Dodaj do ulubionych

Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent

11.01.04, 10:28
Witajcie Rodzice!

Czy mogłabym prosić o poradę co kupić? Zorientowałam się, że i jeden i drugi
podgrzewacz pasuje w zasadzie do wszystkich typów butelek, słoiczków, itp...
Chciałabym jednak poczytac o waszych doświadczeniach, bo na temat Aventu
doszły do mnie już jakieś negatywne opinie (jakieś problemy z wyłącznikiem).
Będę wdzięczna za poradę. Zwłaszcza, że Philips kosztuje ok 100zł a Avent ok
140zł...
Z góry dziękuję,
Gosia
Obserwuj wątek
    • monad2 Re: Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent 11.01.04, 10:37
      Ja miałam Aventu, w dodatku z drugiej ręki i był bez zarzutu
      • pinik Re: Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent 11.01.04, 21:46
        hej! Ja mam oba (bo kazdy ma jakas wade):
        Avent: nie da sie go wylaczyc zupelnie przelacznikiem (trzeba wyciagnac z
        kontaktu).
        Philips: dluzej trwa podgrzewanie.
        Nie wiem, czy ma to dla Ciebie znaczenie, ale w Philipsie jest mozliwosc
        kupienia modelu z wtyczka do auta. W avencie nie.

        Pinik
    • zina5 Re: Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent 11.01.04, 18:03
      Ja mam Philipsa i jest ok, poza tym, że pokrętło ciężko przekręcić jedną ręką,
      nie przytrzymując drugą podgrzewacza a przy dziecku, zwykle dysponuje tylko
      jedną ręką. smile
      • pinik Re: Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent 03.03.04, 13:19
        ten sam mankament zauwazylam, ale Avent trzeba jeszcze dodatkowo wsadzic do
        kontaktu (tez nie zawsze jest tak prosto...).

        Pinik
        • michalinka11 Re: Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent 06.03.04, 23:13
          wsadzić do kontaktu to jeszcze, ale wyciągnąc wtyczkę jest cięzko. Ja kiedyś
          wyrwałam razem z gniazdkiem ....smileI troche za szybko podgrzewał, bo ja kupujac
          go wyobrażałam sobie, że nastawię mleczko i w tym czasie przebiore spokojnie
          córcię i akurat mleczko bedzie, było, ale zawsze za gorace, wiec musiałam
          studzić. Aby uzyskać optymalną temperature trzeba nad nim stać i pilnować, więc
          to może zaleta w sumie, że Philips podgrzewa wolniej. Zamiast do podgrzewacza
          wkładałam więc butelkę do goracej wody (u nas z kranu leci prawie wrzątek) i
          jak konczyłam przewijac córcię mleczko juz było.
    • monikalb Re: Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent 12.01.04, 10:54
      Avent - używam i polecam innym.
      • malwes Re: Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent 14.01.04, 22:31
        Hop! do góry!
        Proszę jeszcze o opinie.
        Z góry dziękuję,
        Gosia
        • dalmag Re: Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent 15.01.04, 23:58
          ja miałam AVENT -pokrętło chodzi faktycznie leciutko, ale rzeczywiście nie
          można go wyłączy zupełnie - tylko wtyczką z kontaktu. Podgrzewa szybko.
        • pinik Re: Jaki podgrzewacz - Philips czy Avent 03.03.04, 13:22
          Hej!

          Wlasnie opisalam elsdorfce moje doswiadczenia z obydwoma podgrzewaczami.
          Kopiuje czesc tego maila i wstawiam tu, to moze i Tobie sie przyda smile


          Ja mialam oba podgrzewacze (wlasnie te, o ktorych piszesz) i oba krotko i malo
          uzywalam i sprzedalam. Uwazam, ze jest to bez sensu wydatek. Zainwestuj w dobry
          niewielki termos (np. 0,5 l) i mala buteleczka jak np. firmy SIGG (na zimna
          wode). Pudeleczko na proszek juz masz odemnie.
          Na podroz to o wiele lepsze rozwiazanie (nosilam je wszedzie ze soba w torbie).
          W ten sposob mozesz przez wiele godzin przygotowac do mniej wiecej trzech
          butelek. I sa zawsze swieze! Nie powinno trzymac sie przyszykowanych butelek
          (mleko to juz chyba najgorzej) w podgrzewaczu! We wszystkich ksiazkach,
          broszurkach (i polozna tez mi to mowila) pisze, zeby nie trzymac przygotowanych
          butelek przez dluzej niz pol godziny. Taki cieply plyn to raj dla bakterii,
          ktore sie tam szybko rozmnazaja i moga ostro dokuczyc malemu zaladkowi. A
          pozatym przy tych podgrzewaczach to podgrazanie trwa dosc dlugo (Niki mi w tym
          czasie zawsze mocno plakal). No i wg. po jakims czasie podgrzewacz przesatje
          podgrzewac (tak bylo w Philipsie). Za to AVENT trzeba wyciagnac z kontaktu,
          zeby przestal grzac i na odwrot.
          Z wtyczki do auta korzystalismy raz i byla to glupota. Trzeba ze soba wozic
          wode, i na podgrzewanie sie zatrzymac. nastepne butelki robilam w drodze z
          termosu (rowniez w czasie jazdy). Kolezanka zaczela tak robic, a ja od niej ten
          pomysl "odkupilam". I uwazam, ze jest idealny. Nigdy sie nie martwisz, ze ci
          cos wystygnie, nie robisz za goracych. Jako matka masz wiecej wolnosci. A te
          wszystkie pudelka ze styropianu na butelki sa nic nie warte. Wszystko i tak
          dosc szybko stygnie.

          Ja w domu na noc szykowalam mleko w sterylnych butelkach wieczorem i wsadzalam
          do lodowki. Niby sie nie powinno, ale uwazam, ze nie mozna byc przesadnym.
          Uznalam, ze w zimnych bakteriom bedzie zle smile
          W nocy po kilku miesiacach z podgrzewaczem przy lozku i placzem NIczka
          czekajacego az sie podgrzeje, zaczelam schodzic do kuchni po mleko i grzac je w
          mikrofalowce (kilka sekund). To bylo lepsze rozwiazanie, mimo, ze musialam
          wstawac i schodzic po schodach.

          Pinik
          • elsdorfka Do pinik:) 03.03.04, 17:45
            Dzięki wielkie pinik za długą i wyczerpującą odpowiedź.
            Ale mi dałaś do myślenia...smile))
            Buziaczki!
    • elsdorfka Philips czy Avent??? 03.03.04, 12:38
      Przenosze wątek do góry bo własnie soje przed dylematem:
      1.Czy kupić ( i już prawie zdecydowałam na taksmile )
      2. Który? Avent czy Philips - za philipsem przemawia wtyczka do auta...
      Prosze o opiniesmile
    • mamamona Re: Philips czy Avent??? 04.03.04, 21:26
      hejo,
      ja też właśnie sprzedaję podgrzewacz Aventu, mimo, że czekam już ostatnie 2
      miesiące na drugie dziecko.
      zanim się to jedzenie podgrzeje, można zeza dostać. fakt faktem, że ja karmiłam
      swoją córeczkę ponad rok piersią, i u nas nie było w ogóle potrzeby używania go
      do podgrzewania mleczka, bo Polcia smoczka do ust nie brała.

      za to jak już zaczęły się regularne obiadki, to stosowaliśmy metodę wstawiania
      słoiczka dłuuugo przed jedzeniem, i moczenia go w 2 stopniu przez około
      godzinę, żeby jak się mała obudzi, od razu było co do dzióbka włożyć (bo nasza
      jędza jak głodna, to zła, i nie ma przeproś wink))

      w końcu uległam mężowi, i kupiłam mikrofalówkę. w niecałą minutę mam ciepły
      obiadek. u nas to naprawdę był kłopot, czekać,aż jedzenie zrobi się ciepłe.

      te 4 minuty z opakowania to jakiś mityczny wymysł. podgrzewanie obiadku do
      temperatury koło 38 stopni u nas trwało jakieś pół godziny.w sumie uważam ten
      wynalazek za wyrzucanie pieniędzy w błoto wink)))

      pozdrawiam serdecznie
      Mona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka