titititititi
14.06.05, 10:09
-zaczelo sie od tego, ze draznil moja druga dziurke palcami, pozniej zaczal je
wkladac, na poczatku troche bolalo, ale pozniej bylo przyjemne, choc to taka
inna przyjemnosc, jak przy onanizowaniu po irytacji...
-pozniej wlozyl penisa (nie uzylismy lubrykantu) nie bylo wiekszych z tym
problemow, jak juz wlozyl znowu poczulam lekki bol, ale pozniej bylo to w
miare przyjemne, najprzyjemniejsze gdy dodatkowo wkladal mi paluszki do
muszelki, fajne urozmaicenie
-gdy juz bylam bardzo wilgotna na zmiane wkladal penisa raz do pupki raz do
muszelki, i przyznam, ze to bylo bardzo przyjemne
-minusy seksu analnego jednak sa, np: pomimo, iz dokladnie sie umylam w
tamtych okolicach, to pupa sama nawilzala sie takim dziwnym sluzem i mialam
wrazenie ze gdzies tam jego penis styka sie z 'resztkami'...
-musial mi duzo tego powietrza 'wpompowac', bo nastepnego dnia mialam problemy
z gazami
i zastanawiam sie czy moga byc jakies powiklania po czestym seksie analnym.
moj facet to uwielbia, mi w sumie tez to sie podoba, choc bardziej robie to
dla niego niz dla siebie, gdyz wole tradycyjna penetracje.ale on mowi, ze tam
jest niesamowicie ciasno i ze to jest wspaniale...