na świat co najmniej 200 tys. dzieci, których biologicznymi ojcami byli żołnierze alianckich wojsk. Winfried Behlau z Delmenhorst jest jednym z nich. Był to długo temat tabu w społeczeństwie niemieckim. Dopiero dziś Behlau otwarcie mówi o tym, że jego matka została zgwałcona. A moze za czekolade lub nylony? Odpowiedz Link
jutta_t Od stycznia 1939 r. Żydom w III Rzeszy wydano ... 13.06.15, 17:50 Od stycznia 1939 r. Żydom w III Rzeszy wydano zakaz odpoczywania na ławkach w parkach, używania autobusów, opuszczania miejsc zamieszkania, leczenia się u niemieckich lekarzy lub dentystów. Wydano też nakaz rozwodów w małżeństwach mieszanych. W tym kontekście jeszcze trudniejsza i bardziej heroiczna wydaje się opieka medyczna nad Żydami podjęta już po rozpoczęciu wojny. Opiekę oraz warunki odejścia i godnej człowieka śmierci zawdzięcza franciszkance troje bezbronnych, chorych i prześladowanych Żydów opolskich - pisze Janusz Oszytko w artykule dla WP. Odpowiedz Link
nefretete993 Autorem projektu "W-II" był Reinhard Gehlen, ... 16.06.15, 01:05 Autorem projektu "W-II" był Reinhard Gehlen, szef wywiadu w Sztabie Generalnym Wojsk Lądowych. Jego plan zakładał stworzenie zakonspirowanych grup, które w razie odwrotu regularnej armii niemieckiej miałyby prowadzić działania dywersyjne na terenach zajętych przez aliantów. Gahlen był wówczas pod wrażeniem skuteczności działania polskich i rosyjskich partyzantów, znakomicie radzących sobie z żołnierzami Wehrmachtu. Nic dziwnego, że strukturę Werwolfu wzorował m.in. na Armii Krajowej. Koncepcję przedstawił Himmlerowi Walter Schellenberg, kierujący Głównym Urzędem Bezpieczeństwa Rzeszy. Jednak szef SS nie był przekonany do tego pomysłu. "Gdybym pański plan przedstawił Hitlerowi, kazałby mnie natychmiast rozstrzelać!" - miał stwierdzić szef SS. "Nie powiedziałem, że nasi wrogowie kiedykolwiek zajmą całe terytorium Niemiec. Może się jednak zdarzyć, że będziemy musieli na przejściowy okres oddać jakiś obszar" - przekonywał Schellenberg. "Gdybyśmy mieli tam zbrojne organizacje sabotażowe, to oddałyby nam one nieocenioną pomoc. Podziemna armia niemiecka może stać się potężną siłą" - dodawał. Himmler wyraził zgodę na utworzenie Werwolfu, ale szczegóły operacji zataił początkowo przed Hitlerem. Bał się posądzenia o defetyzm. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Autorem projektu "W-II" był Reinhard Gehlen, 16.06.15, 01:09 Terenem największej aktywności band Werwolfu okazał się Dolny Śląsk, szczególnie rejon Sudetów, gdzie warunki naturalne i miejscowa ludność (głównie pochodzenia niemieckiego) sprzyjały działaniom partyzanckim. Oddziały leśne terroryzowały i rabowały polskich cywilów, a także likwidowały funkcjonariuszy państwowych. W wielu miastach dokonywano aktów sabotażu, m.in. spalono bibliotekę uniwersytecką we Wrocławiu. Odpowiedz Link
nefretete993 Re: Autorem projektu "W-II" był Reinhard Gehlen, 16.06.15, 01:11 Pohitlerowskie bandy nękały również wojska amerykańskie okupujące część dawnej III Rzeszy. Kierowano do nich program radiowy, rozpoczynający się przerażającym wyciem wilka i zdaniem: ,,Amerykanie, strzeżcie się!". Gazeta "Stars and Stripes'" informowała o licznych aktach terroru wymierzonych w alianckich żołnierzy. Na przykład niedaleko bawarskiego miasta Ulm znaleziono zastrzelonego szeregowca, który do piersi miał przyczepioną ulotkę Werwolfu, a w ustach odciętego...penisa. Najgłośniejsza akcja partyzantów miała miejsce w Akwizgranie. Oddział "wilkołaków" wpadł do domu mianowanego przez Amerykanów burmistrza Franza Oppenhoffa i zastrzelił urzędnika. Do sabotaży i dywersji dochodziło jeszcze kilka lat po wojnie. Ostatnie oddziały niemieckich partyzantów, działające na pograniczu Górnego i Dolnego Śląska polskie służby bezpieczeństwa zlikwidowały w drugiej połowie 1949 r. Idea Werwolfu jest jednak wciąż żywa. Dwa lata temu policja w Niemczech, Szwajcarii i Holandii przeprowadziła obławy na neonazistów podejrzanych o stworzenie skrajnie prawicowej organizacji. "Oddział Werwolf" planował zamachy terrorystyczne. Jego członkowie czerpali wzory z planu Reinharda Gehlena. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 21.06.15, 21:16 Statek oceaniczny RMS Laconia został zwodowany w 1912 roku. Był perłą we flocie brytyjskiego przedsiębiorstwa żeglugowego Cunard. Pod względem luksusu przewyższał nawet Titanica. Nazywano go Srebrną Królową. W czasie I wojny światowej pełnił funkcję uzbrojonego statku handlowego. Został zatopiony przez U-boota. Większość z 75 pasażerów zdołała się uratować, wsiadając na szalupy. Zginęło 12 osób. Wrak Laconii został odnaleziony w 2009 roku przez Odyssey Marine Exploration. Odpowiedz Link
seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 22.06.15, 22:54 W czasach naszych prababek o dzisiejszej antykoncepcji można było jedynie pomarzyć. Lista substancji chemicznych, które stosowano w celu zapobiegania ciąży, sprawia, że włos jeży się na głowie. Były wśród nich preparaty rtęciowe, kwas mrówkowy, a nawet toksyczny lizol. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 23.06.15, 21:10 20 czerwca 1989 roku, już po zakończeniu Okrągłego Stołu i pierwszych częściowo wolnych wyborach parlamentarnych, Sztab Generalny Wojska Polskiego zatwierdził plan nuklearnego ataku na kraje Zachodu - wynika z dokumentów opublikowanych przez Sławomira Cenckiewicza na Twitterze. Plan zakładał 131 uderzeń jądrowych m.in. na cele w Danii. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 24.06.15, 01:13 W kwietniu 1947 r. m/s "Batory" wrócił do służby na linii Gdynia - Nowy Jork - Gdynia i wydawało się, że w porównaniu z czasami przedwojennymi nie zmieniło się wiele. Po roku statek otrzymał oficera kulturalno-oświatowego w randze zastępcy kapitana. Na początku lat 50. aż 40 proc. załóg polskich statków handlowych stanowili ubecy bądź osobnicy powiązani z bezpieką. Wojenna służba transatlantyku m/s "Batory", który tak jak większość statków polskiej floty handlowej został wyczarterowany przez brytyjskie ministerstwo transportu wojennego, zakończyła się 27 kwietnia 1946 r. We wrześniu 1939 r. do brytyjskich i francuskich portów udało się przeprowadzić 90 proc. floty handlowej, czyli kilkanaście jednostek, i ponad dwa tysiące personelu miało odtąd pływać pod dowództwem alianckim. Od początku wojny "Lucky Ship", czyli "Szczęśliwy Statek", bo taki przydomek zyskał "Batory" dzięki wychodzeniu cało z wielu niebezpiecznych sytuacji, spędził 652 wojenne dni na morzu, resztę czasu zajęły postoje i remonty, w tym uzbrajanie statku. Zanim wrócił do Polski, przeszedł remont generalny w stoczni w Antwerpii, by znowu stać się eleganckim liniowcem, który do Gdyni przyprowadziła nowa załoga, ponieważ kapitan Zygmunt Deyczakowski nie zamierzał wracać do kontrolowanej przez ZSRR Polski... Odpowiedz Link
jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 27.06.15, 23:12 - Warunki były kompletnie nieludzkie. Deportowani wykonywali niewolniczą pracę, w Gułagu panował prawdziwy głód. Bardzo trudno zrozumieć, dlaczego ludzie są w stanie traktować innych w tak okrutny sposób - powiedziała eurodeputowana Sandra Kalniete, opisując wstrząsające przeżycia swojej rodziny, deportowanej w czasach ZSRR na Syberię. - Nasze cierpienie było ogromne, ten los dotknął nas wszystkich; w erze komunizmu boleśnie ucierpieli także Polacy - podkreśliła polityk z Łotwy, odsłaniając tragiczne chwile biografii. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 02.07.15, 04:58 - "Bismarck" był wówczas najpotężniejszym okrętem wojennym na świecie, z którym nie mogła się równać żadna jednostka Royal Navy, nawet "Hood". Gdy w końcu zobaczyłem go na własne oczy, nie mogłem uwierzyć, że coś tak olbrzymiego może unosić się na powierzchni. Musieliśmy go wyeliminować z pola walki i do dziś jestem dumny, że mogłem uczestniczyć w tej operacji - mówi John Moffan, pilot i oficer Royal Navy. Prawdopodobnie to właśnie wystrzelona przez niego torpeda unieruchomiła największy okręt Kriegsmarine, dzięki temu pancernik stał się łatwym celem. Odpowiedz Link
seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 03.07.15, 20:03 Żyjący pod koniec XIX wieku monarcha Iranu Naser Kadżar miał blisko sto żon oraz konkubin i był z nich bardzo dumny. Jako pasjonat raczkującej fotografii skrupulatnie tworzył ich portrety, dzięki czemu wiemy dziś, jak niezwykle oryginalnym gustem był obdarzony. Oto lekcja dla nas wszystkich, że piękno niejedno ma imię... Odpowiedz Link