Dodaj do ulubionych

Świat Książki - czy to bubel?

18.09.04, 11:17
Ciągle widzę jakieś ulotki, spoty itp dotyczące tej ksiegarni wysyłkowej.
Widziałam kilka tytułów które mogłyby interesować. Wiem jednak że zostając
Klubowiczem, muszę przynajmniej 5 razy w roku zamówić jakąś pozycję. Czy to
konieczne? Słyszałam że to "łańcuszek"....

Odezwijcie się Klubowiczki Świata Książki!!!!!!!
Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 195.150.115.* 18.09.04, 12:07
      Nie daj się w to wrobić. Ja się złapałam na ich reklamę.... ale szczęśliwie już
      mija rok od tamtego dnia i się wypisuję :-))))
      • martaross Re: Świat Książki - czy to bubel? 18.09.04, 12:12
        Aniu, jeśli możesz, to proszę napisz więcej dlaczego....
        Co sie dzieje jeśli nie zamówisz tej jednej ksiażki z każdego magazynu jaki
        przysyłają ci do domu? Przysyłaja ci jakąś "hit" czy coś takiego. A jeśli nie
        przyjmę przesyłki i zrobie zwrot? Czyżby jakieś przykre konsekwencje???
        Dzieki za odpowiedź,
        Pozdrawiam
        Marta
        • Gość: Ania Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.aine.pl 18.09.04, 13:45
          Nie wiem czy przysyłają czy nie..... bo ja nie korzystam z katalogu tylko
          kupuję w firmowej księgarni.
          Ogólnie mówiąc ciekawa jest oferta wstepna. Potem nie zabardzo jest z czego
          wybierać. Głównie wydają jakieś marne romansidła i poradniki.
          • taki.jeden.tetrix Re: Świat Książki - czy to bubel? 18.09.04, 14:02
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Ogólnie mówiąc ciekawa jest oferta wstepna. Potem nie zabardzo jest z czego
            > wybierać. Głównie wydają jakieś marne romansidła i poradniki.

            No co, no co!! Przecież mają też w ofercie tak "wspaniale" przetłumaczone i
            zredagowane książki, jak wspomnienia Leni Riefenstahl, albo "fascynujące" (jak
            wydanie DVD wszystkich odcinków "Na Wspólnej") wspomnienia Billa czy Hilary
            C. :) No pyszności przecież, jak się nie ma domu czym docieplić, heh.

            Pozdrowienia

            tj
          • Gość: Gosia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 81.219.125.* 22.09.04, 10:19
            Nie wierzę, że noga kogoś, kto wypisuje takie bzdury przestąpiła próg
            księgarni Świata Książki.Zakupiłam tam kilkanaście książek, bardzo porządnie
            wydanych, w tym ani jednego romansu i poradnika.
            • Gość: ANIA Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.aine.pl 22.09.04, 20:14
              Moja miła....wyobraź sobie że bywam w księgarni ŚK (na szczęście już niedługo).
              Zwróć uwagę na jedno.... książki które tu zostały wymienione
              jako "wspaniałe", "interesujące" itp to w większości literatura, którą średnio
              inteligentny i oczytany człowiek stara się poznać w podstawówce lub na początku
              liceum. Reszta to jedna wielka szmira i naciąganie ludzi na kasę.
              Cóż... poza tym gusta są różne. Też znam osobę, która namiętnie czytywała
              harlekiny i uważała że to porządna literatura.
              • Gość: Gosia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 81.219.125.* 22.09.04, 22:33
                Wierzę w to, że znasz osobę "namiętnie czytającą harlekiny", ale nie wierzę, że
                znasz kogoś kto w podstawówce bądź na początku liceum przeczytał pozycje
                wymienione w liście madziuszki. Powiem więcej, Ty też nie należysz do tej
                grupy.Skąd to wiem? Ktoś średnio inteligentny nigdy nie pozwoliłby sobie na
                zdanie:"reszta to jedna wielka szmira i naciaganie ludzi na kasę".
                • Gość: Ania Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.aine.pl 23.09.04, 00:02
                  Radzę bardziej zainteresowac się literaturą ... zaczniesz odrózniać szmirę od
                  porządnych ksiązek.
                  • Gość: Gosia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 81.219.125.* 23.09.04, 10:01
                    Niestety dałaś kolejny dowód na to, że "rozmowa" z ludźmi w pewien sposób
                    ograniczony jest tylko i wyłącznie stratą czasu. Więcej ostrożności z
                    udzielaniem rad, po co się ośmieszać?
                    • Gość: Ania Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.aine.pl 23.09.04, 15:14
                      No właśnie.... zastosuj to w pierwszej kolejności do siebie ograniczona istotko.
    • Gość: Nobullshit Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 18.09.04, 13:20
      Wg mnie takie kluby książki są dobre li i jedynie dla osób
      mieszkających daleko od dobrych księgarn i nie mających dostepu
      do Internetu, żeby sobie coś z Merlina czy innych księgarni internetowych
      zamawiać. No i jeszcze dla tych, którzy lubią gdzieś przynależeć i kolowe
      katalogi dostawać.
      • Gość: Gosia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 81.219.125.* 22.09.04, 10:24
        A ja myślę, że takie kluby są przede wszystkim dla tych, którzy lubią czytać i
        nie jest dla nich obojętna jakość wydania.
      • Gość: Gosia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 81.219.125.* 22.09.04, 10:26
        Acha, zapomniałam dodać, że mieszkam w Łodzi i mam dostęp do internetu.
    • jelonek_k Re: Świat Książki - czy to bubel? 18.09.04, 14:45
      Po pierwsze jeśli troche poszperasz na forum znajdziesz jeszcze ze dwa wątki o
      Świecie Książki
      Po drugie to nieprawda, ze wydają tylko tanie romanse i poradniki. Ich oferta
      jest różnorodna, ale ograniczona tylko do tego co oni wydają. Trudno, żeby się
      wszystkim podobała.
      Plusem jest to, ze książki są tańsze o 20% i więcej, ale to się opłaca jeśli
      kupujesz w księgarni.
      Więcej opinii znajdziesz na pewno przy innych wątkach
    • gatta13 Re: Świat Książki - czy to bubel? 19.09.04, 15:16
      Generalnie na nich narzekam, ale od kilku lat się jakoś nie wypisałam. Ostatnio spodobała mi się seria klasyki, kupiłam "Sto lat samotności", "Szkołę uczuć" i "Don Kichota". Jak już kompletnie nie ma nic do kupienia dla mnie, kupuję coś niedrogiego i zanoszę do swojej ulubionej biblioteki. Od dłuższego czasu kupuję w księgarni klubowej. Nie próbowałam nigdy odsyłać tej polecanej przez nich książki, ale chyba można ją odesłać i kupić coś innego. Faktem jest, ze kupić coś zawsze trzeba.
      • martaross Re: Świat Książki - czy to bubel? 19.09.04, 18:45
        gatta13 napisała:
        Faktem jest, ze kupić coś
        > zawsze trzeba.
        Gatta,
        jeśli możesz to napisz dlaczego trzeba zawsze coś kupić. Co sie dzieje jeśli
        nie kupię żadnej ksiażki? Stos upomnień i ponagleń mnie nie przestraszy.
        Pozdrawiam,
        Marta
        PS. Jeśli nie chcesz tu pisać konkretów to proszę pisz na priv
        martaross@gazeta.pl
        • Gość: blesia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 11:32
          trzeba kupic nie 5 razy w roku ale 4 czyli tyle ile magzaynow, ze specjalnej
          oferty - magazyn wakacyjny i swiateczny nei musisz korzystac. Kupujesz co
          chcesz, ja ostatnio kupuje literature faktu - II wojna albo cos na preznety
          ijest ok, kupuje w ksiegarniach. Jak nei kupisz ksiazki wybranej przez sibie to
          wysylaja Ci ksiazke miesiaca i musisz za placic za nia. PO co chcesz sie
          zapisac jak juz myslisz o tym zeby nic nie kupic??? Dla preznetow??
          • jelonek_k Re: Świat Książki - czy to bubel? 20.09.04, 14:35
            Magazynów jst 5, nie 4, wychodzą kolejno: styczeń, marzec, maj, sierpień,
            październik
        • Gość: krok Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 14:08
        • gatta13 Re: Świat Książki - czy to bubel? 20.09.04, 22:21
          Wstępując do klubu podpisujesz, że akceptujesz regulamin. W regulaminie jasno napisano, że z każdego katalogu (5 w roku) musisz coś kupić. Jeżeli nie zamówisz nic, przysyłają ksiązkę sezonu. Książki możesz nie przyjąć, ale trzeba coś jednak zamówić. Nie wiem, co dalej, jeśli nie zamówisz, zapisałam się po to, żeby kupować książki, nie po to, by je odsyłać. Próbowałam znaleźć regulamin na ich stronie, ale jest tylko regulamin księgarni internetowej. Jak dostanę nowy katalog, popatrzę, co w nim na ten temat napisano.
          • Gość: mk Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.09.04, 07:34
            Są jeszcze kluby w który nie trzeba kupować: www.kkkk.pl i klub dla ciebie
            www.kdc.pl ale ja wolę kupować przez internet w wydawnictwie gdzie nie ma
            opłat za przesyłkę - ostatnio zachwyciłam się www.zysk.com.pl (pakiety książek
            to niezła oferta)
            • lemuriza Re: Świat Książki - czy to bubel? 21.09.04, 14:23
              Swiat ksiązki to moze nie jest najabmitniejsze wydawnictwo, ale śmieszy mnie
              ksiązkowy snobizm niektórych , którzy piszą w tym wątku.
              Ze to niby SK wydaje tanie romansidła i poradniki tylko?

              Ostatnio kupiłam pieknie wydane "Sto lat samotności", poza tym pięknie wydane
              jest równiez "W ogrodzie pamięci" w ofercie wydawnictwa.
              Poza tym Imre Kertesz, Maragaret Atwood, Zadie Smith i wielu, wielu innych
              autorów.
              Oczywiście jest też badziewie, ale trochę sprawiedliwości ludzie...
              • Gość: blesia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 15:56
                a to przepraszam jakos wydawalo mi sie ze kupuje 4 razy w roku...jak mam chec
                na romnsidlo to tam kupuje sobie ale zawyczja zal mi kasy, ale rzeczywiscie sa
                tez wartosciowe ksiazki no i ladnie wydane ksiazki dla dzieci co ostatnio takze
                kupuje:)
                przejdz sie do ksiegarni i ocen i juz
    • Gość: DOTO Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 17:13
      RZECZYWIŚCIE MUSISZ 5 RAZY W ROKU COŚ KUPIĆ. JEST CZASAMI TAK,ŻE NIE MA CO
      WYBRAĆ. POSIDACZY ZŁOTEJ KARTY NIEPOKOJĄ DOMOWYMI TELEFONAMI, ŻEBY COS SPRZEDAC
      NIBY EKSTRA, OGÓLNIE KNOT !!!!!!!!!!!!!
      • Gość: jot6 Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.chello.pl 21.09.04, 17:48
        do klubu należę od kilku lat,ofertą nie jestem specjalnie zachwycona, ale:
        -mając srebrną kartę możesz kupować tylko cztery razy w roku i masz prawo do
        niższych cen
        -jeśli wiesz,że w konkretnym momencie np z powodu wyjazdu lub choroby nie
        możesz nic kupić,możesz to zgłosić i wtedy nic ci przymusowo nie przyślą
        - książki są bardzo starannie wydane
        -sama zdobyłam u nich rewelacyjną Aleksijewicz :Zarażeni śmiercią (białoruska
        dziennikarka,skrzyżowanie Torańskiej i Kapuścińskiego,prześladowana przez
        Łukaszenkę),opisuje sytuację Rosjan po rozpadzie Związku, na przykładzie losów
        poszczególnych osób, ich rozpacz i próby samobójcze,niemożność pogodzenia się z
        utratą statusu imperium.Dla mnie rewelacja - zaczęłam szukać innych książek tej
        autorki i nie zawiodłam się! Polecam! Ostatnio np Łubieńskiego - Wszystko w
        rodzinie (Polacy,Rosjanie i Wilno - a wszystko w rodzinie,jak w tytule)
      • pinos Re: Świat Książki - czy to bubel? 22.09.04, 15:13
        Przepraszam, ale wydaje mi sie ze nie istnieje cos takiego jak zlota karta.
        Co do niepokojenia telefonami to zadzwoniono do mnie 2 razy - przez ostatnie 6
        lat.
        Nawet w Empiku czasem nie ma co wybrac, poza tym ja wtedy kupuje cos ze
        starszych magazynow - tez mozna
    • torngasak Re: Świat Książki - czy to bubel? 21.09.04, 17:39
      Ja zapisałem się do „świata książki” parę lat temu, jak skusiłem się na te
      książki za 5 zł, i podpisałem z nimi umowę że mam obowiązek zamawiać od nich
      książki przez rok czy dwa. Zamówiłem chyba ze dwie i przestałem, więc zaczęły
      przychodzić ostrzeżenia i książki które oni dla mnie wybrali, bo tak oni robią
      jeżeli w czasie nie zamówisz u nich książki – wciskają ci jakąś na siłę. A ja
      odmawiałem jej przyjęcia kilkukrotnie, aż wreszcie się im taki proceder znudził
      i przestali mnie nękać. Nie wiem przynajmniej ja nie poniosłem żadnych
      konsekwencji.
    • madziuszek Re: Świat Książki - czy to bubel? 22.09.04, 00:35
      Może i Świat Książki to bubel, ale tylko dla analfabetów tudzież filistrów. Ja
      z tejże księgarni nabyłam m.in. takie arcydzieła, jak:

      "Komu bije dzwon" Hemingway'a, "Lolitę" Nabokova, "Śniadanie u Tiffany'ego"
      Capote'a, "Z zimną krwią" także Capote'a, "Drogę do Indii" Forstera, "Pokój z
      widokiem" też Forstera, "Kochanicę Francuza" Fowlesa, "Świat według Garpa"
      Irvinga, "Lot nad kukułczym gniazdem" Kesey'a, "Dzieje Tristana i
      Izoldy", "Damę kameliową" Dumas, "Przebudzenie" Chopin, "Godziny"
      Cunninghama, "Sto lat samotności" Marqueza, itd.

      A ponadto, biografie Churchilla, Kleopatry, Nefretete i Jacqueline Kennedy
      oraz "Indian Ameryki Północnej" i "Celtów", jak i "Wielki słownik ortograficzno-
      fleksyjny", "Wielki słownik frazeologiczny" i słowniki ang.-pol. i pol.-ang.
      Fundacji Kościuszkowskiej.

      Dalej podtrzymuję, że jest tu multum ambitnych pozycji - jak czytam,
      adresowanych nie dla każdego. Tylko głupiec miałby trudności w wybraniu 5
      książek w roku.
      • nobullshit Nie tylko głupiec... 22.09.04, 01:35
        madziuszek napisała:

        > Może i Świat Książki to bubel, ale tylko dla analfabetów tudzież filistrów.
        Ja z tejże księgarni nabyłam m.in. takie arcydzieła, jak...

        > Dalej podtrzymuję, że jest tu multum ambitnych pozycji. Tylko głupiec miałby
        trudności w wybraniu 5 książek w roku.

        Nie tylko głupiec, Madziuszku :) Również ktoś starszy od Ciebie.
        Wszystkie pozycje, które wymieniasz, czytałam, i albo mam te książki
        od lat w innych wydaniach, albo wiem, że nie chcę ich mieć, bo do nich
        nie wrócę.

        Pozdrawiam :)
        • madziuszek Re: Nie tylko głupiec... 22.09.04, 11:43
          W porządku, przyznaję rację. Dla kogoś, kto ma już zapełnioną biblioteczkę,
          Świat Książki okazuje się niepotrzebnym wydawnictwem. Tylko obawiam się, że dla
          takiej osoby żadne wydawnictwo nie okaże się już przydatne, skoro jej półki
          uginają się pod ciężarem ambitnych książek. Ale proponuję nieco wnikliwiej
          przyglądać się nowościom. A co z książką Bartoszewskiego z obecnego katalogu?
          Też już to masz? Tudzież serią "Nowa proza polska", w której mamy już 3
          pozycje? Jest tu także wieeele innych godnych uwagi pozycji i naprawdę cięęężko
          mi uwierzyć, że wszystkie już masz...
      • Gość: Ania Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.aine.pl 22.09.04, 20:16
        Inteligentny i oczytany człowiek większość tych pozycji poznał w czasach
        podstawówki i liceum.
        • madziuszek Re: Świat Książki - czy to bubel? 22.09.04, 22:45
          Po pierwsze, nie powtarzaj się, bo przez takich jak Ty tracę tylko czas. No ale
          najwidoczniej, mało musisz mieć do powiedzenia.

          Po drugie, co Ty w ogóle wiesz na temat inteligentnych i oczytanych ludzi,
          matołku?! Znajdź mi mądrusiu dziatki w podstawówce, które czytają takie
          pozycje, to raz. A dwa, to liceum, ekspercie, trwa 3 lata (ale co Ty tam wiesz
          o liceum). No to ile przeciętny inteligentny i oczytany człowiek może
          przeczytać podczas swojej 3-letniej edukacji w liceum? Jak przeczyta 5 rocznie,
          to będzie dobrze (ja będąc w liceum nie ograniczałam się tylko do czytania
          literatury, ale i skupiałam się m.in. na nauce języków obcych, co zajmuje
          duuużo czasu - ale przeto Ty nie masz prawa o tym wiedzieć). No to już policzę
          za Ciebie, 3*5=15. No to teraz ja Ci wyliczę ambitne pozycje z obecnego tylko
          katalogu ŚK i będzie ich więcej niż 15:

          "Komu bije dzwon" Hemingway'a,
          "Lolita" Nabokova,
          "Śniadanie u Tiffany'ego" Capote'a,
          "Z zimną krwią" także Capote'a,
          "Droga do Indii" Forstera,
          "Pokój z widokiem" też Forstera,
          "Kochanica Francuza" Fowlesa,
          "Świat według Garpa" Irvinga,
          "Lot nad kukułczym gniazdem" Kesey'a,
          "Dzieje Tristana i Izoldy",
          "Dama kameliowa" Dumas,
          "Przebudzenie" Chopin,
          "Godziny" Cunninghama,
          "Sto lat samotności" Marqueza,
          biografie: Churchilla,
          Kleopatry,
          Nefretete,
          Jacqueline Kennedy.
          "Indianie Ameryki Północnej",
          "Celtowie",
          "Wielki słownik ortograficzno-fleksyjny",
          "Wielki słownik frazeologiczny"
          słowniki ang.-pol. i pol.-ang. Fundacji Kościuszkowskiej,
          "Dni walczącej Stolicy" Bartoszewskiego,
          "Mansfield Park" Austen,
          "Wichrowe Wzgórza" Bronte,
          "Rozmowy polskie latem roku 1983" Rymkiewicza,
          "Hańba" Coetzee,
          "Kadysz za nienarodzone dziecko" Kertesza,
          "Los utracony" również Kertesza,
          "Jednoroczna wdowa" Irvinga,
          "Szkoła uczuć" Flauberta,
          "Przemyślny szlachcic Don Kichote z Manczy" Cervantesa,
          "Wojna czterdziestoletnia" Geberta,
          "Ten okrutny wiek" Wołoszańskiego,
          "Historia Pierwszej Wojny Światowej",
          "Kronika Drugiej Wojny Światowej",
          6 tomów z serii "Zarys historii Europy",
          3 tomy z serii "Najnowsza historia Polski" Roszkowskiego,
          "Słownik wyrazów obcych" Kopalińskiego,
          "Słownik antonimów",
          "Słownik synonimów",
          "Mitologia...",
          "Literatura...",
          "Dzieje Greków i Rzymian" Kubiaka,
          "Ewangelia wg św. Łukasza" również Kubiaka,
          Pismo Święte,
          "Słownik filozofii",
          "Nasz wszechświat",
          "Historia życia",
          8 tomów "Ani z Zielonego Wzgórza",
          5 tomów z serii "Pamiętniki księżniczek",
          9 tomów z serii "Kanon literatury dziecięcej", itd...

          OSIEMDZIESIĄT DWIE KSIĄŻKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          No to słucham wyjaśnień, ciućmolu.
          • Gość: BlueBerry ja tak w sprawie czytania w liceum:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:50
            w kwesti SK wypowiadac sie nie bede bowiem z definicji nie lubie nalezec do
            klubow:))
            natomiast chcialam tylko na temat co mozna przeczytac w liceum (zaznaczam ze
            moje trwalo 4 lata bo to dawne czasy:)))
            > "Komu bije dzwon" Hemingway'a,
            > "Lolita" Nabokova,
            > "Śniadanie u Tiffany'ego" Capote'a,
            > "Kochanica Francuza" Fowlesa,
            > "Świat według Garpa" Irvinga,
            > "Lot nad kukułczym gniazdem" Kesey'a,
            > "Dzieje Tristana i Izoldy",
            > "Dama kameliowa" Dumas, (rowniez inne pozycje)
            > "Sto lat samotności" Marqueza, (rowniez inne pozycje)
            > "Wichrowe Wzgórza" Bronte,
            > "Szkoła uczuć" Flauberta,
            > "Dzieje Greków i Rzymian" Kubiaka,
            > "Ewangelia wg św. Łukasza" również Kubiaka,
            > Pismo Święte,
            > 8 tomów "Ani z Zielonego Wzgórza" (to podstawowka:)) obok Ani twardo czytalam
            Karola Maya

            do tego dodam wszystko Gombrowicza (rowniez z dziennikami), calego Witkacego,
            Konwickiego, Prousta (wszystkie tomy), Hessego, podstawy filozofii, sporo
            ksiazek z zakresu historii sztuki, calkiem sporo poezji, troche fantasyki (choc
            ja czytalam bardziej w podstawowce a potem na studiach i do dzis:))) i mnostwo
            innych ksiazek. generalnie liceum dla mnie to byl czas pochlaniania ksiazek.
            tak z jedna na tydzien co dzaje okolo 50 w roku co daje okolo 200 na 4
            lata:)))) ale prawda jest taka ze ja nie skupialam sie w liceum na nauce
            jezykow obcych (tylko angielski) ale glownie na czytaniu wlasnie (oraz szeroko
            rozumianym wchlanianiu kultury:))). i nie zaluje bo to co przeczytalam jest
            moje, teraz tylko moge sobie pomarzyc o takim czytaniu jak kiedys. choc i tak
            jest tego wiecej niz 5 pozycji rocznie. znacznie wiecej.
            pozdrawiam
            • Gość: librero Re: ja tak w sprawie czytania w liceum:) IP: 83.238.11.* 23.09.04, 12:02
              No to witaj w klubie BlueBerry (i wcale nie w klubie świata książki ;)

              Ja wciąż wspominam liceum z rozrzewnieniem, jako czas poswiecany w znakomitej
              mierze na czytanie, jeszcze raz czytanie i dowiadywanie się nowych rzeczy.
              Teraz niestety nei jest już tak różowo, choć staram się jak mogę.
            • madziuszek Re: ja tak w sprawie czytania w liceum:) 23.09.04, 16:56
              Droga BlueBerry,

              przeto ja sobie zdaję sprawę, że w liceum się czyta. Sama czytałam (w swoim 4-
              letnim, bo to staaare czasy). Tylko nie zdzierżę, Jakaś-Tam-Ania wypisuje takie
              dyrdymały, że każdy "inteligentny i oczytany" człowiek ma wszystkie te książki
              na swoim koncie już w podstawówce i na początku liceum - tożto brednie,
              zgodzisz się? Wymieniłam 82 książki tylko z jednego katalogu. Wyobraź sobie,
              ile musi ich być w sumie, skoro ŚK wydaje 300 tytułów rocznie. No i moje
              wyliczenie 5 książek na rok, to jest to jako taka średnia, bo ino wiadomo, że
              przeciętny Polak czyta 1 książkę na 2 lata. Oczywiście, odliczmy lektury
              obowiązkowe, bo przecie wiadomo też, że moja lista nie zawiera obowiązkowych
              pozycji.
              Kotek, ja naprawdę podziwiam Cię za przeczytanie 200 książek w 4 lata. Moja
              średnia jest znacznie niższa (10 rocznie), co spowodowane jest nie tylko tym,
              że jeszcze zgłębiałam języki obce, ale i lubiłam sobie popracować i mieć własne
              pieniądze, na co poszło troszkę czasu.

              Pozdrawiam,
              życzę dalej takiej średniej, o której ja sobie mogę tylko pomarzyć.
          • Gość: Ania Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.aine.pl 23.09.04, 15:10
            Jesteś młoda.... może czytasz dużo... ale kultury nie masz za grosz.
            Jak się chce to na wszystko znajdzie się czas.. na naukę, czytanie, języki,
            spotkania ze znajomymi. Jedni muszą przeznaczać na naukę dużo czasu, bo im
            przychodzi z trudem, inni wręcz przeciwnie. Ale co Ty tam możesz wiedzieć
            dziecinko.
            Nie będę z Tobą dyskutować, bo nie warto zniżać się do Twojego poziomu. Radzę
            tylko wejść do jakiejś innej księgarni niż ŚK i zobaczyć ile jest pięknych i
            wartościowych książek na tym świecie.

            PS. A do niedawno liceum trwało 4 lata.......ale za młoda jesteś zeby to
            pamiętać.
            • madziuszek Re: Świat Książki - czy to bubel? 23.09.04, 16:30
              Tak - jestem młoda - mam 22 lata.
              I nie może, tylko na pewno czytam dużo.
              Jak taka niedowartościowana, niedouczona, rozgoryczona panienka jak Ty może
              mieć czelność spekulować na temat mojej kultury?!
              I nie pouczaj mnie tu, co można zrobić z czasem, bo prawdopodobie sama już
              dawno przechlapałaś swój nędzny żywot.
              I nie dyskutuj już więcej ze mną, bo jesteś za malutka.
              No i oczywiście radzę wsadzić sobie swoje rady gdzieś, bo generalnie nie
              wzruszają mnie.
              Co taka mała dziewczynka może wiedzieć na temat książek i księgarni? Zero.
              Jesteś prosta i pusta jak indiański bęben, skoro informujesz mnie o tym, że
              liceum jeszcze do niedawna trwało 4 lata. Sama ukończyłam 4-letnie liceum,
              ale "rozmowa" dotyczła teraźniejszości. Ale co Ty tam wiesz o zmianach w
              szkolnictwie, nie?
              Patrz, a tyle ludzi mi radzi: Maaadziu, po co Ty włazisz w gówno? Gówno się
              omija... I to jest święta prawda...
              I proponuję się już Tobie więcej nie udzielać, bo się tylko poniżasz.
              Wróc do kolorowanek, puchatku...
    • staua Re: Świat Książki - czy to bubel? 22.09.04, 02:30
      Czy dobrze zabrzmi takie podsumowanie:
      Swiat Ksiazki wydaje ksiazki, ktore sie sprzedadza i chyba kieruje sie w
      wyborze wzgledami marketingowymi, a nie jakosciowymi. Wydaje wiec klasyke (bo
      ludzie urzadzajac sie "na wlasnym" czesto kupuja ja sobie od nowa) oraz
      poczytne romanse i kryminaly (ktore na ogol byly wydawane i tak przez inne
      wydawnictwa).
      Tak mi wychodzi - po lekturze Waszych postow :-) Nie znam tego klubu, ale idea
      przywiazywania do siebie klienta w ten sposob jest przykra. Co innego karta
      stalego klienta, albo klub ze znizka, jak robi wiele wydawnictw.
      • Gość: Gosia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 81.219.125.* 22.09.04, 10:45
        "Idea przywiązywania do siebie klienta w ten sposób jest przykra", pod
        warunkiem, że ktoś został zmuszony do zapisania się, a przecież tak nie jest.
      • madziuszek Re: Świat Książki - czy to bubel? 22.09.04, 14:44
        Po pierwsze, nie, źle otóż zabrzmiało Twoje podsumowanie.

        Po drugie, Twoje pierwsze dwa zdania są swoim zaprzeczeniem.

        Po trzecie, wyobraź sobie, że są jeszcze ludzie na tym naszym smutnym ziemskim
        padole czytający, a nie tylko kupujący klasykę, znawco. Kto dał Ci prawo do
        oceniania ludzi kupujących klasykę? Że niby to kupują po to, by mieć ją "na
        swoim", a nie po to, by czytać??!! Ohyda.

        Po czwarte, także jak widzisz sama, najlepiej się nie wymądrzać, bo źle Ci
        wychodzi po lekturze naszych postów, a to już jest analfabetyzm. O ironio,
        dyskutujemy na temat książek!!

        Po piąte, jeśli nie znasz tego klubu, to nie wypowiadaj się na forum, bo się
        tylko kompromitujesz.

        Po szóste, jak już zauważyła Gosia, idea przywiązywania do siebie klienta w ten
        sposób nie jest przykra, bo nikt nikogo do tego nie zmusza.

        Po siódme, co "co innego karta stałego klienta, albo klub ze zniżką" - jak sama
        nazwa wskazuje, stały klient należący do klubu ze zniżką - za co masz pięknie
        wydaną literaturę za dobrą cenę.
        • Gość: librero Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 20:40
          > Po drugie, Twoje pierwsze dwa zdania są swoim zaprzeczeniem.

          Które dwa zdania w poscie Stauej są wg. Ciebie zaprzeczeniem? To, ze SK wydaje
          glownie to co się sprzeda (klasykę i poczytne nowości) i kieruje się w glownej
          mierzez względami marketingowymi? To akurat swięta prawda - wystarczy
          przypomnieć sobie słynne Pamiętniki Reni Riefenstahl, które niestety zostały
          zarżnięte przez tłumacza, a SK bylo obojętne, ze wypuszcza na rynek chałę.
          Ważniejszy był zysk i szybkie wyjście na rynek.

          Jesli chodzi o klasykę - nie twierdzę, że kupowanie jej jest czymś złym, w
          końcu nie w każdej rodzinie jest nawyk kupowania literatury od pokoleń. Należy
          jednak pamiętać o dużej grupie nabywców książek - tzw. ustawiaczy, którzy
          kupują książki po to, aby ładnie i dystyngowanie wyglądały na półkach. Nalezy
          przyznac, ze SK ze swoimi zloconymi oprawami na pewno świetnie wstrzelił się w
          ich preferencje. Tak samo, jak wydania Homera za jedyne 9,99 dostępne w
          kioskach (DeAgostini?).

          No i tyle. Chyba zbyt pochopnie osądzasz ludzi. Aha, ja tez należę do SK.
          • madziuszek Re: Świat Książki - czy to bubel? 22.09.04, 23:01
            "Swiat Ksiazki (...) kieruje sie w
            wyborze wzgledami marketingowymi, a nie jakosciowymi. Wydaje wiec klasyke
            (...)" - a konkretnie 6 ostatnich słów, jeśli jeszcze nie widzisz.
            Dla mnie klasyka, to jakość. Jeśli ŚK nie kieruje się względami jakościowymi,
            to oznacza to dla mnie, że nie wydaje klasyki.
            Dla Stauej najwidoczniej, no i dla Ciebie również, klasyka, to brak jakości,
            skoro ją ŚK wydaje, kierując się względami marketingowymi, a nie jakościowymi.

            Eee... Chyba zbyt pochopnie osądzam ludzi? A to dobre! A w którym miejscu?

            No to witaj w klubie, bo ja jestem w klubie od 4 lat.
            • Gość: librero Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 83.238.11.* 23.09.04, 11:08
              No dobrze, ujmę to inaczej, jesli niektorzy mają problemy ze zrozumieniem.
              Świat Książki jest instytucją czysto komercyjną, które nie zależy na krzewieniu
              kultury, promowaniu dotąd nieznanych, interesujących pisarzy czy wydawaniu
              ambitniejszych książek, o których niekoniecznie wiadomo, że dobrze się
              sprzedadzą. Od lat wydaje wyłącznie rzeczy znane i sprawdzone, o których
              wiadomo, że zostaną bez problemu wchłonięte przez rynek i przyniosą firmie
              spodziewany zysk. Dokładnie temu samemu służy polityka "wstępowania do klubu" -
              gdy spojrzy się na to obiektywnie, zalety są niestety wątpliwe, natomiast
              korzyści dla klubu spore. Stali klubowicze przynoszą pewny zysk dokładnie w ten
              sam sposób, jak abonenci operatorom telefonii komórkowej. Stały wpływ gotówki
              do kieszeni.

              Do "pewników" należy właśnie klasyka. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie ma
              jeszcze w domu Don Kichota lub nie wiedząc co kupic znajomemu na prezent
              urodzinowy, wybierze właśnie klasykę. Dlatego, że jest bezpieczna. Poza tym,
              jak myślicie, dlaczego wszystkie wydawnictwa typu DeAgostini i akcje taka, jak
              ta GW wydają właśnie klasykę? Właśnie dlatego, iż wiadomo, ze to jedyna rzecz,
              w którą można bezpiecznie zainwestować, bo NA PEWNO przyniesie zysk. I to, ni
              mniej, ni więcej, napisała Staua. W sposób nieobraźliwy i wyważony, po prostu
              stwierdzając fakt.

              I to są właśnie względy marketingowe. SK nie sili się na promowanie "Klasyki
              mniej znanej", nowych przekładów, itp. Gdy wydawnictwo probowalo wyjsc z
              inicjatywą - przytoczone juz przez mnie wczesniej pamietniki Reni Riefenstahl -
              zrobili to jak typowa spolka nastawiona na szybki zysk, a nie rasowe
              wydawnictwo. Pozalowali pieniedzy na dobry przekład i czasu dla tłumacza, aby
              mogł stworzyć cos sensownego - wazniejsze bylo wyrobienie zalozonego planu i
              zysk. Wyszedl z tego taki horrorek, ze szkoda gadać.

              Jesli chodzi o zlocone oprawki, chodzilo mi dokladnie o tę serię (polska
              klasyka, nota bene, he he): tinyurl.com/3ore8

              No i tyle, widze, ze niektorych trudno przekonac, ze nie tylko Marquez i
              Reymont zaslugują na wznawianie az do konca swiata i poczesne miejsce w
              biblioteczce.
              • madziuszek Re: Świat Książki - czy to bubel? 23.09.04, 11:40
                Tak, zdecydowanie, ograniczonym czasem trzeba wytłumaczyć baaardzo proste
                rzeczy. A więc:
                Ile jest ludzi w Polsce? - ok. 38 mln., tak?
                Tak często się to słyszy, że o gustach się nie dyskutuje, tak?
                Czy wszyscy Polacy to "inteligentni i oczytani" obywatele? - nieee!!
                Czy są wśród nich Ci, co lubią czytać coś prostego? - Taaak!!
                Świetnie.
                No to dlaczego, pytam, dlaczego nie potrafisz zrozumieć, że nie należy wymagać
                od wydawnictwa samych ambitnych książek? Przecie byłaby luka na rynku, gdyby
                dla tych, co chętnie zaczytują się w "marnych romansidłach i poradnikach", nie
                wydawano takich pozycji. Ale Tobie zapewne nie jest dane to zrozumieć...
              • madziuszek Re: Świat Książki - czy to bubel? 27.09.04, 12:09
                Aha, zapomniałam dodać, że potaśtałam Ci się z Gosią, do której winnaś była
                wysłać ten link.
            • Gość: diagnosta Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 13:10
              > Eee... Chyba zbyt pochopnie osądzam ludzi? A to dobre! A w którym miejscu?

              A choćby to:
              - ciućmole
              - niedowartościowana panienko
              - przechlapałaś swój nędzny żywot
              Co Ty wiesz o ludziach, do których kierujesz takie sformułowania?

              • madziuszek Re: Świat Książki - czy to bubel? 27.09.04, 13:27
                Gdybyś się uważniej wczytał, Dddddiagnosto Od Siedmiu, wiedziałbyś, że epitety
                te padły znacznie później od zadanego pytania. Znacznie później, czyli kiedy
                już miałam okazję wyrobić sobie opinię nt tych ludzi, do których to skierowałam.
                Ciućmol był jeden, a to i tak za delikatne określenie jak na tak mało
                inteligentną osobę.
                Chyba nie ma nic w tym złego, jeśli do niedowartościowanej panienki
                piszę: "niedowartościowana panienko"? No przecie to fakt, prawda?
                Aha, i czy wg Ciebie nie przechlapała swojego nędznego żywota, jeżeli wypisuje
                takie głupoty? Prawdę mówiąc, szczerze jej współczuję.
                Cóż wiem o ludziach, do których kieruję takie sformułowania? Otóż Wielki
                Diagnosto, skoroś diagnostą, sam powinienieś był to już dawno wydedukować. Wiem
                o tych ludziach to, co piszą. Wypisują brednie, a więc wnioskuję, że są oni na
                niskim poziomie intelektualnym.
          • Gość: Gosia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 81.219.125.* 22.09.04, 23:08
            "Złocone oprawy"?Hmm...Patrzę na półkę z książkami, widzę oprawy ale gdzieś
            złocenia zniknęły. I Ty należysz do Świata Książki? Może wydawnictwa Ci się
            pomyliły.Zapewniam Cię, że nie znajdziesz w ŚK ani jednej książki wydanej w tak
            kiczowej oprawie, jak wymieniony przez Ciebie Homer.
      • pinos Re: Świat Książki - czy to bubel? 22.09.04, 15:17
        Przykre jest podpisywanie umowy, a potem wypinanie sie na wydawnictwo...

        A co do wydawania ksiazek przez inne wydawnictwa - ja tam bardzo sie ciesze, ze
        20% taniej niz gdzie indziej kupilam mojego kochanego Eddingsa szytego i w
        twardej oprawie - Proszynski juz dawno sie rozlecial...
        • Gość: Lagnis Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.chello.pl 22.09.04, 15:24
          Nie jest taki najgorszy ten Swiat Książki.Mama jest zapisana i nie narzeka.Ja
          dzięki jej karcie zakupiłem "Narrenturm" Sapkowskiego w twardej lakierowanej
          okładce, dużo lepsze wydanie niz Supernovej i tańsze z 10 zł.Ale wybór ksiązek
          mogliby mieć lepszy.
        • martaross Re: Świat Książki - czy to bubel? 23.09.04, 10:09
          pinos napisała:

          > Przykre jest podpisywanie umowy, a potem wypinanie sie na wydawnictwo...
          >
          >

          Pinos,
          nie chodzi tu o wypinanie się na wydawnictwo..... Wątek zaczęłam, bo ŚK ma
          fajną teraz ofertę (jak widzę - to pojęcie względne). Czytając jednak
          regulamin, nasunęło mi się kilka pytań...
          Dzieki wielkie wszystkim uczestnikom dyskusji, moje wątpliwości zostały
          rozwiane!
          Pozdrawiam serdecznie i do przeczytania!
          Marta
        • Gość: gavalda Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 12:39
          Dokładnie o tym samym pomyślałam czytając niektóre posty. Najpierw ludzie
          podpisują umowę bo skusi ich oferta typu trzy książki za pięć złotych. Godzą
          się na warunki zawarte w regulaminie a potem zapominją, że podpisując się pod
          tą umową mają jakieś zobowiązania. Chyba że niektorzy są tak głupi że nie
          czytają tego co podpisują :/ Przykre :(
      • monikaannaj Re: Świat Książki - czy to bubel? 17.11.04, 20:09
        To zart jakiś?

        chyba kieruje sie w
        > wyborze wzgledami marketingowymi, a nie jakosciowymi.

        a jakie wydawnictwo nie kieruje sie względami marketingowymi?
        • staua Re: Świat Książki - czy to bubel? 17.11.04, 20:19
          Mowie o WYLACZNIE marketingowych. Odrozniam wydawnictwa promujace cos niepopularnego,a
          dobrego i starajace sie nadac swoim publikacjom jakis rozglos, od molocha liczacego jedynie na
          zarobienie jak najwiecej na glupocie klientow.
    • szarytka Re: Świat Książki - czy to bubel? 24.09.04, 15:07
      Najgorsze jest to, że oni ciągle wydzwaniają i przypominają o zamówieniu i
      jeśli ktoś często wyjeżdża z kraju to musi się tłumaczyć dlaczego teraz nie
      może zamówić. Poza tym mają kłopoty z organizacją, bo nie nadążają za moimi
      częstymi przeprowadzkami (mniej więcej co pół roku) i mimo, że podaję im nowy
      adres to katalogi nie dochodzą (i jak mam wtedy wybrać książkę?).
      Uważam, że są beznadziejni z tymi sprawami "organizacyjnymi". Trzyma mnie z
      nimi tylko to, że nie lubię chodzić po sklepach i wybierać, a czytać lubię.
    • Gość: Kasia Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: 129.109.84.* 25.09.04, 00:21
      Sama nie naleze do Swiata Ksiazki poniewaz nie lubie byc zmuszana do kupna
      ksiazki w jakims danym momencie. Wiadomo - czasami sa akurat wazniejsze
      wydatki, czasami akurat w danej chwili faktycznie nic nie mozna znalezc dla
      siebie. Tak czy inaczej kupuje i czytam bardzo duzo ksiazek - mysle, ze czytam
      okolo 40-50 rocznie, a kupuje na pewno jeszcze wiecej i wcale nie dlatego, ze
      lubie miec ksiazki na polce, ale po prostu zawsze ludze sie, ze uda mi sie
      wiecej przeczytac.
      Odezywam sie w tym watku tylko dlatego, zeby ostrzec Was przed mechanizmem jaki
      obowiazuje w podobnych Klubach ksiazkowych, i nie tylko, w USA, gdzie akurat od
      kilku miesiecy, tymczasowo, mieszkam. Otoz tutaj oczywiscie w tych klubach jest
      fantastyczna oferta wstepna - ksiazki w cenie 1/3 tego co w ksiegarniach i do 4
      ksiazek jeszcze ze dwie gratis, wybor tez bardzo dobry, chyba lepszy niz w SK.
      Ale co sie dzieje - otoz tutaj za wszystko placi sie karta kredytowa lub
      bankomatowa on-line. I wtedy jezeli nawet nie zamowi sie ksiazki, to oni
      faktycznie przesylaja cos co sami wybiora, przy czym nie czekaja na oplate przy
      doreczeniu tylko odpowiednia kwote sciagaja z karty, ktorej numer podany zostal
      przy pierwszym zamowieniu. Co najgorsze jest to jak najbardziej zgodne z
      prawem - no bo jest umowa, ktora mowi, ze jezeli nie zostalo zlozone pisemne
      wymowienie po okreslonym czasie to ma sie takie czy inne zobowiazania wobec
      klubu.
      Tylko czekac, kiedy SK przejdzie do oplat karta kredytowa, bo przeciez staje
      sie to rowniez w Polsce coraz bardziej popularne. Wtedy naprawde zastanowilabym
      sie trzy razy przed przystapieniem do klubu. A na razie skoro i tak w razie
      czego mozna nie odebrac ksiazek na poczcie i tym samym nie zaplacic za nie -
      moze to jest faktycznie nie tylko naciaganie klientow. Zwlaszcza jezeli mozna
      jeszcze kupic dobre pozycje.
      • Gość: RobertS Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.acn.waw.pl 25.09.04, 09:22
        Dla tych, którzy obawiają się tych zagrożeń (przymusu kupna, kolejnych
        transakcji bez świadomości itd..) proponuję inną bardziej nam znaną formę
        czytania nowości - Internetowa Wypożyczalnia Książek – tam są przede wszystkim
        nowości od wszystkich wydawnictw, a więc pełny wybór!
        ==> czyli Biblioteka Internetowa bez gmachu (coś w stylu banku internetowego
        bez biur)

        Nazwy nie mogę podać, bo nie chcę reklamować jej, ale jest tylko jedna w
        Polsce - tam masz JEDNĄ opłatę roczną i dostęp do nowości na bieżąco.

        Polecam
    • Gość: asica Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 16:54
      Widzę, że ostro dajecie po SK!!!

      Moja rada jest taka:

      1. zapisz się, jeśli kupujesz dużo książek- 5 w roku to wówczas bzdura. Ja,
      wychodząc z takiego założenia, wróciłam po kilku latach do SK, po wcześniejszym
      wypisaniu się. Powody: a) możliwość kupienia Jednorocznej Wdowy J. Irvinga za
      10 zł ( promocja przy wstąpieniu) b)ładne wydania książek i to w tej samej
      cenie co wydania w miękkiej oprawie w ksiegarni normalnej. c) promocje dla
      klubowieczów: latem kupiłam pięknie wydane "Absalomie, absalomie" za 15 zł i
      Instynk pięknej Inez za 10 zł :-)

      2. Jeśli tylko czasem kupujesz, "podepnij się" do Klubowicza- na moje konto
      kupują okazjonalnie moi znajomi. Podałam im mój nr klubowicza, idą sobie sami i
      kupują albo ja im kupuję. Obie strony są zadowolone- ja mogę się nie decydować
      w danym miesiacu na kupno książki w SK, oni nie mają zobowiazań.

      Jeśli chodzi o szmirę, romansidła i poradniki to nie jest to wina SK, a
      klubowiczów. Takie są prawa rynku popyt czyni podaż. Ja nie kupuję, ale to jest
      wolny kraj. Lepiej przeczytać nawet szmirowaty romans niż w ogóle sie nie kalać
      czytaniem. Niektórzy moi uczniowie w wieku 17-18 lat nie potrafią czytać. Im
      nie przyjdzie nawet do głowy "szatański" pomysł kupowania książek. Zawsze sie
      zastanawiam kim są ich rodzice. Ale to już temat na inny wątek.
      • madziuszek Re: Świat Książki - czy to bubel? 27.09.04, 17:09
        Boże!! Wreszcie kawał mądrego słowa. Dziękuję.
        Pozdrawiam.
    • Gość: Rpc Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 23:24
      Ja wstąpiłem do klubu jakiś rok temu, bo co to jest 5 książek rocznie, jak
      czasem kupuję się tyle na jednej wyprawie do antykwariatu/empiku :) Ale przede
      wszystkim z zawodowego punktu widzenia (jestem drukarzem :) ) patrząc- jakość
      wydań Świata książki jest znakomita, bielutki papier, 80% wydawnictw w twardej
      oprawie. Na naszym rynku jedynie Rebis jeszcze trzyma poziom, ale jakie oni
      mają ceny.. I jeszcze jedna mi się myśl nasunęła, po przeczytaniu pozyższego
      wątku... czy myślicie, że inne wydawnictwa wydają książki charytatywnie, a może
      też wolą odnieść sukces marketingowy?

      Pozdrawiam...
      Rpc
      • Gość: bibi Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 10:41
        Racja, książki są tam pięknie wydane, a ja zwracam na to także uwagę, zwiększa
        mi się wtedy przyjemnośc czytania.
        Nikt nas nie zmusza do wyboru Świata Książki i zobowiązania się na kupno 5
        książek w roku. Mnie nikt nie zmuszał, dobrze wiedziałam, że trzeba będzie
        kupować obowiązkowo i nie zamykam się tylko w Świecie Książki, kupuję też inne
        ksiązki w innych miejscach. I chyba o to chodzi. Inni też chcą zarobić.
        Pozdrawiam.
        • Gość: ll Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.microsoft.com 17.11.04, 12:31
          żeby uzyskać bielutki papier trzeba dodać kości zwierząt. Ja tam wole papier z
          recyclingu (np. Prószyński na takim wydaje). pozdrawiam
          • Gość: Rpc Re: Świat Książki - czy to bubel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:31
            Gość portalu: ll napisał(a):

            > żeby uzyskać bielutki papier trzeba dodać kości zwierząt. Ja tam wole papier
            z
            > recyclingu (np. Prószyński na takim wydaje). pozdrawiam

            Dobre sobie, kości zwierząt w papierze książkowym :D Polecam wizyte w
            Konstancinie w papierni.. gdzie miedzy innymi wytwarzany jest superekologiczny
            papier dla Prószynskiego... oczywiscie z recyklingu, ale za to z dużą iloscia
            chloru w naszych rzeczkach ;)
    • Gość: Mandragora BUBEL I KICZ!!! IP: *.chello.pl 17.11.04, 19:35
      Świat ksiązki to bubek i kicz. Przykro mi to stwierdzić, zwłaszcza, ze
      niektórzy tak goraco stają w obronie tego klubu.Gros proponowanych pozycji to
      albo ckliwe romansidła albo poradniki kulinarne tudzież dotyczące robótek
      ręcznych. Wyrobiony czytelnik nie znajdzie tu dla siebie nic ciekawego.
      • Gość: asica Re: BUBEL I KICZ!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:46
        Taaaak, ja absolutnie niewyrobiona czytelniczka zakupiłam właśnie " Świeto
        kozła " Mario Vargasa Llosy, bo cyt. " wyrobiony czytelnik nie znajdzie tu nic
        ciekawego dla siebie". Jak się czytelniczo wyrobię natychmiast się wypiszę z
        klubu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka