agapika 10.05.07, 11:33 Ogólnie jest dobra, bardzo lubi ja moja córeczka. Ale słyszałam ze żyje w najbrudniejszych wodach. Więc są większe plusy czy minusy jej jedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yavorius Re: Co sadzicie o rybie panga? 10.05.07, 12:09 Świnia też żyje w najbrudniejszych warunkach. Jadasz wieprzowinę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: 81.210.69.* 10.05.07, 12:29 A Bałtyk to Zdrój? Kiedyś drwiono z dorsza , a teraz to jedna z najdrożzych ryb. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Co sadzicie o rybie panga? 10.05.07, 12:27 Ja sądzimy, że poza innymi ewentualnymi mankamentami, kompletnie nie smakuje rybą, niestety :( Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Re: Co sadzicie o rybie panga? 10.05.07, 12:38 no bo przeciez to prawie jak nie ryba, sztucznie otrzymany i wyhodowany twor przez sprytnych chinczykow, widzialam w tv jak oni te nibyryby hoduja i jakie maja warunki, masakra, w zyciu tego nie kupie, mam obrzydzenie na cale zycie, paw Odpowiedz Link Zgłoś
tekisk Re: Co sadzicie o rybie panga? 11.05.07, 19:09 bagatella napisała: > sztucznie otrzymany i wyhodowany twor > przez sprytnych chinczykow, widzialam w tv jak oni te nibyryby hoduja i jakie > maja warunki, masakra, w zyciu tego nie kupie, mam obrzydzenie na cale zycie, Nie widziałam tego programu . Może i lepiej bo kilka razy ją kupiłam . Przestaję ją kupować . Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: Co sadzicie o rybie panga? 10.05.07, 12:39 Smaczna to może jest, ale oboje z mężem mieliśmy po niej sensacje żołądkowe. Napewno jej już nie kupię. Odpowiedz Link Zgłoś
ameba1 czy wiesz co jesz? Panga: 10.05.07, 13:00 We Francji kilogram przeciętnej ryby kosztuje 20 EUR. Panga jest o połowę tańsza. U nas panga jest po około 16 zł, a w Wietnamie po 1,5 EUR. Jeden z największych wietnamskich pośredników w handlu pangą zarabia miesięcznie 450 tys EUR. Tak, pół miliona euro co miesiąc. Panga, którą w coraz większych ilościach sprowadza się do Europy pochodzi z Wietnamu, a dokładnie z Mekongu. Jeśli żyje w stanie naturalnym, samice rok w rok płyną w górę rzeki, aby tam złożyć ikrę. Niestety, ta "góra rzeki" leży poza granicami Wietnamu, więc z ekonomicznego punktu widzenia, to dla Wietnamczyków cios. Dlatego zakładają masowo sztuczne hodowle - na mniejszą skalę (interesy rodzinne) lub na większą (hodowle i przetwórnie zatrudniają tysiące osób, a będą jeszcze większe). Aby zmusić ryby do rozmnażania w zamknięciu, samicom robi się zastrzyk hormonalny. Używa się do tego importowanych z Chin fiolek zawierających hormon pobierany z moczu kobiet w zaawansowanej ciąży - hormon, który u ludzi wyzwala akcję porodową. Umieszczone w niewielkich basenach pangi rosną w potwornym ścisku - wyglądało to tak, jakby w zamkniętych basenach było więcej ryb niż wody. Podobno żaden inny gatunek nie wytrzymałby takiej koncentracji. Aby w ciągu 6 miesięcy ryby zyskiwały 1,5 kg mięsa karmi się je specjalnymi granulkami - składa się na nie mączka rybna (importowana z Peru), witaminy, ekstrakt soi i manioku. Podrośnięte ryby łowi się ręcznie, przekłada do ażurowych koszy i na małych motorkach, jak tylko szybko się da, przewozi na stateczki ze zbiornikami wody, skąd ryby płyną, już nie o własnych siłach, do przetwórni. Dalej następuje standardowa droga - filetowanie, mrożenie, pakowanie, transport do Europy. Póki co, UE nie zakwestionowała metod hodowli. Szacuje się, że w przyszłym roku import pangi wzrośnie dwukrotnie. Naszym rodzimym rybom, takim jak np. dorsz, grozi wyginięcie (zostały przełowione, lub są łowione niewłaściwymi sieciami, które zgarniają też małe osobniki, a nie powinny), a więc ich ceny rosną. Już Wietnamczyków w tym głowa, abyśmy pangi mieli pod dostatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
yamaneko Re: czy wiesz co jesz? Panga: 10.05.07, 15:23 ameba1 napisała: > Aby zmusić ryby do rozmnażania w > zamknięciu, samicom robi się zastrzyk hormonalny. Używa się do tego > importowanych z Chin fiolek zawierających hormon pobierany z moczu kobiet w > zaawansowanej ciąży - hormon, który u ludzi wyzwala akcję porodową. mam co do tego małe zastrzeżenie - ów proces (iniekcje) to nic innego jak hypofizacja i stosuje się ją również przy hodowli innych ryb, również w polskich gospodarstwach rybackich. a ów hormon pobiera się nie z moczu kobiet, lecz jest on extraktem z przysadki mózgowej ryby (stąd nazwa). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: czy wiesz co jesz? Panga: IP: 81.210.69.* 11.05.07, 06:56 A wtabletkach hormonalnych jest wyciąg z łożysk klaczy.Co ty na to ? Bzdury i lobbing tych ,którzy za kilogram ryby rządają 20 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
tekisk Re: czy wiesz co jesz? Panga: 11.05.07, 19:24 > Aby w ciągu 6 miesięcy ryby zyskiwały 1,5 kg mięsa karmi się je specjalnymi > granulkami - składa się na nie mączka rybna (importowana z Peru), witaminy, > ekstrakt soi i manioku. Podrośnięte ryby łowi się ręcznie, przekłada do > ażurowych koszy i na małych motorkach, jak tylko szybko się da, przewozi na > stateczki ze zbiornikami wody, skąd ryby płyną, już nie o własnych siłach, do > przetwórni. Dalej następuje standardowa droga - filetowanie, mrożenie, > pakowanie, transport do Europy. I , jeszcze glazura ( ze trzy razy moczone w wodzie i zamrażane ) . I klient kupuje . Klnie kiedy smaży , jeśli owej glazury nie zerwie . Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Co sadzicie o rybie panga? 10.05.07, 17:45 Na poczatku tez mi smakowała, ale teraz wole cos o smaku ryby. Nie kupuję pangi. Akurat w sklepach w okolicy w takiej prawie cenie mam flądrę i tylko troszkę droższą solę. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Co sadzicie o rybie panga? 10.05.07, 17:46 pal licho gdzie żyje nie smakuje rybą (minus dla tych co lubią ryby) nie pachnie rybą (plus) Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Co sadzicie o rybie panga? 11.05.07, 08:19 Panga smakuje jak panga, śledź jak śledź a mintaj jak mintaj (odkrywcze co?//lol). Gdyby wszystkie ryby miały smakować tak samo to wystarczyłby w sklepach jeden gatunek i po problemie czy akurat ma się ochotę na łososia albo pstrąga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.chello.pl 11.05.07, 13:05 co to znaczy, że nie smakuje rybą??? bardzo mnie to zaintrygowało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.interspes.pl 04.07.07, 13:11 może żyć gdziekolwiek i w dowolnych warunkach; jem ją raz na ruski rok i szczerze mówiąc nie chce mi się o tym myśleć. gdybym miała się przejmować tym, co gdzie rośnie albo jak wygląda przed przeistoczeniem się w apetyczną mrożonkę, dawno temu zeszłabym z głodu. a wietnamczykom gratuluję przedsiębiorczości, skoro rzeczywiście tyle z tej pangi mają ;]. Odpowiedz Link Zgłoś
myszz Re: Co sadzicie o rybie panga? 11.05.07, 08:53 nie smakuje mi panga a jeszcze naczytałam się o niej głupot i wogóle nie kupuje /bynajmniej nie dla siebie hehehe/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Bynajmniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 10:47 wogóle nie kupuje > /bynajmniej nie dla siebie hehehe/ Wiem, że to forum kuchnia ale trudno nie zwrócić uwagi na taką konstrukcję. Może chciałaś użyć słowa "przynajmniej"? Moda na "bynajmniej", "aczkoliwek" i "dokładnie" a potem czyta się takie zdania- potwory. Odpowiedz Link Zgłoś
myszz waćpanna 11.05.07, 14:24 rozumiem, ze poprawnie skonstruowałaś swoje trzy zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: Bynajmniej 11.05.07, 14:38 sjp.pwn.pl/lista.php?co=bynajmniej to nie jest tak, że bynajmniej nie istnieje, ale że jest źle używane. w tym poście akurat użyte było poprawnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manitu Re: Bynajmniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 20:10 niedzwiedzica_sousie napisała: >w tym poście akurat użyte było poprawnie :) Hmmm... zastanawiam się. Poprawnie chyba byłoby, gdyby fraza przed "bynajmniej" nie zawierała przeczenia: kupuje (bynajmniej nie dla siebie) - znaczenie: kupuję, ale nie dla siebie. Tak, jak jest teraz: nie kupuję (bynajmniej nie dla siebie) - nie ma sensu. Gdyby było "przynajmniej", sens byłby jasny. To tak na marginesie. Mnie też panga niezbyt smakuje. Wolę mirunę. Czy o niej też wiadomo coś złego? Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: Bynajmniej 11.05.07, 19:21 To ja też z tej beczki np. wyraz "masakra", używany nagminnie w nieprawidłowym kontekscie. Muszę przyznać, że mnie osobiście bardzo drażni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.ggsn.netcom.no 11.05.07, 16:29 ja po pandze mialam taka rewolucje zoladkowa ze nawet nie mozesz sobie tego wyobrazic,maz chcial wzywac pogotowie bo doslownie zoladek myslalam ze wypluje: (przez dwa kolejne dni bylam cala obolala i przyzeklam sobie ze nigdy tego swinstwa do ust nie wezme,na sam zapach pangi zbiera mnie na wymioty,no ale moze innym ona wyjatkowo smakuje,rozne sa gusta. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Co sadzicie o rybie panga? 11.05.07, 17:57 Ja po przeczytaniu tego olalazar.blox.pl/2006/10/Panga.html rozstałam się z panga na zawsze. Przeczytaj i rozważ sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.chello.pl 11.05.07, 18:04 Uwielbiam pangę, smakuje jak powinna, jadam często. Trudno, zlinczujcie mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Co sadzicie o rybie panga? 11.05.07, 19:20 Uwazam,ze grenadier jest duzo lepszy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
novalijka1 Re: Co sadzicie o rybie panga? 11.05.07, 23:32 Pyszna,uwielbiam. Nalezy ona do chudych ryb? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.16.100-84.rev.gaoland.net 12.05.07, 05:25 IMHO: bez smaku, bez zapachu...szkoda pieniędzy po prostu, wolę dołożyć i kupić coś smaczniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marry Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 21:24 Bardzo lubię pangę, smakuje mi i mimo tych negatywnych rzeczy, które napisaliście nie przestanę jej jadać, nie robi na mnie to wrażenia, zważywszy ,że nic w dzisjszych czasach zdrowe nie jest, w koło tylko jakieś BSE, ptasie grypy, pryszczyce i inne, a jeść trzeba, poza tym co to za życie jak człowiek ma sobie wszystkiego co mu smakuje odmawiać, bo nie zdrowe itp., ja tam mam zasadę, jak mi coś smakuje to jem i tyle i nic więcej mnie nie interesuje, a co do tej chemii itd.,no cóż na coś przecież trzeba umrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tama Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 21:33 Niektóre pangi czuć pleśnią.Ciekwe dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karinka Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.07.07, 21:25 No właśnie, też to zauważyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.interspes.pl 04.07.07, 13:13 o nie! niektóre sery też O___o umrzesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scubabe Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.gre.pl 16.05.07, 13:28 Każda ryba ma pewne właściwości przyswajania to co jest w jej otoczeniu. Np. rekin jest bardzo szkodliwą rybą ponieważ w chłania merkury i w jej ciele jest duże stężenie tego pierwiastka, natomiast karpie w japoni oczyszczają rzeki z największych brudów i u nich niestwierdzono pierwiastków szkodliwych dla człowieka. Owszem ryba panga żyje w brudnych rzekach ale w jej organiźmie niestwierdzono substacji szkodliwych ponieważ zanieczyszczenia szybko się rozkładają. W sumie wszytki radze się przyjrzeć temu co za ryby w Polsce jemy np. karp też żyje w zbiornikach gdzie ich mnóstwo i też są brude, Łosoś norweski też podają hormon by szybciej się rozmnażły, a perły tak zwane "naturalne" uczulają bo farmy gdzie się choduje perły są szpikowane chemią by szybciej rosły. Jedynie co jest prawdą do panga nie jest zalecana kobietą w ciąży tak jak i większąść owoców morza jak krewetek, homara, ostryg, ośmiorniczek. Morał generalnie jest taki że tak jak i krowy chorują, tak i świnie nie mają wartości odżywczych, drób przechodzi grype tak i ryby mają swoje ale. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Co sadzicie o rybie panga? 04.07.07, 13:52 > rekin jest bardzo szkodliwą rybą ponieważ w chłania merkury Zapewne chodzi o rtęć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ytr Re: Co sadzicie o rybie panga? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 15:51 E, chyba o planetę, bo przecież nie o rzymskiego (?) boga... Odpowiedz Link Zgłoś
bonzee33 Re: Co sadzicie o rybie panga? 04.07.07, 16:38 IMHO jest niejdalana (dla mnie ma zapach i smak kotletow rybnych ze szkolnej stolowki) Odpowiedz Link Zgłoś