irenalasota
27.04.07, 19:44
Ponizszy tekst utrzymal sie na forum Kraj mniej niz godzine. I zostal
przeniesiony na "osla lawke".
Czyzby nawet w Gazecie tepiono dabrowszczakow i ich potomstwo?
Irena Lasota
::::
Nieznany mi "stachporaj" napisal: Wsrod dzieci dabrowszczakow nie widze nazwiska
Ireny Lasoty, dyrektora instytutu IDEE w Waszyngtonie oraz czolowej dzialaczki
demokratycznej. Niedopatrzenie?
Odpowiadam - mysle ze zadne niedopatrzenie. Nie ma tez mojego brata Jana Piotra
mieszkajacego w Paryzu, astrofizyka.
Wiele osob ktore podpisalo ten apel zna i moj i mojego brata adres. Wiedza ze
moj ojciec byl dabrowszczakiem, ze ja bylam w druzynie walterowskiej, i moga
nawet pamietac (choc nie powinni) ze zdarzalo mi sie pomagac im w osiaganiu ich
bohaterskich demokratycznych zaslug. Nikt sie do nas nie zglosil. Jesli chodzi
o mnie to mysle, ze chodzilo o to, ze a nuz moglabym podpisac (podpisalabym,
mimo patetycznego i grafomanskiego stylu). A gdybym podpisala to po pierwsze
zbeszczeszczylabym waskie grono "srodowiska" - po drugie zadalabym klam
dogmatowi panujacemu wsrod asow tego srodowiska, ze antykomunisci sa po prostu
faszystami wyzbytymi poczucia sprawiedliwosci, uczciwosci i godnosci. Wstyd
panowie antygonisci, ale niczego wiecej nie mozna sie spodziewac po ludziach
ktorym z ust kapia bezustannie wartosci i imponderabilia. irena Lasota