Dodaj do ulubionych

AVRA Beach*** - Chalkidiki (Skala Fourka)

03.10.04, 22:32
Dzis wrocilam. Sam hotel to raczej apartamenty niz typowy hotel, poza tym
zadna Beach, bo nie ma dostepu do plazy (trzeba korzystac z plazy Hotelu
Australia lub jakiejkolwiek innej, platnej oczywiscie), a co za tym idzie -
nie zupelnie zgodzilabym sie z iloscia gwiazdek.
Ale najgorsze bylo wyzywienie. Ludzie, odradzam zupelnie, jesli ktos ma
zamiar sie tam wybrac - OK, ale bez wyzywienia. Mialam All Incl., a
tymczasem...
Sniadania: mrozone, stare bulki, potem podgrzewane w piecu, grubo krojone,
kiedy nie cieple - gumiaste. Wciaz ten sam ser i syfiasta, najtansza
mortadela, dzem i... codziennie peeeeelno jaj. Nagotowali na poczatku turnusu
(a moze i sezonu) cala mase jaj na twardo, wiec z dnia na dzien byly bardziej
zielone i nabieraly "zapaszku". Syf. Najtansza herbata, lurowata zbozowa
kawa. Rozcienczane soki (napoje wlasciwie). Brzoskwienie z puszki. Bue.
Codzien to samo, zadnych zmian.
Lunch: te same bulki ze sniadania obtoczone w jajku. Na przemian 2 zestawy:
Wstretna, najtansza, drobno mielona kielbasa, frytki lub ziemniaki, pomidory
(dopiero w polowie pobytu sie pojawily!), buraczki z czosnkiem. I drugi
zestaw - Jajecznica z frytkami, ziemniakami, pomidorami i kielbasa, czyli tym
wszystkim, co zostalo z dnia poprzedniego :) Nic nie moglo sie zmarnowac!
Kolacja: i teraz UWAGA!!! Raz byly same podroby, na drugi dzien makaron z
sosem podrobowym (z wnetrznosciami kury - zoladki, watrobka, serca). Daje
takie cos psu. Czasem nozki kurze. W ogole - oni musieli miec jakas umowe z
ferma kurza, bo jaja i czesci skladowe byly na poczatku dziennym.
Owoce - hahahahaha - mrozone jablka i pomarszczone pomarancze.
W pakiecie All Incl. powinny byc napoje i alkohole lokalne. Tego co lezalo w
karafkach nie dalo sie pic!!! Wszystko rozwadniane, ale jaki syf! Wino
czerwnone do wylania - skisle, gorzkie, smierdzace. Biale - mietowe jakies,
tez gorzkawe, sikacz. Retsina - rozwadniana, jeszcze najlepsza ze
wszystkiego. Kognak - brrr.... rozwadniana Metaxa, smierdzaca, nie do
przelkniecia, Koktajl AVRA - syf z sokiem, kwasny.
Jednym slowem - rzyg.
Mimo pakietu All Incl. trzeba bylo kupowac sobie wszystko w supermarkecie, a
na kolacje chodzic do taverny.
Rezydentka nie reagowala na skargi, usmiechala sie jak down i powtarzala: w
Grecji jest takie wyzywienie! Aha - kucharz i obsluga (co najmniej 2 osoby)
stali i jak gestapo pilnowali co sie nabiera i czy nie za duzo! Na te skarge
odparla: "Ten typ tak ma".
Sama obsluga jadla zupelnie co innego. Hehe - rezydentka nazywala sie Siara,
recepcjonistka (i kelnerka w jednej osobie) - Melina, a jej corka - Maniana,
hehehe:)
Cale zarcie smierdzialo i bylo niepewne, jesli jadlam w tym "hotelu", to
tylko pomidory :) Dieta pomidorowa, hehe.
NIE POLECAM!!!!!!!
Basen niezly, ale przy samej drodze (szosie) - halas samochodow. Troche
daleko do plazy. najpierw myslalam, ze to minus, ale spacerki byly fajne.
Obserwuj wątek
    • issis Re: AVRA Beach*** - Chalkidiki (Skala Fourka) 03.10.04, 22:39
      Jeszcze ogolnie o miejscowosci - z watku o Hotelu Australia:

      agnieszka_lll napisała:

      > Wczoraj wróciłam.

      Ja wprawdzie nie bylam w Australii, tylko w AVRZE, ale do Australii chodzilam
      na plaze. Jak przeczytalam Twojego posta, nie zgodzilam sie z polowa rzeczy,
      ktoore napisalas. Ale potem spojrzealam na date - ja bylam po sezonie, i moze
      to duzo tlumaczy. A wiec:

      > Plusy:
      > - hotel czysty, tuż przy plaży.

      Potwierdzam.

      > - klimatyzacja,

      Juz byla ponoc wylaczona, Polacy narzekali.

      > - basen czysty i miły ogród dookoła,
      > - duży sklep po drugie stronie ulicy

      Tak. Sklep nie taki duzy, zwykly SAM.

      > Minusy:
      > - bardzo głośno, słychać muzykę z kilku miejsc na raz...dudni,

      O, nieeee, po sezonie spokojnie, cicho.

      > - wąskie uliczki i trzeba uważać na samochody, bo nie ma chodników,

      Waskie uliczki to zaleta, zwlaszcza, kiedy juz nie ma ruchu:)

      > - wioska bardzo tłoczna, dużo turystów z Grecji,

      Hehe, pusto, turystow z Grecji niewielu i tylko w weekend.

      > - mało urozmaicona plaża i dno morza..

      Dno lekko kamieniste, ale nie zawsze. Bywaly dni, kiedy czysto i piaszczyscie.

      > - nie ma gdzie chodzić na wycieczki piesze, większość dróg jest bez chodnika,

      Ooo, tu sie zupelnie nie zgadzam!!! Za AVRa byla droga w gore - taka
      piaszczysta, biegl tam REWELACYJNY szlak turystyczny, szczytami gor, cudne
      widoki, panorama wybrzeza, kozy, ule, roslinnosc, zapach zywicy, mozna bylo
      dojsc do Kassandrii a nawet na przeciwlegly brzeg. Przy czym mimo upalu wcale
      nie bylo goraco - zupelnie inne powietrze niz na dole.

      > - wioska (Nea Fourka)jest brzydka.

      uuuuu, znow sie nie zgodze. Cudne, zadbane rezydencje, przepiekne palmy i
      kompozycje roslinne, podswietlane na zielono od spodu, kilka niezlych tavern.
      No, ale jak pisalam - ylam pod koniec sezonu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka