welwiczia1
05.09.06, 16:01
Czytam wasze posty i nieco lepiej robi mi sie na duszy bo w koncu chyba wiem
co mi dolega, a i zrozumialam , że moje niezrownoważenie emocjonalne wynika z
boreliozy.
Przed 8 laty pojawił mi sie rumień wokół pępka (gdzie wcześniej ukąsił mnie
kleszcz)- po wielu perypetiach trafiłam w końcu do dermatologa który rozpoznal
boreliozę - nie pamiętam co zapisał, ale po ok 10-14 dniowej kuracji rumień
zniknął, a dermatolog uznał mnie za wyleczoną (nie mialam nawet badanej krwi).
Ok. 5,5 roku temu pojawiły się u mnie problemy ze zdrowiem - i trwają do dziś.
Oczywiście byłam u wielu specjalistów, naturopatów, także leżałam w szpitalu
chorób zakaźnych - i nic!!!
Prawie ciągle mam stan podgorączkowy 37-37,4, a od czasu do czasu temp. spada
do 36,2-36,4. Poza tym szybko się męczę, mam zadyszkę, schudłam 10 kg,mam
palpitacje serca, zaburzenia koncentracji, senność, osłabienie,
czasem drżenie rąk, napady gorąca (przy najmniejszym wysiłku robi mi się
niezdrowo ciepło i bardziej się pocę - to chyba najbardziej uciążliwy z
objawów), jestem często rozdrażniona i przygnębiona. Po przeczytaniu postów na
forum stwierdziłam że chyba mam nawrót boreliozy. Jednak 2 lata temu robiłam
badania krwi IgG IgM i nie wykazano świeżego zakazenia (tzn dwukrotnie wyszla
szara strefa)i lekarz uznał, że jestem zdrowa (niestety nie mam tych wyników)
Ja mam jednak wątpliwości? co o tym myślicie? Moglibyście polecić mi jakiegoś
sensownego lekarza w Toruniu lub Poznaniu?
Pozdrawiam
Maryla
Maryla