Dodaj do ulubionych

Cyklady 2011

29.06.11, 09:24
Tym razem, o ile bede mial dostep do bezplatnych Wi-Fi, postaram sie relacjonowac podroz na biezaco smile
Obserwuj wątek
    • m.c.r Dzien 1 29.06.11, 09:30
      Planowo, o 7:15, wylecielismy glosnym LOTowskim ATR72 do Monachium. Na lotnisku straszono nas zamieszkami w Atenach i zyczono powodzenia, jednoczesnie informujac ze wszystkie dzisiejsze czartery (a sa takie???) zostaly odwolane.
      Siedzimy sobie teraz na monachijskim lotnisku w oczekiwaniu na naszego Aegeana o 11:15 do Aten.
      Najwazniejsze, ze dopisuje pogoda i humory smile
      • bebiak Re: Dzien 1 29.06.11, 09:38
        Fantastycznie!!! Nie wiem jak inni ale ja będę z Wami odbywać tę podróż zwłaszcza, że na moje wyspy płyniecie he he smile
        Bardzo proszę o szczegółowe doniesieniasmile
        I nieustannie życzę planowej podróży: spokojnego lądowania o czasie w Atenach i planowego odpłynięcia promy z Pireusu.
        Zaczarowałam! Niech się uda!
        • bebiak Re: Dzien 1 Sms od Mcr'ów:) 29.06.11, 16:28
          Marcin ok. 15.30 naszego czasu napisał:

          Ateny przywitały nas 40-minutowym opóźnieniem lotu, stumetrową kolejką do taksówek i chmurami, poprzez które usiłuje przedzierać się słońce. Jedziemy do Pireusu. Pozdrowienia dla wszystkich.
          • bebiak Re: Dzien 1 Telefon od Marcina:( 29.06.11, 16:42
            Marcin dzwonił z Pireusu – niestety, żaden prom dziś nie odpłyniesad Co dalej – nie wiadomo. Póki co zanocują w Atenach.
            Doradziłam tak na gorąco (wierzę, że słusznie!) odwrócenie planu podróży i popłynięcie najbliższym możliwym promem na Santorini, potem na Anafi.
            Na Anafi promy pływają rzadko z Pireusu, a z Santorini są takie lokalne. Zatem odwróciliby tak: Pireus - Santorini - Anafi – Sikinos – Folegandros - Ateny. Na tych odcinkach sporo promów pływało w minionym wrześniu. Istotne jest aby rejs kończył się na Folegandros, bo stamtąd sporo promów a i szybkich do Pireusu, co ważne wg mnie przed samolotem.
            Miejmy nadzieję, że z chatkami (a mają rezerwacje przecież) nie będzie problemów.

            Jeśli ktoś z Was znając nowy plan słyszałby o jakichś zawirowaniach na trasie Mcr’ów prośba o smsa do mnie [czy do Nich bezpośrednio] – będę Im donosić na tyle, żeby wakacje w naszej Helladzie, tym bardziej na takich ślicznych Cykladkach, mieli jednak udanesmile
      • m.c.r Re: Dzien 1 29.06.11, 18:28
        No coz. Dzis zaden prom nie wyplynal, jutro tez port zamkniety. Anafi zatem odpada, kupilsmy bilet na 1 lipca na Sikinos. Moze tam znajdziemy polaczenie chocby na jeden dzien z ta mala wysepka. Dwa dni spedzimy zatem w Pireusie, wlasnie zameldowalismy sie w hotelu.
        Jutro Tomek podrzuci mi newsy na temat dalszych akcji strajkowych smile
        • bebicka Re: Dzien 1 29.06.11, 22:16
          Ech mają i takie wakacje smaczek pewnikiem...jak sam napisaleś nawet w Pireusie souvlaki musza smakowac wyborniesmile
          Ale jednakowoż (hmmm) zycze żeby udalo sie pdróż w miarę planowo realizować i pisac nam tutaj ile się dasmile
          Pozdrawiam
          Maraska
    • m.c.r Dzien 2 - Pireus 30.06.11, 13:57
      Dzisiejszy dzien zaczal sie o 9 rano kawa i zimnym Mythosem w portowej kawiarni. Wybralismy taka, w ktorej siedzialo kilkunastu starszych jegomosci smile sadzac po tonie wypowiedzi i uzywajac mojej skromnej greki doszedlem do wniosku, ze komentuja wczorajsze zajscie na Syntagmie.
      Ustalilismy, ze odbierzemy nasze bilety na promy,a nastepnie udamy sie na zwiedzanie Pireusu.
      Oczywiscie kiosk SuperJet byl zamkniety z powodu dzisiejszego strajku, natomias NEL pracowal normalnie. Odebralismy wiec bilety z Sikinos na Folegandros i zwrocilem te z Anafi na Sikinos tlumaczac, ze dzieki uroczemu strajkowi nie mam jak plynac na Anafi.
      Ze zrozumieniem i przeprosinami odzyskalem cale 24EUR smile
      • m.c.r Re: Dzien 2 - Pireus 30.06.11, 16:20
        Spacerkiem od bramy E10 do E3. Pomysl byl taki, zeby zobaczyc starozytne pozostalosci Pireusu. Zaczelismy od stacji kolejowej, z racji mojego hobby, niestety zabita dechami, zamknieta i ogrodzona. Z tego co jednak widze raczej remontowana niz rozbierana smile
        Kawalek dalej, na wzgorzu, znajduja sie antyczne ruiny Ietion Gate. Niestety rowniez ogrodzone, wiec kilka zdjec zza plotu zrobic moglem. Dalej poszlismy nadmorska Akti Kondyli i Kononos, pomiedzy stacjami metra i proastiakos (ktore dzis kursuja) az do 34 Syntagmatos. Tutaj znajduja sie (tak, rowniez zabite dechami i szczelnie ogrodzone) ruiny murow i cegos tam jeszcze smile
        Deptakiem doszlismy do Pasalimani (Zea Marina), gdzie cumuje ogrom wszelkiej masci jachtow. Nie mmialbym nic przeciwko kupic kiedys taki smile)
        Nadbrzezem poszlismy w strone Mikrolimano, mijajac po drodze miejska plaze...
        Wracajac chcialem odwiedzic jeszcze muzeum morskie, jednak moim zdaniem nie jest warte wydania nan 4 EUR, tym bardziej, ze wewnatrz po zrobieniu zaledwie kilku zdjec zwrocono nam uwage, ze tutaj fotografowac nie wolno...
        Polazilismy jeszcze troche roznymi uliczkami i okolo 16 dotarlismy do hotelu.
        Mnie sie Pireus podoba i naprawde nie zaluje, ze tu utknelismy. Nie sadze abym wpadl na pomysl zostania tutaj celowo, a tak...warto bylo smile
        Ciezko uwierzyc w to, ze kilka km dalej toczyla sie regularna bitwa. Jak widac kawalek dalej ludzie zyja, pija, jedza, rozmawiaja, stoja w korkach i chodza do sklepow.
        Jesli ktos obawia sie wyjazdu do Grecji ze wzgledu na zagrozenie zycia czy zdrowia, to moze smialo pozbyc sie watpliwosci. Ludzie sa tak samo uprzejmi jak dawniej.
        Z serdecznymi pozdrowieniami dla Was wszystkich!smile
          • bebiak Re: a dzieci? Dzieci jakies widzieliscie?...... 30.06.11, 19:42
            aaaa... chodzi o TE dzieci Pireusu, prawda? smile Oooo, Τα παιδιά του Πειραιά smile
            Te... co to nigdy w niedziele, czyż nie?

            Osobiście już się cieszę na myśl o fotkach Marcina ze starego Pireusu, bo ja go wielbię i tyle: wielbię szwędać się po tych starych uliczkach, pomiędzy rozwalającymi się domkami, w których jakieś warsztaty czy co to tam jest z oknami nierzadko zasłoniętymi dyktą czy innym czymś, lubię połazić wśród tego tzw syfu, gdzie czasem nawet lepiej nie pokazywać aparatu... Ale może są odważniejsi niż ja?
            Achh... już się cieszę! ... a jeszcze nie dopłynęli na Cykladybig_grin
        • logopeda9 Re: Dzien 2 - Pireus 30.06.11, 19:47
          kurczaki, trzymam kciuki i pięknych Cyklad życzę i szczerze zazdroszczę mimo "niespodzianek"bo mnie w tym roku Grecja ominiesad(( czy uż pisałam że zazdroszczę? aa pisałam..
        • malgosia-t-13 Re: Dzien 2 - Pireus 30.06.11, 21:15
          Marcin, szacunek za spokój i optymizm w sytuacji, bądź co bądź, kryzysowej. I nie obawy o bezpieczeństwo mam tu na myśli, ale ilość dni urlopu ograniczonego przecież… Dla mnie takie „poślizgi” to wtedy największy ból. Też trzymam kciuki za realizację (skorygowanego) planu.
        • tomaszkozlowski1 Re: Dzien 2 - Pireus 30.06.11, 22:11
          Jutro promy mają już na szczęście pływać normalnie smile

          A w Pireusie miejmy nadzieję, że już za parę lat czeka nas nowa duża atrakcja- zaaprobowano (mimo kryzysu i takich tam..) plan stworzenia pierwszego w Grecji Muzeum Archeologii Podwodnej! smile
      • m.c.r Re: Dzien 2 - Pireus 30.06.11, 22:35
        Wrocilismy z centrum Aten, po ktorych oprowadzil nas Nikos. Jakby niespodzianek bylo malo, to metro z Pireusu jezdzi tylko do Omonii, w dodatku nie zatrzymujac sie na Monastiraki smile
        W kazdym razie wieczorno nocny spacer po Place z rozmowkami grecko angielskimi przy ouzo, wyprawa na wzgorze Filopapou z przepieknym widokiem na oswietlony akropol i ogrom ulicek Nafiotiki...
        Pora isc spac. Prom odplywa o 7, a jak poinformowal mnie Tomek SMSem - tym razem na pewno odplynie smile
    • bebiak Dzień 3 - nareszcie na promie!!!! 01.07.11, 10:27
      Po 6-tej rano naszego czasu Marcin napisał:

      Zapakowaliśmy się właśnie na rdzewiejący prom Agios Georgios linii Ventouris. Dziś port w Pireusie nareszcie ożył: pełno tu ludzi, krzyków i biegających spóźnialskich, którzy „siga, siga” wzięli za bardzo do siebie

      I przysłał jeszcze zdjęcie jakiegoś sporego białego promu, ale z komórki nazwy promu nie odczytam – zdjęcie podeślę tutaj ale późnym wieczorem jak wrócę do chatki. To może być któryś z promów pływających na Kretę, ale nie chcę teraz przesądzać.

      Dla ciekawskich albo zainteresowanych tutaj:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,882,64017191,124405572.html
      moje zdjęcie tego klimatycznego promu Agios Georgios, którym nasze Mcr’y nareszcie płyną na Sikinossmile
      Zdjęcie zrobiłam w minionym wrześniu w porcie na Sikinos właśnie.

      Kalo taksidi, pedia mas!!!!!
    • bebiak Dzień 4: poranek na Sikinos :) 02.07.11, 12:56
      Po 9-tej polskiego czasu Marcin napisał:

      Inne to miejsce... Rano budzi słońce i cykady, nie ma krzyków turystów, wychodzisz na taras i widzisz miejscowych siedzących przy stoliku w cieniu drzew i pijących kawę. Nie ma tłoku,ścisku, ubrana na czarno kobieta biegnie na prom...
      Tak... Wiem dlaczego można kochać Cyklady i jakoś tak chciałbym zostać tutaj dłużej.
      Ciekawe jakim kontrastem będzie Santorini....
      • bebiak Re: Dzień 4: z Sikinos pod wieczór :) 02.07.11, 19:20
        Jakoś tak ok. 18.30 naszego czasu Asia napisała:

        Właśnie wróciliśmy z Chorysmile Śliczne miejsce. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć. Kupiliśmy kimas i jutro będzie spaghetti. Warto było zrobić te 3 km na nogach do samego Kastro w tym upale. W monastyrze dziś nie byliśmy, bo tak się spiekłam na słońcu, że miałam dość: chodziliśmy pomiędzy domkami w cieniu.Teraz przygotowaliśmy sałatkę grecką, do tego wino i jest chwila na odpoczynek. Pozdrawiamy z tarasu naszego ślicznego domku.
        ----------
        Ode mnie w tym deszczu i zimnie wielka (pozytywna) zazdrość... Echh, szczęściarze na Cykladach smile

    • kalanitka Re: Cyklady 2011 02.07.11, 21:13
      Dopiero dołaczam się do czytających (ech mam problemy z komputerem).
      Szkola że plan "A" nie wypalił lecz jak widać i życze tego wszystko idzie w dobrym kierunku smile
    • bebiak Dzień 6: nadal na Sikinos :) 04.07.11, 22:32
      Joanka po 15-tej naszego czasu napisała:

      Wyśmienicie! Dziś wydaliśmy 40 ojro na łódkę, która zabrała nas na Maltę* - niedawno wróciliśmy. Przed 18-tą mamy autobus do Chory - mamy zamiar odwiedzić monastyrsmile
      Pozdrawiamy!
      -----------------------------
      *) - ode mnie: Malta to przylądek na północy wysepki Sikinos. Nie byłam tam - poza sezonem nie ma szans na łódkę, stąd już czekam na zdjęcia i opowieści. Na mojej dość szczegółowej mapie (wyd. Terrain) na przylądku Malta zaznaczono Paleokastro. Bardzom ciekawa tego miejsca

    • bebiak Dzień 8: pozdrowienia z Folegandros:) 07.07.11, 01:09
      Dziś Marcin z Joasią już meldowali się z pozdrowieniami z kolejnej ślicznej wysepki: to Folegandros.
      Połazili po Chorze, wspięli się do górującego nad Chorą kościółka, który z daleka dodaje wielkiego uroku Chorze, choć ona sama w sobie jest wystarczająco śliczna.

      Dla tych, którzy miejsca nie znają i na Folegandros nie byli - zilustruję ten tekst swoim zdjęciem zrobionym na Folegandros 2 lata temu - Marcin po powrocie na pewno pokaże nam całą serię swoich ślicznych fotek stamtądsmile Już nie mogę się doczekaćsmile


      http://img8.imageshack.us/img8/7296/aaobraz710.jpg


    • bebiak Dzień 9: pozdrowienia z Folegandros:) 08.07.11, 00:32
      Po 21-szej naszego czasu Joanka napisała:

      Wypożyczyliśmy quada i oczywiście Asia była kierowcąsmile Fajna zabawa, hi hismile
      Dopiero niedawno wróciliśmy z wycieczki wokół wyspy - i trochę mi się ręce spiekłybig_grinbig_grinbig_grin
      ----------------

      Nie wiem, w które kąty zajrzeli i pewnie szczegółów dowiemy się po powrocie Mcr'ów, ale dla ilustracji wrzucę swoją fotkę z plaży Angali - tam na pewno byli:


      http://img577.imageshack.us/img577/4858/aaangalifol.jpg

    • bebiak Dzień 10: pozdrowienia nadal z Folegandros:) 09.07.11, 01:46
      Dziś jakoś tak po 19-tej polskiego czasu Marcin napisał:

      Wciąż żałujemy Anafi, ale Folegandros wcale taka tłoczna nie jest. Daleko jej wprawdzie do idylicznej Sikinos ale każdy znajdzie tu zakątek dla siebiesmile
      A kamyczek uroczy, prawda? smile

      I jeszcze zdjęcie kamyczka nadesłane przez Marcina: jasne, że uroczysmile



      http://img580.imageshack.us/img580/8860/afolegandros.jpg
    • bebiak Dzień 16: pozdrowienia z Santorini:)) 14.07.11, 22:25
      Milczeli, milczeli - pewnie zachłyśnięci tym i owym, aż się wreszcie dziś odezwalismile

      Po 19-tej naszego czasu Marcin dziś napisał tak:

      Dzisiejszy dzień był męczący jak diabli, ale warto się poświęcićsmile Starożytna Thira na całym Mesa Vouno zachwyca. Tym bardziej, że to jedyne dostępne miejsce archeologiczne na wyspiesad Akrotiri zabite dechami, a Elefsis koło Vlychady tak jakby istniało jedynie na (doskonałej tak w ogóle) mapie. Szukaliśmy, pytaliśmy - nikt nic nie wie. A mapa czerwienieje w tym miejscu...
      Imeroviglio? Nazywa się też Imerovigli i dla jest mnie najpiękniejszą wiochą na wyspie. Przebija Ie (Oia). Moje nogi tam zostały i nie wiem jak wróciłem z tych ruinsmile
      Sama Thira zaś bardzo rozczarowuje. Takie nadmorskie Zakopane, którego nie cierpię za tandetę, nachalność i ogólny tłok. Jutro opalanie, a co tamsmile

      ----------
      Ode mnie: mam nadzieję, ze dobrze w tytule dni policzyłam... <mysli>
        • stej4 Re: Cyklady 2011 22.08.11, 11:50
          Marcinie,

          plaże, woda i ukształtowanie terenu na Folegandros to ... !!! Raj dla oczu !!! A bialutkie budyneczki w różowej poświacie zachodzącego słońca... Wow!
          Na Santorini mieliśmy przyjemność być, ale Imerovigli nie widzieliśmy i już widzę, że duuużo straciliśmy...

          Gratuluję wyprawy - fantastyczna podróż.

          Ps. Marcinie, Ty z Wrocławia, prawda? Ile kosztowały Was bilety na trasie W-w -> Monachium -> Aten? Oczywiście, jeśli to nie tajemnica.

          Pozdrawiam!
          • m.c.r Re: Cyklady 2011 22.08.11, 19:43
            stej4 napisał:

            > Na Santorini mieliśmy przyjemność być, ale Imerovigli nie widzieliśmy i już wid
            > zę, że duuużo straciliśmy...

            My za to odpuściliśmy dokładne zwiedzanie samej Thiry - zbyt tłoczna. Natomiast w Imerovigli mógłbym spędzić cały urlop smile

            > Ps. Marcinie, Ty z Wrocławia, prawda? Ile kosztowały Was bilety na trasie W-w -
            > > Monachium -> Aten? Oczywiście, jeśli to nie tajemnica.

            Tak, z Wrocławia. Jak rezerwowałem przez lufthansa.pl to najtańsze (ze wszystkimi opłatami) kosztowały około 650/osoba/2 strony. Za swoje zapłaciłem jakieś 900zł/osoba/2 strony mając ten komfort, że w Atenach lądowaliśmy o 14 (a nie w środku nocy), a w drugą stronę we Wrocławiu jakoś po 12.
            • stej4 Re: Cyklady 2011 23.08.11, 09:26
              m.c.r napisał:

              >
              > Tak, z Wrocławia. Jak rezerwowałem przez lufthansa.pl to najtańsze (ze wszystki
              > mi opłatami) kosztowały około 650/osoba/2 strony. Za swoje zapłaciłem jakieś 90
              > 0zł/osoba/2 strony mając ten komfort, że w Atenach lądowaliśmy o 14 (a nie w śr
              > odku nocy), a w drugą stronę we Wrocławiu jakoś po 12.
              >

              Łałałiła! Czyli czasy gdy można było się dostać do Aten w dobrej cenie jeszcze nie minęły!
              Na ile przed wyjazdem rezerwowałeś bilety?

              Pozdrawiam!

              | Zakynthos | Zante |
              www.zante.blog.onet.pl
              Nasz Mały Raj Na Ziemi...
              | Lefkada | Lefkas |
              • m.c.r Re: Cyklady 2011 23.08.11, 19:34
                stej4 napisał:

                > Łałałiła! Czyli czasy gdy można było się dostać do Aten w dobrej cenie jeszcze
                > nie minęły!
                > Na ile przed wyjazdem rezerwowałeś bilety?

                Rezerwowałem w lutym, ale z ciekawości jak bardzo przepłaciłem ( smile ) sprawdzałem ceny mniej więcej do końca kwietnia. Nie zmieniły się smile
      • malgosia-t-13 Re: Cyklady 2011 23.08.11, 16:16
        Cudne miejsca i super fotki. Wiem, że każdy wyjazd do Grecji z założenia jest udany. Ale oceń jeszcze logistykę, masz przecież już trochę doświadczenia w podróżowaniu. Czy jeżeli będziesz miał odwiedzić kolejne wysepki, zrobisz to w taki sam sposób, czy zabierzesz własne auto? Na Santorini byłam swoim samochodem, na pozostałych Cykladach jeszcze nie i mam właśnie taki dylemat. Woziłam auto po Dodekanezie (Patmos-Kos-Nissiros-Rodos) i nawet na malutkiej Nissiros to, że mogłam zjechać z promu własnym środkiem transportu było bardzo cenne. A kosztowo też wyszło nie drożej niż szukanie czegoś na miejscu.
        • m.c.r Re: Cyklady 2011 23.08.11, 19:44
          Widzisz, zadałaś bardzo trudne pytanie smile
          Ja ogólnie nie lubię samolotów (nie to, żebym się ich bał) - nie cierpię być ograniczany na urlopie.
          Co do wysepek - za rok planuję jeszcze inaczej (najpierw jednak napiszę, że mój pobyt na jednej wyspie to kilka dni). Ponieważ znów planuję Cyklady ("bebiakowe", znów mi zabrała ;> ) auto zostawię gdzieś na lądzie i dalej popłynę promem. Raz, że zabieranie ze sobą pojazdu kosztuje sporo, dwa - to są małe wyspy, przekonałem się w tym roku, że najlepiej zwiedzać je...quadem. Wjedzie to to wszędzie i ma napęd na 4 koła. Może gdybym miał auto 4x4 to bym je zabrał, ale nie raz przekonywałem się (ot choćby okolice Sparty), że nie wjadę tam swoim sad
          Za samolotem nie przemawia do mnie nic, poza niższym kosztem. Podróż wcale nie jest mniej męcząca (przesiadki, oczekiwania na lotniskach etc.) odrobinę szybsza (licząc przesiadki, dojazd do/z lotniska).
          Na dzień dzisiejszy pozostaję przy opcji auto+prom z Wenecji smile
          • malgosia-t-13 Re: Cyklady 2011 23.08.11, 22:01

            Argumenty chyba słuszne. Tyle, że z wiekiem jestem coraz mniej zdolna do poświeceń i zwyczajnie nie chce mi się opuszczać w porcie wygodnego auta i dalej ciągnąć/nieść tobół. Co do kosztów, oczywiście cena przewozu auta promem musi co najmniej równoważyć cenę wynajmu, a ta zależy od ilości dni na wyspie (i jeszcze opłaty za ewent. parking w porcie trzeba wkalkulować, bo nie zostawisz przecież na ulicy). Promem z Włoch bujałam się wiele razy, jest to atrakcyjne rozwiązanie. My jednak ze względu na kontakty towarzyskie zawsze na dzień-dwa wstępujemy do Salonik i przez Serbię jest nam bardziej po drodze. Przed tygodniem pisałam nawet do kolei żelaznych w Serbii z pytaniem o pociąg przewożący samochody z Belgradu do Salonik, chciałam kupić kuszetkę zamiast noclegu za Belgradem. Odpisali, że niestety, w tym roku tego pociągu nie ma. Dla mnie posiadanie swojego transportu to też możliwość wynajmowania kwatery , którą najpierw obejrzę, czyli nie muszę brać kota w worku. Bo nawet gdyby się zdarzyło, że nic nie znajdę to z zapleczem w postaci swojego bagażnika chętnie zostaniemy na plaży… Jedziemy 8 września.
          • bebiak Re: Cyklady 2011 23.08.11, 22:05
            m.c.r napisał:

            > Ponieważ znów planuję Cyklady ("bebiakowe", znów mi zabrała ;> )

            Ty chyba chcesz, żebym Ci krzywdę wielką zrobiła!
            Myślisz, że się Ciebie boję bo wielki jesteś?!?!?!?!
            Kto po mnie małpuje, co?
            Ja układam sobie program, zachwycam się tym i owym a tu.... proszę: następny rok a Mcr wcale nie na jakieś Jońskie (ponoć he he przepiękne) a na Cyklady i to jeszcze (jak w tym roku) z czterech na trzy "moje"!!!!
            Ooo, jedna Mu nie wyszła he hewink wink wink Bogowie greccy się wstawili!
            Na "moje" jakby mało innych było!
            O Zeusie! Widzisz i nie grzmisz...
            I już się odgraża, że za rok znowu na "moje"...
            Nie ma sprawiedliwości na tym świecie, no nie ma - nie może mieć żuczek swoich miejsc: wszędzie go namierzą wink

            ... cykady na Cykladach,
            Betaki na Cyklaaadach...smile)))))
            • m.c.r Re: Cyklady 2011 24.08.11, 09:12
              bebiak napisała:

              > Kto po mnie małpuje, co?

              Oni. Na pewno oni!smile

              > Ja układam sobie program, zachwycam się tym i owym a tu.... proszę: następny ro
              > k a Mcr wcale nie na jakieś Jońskie (ponoć he he przepiękne) a na Cyklady i to
              > jeszcze (jak w tym roku) z czterech na trzy "moje"!!!!

              Bo jońskie to już oglądałem smile a nie zdarzyło mi się jeszcze wracać dwa razy w to same miejsce (na Korfu zaś mnie jakoś w ogóle nie ciągnie, hmm...). No może masz jednak rację, z jońskich została mi Antykithira...

              > Ooo, jedna Mu nie wyszła he hewink wink wink Bogowie greccy się wstawili!

              Nieźli Bogowie wink żelazne puszki miały strajk suspicious

              > Na "moje" jakby mało innych było!
              > O Zeusie! Widzisz i nie grzmisz...
              > I już się odgraża, że za rok znowu na "moje"...

              Wszystko to wina jednej książki, którą już znasz. A miało być tak pięknie, Pelion i Sporady, albo siakieś Dodekanezy (bo tam mnie też nie było) sad

              > Nie ma sprawiedliwości na tym świecie, no nie ma - nie może mieć żuczek swoich
              > miejsc: wszędzie go namierzą wink

              Zrób mi dobry PR na tych wyspach big_grin
              • ewa.mila Re: Cyklady 2011 24.08.11, 14:01
                Marcinie - Ty ścieżką bebiaczka naszego a ja ... za Tobą jak się uda ... kiedyś i Beacie będę machać i Tobie! Zdjęcia cudne, bardzo mnie zachęciły, bo po jednej jońskiej wiem, że teraz tylko cyklady! Ale nie wiem czy za rok, bo może jeszcze moja mała za mała na przesiadki i zmiany miejsc ...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka