Dodaj do ulubionych

O rozstępach...

03.08.05, 10:20
Noszę 70D i przy moim niskim wzroście czuję się koszmarnie! Biust urósł mi
bardzo szybko pod koniec podstawówki i od razu pojawily się rozstępy. Teraz
mam 24 lata i aż płakać mi się chce jak widzę bluzkę z dekoltem odsłaniającym
kawałek piersi i nie mogę jej kupić, bo jedyne co będzie zwracać uwagę to
właśnie te rozstępy! Wchodzą prawie na dekolt...
Jak będę mieć córkę, to przez caly okres dojrzewania będę kazała smarować się
kremami przeciw rozstępom! Niestety, gdy mi biust zaczął rosnąć nie było tylu
specyfików jak teraz i w ogóle sie o tym nie mówiło :-(((

To się wyżaliłam. Dziękuję za uwagę :-)
Obserwuj wątek
    • sigrun Re: O rozstępach... 03.08.05, 10:40
      Podczas okresu dojrzewania warto nie tylko masować się i wcierać odpowiednie
      specyfiki. Warto też wzbogacić dietę o "kleiste" potrawy, np, nóżki czy kurczak
      w galarecie, kisiele, budynie, etc. Przynajmniej tak mi radziła swego czasu
      kosmetyczka Mamy. Ach, musze Cię zmartwić, bo na istniejące rozstępy nic juz nie
      pomoże. No, może piaskowanie u chirurga plastycznego, bo inne ogólnodostępne i
      tańsze zabiegi to lipa :-( Natomiast odpowiedni produkt + masaż to wspaniałą
      profilaktyka. Też mam Twój rozmiar i ogólną tendencję do rozstępów. Przez całą
      ciążę skrupulatnie masowałam newralgiczne okolice (piersi, brzuch, uda i
      pośladki) kremem Vichy przeciw rozstępom, a nowych, nieestetycznych pręg wcale
      nie przybyło. Nawet gdy po porodzie, wskutek nawału pokarmu moje piersi
      osiągnęły wręcz monstrualne rozmiary. W koszulach nocnych dla karmiących są
      takie nacięcia po 25-30 cm, a ja musiałam je dodatkowo naderwać, bo nie mogłam
      przecisnąć przez nie piersi. Teraz biust i brzuch wróciły do normy i zero,
      naprawdę zero nowych rozstępów, a stare zbladły. Polecam, tak na przyszłość.
      Może jeszcze jakiś balsam brązujący do ciała rozwiązałby sprawę?
      • klerken Re: O rozstępach... 03.08.05, 12:37
        Wiem, że z istniejącymi nic nie da się zrobić (chyba, że przeszczep skóry :-).
        I tak już sobie teraz myślę, że od pierwszych dni ciąży też będę się smarować
        jakimś specyfikiem.
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
    • ekler.ka Re: O rozstępach... 03.08.05, 19:12
      teeez mam.i to calkiem sporo,rowniez na biuscie.ale pogodzilam sie z tym,a
      dekolt prezentuje,i tak sa slabo widoczne... ;)
    • zettrzy Re: O rozstępach... 04.08.05, 04:06
      rozstepy na biuscie?
      czy chodzi o te znaki, jakie zostaja na skorze jesli sie schudlo? jesli tak, to
      nie powinno ich byc podczas rosniecia biustu, tylko ewentualnie po duzej stracie
      wagi
      • butters77 Re: O rozstępach... 04.08.05, 09:21
        Podczas rosniecia tez - rozstepy powstaja zarowno gdy gwaltownie chudniesz, jak
        i kiedy szybko zyskujesz na wadze (skora sie mocno rozciaga).

        Ja tez mam troche rozstepow na piersiach - ale nie na dekolcie, tylko u dolu
        piersi, wiec tak tych kresek nie widac.. Ale od jakiegos czasu stale stosuje
        krem p/rozstepom - Fissan (nie wiem,czy cos daje na istniejace, ale nowe mi sie
        raczej nie pojawiaja). Kremow jest duzy wybor - ten moj akurat jest bardzo
        tlusty, mi to odpowiada (stosuje go na noc), ale wiem, ze sa tez rozne o
        konsystencji zelu etc.

        Glowa do gory, Klerken - na pewno nie masz na biuscie tylu rostepow, ile ja mam
        na biodrach i tylku!:) Pewnie, ze je widac, ale coz... Na szczescie na rostepy
        sie nie umiera:))
        • klerken Re: O rozstępach... 04.08.05, 11:52
          o biodrach i tylku to ja nawet nie wspominam! :-)
          Cholerstwo jedne, do końca życia zostaje...
          Ale co zrobić.
          • butters77 Re: O rozstępach... 04.08.05, 13:40
            No wlasnie, co zrobic.
            Ja w chwilach frustracji powtarzam sobie, ze i tak bym w stringach na plazy nie
            chodzila, wiec po co mi taki piekny tylek;)))
            • klerken Re: O rozstępach... 04.08.05, 14:04
              masz rację! Mojemu chlopakowi też nie przeszkadza (na szczęście :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka