Dodaj do ulubionych

Szef salonu samochodowego kontra klient

    • Gość: klepak Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.233.169.70.devs.futuro.pl 22.05.04, 14:25
      Kto z oburzonych forumowiczów, z tego wątku, powiadomił Citroen Sp. z o.o. w
      Warszawie??
      Chyba nikt, z zarząd spółki nie musi zaglądać na F3city......
    • Gość: E_la Wysokie zarobki i "woda sodowa" IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 22.05.04, 16:24
      Zachowania szefa salonu Citroena w Gdyni to wstyd dla Firmy Citroen.Oczekujemy
      od Centrali Citroena przykladnego ukarania swojego reprezentanta w przeciwnym
      wypadku po prostu salon ten straci zaufanie klientow.
    • Gość: Felicjan nie szukajcie sprawiedliwosci w SO w Gdansku IP: *.crowley.pl 22.05.04, 20:29
      w zadnym ze znanych przypadkow nie zdarzylo sie, azeby Sad Okręgowy w Gdansku
      zastosowal sie do obowiazujacego prawa. Dluznicy placa po wniesieniu powodztwa,
      a Sad Okregowy w Gdansku kosztami obciąza wierzyciela.
    • Gość: E_la Kupilam francuza w Gdansku IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 22.05.04, 20:57
      Ceny przy pierwszym przegladzie sa astronomiczne-sprawdzilam na stacji Kwik Fit
      przy Carrefour-za to samo zaplacilabym okolo 30% taniej i o 1 godz.
      szybciej,poza tym-nie jest pewne czy faktycznie serwis firmowy wykonal to
      wszystko co wypisal w fakturze.
      • Gość: Leszek Re: Kupilem francuza w Elblągu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 21:59
        Zachowania szefa salonu Citroena w Gdyni to wstyd dla Firmy Citroen.
        Ja nie kupiłbym tutaj Citroena. Z resztą od dawna omijam ten salon szerokim
        łukiem. Arogancka i niemiła obsługa, horrendalnie wysokie ceny i tragiczny
        poziom wiedzy sprzedawców to chyba tutaj norma.
        Słyszałem przypadki zatrzymania samochodu w tym Gdyńskim serwisie tylko dlatego
        że klient umawiając się na wymianę sworznia w zawieszeniu ustalał cenę 150 zł,
        (a po naprawie "...myśmy z panem napewno tego nie ustalali...")
        a jak przyszło do odbioru wozu, okazało się ze nalezy się 380 zł. Klient MUSIAŁ
        zostawić w zastaw swój dowód osobisty i błagać o wydanie wozu (mieszka w
        Pruszczu), jechać do bankomatu i płacić za nic. ( ta sama naprawa u konkurencji
        ASO była za 170 zł).
        Podczas prezentacji C3 moja żona strasznie się napaliła na to autko.
        Pojechaliśmy do Orłowa do saloonu.
        Gdy zapytaliśmy pana sprzedawcę o mozliwość jazdy próbnej jednym z kilku
        stojących testowych samochodów przed salonem, odburknął że "dzisiaj pada deszcz
        i dzisiaj jest to niemożliwe" !!!!!!!!!!!!! Nie sądziłem że C3 nie nadaje się
        do jazdy po desczu. W salonie w Gdańsku nie było z tym problemu.

        Ostatecznienie auto kupiłem więc u Postka w Elblągu.

        To ASO nie ma w trójmiejskim światku motoryzacyjnym najlepszej opinii, mam
        nadzieję że Citroen Polska nie będzie zabiegał o TAKĄ reklamy dla
        reprezentowanego przez siebie koncernu w Polsce, jaką zaprezentował
        niezrównoważony pan diler.

        Moim zdaniem uderzenie kogoś w twarz to dno , bagno, albo jeszcze gorzej.
        • Gość: ENDriu Re: Kupilem francuza w Elblągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 11:16
          Chłopie wyluzuj.
          Jak znasz takie fakty to pokaż fakturę czy klienta, któremu zabrano samochód
          czy "oszukano" podając złą cenę. Sam sprawdzałem wymiana sworznia w tym
          serwisie kosztuje w granicach 150 złotych ( XSARA, Berlingo )- także taniej niż
          w konkurencji wymienionej przez ciebie. Takie gadanie "ja słyszałem" "mówiono
          mi" "a znajomu znajomego to coś" doprowadzają do tego że drobne w kieszeni się
          mi nie zgadają.
          A o ile sobie przypominam to podczas prezentacji C3 była ładna pogoda - sam na
          niej byłem i nie odmówiono mi jazdy próbnej. Też nie wiem skąd ty wziołeś te
          "kilka" samochodów do jazd próbnej. Oni mieli tylko jeden i to z silnikiem 1.4.
          Także na przyszłość zastanów się co piszesz, bo to jeden tylko bełkot nie
          potwierdzony przez ŻADNE FAKTY. A jak lubisz jeździć to przecież nikt Ci nie
          zabroni możesz następny samochód kupić nawet w KATOWICACH. Twoja brocha. Znam
          osobiście paru klientów zadowolonych z obsługi w salonie i serwisie ASO 11.
          Może to ty nie potrafisz rozmawiać z ludźmi :)
          • Gość: Leszek Re: Kupilem francuza w Elblągu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 23:01
            Gość portalu: ENDriu napisał(a):

            > Chłopie wyluzuj.
            > Jak znasz takie fakty to pokaż fakturę czy klienta, któremu zabrano samochód
            > czy "oszukano" podając złą cenę. Sam sprawdzałem wymiana sworznia w tym
            > serwisie kosztuje w granicach 150 złotych ( XSARA, Berlingo )- także taniej
            niż
            >
            > w konkurencji wymienionej przez ciebie. Takie gadanie "ja słyszałem" "mówiono
            > mi" "a znajomu znajomego to coś" doprowadzają do tego że drobne w kieszeni
            się
            > mi nie zgadają.
            > A o ile sobie przypominam to podczas prezentacji C3 była ładna pogoda - sam
            na
            > niej byłem i nie odmówiono mi jazdy próbnej. Też nie wiem skąd ty wziołeś te
            > "kilka" samochodów do jazd próbnej. Oni mieli tylko jeden i to z silnikiem
            1.4.
            >
            > Także na przyszłość zastanów się co piszesz, bo to jeden tylko bełkot nie
            > potwierdzony przez ŻADNE FAKTY. A jak lubisz jeździć to przecież nikt Ci nie
            > zabroni możesz następny samochód kupić nawet w KATOWICACH. Twoja brocha. Znam
            > osobiście paru klientów zadowolonych z obsługi w salonie i serwisie ASO 11.
            > Może to ty nie potrafisz rozmawiać z ludźmi :)


            Pracujesz w tej dilerni czy jak że ich tak głąszczesz?
            Facet zachował się jak baba, będzie miał teraz napisane w akrach: "KARANY".
            Myślę że zastanowi się zanim znowu zrobi coś głupiego.......
            Nie dziwię sięklientowi że go szlag trafił, bo mnie tez by trafił gdybym wydał
            kilkadziesiąt tys pln na nówkę wóz, który po 3 miesiącach wymaga lakierowania
            komory silnikowej......
            • Gość: ENDriu Re: Kupilem francuza w Elblągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 09:11
              No w zasadzie to najlepszą obroną jest atak !!!!
              Ale jakoś nie ustosunkowałeś się do tego co napisałem tylko odwracasz kota do
              góry ogonem i mówisz że to samoczka.
              Jak byś dobrze przeczytał to co napisałem to nie ma tam słowa o samochodzie
              Pana Mariusza tylko ogólne wnioski z twojej wypowiedzi.
              Jeżeli masz jakieś dowody na to co pisałeś wyżej to je udostępnij większemu
              forum.
              Bo jak już pisałem zwroty w stylu " słyszałem ", " mówiono mi " powodują że
              sznurek w kieszeni się prostuje.
              Jeszcze raz powtarzam moja poprzednia wypowiedź dotyczyła tylko i wyłącznie
              spraw jakie Pan sam Panie Leszku przedstawił w swoim poście.
              Życzę miłej lektury.
              >A o ile sobie przypominam to podczas prezentacji C3 była ładna pogoda - sam
              >na niej byłem i nie odmówiono mi jazdy próbnej. Też nie wiem skąd ty wziołeś
              >te "kilka" samochodów do jazd próbnej. Oni mieli tylko jeden i to z silnikiem
              > 1.4.
              Jakoś z tej wypowiedź nie wynika jakobym pracował w tej jak to nazwałeś dilerni.

    • bopin Citroen horror 23.05.04, 10:22
      No to po prostu groza. W Gdansku, w Citroenie rozbili moja Xsare, przenioslem
      sie do Orlowa, a tam bija klientow!! jakosc obslugi tej marki zwala z nog. I
      gdzie ja teraz pojade z moja xsara do przegladu??
      • Gość: E_la Twoja Xarka moze zyc dlugo i szczesliwie IP: *.multicon.pl / *.MultiCon.PL 23.05.04, 12:10
        mozesz jechac na przeglad z ksiazka np do Kwik Fit albo do fajnej stacji kolo
        Auchan(zapomnialam nazwy)zrobia ci wszystko zgodnie z ksiazka
        serwisowa,materialy eksploatacyjne dadza takie jakie chesz lub zaproponuja inne-
        TY decydujesz-zastosuja znakomita aparature,dostaniesz fakture i gwarancje
        jakosci-jak bedziesz Xarke kiedys sprzedawal to zatrzymaj te fakture(rozsadny
        nabywca bedzie zadowolony) zrobia Ci wszystko cicho,spokojnie,fachowo i za
        rozsadna cene)-pozdrawiam E_la
    • Gość: Krzysztof-Umberto Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 10:27
      Drodzy Państwo, cóż za niesprawiedliwość!
      Proszę zrozumieć właściciela salonu - on naprawdę nie miał innego wyjścia. Ten
      klient był wyjątkowo uparty i przez całe dwa lata TERRORYZOWAŁ PSYCHICZNIE
      WŁAŚCICIELA - bezsensownymi uwagami. I o co mu chodziło? Rzecz dotyczyła śladów
      kwasu - pod maską!!! Każdy, kto kupuje Citroena doskonale wie, że w takim
      przypadku akumulator przykrywa się EKRANEM, a w praktyce - starymi majtami,
      halką lub kołdrą /z uwagi na powszechne występowanie tej usterki - od 2005r
      rzeczy te, standardowo mają być na wyposażeniu każdego nowego modelu Citroena/.
      Uwaga - nie należy stosować starych rajstop - materia nie stanowi zapory dla
      kwachu.
      Proszę łaskawie zwrócić uwagę, że Sąd Okręgowy w Gdańsku odkrył próby MATACTWA
      KLIENTA i nie nakazał zwrotu pieniędzy za samochód, stojąc na stanowisku, że
      skoro w salonie dokonano naprawy, a wada - zdaniem Klienta występuje nadal - to
      znaczy, że Klient usunął "EKRAN" oddzielający akumulator od komory silnika i
      być może używa go niezgodnie z przeznaczeniem /np. po regeneracji - Małżonka
      klienta używa EKRANU osobiście/.
      Jak z tego widać, kwestia winy Szefa salonu wcale nie jest oczywista.
      Powiem więcej. On jest niewinny!!!!
      A Klient - pieniacz już się odwołuje.
      I tak ma za swoje...
    • Gość: Lekarz Diagnoza:zaleca sie "przewietrzyc" personel IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 23.05.04, 12:16
      jak wyzej
    • Gość: Seba B. Do wszystkich forumowiczów IP: 62.181.161.* 23.05.04, 21:26
      Mam przyjemność znać Mariusza osobiście. Ta gehenna jaką przeżywa z Citroenem
      skutecznie zniechęciła mnie do tej marki!!! Pokrótce (mam nadzieję,że się na
      mnie nie obrazi): w jego NOWYM aucie pękł akumulator (po 3 miesiącach) i KWAS
      ZALAŁ SILNIK (kable, itp). Przyczyną było zbyt duże napięcie podawane przez
      alternator. Widział to rzeczoznawca. Wada ewidentnie fabryczna. Żądał najpierw
      usunięcia usterki a później wymiany auta na nowe(pominę szczegóły "napraw"
      przez Citroena).Sposób traktowania przez ASO 11 wysłał i do Citroen Polska i do
      siedziby we Francji. Francuzi go dokumentnie OLALI (przysłąli standardowe
      pisemko spychające sprawę na Warszawę) a Citroen Polska....no cóż.
      Najdelikatniej będzie, jeśli napiszę,ŻE ONI DOKŁADNIE WIEDZĄ O CAŁEJ SPRAWIE I
      MAJĄ JĄ TAM....gdzie klientów po zakupie samochodu. LUDZIE!!!! UNIKAJCIE
      OSZUSTÓW Z CITROENA!!!! Piszę to z całą odpowiedzialnością. Byłem na rozprawach
      w sądzie i widziałem jak FAŁSZUJĄ DOKUMENTY i kłamią zeznając pod przysięgą!!!!
      Inna sprawa to sposób rozstrzgnięcia sprawy przez sąd I instancji. Ale o tym
      napiszę kiedyś, po zakończeniu apelacji. Powiem tylko,że antyglobaliści mieliby
      używanie, bo jak widać samotny obywatel nie ma co dociekać sprawiedliwości
      przed sądem przeciwko koncernom. Jego dowody i świadkowie
      są....hmmmm......drugiej kategorii, tacy jakby nieważni.
      • Gość: Wtajemniczony Dla wszystkich chętnych i Pana Seby B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 09:48
        Drogi Panie Sebastianie B.
        Z tego co jest mi wiadome to rzeczywiście akumulator pękł ale kwas wylał się na
        karoserię a nie jak Pan tu pisze na silnik.
        Naprawy pierwszej - zaraz po tym incydencie dokonywał serwis Citroën'a w
        GDAŃSKU !!!!!! Po której Pan Mariusz był niezadowolony i swoje żale za złą
        naprawę wylewał na salon sprzedający mu samochód.
        Po drugie trzeba się zastanowić z jakiego rodzaju świadczenia chce się
        skorzystać : jeżeli skorzysta się z naprawy gwarancyjnej to z tego co jest mi
        wiadome nie można rościć praw z tytułu rękojmi. A w tym przypadku do takiego
        przypadku doszło najpierw klient naprawiał samochód w jednym warsztacie, był z
        tej naprawy niezadowolony i z prtensjami zwrócił się do sprzedawcy - chyba
        troche chore !!!!!

        A na koniec co mają antyglobaliści do powiedzenia w sprawie Pana Mariusza ???
        Ciekawy tok rozumowania i powiązań.
        • Gość: Aga Re: Dla wszystkich chętnych i Pana Seby B. IP: *.rgsa.pl 25.05.04, 13:07
          jeżeli skorzysta się z naprawy gwarancyjnej to z tego co jest mi
          > wiadome nie można rościć praw z tytułu rękojmi


          Zle jest Ci wiadome...
          • Gość: Wtajemniczony Re: Dla wszystkich chętnych i Pana Seby B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:41
            A od kiedy to jesteśmy na TY
            • Gość: Seba B. Re: Dla wszystkich chętnych i Pana Seby B. IP: *.ima.pl / *.ima.pl 26.05.04, 23:22
              PANU żle jest wiadome. Co mają antyglobaliści? Otóż to,że pojedyńczy obywatel
              ma NIKŁĄ SZANSE NA ZWYCIĘSTWO w walce z koncernem. Citroen może FAŁSZOWAĆ
              DOWODY!!! (co udowdnię PO zakończeniu spraw Mariusza,żeby nie szkodzić w tej
              chwili). Sędzina....no cóż, najdelikatniej rzecz ujmując nie UWZGLĘDNIŁA W
              OGÓLE dowodów (min. opinii rzeczoznawcy). Bo przecież każdy z nas chodzi co 2
              dni do rzeczoznawcy i sprawdza auto. PYTAM!!! PO JAKĄ CHOLERĘ M.HUBA SZEDŁ DO
              RZECZOZNAWCY 5.09? Nota bene - byłem na wszystkich (prawie) sprawach i
              słyszałem SPRZECZNOŚCI w zeznaniach pracowników Citroena. Sędzina dysponująca
              PROTOKOŁEM ich nie widziała :(. Tak poza tym wszystkim. Wierzę,że Ci OSZUŚCI
              obsługujący Mariusza w ASO 11 dostaną kiedyś nauczkę. Ktoś sprzeda im zadłużone
              mieszkanie, kradziony czy np. po powodzi samochód tak,że ICH CIĘŻKO ZAROBIONE
              (a nie kradzione czy wyłudzone jak w w(!)aszym wypadku) pieniądze pójdą w
              błoto.Może wtedy dotrze do nich, co czuli klienci nabici przez nich w biutelkę.
              Rozumiem Mariusza, bo mi złodzieje z firmy Net-Service sprzedali wadliwy
              aparat. Życzę wszystkim DILEROM-OSZUSTOM i SPRZEDAWCOM-NACIĄGACZOM szybkich
              bankructw a nam, klientom spokoju,że kupując jakiś produkt nie okaże się on już
              używany lub wadliwy.

              PS. "Prawniku" - skoro nie zauważyłeś złośliwości czy szargania nazwiska to
              przeczytaj sobie jeszcze raz wszystkie posty. Lub choćby ten pisany przez
              kretyna o gaciach czy rajstopach żony :(((Ale cóż, może to i racja żeby kretyna
              (autora) wysłać tam, gdzie zasługuje...Chociaż nie, na niego szkoda nawet wody
              w klozecie.
    • Gość: Jowita Seba-nalezy ujawniac karygodna postawe Citroena IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 23.05.04, 21:39
      Ujawnianie faktow pozwoli innym na chwile refleksji przy wyborze samochodu-
      mowimy zdecydowanie NIE w sprawie Citroena-Dealer nie moze sprzedac samochod i
      nastepnie "olac" klienta,nie ma innej formy jak bojkot nieprzyjaznych salonow
      czy nawet marki-Oburzajace jest to,ze francuski kapital,ktory otrzymal w Polsce
      olbrzymie ulgi nie dba o dobra opinie-
    • Gość: Roman Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: 62.233.232.* 24.05.04, 10:38
      Podziwiam p.Hubę za wytrwałość w walce ze skazanym już w tej chwili
      właścicielem salonu Citroena. Mocno wierzę, że uda się także apelacja od wyroku
      w sprawie zwrotu pieniędzy za uszkodzone auto. Citroen się zbłaźnił na całej
      lini. Wystawili sobie piękną laurkę - reklama dźwignią handlu - na tej dźwigni
      nieźle się przejedą. Tyle nerwów, czasu i pieniędzy ile trzeba było stracić,
      żeby udowodnić kto tu jest pokrzywdzony a kto łajdak - naprawdę gratuluję
      konsekwencji z jaką p.Huba dochodził swoich praw.
    • Gość: gość Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 14:55
      no tak fajnie jest wypowiadać sie na nikomu nie znane tematy !!! pytanie tylko
      czy którys z tych miłych osoboników widział szanownego niewinnego pana hube jak
      zachowywał sie wtedy on sam !!!!!!!!!!! no cóż niektórzy mogliby mieć całkiem
      inne zdanie w tym temacie !!!!! moze czasami lepiej nie zabawiac sie w
      oskarżanie tych których sie nie zna!!!!! ... może by tak się najpierw
      zastanowić ????
    • Gość: gość Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 14:59
      a przy okazji nie wiecie może gdzie zepsuli panu Hubie samochód, bo mi sie
      obiło że w zacnym serwisie citroena w GDAŃSKU !!!!!!!!!!!!!!!!! szkoda że na
      końcu zapominamy jak sie pewne rzeczy w ogóle zaczynają , lub może po prostu
      nie chcemy o nich wiedzieć.
    • Gość: lech Ja chwalę Citroena i Orłowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 16:46
      Zaskoczyła mnie informacja o takiej nerwowej reakcji kogoś w serwisie w
      Orłowie. Może i ten klient był zbyt nerwowy. Nie chcę jednak nikogo bronić ani
      usprawiedliwiać. Chciałbym natomiast coś powiedzieć o samochodzie xsara i
      obsłudze w warsztacie w Orłowie.
      Sprowadziłem swojego używanego, powypadkowego citroena xsarę z Niemiec - pełen
      wypas, takich w Polsce nie sprzedawano. Od 4 lat jeżdżę na przeglądy i drobne
      naprawy. Nigdy nie spotkałem się tam z nieuprzejmością i złą obsługą. W
      warsztacie pracują naprawdę fachowcy, których zazdrościc im mogą serwisy w
      Oliwie (najdroższy) czy w Brzeźnie.
      Samochód sprawuje się znakomicie. Moim zdaniem jest lepszy od opla astry i
      forda focusa. Nie wiem jak sprawują się berlingo i xsary sprzedawane w Polsce,
      ale ten z Niemiec po drobnej naprawie w kraju, do dziś sprawuje sie znakomicie.
    • Gość: Mariusz Huba Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.witominska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 13:37
      Nie chciałem sie wypowiadać na tym forum ale jak czytam kłamstwa skierowane na
      moja osobę to muszę coś napisać.
      Z wypowiedzi które mozna tutaj przeczytać co najmniej trzy osoby są a moze
      miały kontakt z ASO 11 w Gdyni Orłowo, wynika to z wiedzy jaką sie
      posługuja ,zaznaczam że na rozprawie byli vice prezes , kierownik jak i szef
      serwisu - stąd mój wniosek.
      Sprawa której dotyczy ten artykuł skończyła sie choć jej wyrok jescze nie
      jest prawomocny daje wyraz i ocene całego serwisu Aso 11 w Gdyni. Choc
      wszystkiego napewno nie wiedzą osoby które szargaja teraz moim nazwiskiem
      chciałbym uświadomic kolejnych , iż pan prezes przyznaje sie do winy na co jest
      dowód. Dlatego prosze spytac najpierw p. prezesa a później wypowiadac się i
      pisać prawdę.

      niektóre " osoby " po raz juz kolejny podaja do wiadomości bzdury które
      niedługo stana sie kolejną reklamą firmy citroen a zwłaszcza ASO 11 w Gdyni.

      Nieprawda jest iz to serwis w gdańsku zepsuł mi samochód , ponieważ on go
      musiał naprawiać gdyz ASO 11 w Gdyni 4 września 2002 roku kiedy zgłaszałem
      wade samochodu ( byłem tam z moim bratem ) nie chciało go przyjąć do naprawy,
      zleciłem tegoz samego dnia zrobienie ogledzin i wystawienie opinii
      rzeczoznawcy, i udałem sie wraz z opinia po raz kolejny do ASO 11 w Gdyni,
      gdzie obejrzano moj samochod a nastepnie po raz kolejny mi odmowiono naprawy (
      ASO 11 jest sprzedawcą mojego samochodu ) .
      Rownież w tych dniach kontaktowałem sie wielokrotnie z Citroen Polska w
      Warszawie i o wszystkim na bieżąco informowałem co jak widać do dzisiaj nie
      przyniosło skutku. Sprawe oddałem do sądu , lecz sąd oddalił powodztwo ze
      wzgledu na jednogłosne kłamstwo kierownictwa ASO 11 , nie sa wazne zeznania
      moje mojego brata, opinie rzeczoznawcow, daty rozmow z Citroen Polska itd.
      Zożyłem apelacje i czekam.
      Ponad to mam dowody na to iz panowie z ASO 11 mogli kłamać.

      ps. do pana kierownika: czy rzeczy na gwarancji fabrycznej wymieniamy
      odpłatnie czy nieodpłatnie ( uszkodzone nie z winy uzytkownika )

      DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA OBIEKTYWNA OCENE ARTKUŁU Mariusz Huba


      • Gość: "Prawnik" Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 10:27
        Panie Mariuszu,
        nie znam szczegółów tej sprawy, ale muszę zająć też stanowisko. Zadałem sobie
        trudu i przeczytałem wszystkie komentarze umieszczone na tej stronie łącznie z
        Pana.
        Z tego króciutkiego artykułu trudno wyciągnąć obiektywne wnioski. Sprawa jest
        przedstawiona jednostronnie. Także trudno zachować tu obiektywizm nie znając
        szczegółów. Jak na mój gust ten artykuł jest tak pomuślany, żeby był "wodą na
        młyn " dla wszelkiego rodzaju ludzi szukających sensacji. Jest to jaki wiele
        podobnych spraw bardzo delikatna sprawa i osoby nie mające o niej pojęcia nie
        powinny zabierać w niej głosu a tym bardziej używać sformułować typu "powinni
        zamknąć buraka" - to tak dla wszystkich biorących udział w dyskusji na tym
        forum.
        Pisze Pan również, że ma tym forum wypowiadają się osoby powiązana lub
        pracujące w ASO11 - a przepraszam bardzo czy oni mają zakaz komentowania lub
        odwiedzania tego forum. Tak samo ktoś może Panu zarzucić, że połowę tych
        komentarzy Pan sam tam umieścił.
        Twierdzi też Pan, że jest Pan na tym forum obrażany, że szargają Pana dobrym
        imieniem - do końca nie znalazłem takich jednoznacznych wypowiedzi. A ten
        artykuł ukazał się w gazecie chyba nie za sprawą firmy ASO11. Jak się ktoś
        decyduje opisać powyższy incydent w prasie to powinien też liczyć się z
        konsekwencjami tego czyny. Komuś też Pańska osoba może nie przypaść do gustu i
        coś skomentuje. Chyba że oczekiwał Pan tylko "głaskania po główce".
        Też nie znalazłem wypowiedzi jakoby to serwis Citroën'a w Gdańsku popsuł Panu
        samochód - w komentarzach jest serwis Citroën'a w Gdańsku naprawiał Panu
        samochód. Także tu jest jakieś rozminięcie się z faktami.
        Ponadto w świetle prawa osoba należąca do najbliżeszej rodziny - w tym wypadku
        Pana brat nie może być 100% światkiem.
        A za wypowiedzi w stylu "Ponad to mam dowody na to iz panowie z ASO 11 mogli
        kłamać" może Panu grozić sprawa ozmiesławienie. Zresztą to bardzo dziwne zdanie
        w pierwszej jego części Pan twierdzi że ma dowody, a w drugiej że "mogą" .

        Tak jak już wspominałem na początku nieznam sprawy dokładnie i nie chce bronić,
        którejś ze stron lub co gorsza oskarżać. Ale z tych komentarzy można
        wywnioskować pare nieścisłości.
        Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Ciekawy Re: CIEKAWE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 14:22
        Panie Mariuszu! Mam do Pana tylko jedno pytanie. Jak to właściwie było?
        Przyszedł Pan do serwisu i tak po prostu, bez przyczyny został Pan
        pobity???????????? Bardzo proszę o odpowiedź, z góry dziękuję.
    • Gość: Ptica Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 17:00
      Citroen niestety to gowniane auto - tak jak prezes tego salonu.
      • Gość: INNY Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 12:01
        Siemanko "BURAKU",
        z tego co wiem sam pracujesz na stacji obsługującej samochody francuski a
        dokładni CITROËN'a i w tym momencie używając sformułowań "Citroen to gowniane
        auto" - sam SRASZ SOBIE DO OGRÓDKA.
    • Gość: świadek Kłamstwo!!! IP: *.laczpol.net.pl 25.05.04, 22:22
      Huba opowiada bzdury,bo samochód został zakupiony nie w Gdyni lecz w
      Gdańsku.Nawet jego żona nie potwierdza, że został uderzony.To Huba powinien
      zostać oskarżony o oszczerstwa i kłamstwo.
    • Gość: Mariusz H Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.witominska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 15:46
      Panie prawniku skoro pan nie zna faktów to prosze sie najpierw z nimi zapoznac
      a pózniej mozna cos mowic. nie chciałem sie wypowiadać gdyż forum staje sie
      mniej obiektywne ale skoro niektórzy pisza kompletne bzdury typu ze kupiłem
      auto w Gdańsku a nie w Gdyni to odpowiedziałem, chociaż pani redaktor wczesniej
      napisała o tym mała wzmiankę Dziekuje panu " prawnikowi" za zabranie głosu. Ale
      skoro twierdzi pan ze artkuł jest woda na młyn i pan nie chce byc obiektywny to
      dlaczego odpisuje pan młynem na wode? panie prawniku po raz kolejny mowie ze
      nie zna pan faktów i nie zrozumial pan mojej pierwszej wypowiedzi, co do mojego
      brata to zgodze sie z panem ponieważ brat , siostra, zona czy ktokolwiek z
      rodziny jest 99% świadkiem a nie 100% gdyż adwokaci nie przyjmuja do wiadomości
      ze rodzina może zeznawac bo będa jednostronni czyz nie tak? a zenajacy szef
      firmy i jego podwładni to równiez nie są swidkowie 100% ? mysle ze koło sie
      zamkneło. A jesli chciałby pan poznac fakty zapraszam tel znany jest Aso 11 ,
      Citroen Polska , Automobiles Citroën
      Chce wrócic do samego zdarzenia:
      jak juz wczesniej pisałem ASO 11 okłamało sąd iż byłem i zgłaszałem wade,
      teraz idąc na przeglad okresowy mojego samochodu poszedłem z żona i miałem ze
      soba kamere to co mówiłem filmowałem lecz zakrytym obiektywem!! w ASO 11
      powidziano mi ze przeglad moge oczywiscie wykonac ale za 3MIESIĄCE ( wymiana
      oleju , filtry....) dlatego zazadałem na piśmie motywacji odmowienia przyjecia
      samochodu w miedzy czasie dzwonilem do Citroen Polska ......po 3 godzinach
      zostało obsłuzonych okolo 20 klientow ja natomiast nie, powiedziano mi ze nie
      jestem klientem i już!! na placu manewrowym spotkałem po raz kolejny p.
      prezesa i prosiłem go o pismo odpowiedział mi ze do mnie zadzwoni , lecz z
      doswiadczenia wiedziałem ( oczywiscie z ASO 11) ze juz nie raz serwis nie
      oddzwaniał , a pózniej jak sie okazywało twierdził ze nikogo nie było. Po kilku
      minutowej rozmowie ( nagrane) p. prezes siedział juz w samochodzie a ja miałem
      głowę schyloną kolo jego okna uderza mnie ręka w twarz i cyt. SPIERDALAJ STAD
      KURWA CHUJU . koniec cyt. nastepnie probuje p. prezes odjechac ja mu zastawiam
      droge a on mi wjezdza we wmnie w tył kolan. .................dzwonie po
      policje . jest to opowiedziane w najmniejszym skrocie, moze brzmi sensacyjnie
      ale jest prawdą. Oceny dokonał sąd.
      powtarzam jeszcze raz wade zgłaszałem tam gdzie kupiłem samochod tzn w ASO 11
      w gdyni Orłowie ze wzgledu na nie przyjecie mojego samochodu do naprawy , bylo
      to 4 miesiace od jego zakupu musialem naprawiac w Gdańsku lecz wade zgłaszałem
      w Gdyni!!!!!
      dziekuje wszystkim
      • Gość: CIEKAWY na koniec ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 17:08
        dzień dobry po raz kolejny
        no tak skoro to jest forum to każdy moze sie wypowiedziec wg własnego poglądu,
        dziwnie to wyglada jak pan oskarza ludzi o to że kłamią... bo właściwie to
        czemu mamy wierzyc panu ???? ta sprawa nie jest chyba tak prosta jak to pan
        przedstawia, a pana zachowanie tez chyba pozostawiało sporo do zyczenia, bo
        jakos to dziwnie wygląda, tak bez konkretnej w sumie przyczyny ... i prosze nie
        odpisywać że, sąd uznał tak a nie inaczej, to co widzą i sądzą ludzie to juz
        całkiem inna sprawa, a w końcu nie był pan jedeny w serwisie w danej chwili ...
        aha i może juz pan nie odpisywać, bo to sie robi troszke śmieszne ...
    • Gość: Piotr Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.gdynia.mm.pl 03.06.04, 00:27
      Kiedyś chwaliłem ten serwis Citroena, ale od roku zmieniłem zdanie.
      Pomijając fakt, że w/w serwis jest drogi i ma drogie podzespoły , to i obsługa
      nie jest uprzejma wobec klientów. Osobiście zacząłem omijać ten punkt
      Citroena !!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka