Dodaj do ulubionych

bebeszenie tłumikow

19.03.05, 00:03
kombinuje wlasnie z tlumikami, kupilem od gostka oryginalne, ale troszke
uszkodzone. Wywalilem wszystko ze srodka, teraz mam zamiar wpakowac
podziurkowana rure do srodka o srednicy okolo 4 cm , a przestrzen pomiedzy
nia a zewnwtrzna blacha tlumika wypelnic czyms.
Tylko pytanie czym ?
Zastanawiam sie nad wata szklana szczelnie ubitą. Jakie sa inne materialy
ktore moglyby sie do tego nadawac ?
Obserwuj wątek
    • andreas750 Re: bebeszenie tłumikow 19.03.05, 01:47
      Witam. Wata szklana świetnie sie do tego nadaje, u mnie się sprawdziła. Wycisza
      wydech ale o to chyba chodzi. Tyle że ja zamiast rury użyłem blachy dziurawki
      (wyprofilowanej na kształt rurki), jest lżejsza i bardziej elastyczna na
      wyginanie. Z kompletnie pustą puchą maszyna ryczy niemiłosiernie i można mieć
      problemy z psiarnią.
      Głośny wydech ratuje życie :)
      Pozdro
      • bigadam Re: bebeszenie tłumikow 19.03.05, 10:10
        wlasnie wybieram sie na poszukiwanie podziurawionej rury, moze w firmach
        zajmujacych sie mechanika i serwisem ukladow wyd. bedą mieli niepotrzebne
        graty. Tam moze znajde takie cos.
        O blasze nie pomyslalem nawet.....jak nie znajde rurki to chyba ten patent
        wykorzystam. :)
        A powiedz mi jakiej srednicy masz dziurki w tej blasze i jak gęsto są dziury.
        (powinny chyba jak najgesciej).
        I wogole jaką srednice stanowi ta blacha (bo chyba masz ukształtowaną w formie
        rury).

        Boje sie że drobinki waty szklanej bedą mi wylatywać przez dziurki i na
        zewnatrz, chociaż jak sie wate dobrze upchnie to nie powinno sie tak dziać.
        • andreas750 Re: bebeszenie tłumikow 19.03.05, 11:09
          Jest to blacha aluminiowa z gotowymi otworami około 5-6 mm. Generalnie większość
          powierzchni blachy to otwory. Średnicę blachy kształtowałem na wzór końcówki
          kolektora wchodzącego do tłumika, tzn. średnica profilu blachy musiała być
          trochę większa od średnicy kolektora aby móc nałożyć(nasunąć) na kolektor
          uzyskując w ten sposób pewność że blacha nie będzie sie przemieszczała wewnątrz
          tłumika.
          Drobinki waty wylecą z puchy po pierwszej przegazówce :) póżniej już nie musisz
          się o to martwić.
          Pozdro
          • bigadam Re: bebeszenie tłumikow 19.03.05, 14:03
            aluminiowa.... no wlasnie, jak mam zwykla z cienkiej blachy bo taką dorwalem na
            zlomowisku.
            Znalazłem kilka takich blach z otworkami o roznych srednicach (okolo 2mm, 4mm,
            10mm) i teraz sie zastanawiam jaka wykorzystać.
            Ty masz aluminium , wiec nie bedzie rdzewiec. Boję sie ze mi ta moja
            przerdzewieje i sie wszystko w cholere rozleci. Mam tyle latwiej ze moge
            przyspawac zarowno od strony kolektora jak i wylotu wydechu.
            A bardzo ubijałes tą watę ?
            • juchas115 Re: bebeszenie tłumikow 19.03.05, 16:01
              Mam sprawe.
              W motocyklach o mniejszej pojemności są one tłumione czasem na tłumikach.
              Ja w swoim ściągnołem końcówe i jechał tak samo (taka sama moc) tylko że dużo
              głośneij ;D. Czyli jakbym wybebeszył końcówe to to nic by nie dało tylko by
              głośniej chodził prawda ??

              pozdrowka/juchas
              • bigadam Re: bebeszenie tłumikow 19.03.05, 17:07
                no nie do końca juchas
                Z reguły ingerencja amatora w układ wydechowy wiąże sie z utratą mocy.
                Przeróbka układu wydechowego powinna iść w parze z regulacją gażników
                (najlepiej na chamowni).
                Ja kiedyś ściągnąłem oba tłumiki w Monsterze, darł sie przoekropnie, a moc
                wyczuwalnie spadła.
                Firmy tuningowe bawia sie dostrajaniem wszystkiego. Samemu charakterystyki
                mocy raczej nie poprawisz, a wręcz odwrotnie. Mozesz zmienić brzmienie
                motocykla, ale oby nie darł sie za głośno :)

                Ja właśnie zrobiłem sobie chwilke przerwy. Przerabiam to o czym wczesniej
                pisałem.
                Mam nadzieje że odgłos bedzie fajny , a moc nie spadnie za bardzo.

                pzdr
                • juchas115 Re: bebeszenie tłumikow 19.03.05, 21:21
                  Dzięki.
                  Znaczy sie o tym spadku mocy cosnieco wiem, bo np. w simsonkach :D jak
                  wyciągniesz bebechy to moc wyraźnie spada, a kumpel se wybebeszył derbika
                  supermoto i moc baaardzo wyraźnie wzrosła ;D
                  A ja mam honde mtx 125 i jak na enduro 125 ma póki co zabujczą moc ;D i pytałem
                  sie tak z ciekawości ;]

                  pozdrowka/juchas
                • Gość: Dymsha Re: bebeszenie tłumikow IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 21.03.05, 09:06
                  Ja wywaliłem środek w Virago 750 i nie zauważyłem różnicy oprócz pięknego
                  dźwięku. No i glina zdążył mnie namierzyć radarem!
              • kondzik86 Re: bebeszenie tłumikow 20.03.05, 10:57
                Dwusuwy jeżeli są dławione na wydechu to w 90% przypadkach jest to zwężka w
                okolicy kolektora wydechowego nie zaś końcówki...Jezeli 4suw rozglądaj się za
                zwężkami w okolicach gardzieli ssących bądź gaxnikach...acz to co pisze regułą
                nie jest...pzdr
            • andreas750 Re: bebeszenie tłumikow 20.03.05, 14:15
              Nie ma co z góry zakładać wariantu pesymistycznego. Z doświadczenia wiem że
              takie patenty przeżywają swoich właścicieli:) Znajomy zakładał taka blachę tyle
              że ocynk i luzik. Po kilkunastu tysiącach profilaktycznie zajrzał do srodka i
              blacha tyle że sie osmaliła, wiec nie widze przeszkód żeby założyć blachę
              stalowa. Co do waty to ubijałem dość mocno ale bez przesady, po prostu tyle ile
              sie mieściło.
              Pozdro
              • matmichal Re: bebeszenie tłumikow 21.03.05, 00:42
                ile tak w skali procentowej traci się moc przy pustym wydechu???
                • juchas115 Re: bebeszenie tłumikow 21.03.05, 13:52
                  No w skali procentowej to nie wiem, ale da się to wyraźnie odczuć, np. na
                  przyspieszenie.
                  pozdrowka/juchas
    • bigadam Re: bebeszenie tłumikow 21.03.05, 18:44
      modyfikacje dokonane :) odgłos jest super, jeszcze nie jezdzilem wiec nie wiem
      jak z osiagami

      Zanim wpakowałem tą rure do środka i wpakowalem wygłuszenie to odpalałem go na
      calkiem wybebeszonej puszcze. Darło sie okropnie, ale wiele wspolnego z pieknym
      odglosem nie bylo. Teraz jest baaaaaaaaaaas. Jeszcze z drugim tłumikem to samo
      zrobie i bedzie git :)

      Niektórzy (buraki ze wsi) wybebeszą tłumik calkiem i sie cieszą ze im głosno
      chodzi, a nie jest najwazniejsze jak głosno sie "drze", tylko jakim tonem.

      pzdr
    • bigadam Re: bebeszenie tłumikow 21.03.05, 18:46
      a tu coś o ukalach wydechowych w samochodach, troche długie (cytuję kogoś)

      ----------------------------------------------------------------
      Wokół zagadnień związanych z układem wydechowym obserwuję wiele
      nieporozumień i złego podejścia do tematu. Dwukrotnie spotkałem się z sytuacją
      kiedy to domorosły "teoretyk i wynalazca" rozkręciwszy wszystko do kolektora
      wydechu zdziwiony pytał - "czemu to takie słabe". W pierwszym przypadku stary
      fiat nie mógł przyśpieszyć na czwórce, w drugim przypadku BMW po prostu nie
      zapaliło (sonda lambda przydaje się czasem...). Z drugiej strony nawet 20 %
      mocy
      Twojego silnika może drzemać w złym układzie. Ponieważ układ wydechowy jest
      zagadnieniem dosyć trudnym we współczesnym samochodzie, najpierw może
      wyjaśnijmy, o co tam właściwie chodzi - zacznijmy od początku.

      A początek jest w silniku. Po suwie pracy następuje suw wydechu. Zawory
      wydechowe zostają otwarte nieco za skrajnym, dolnym położeniem tłoka, co
      nadaje spalinom odpowiedni kierunek ruchu w cylindrze; mały wzrost ciśnienia i -

      zawór otwiera się i spaliny ruszają do kolektora. Kolektor zbiera spaliny i
      wykonuje
      trudną pracę łączenia strug w jedną. Co prawda nigdy nie są to dwie lub więcej
      strug naraz ale szybkość spalin jest astronomiczna - są to setki kilometrów na
      godzinę i każde zawirowanie wytwarza falę zwrotną i blokuje przepływ. Spaliny
      następnie najczęściej opływają sondę lambda, która przekazuje do silnika
      informacje o zawartości tlenu w spalinach, co pozwala ocenić na ile dawkowanie
      było poprawne, po czym trafia do pierwszego tłumika. Ostatnio najczęściej jest
      to
      tłumik z wkładem katalitycznym, potocznie zwany po prostu katalizatorem. Musi
      on
      zapewniać jak najmniejszy opór i echo zwrotne, a jego opory są najbardziej
      znaczące dla mocy silnika. Spaliny tracą na impecie przepływając przez kanały
      katalizatora; ciepło spalin ogrzewa go i dzięki substancji katalizującej
      spalanie
      ewentualne resztki benzyny dopalają się tutaj bez specjalnego dogrzewania.
      Wylot
      katalizatora formuje strumień i przekazuje go do kolejnego tłumika a ten do
      kolejnego. Układ liczy najczęściej dwa lub trzy tłumiki. Jeden z nich (pierwszy-
      liczy
      się temperatura) może być katalityczny. Końcówka wydechu może jeszcze
      zawierać efektowną tuleję z wkładem z wieloma otworkami - nie licząc
      efektownego
      wyglądu spełnia ona istotną rolę - poprawia dopasowanie strumienia spalin do
      powietrza wokół auta (nieźle brzmi, choć jest to w rzeczywistości dość proste).

      Kolektor - wymiana kolektora na szlifowany, niklowany stalowy (oryginał jest
      zapewne odlewem żeliwnym) jest możliwa, choć kosztowna i nie dla każdego
      modelu są produkowane kolektory. Spawanie samemu odradzam - nie wyjdzie.
      Zmiana może wpłynąć znacząco na pracę silnika o ile reszta układu jest dobrze
      obliczona.
      Sonda lambda - odradzam ruszanie. Co prawda można by w tym miejscu
      wpłynąć korzystnie na dawkowanie ale po co, kiedy można to zrobić w procesorze.
      Sam demontaż i montaż sondy nie jest prosty, obowiązuje określony reżym i łatwo
      można ją uszkodzić co uniemożliwi pracę silnika ograniczając dawkowanie do
      "zera".
      Katalizator - tutaj możliwe jest kilka rozwiązań. Po pierwsze trzeba zdać sobie
      sprawę z tego, że katalizator stanowi straszny opór w wydechu. Musi być
      pierwszym, bo spaliny są najcieplejsze, ale przez to że jest pierwszy - spaliny
      o
      nierównym, szarpanym ciśnieniu uderzają praktycznie w ścianę drobnych
      kanalików,
      których sumaryczny przekrój jest co prawda większy od rury doprowadzającej
      spaliny z kolektora, to jednakże strumienia nie da się tak uformować aby do
      tych
      kanalików pasować. Powstaje echo zwrotne które wraca do kolektora. Oczywiście
      sam katalizator zawiera elementy poprawiające dopasowanie strumienia ale wciąż
      jego istnienie jest warte ok. 6% mocy dla aut z katalizą jednodrożną i 10% dla
      dwu i
      trójdrożną.
      Katalizator można usunąć - rozwiązanie nie jest ekologiczne, w niektórych
      krajach
      (w tym i u nas) niedopuszczalne prawnie - ale niektórzy zastępują katalizator
      tłumikiem. Tutaj uwaga: katalizator musi być zastąpiony tłumikiem o impedancji
      typowej dla pierwszego tłumika wydechu. W przeciwnym razie tłumik drugi rozleci
      się od fal uderzeniowych spalin a auto będzie pracować niemiłosiernie głośno, a
      jednocześnie często ze szkodą dla mocy silnika - gdyż spaliny są zbyt
      zróżnicowane pod względem ciśnienia, aby pozwolić sobie na wejście do tłumika o
      niewłaściwej impedancji długim kanałem - może wytworzyć się fala stojąca,
      zdudnienia zniszczą wydech, utrudnią oczyszczanie silnika ze spalin i będą
      działać
      na nerwy. Nie tędy droga.
      Katalizator można wymienić na jednodrożny (można na większy, tyle że będzie on
      wówczas kosztowną atrapą bo ciepła nie wystarczy na dopalanie - katalizator
      dobiera się w fabryce z oczywistych powodów tak, aby był jak największy i
      kataliza
      zachodziła), lub specjalny (niestety dość drogi) katalizator do wozów
      sportowych.
      Bosal produkuje takie do wielu typów wozów.
      Można założyć wstępny układ dopasowujący przed katalizatorem - krótką
      plecionkę z drucików stalowych, w środku pierścienie metalowe. Być może już ją
      masz. Pomimo iż wygląda niepozornie, pełni istotną funkcję - na wskutek
      możliwości rozciągania poprzecznego zmniejsza ciśnienie szczytowe spalin,
      rozciągając uderzenie w czasie, a jednocześnie z racji iż nie zmienia czasu
      trwania
      wydechu (nie spowolnia bo ma średnicę taką samą jak króciec doprowadzający z
      kolektora) katalizator jest tak samo ogrzewany. Uderzenie spalin jest słabsze i
      bardziej rozciągnięte w czasie więc sprawność układu wzrasta (i to wyraźnie!).
      Taki
      element kupisz w jakimkolwiek sklepie z tłumikami. Pamiętaj o właściwej
      średnicy!
      Tłumik(i) -Każdy tłumik dzieli wiązkę spalin na tę, która przechodzi kanałem
      głównym i boczną, która opływa go za kanałem głównym. Kanał główny
      składa się z rury o średnicy właściwej dla danego wydechu i jest najczęściej
      obłożony okładziną tłumiącą, za którą jest już kanał boczny - cała reszta
      tłumika. Uwaga: istotna niezmiernie jest symetria w odwierceniu otworów w
      kanale
      głównym - jakiekolwiek nierówności i niedokładności dają turbulencję i
      niesymetryczną, nieoptymalną gęstość strumienia. Stąd zresztą amatorsko
      wykonane tłumiki (tzw. "rzemieślnicze") mają się nijak do poprawnego
      rozwiązania.
      Dziwnym trafem zawsze dają duże echo i mają zbyt wysoką impedancję. A poza
      tym - czy założyłbyś do swojego wozu zderzak który ktoś ręcznie skleił z waty
      szklanej Ani to dobre, ani piękne, ani skuteczne. Kupuj tylko dobre tłumiki.
      Nawet
      tłumiki wyglądające na sportowe, ale niepewnego pochodzenia z dużym
      prawdopodobieństwem nie będą pasować do twojego wydechu i stracisz zamiast
      zyskać. Czarny matowy korpus i niklowany wylot z czerwonym wnętrzem to nie
      wszystko. To ma przede wszystkim działać!
      Udoskonalony tłumik wybierz z katalogu renomowanej firmy. Podany parametr
      impedancji porównaj z twoim (zwykle wartość impedancji i hałasu dla klasycznego
      tłumika danego samochodu jest wyeksponowana obok zamiennika aby
      zobrazować skuteczność nowego tłumika) Nie przesadzaj z obniżaniem
      impedancji - 10 % wystarczy. Nigdy nie zmieniaj impedancji tak, by różnica
      pomiędzy dwoma kolejnymi tłumikami wzrosła o 20% - pojawią się zdudnienia i
      echa. Najlepiej obniż impedancję jednolicie na wszystkich tłumikach. Pamiętaj o
      współczynniku hałasu. Porównaj współczynnik hałasu - w decybelach. Wybierz
      tak, aby nowy tłumik być co najwyżej 2dB głośniejszy od starego - to ma być
      auto
      a nie traktor.
      Możesz również zrezygnować z jednego tłumika. Najlepiej usunąć pierwszy tłumik
      za katalizatorem a żeby poprawić pracę trzeciego tłumika, dobrze jest dodać
      plecionkę dla uspokojenia fali ciśnienia. Trzeci tłumik prawdopodobnie wytrzyma
      ale lepiej zmienić go na mocniejszy, usportowiony. Nie obniżaj impedancji - i
      tak
      impedancja całości spadnie dość zna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka