Dodaj do ulubionych

Chodząc ulicami Szczecina..

14.01.05, 14:08
...Dostrzeglem zjawisko ktore nazwalbym ”militaryzacja szczecinskich ulic”…
Pomijam nazwy ku czci generalow, marszalkow, hetmanow i pulkownikow,
ktore jeszcze cos mowia, przywodzac na mysl wlasciciela. Nizej wymienione nic
nie mowia, nie przywodza na mysl jakiegos zdarzenia, zjawiska, nazwy
topograficznej itp. Sa glupie i martwe i zasmiecaja pamiec niczym spam
komputer.
1. ul. Wojska Polskiego – z pewnoscia poswiecona LWP ktore prowadzilo pare
wojen przez ostatnie 60 lat, niestety, glownie przeciwko narodowi polskiemu.
W zaciszu tej ulicy dozywa swoich dni na wysokiej emeryturze, wierchuszka LWP
pospolu z umundurowana czescia dawnego MSW…
2,3. ul. Zolnierska i pl. Zolnierza – nie wiadomo co o nich sadzic. Chyba nie
wyrazaja polskiego zamilowania do rzemiosla wojskowego, bo blizej nam do
rolnika i to nie pszenno-buraczanego, a raczej ziemniaczano-zytniego…
4. ul Przyjaciol Zolnierza – z pewnoscia wymyslona przez jakiegos kaprala
i ”dziadka” pospolu..,bo jak wiadomo to oni sa najlepszymi przyjaciolmi
rekrutow i ”kotow”.
Do grona tychze przyjaciol z pewnoscia mozna zaliczyc – juz po zmianie
ustroju – ministrow ON, takich ”europejczykow” jak Onyszkiewicz, Komorowski i
Szmajdzinski, ktorzy do dzisiaj nie uporali sie z przyjaznym
zjawiskiem ”fali” w wojsku…
5. ul. Obroncow Stalingradu – policzek wymierzony kazdemu szczecinianinowi o
normalnym poczuciu, chocby estetyki w nazewnictwie, przez czlonkow ciala
przedstawicielskiego od nazewnictwa, jezeli takowe istnieje.
6. Armii Czerwonej zostala dyskretnie przemianowana na inna Armie, a Armii
Zbawienia czy Hufcow Anielskich jeszcze nie ma, co jednak jest w przyszlosci
mozliwe w coraz bardziej infantylnym miescie…
Dlatego nie bede sobie dupy zawracal, zwracajac sie do moze nie istniejacej
komorki od nazewnictwa ulicznego, tylko od razu wale do jedynie kompetentnej
osoby w tej materii, tj. Herr Absztfikanta…o zamiane nazw w/w ulic. Oto garsc
mych propozycji:
Admiral Canaris
Pulkownik Claus Philip Maria Schenk von Stauffenberg
Feldmarszalek Rommel
Cecha laczaca w/w osoby jest stopien wojskowy a takze negatywny stosunek do
Adolfa Hitlera, co automatycznie czyni je przyjaciolmi naszego narodu.
Adm. Canaris jest takze marynarzem wiec ulica jego imienia wpisywalaby sie w
morskie tradycje grodu Gryfa.
Feldmarszalek Rommel –doskonaly zagonczyk, jeno ze pancerny, mial ”brata-
polaka”, Juliusza Rommla dowodce armii ”Lodz” ktora dowodzil tak bohatersko
ze poszla w rozsypke szybciej niz owczesne regulaminy wojskowe przewidywaly…
I co Pan na to, Herr Absztyfikant…-:))
Obserwuj wątek
    • albert_c Re: Chodząc ulicami Szczecina.. 14.01.05, 14:29
      swantevit napisał:

      > Dlatego nie bede sobie dupy zawracal, zwracajac sie do moze nie istniejacej
      > komorki od nazewnictwa ulicznego, tylko od razu wale do jedynie kompetentnej
      > osoby w tej materii, tj. Herr Absztfikanta…o zamiane nazw w/w ulic.

      * nazwami ulic zajmuje sie komisja ds bezpieczesntwa, samorzadu i czegos tam
      jeszcze. szefem tej komisji rady miasta jest Piotr Jania, ale go na forum nie
      ma.

      odnosnie Obr Stalingradu: w kregu pewnej grupy funkcjonuje nazwa 'zdobywcow
      stalingardu', ale to tylko taki dowcip srodowiskowy.

      • xyz-xyz Re: Chodząc ulicami Szczecina.. 14.01.05, 14:58
        A któż to Albercie ów Stalingrad zdobył???? Może przysnąłem na tej lekcji
        historii:)
        • Gość: mamoniowa Re: Chodząc ulicami Szczecina.. IP: 212.244.77.* 14.01.05, 15:02
          Z pewnoscia to dotyczy pewnej grupy mieszkancow tej ulicy he he
          • xyz-xyz Re: Chodząc ulicami Szczecina.. 14.01.05, 15:07
            Przyznaje, że nie bardzo wiem o co chodzi...
            • swantevit Re: Chodząc ulicami Szczecina.. 14.01.05, 15:09
              o to chodzi!.. :-)
              Spytaj anulke, ona wszystko wie...
              • swarozyc Absztyfikant, nie zwlekaj, Europa patrzy..! 14.01.05, 17:03

                • absztyfikant Re: Absztyfikant, nie zwlekaj, Europa patrzy..! 14.01.05, 17:44
                  A do czego konkretnie mam sie odnosic? I co ci wyzej wymienieni mieli wspolnego
                  ze Szczecinem?;)
                  • swarozyc Re: Absztyfikant, nie zwlekaj, Europa patrzy..! 14.01.05, 17:58
                    no, nie czepiaj sie szczegolow; Canaris jest admiralem wiec pasuje w morskim
                    miescie..
                    Rommel mial "brata" pod Lodzia i walki pustynne cwiczyl w Slowinskim parku
                    narodowym..
                    Stauffenberg...hm ..myslalem ze pochodzil z Pomorza ale zaraza urodzila sie w
                    Bawarii..(:- mozesz go pominac..
                    Ale reszta to "Dobrzy" Niemcy...
                    • absztyfikant Re: Absztyfikant, nie zwlekaj, Europa patrzy..! 14.01.05, 18:01
                      Swarku, przyjacielu, pisujemy tutaj od wiekow, znamy sie jak lyse konie, a Ty
                      myslisz, ze uda Ci sie mnie sprowokowac i wciagnac w te dyskusje? Oj, chyba
                      zrobiles baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo powazne zakupy w tym Systembolaget;-)
                      • swarozyc Re: Absztyfikant, nie zwlekaj, Europa patrzy..! 14.01.05, 18:05
                        niewielkie, acz kosztowne...
                        • absztyfikant Re: Absztyfikant, nie zwlekaj, Europa patrzy..! 14.01.05, 18:09
                          U Was to nawet zwykle piwo jest kosztowne. Ostatnio bardzo polubilem produkt
                          made in Germany pt. Jaegermeister. Tobie tez go polecam.
                          • swarozyc Re: Absztyfikant, nie zwlekaj, Europa patrzy..! 14.01.05, 18:14
                            znam to. ale takie slodkosci korzenne to nie dla mnie...
                            My heart belongs not to deady but to whisky...
                            • absztyfikant I can't imagine a week without a glass of... 14.01.05, 18:20
                              Gin is really one of my favourite drinks and I am in good company since it is
                              the basic ingredient of martinis which,of course, James Bond loves to drink.
                              One of the finest of all gins is Gordon's and this is today the best selling
                              gin in the world. It was developed in 18th century London when Alexander Gordon
                              set up his distillery.

                              Gin is distilled from malted grain and flavoured with juniper berries. It was
                              first invented three hundred years ago, not in England, but in Holland,by a
                              Dutch chemist. It was designed to be a remedy against a number of ailments and
                              to generally make people feel better.
                              • swarozyc Re: I can't imagine a week without a glass of... 14.01.05, 18:24
                                cos tu polewasz zurem...
                                Gin nie jest skladnikiem martini.!
                                Martini to wino z grona Muskat!
                                Bond pija martini z wodka!
                                • absztyfikant Re: I can't imagine a week without a glass of... 14.01.05, 18:33
                                  What is more shaken, not stirred... You should learn more about martini, which
                                  I to be honest detest...
                                  • swarozyc Re: I can't imagine a week without a glass of... 14.01.05, 18:37
                                    pijalem martini za mlodu, wstretne jak piszesz, ale czego ja mam sie uczyc?
                                    • swarozyc Widocznie lubimy nasze szczecinskie ulice.. 17.01.05, 11:54
                                      ..i ich nazwy.(:-
                              • xyz-xyz Re: I can't imagine a week without a glass of... 17.01.05, 12:02
                                A pisałeś, że Bombay jest twoim ulubionym:))) Fakt, że napisałeś, iż Gordon`s
                                jest "jednym z lepszych" wcale tego nie zmienia...
        • albert_c Re: Chodząc ulicami Szczecina.. 17.01.05, 12:26
          XYZ przeciez to zart z podtekstem skierowany do swara, on powinien wiedziec o
          co chodzi, bo tak sie czasem mawia w towarzystwie w ktorym on kiedys bywal...
          • xyz-xyz Re: Chodząc ulicami Szczecina.. 17.01.05, 13:26
            Problem polega na tym, że ja nie wiem w jakim towarzystwie bywał swar...
            • albert_c Re: Chodząc ulicami Szczecina.. 17.01.05, 13:40
              tacy fajni koledzy jak piskorski czy gorewicz wpierw bratali sie z psl,
              nastepnie z samoobrona, a wszytsko w cieniu neopoganstwa...
              • xyz-xyz Re: Chodząc ulicami Szczecina.. 17.01.05, 14:02
                Juz jasniej, ale i tak ciężko mi złożyc , to ze "zdobywcami Stalingradu"")
                • albert_c Re: Chodząc ulicami Szczecina.. 17.01.05, 16:14
                  bywa tak ze neopoganom niektorym tylko krok do quasi faszyzmu...
                  • swarozyc Obroncy Stalingradu.. 07.02.05, 15:02
                    willow.iie.uz.zgora.pl/~fishman/cigacice%20052.jpg
    • Gość: TCT Re: Chodząc ulicami Szczecina.. IP: 194.88.12.* 14.01.05, 15:04
      Chyba raczej Rómmla?
      Który dowodził też armią Warszawa....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka