tamara5
31.03.05, 17:21
Muszę przebadać kota na toksoplazmozę (jestem w ciąży).
Wiem, że są dwa badania: kału i krwi. Wiem, żekot ma mieć pobraną krew, mam
pojechać z tym do laboratorium, z tym, że to jest chyba jeden wynik i nie
wiem czgo właśnie.
Chciałabym się dowiedzieć jaka jest między tymi badaniami różnica, czy któreś
badanie może wskazać, że kot jest nosicielem czy wykazuje jedynie, że w danej
chwili kot nie jest chory. Czy choroba się odnawia (kot jest niewychodzący),
pod wpływem czego?
Lekarz kazał najpierw zbadać kota, tylko nie wiem czy to ma sens jeżeli u
niego to się jakoś samoistnie odnawia. Przed kotem badałam swoją odporność i
obydwa wuniki IgG i IgM miałam zerowe - brak zachorowania, brak odporności
(mimo iż wiecznie dłubię w ziemi). Zasugerował mi ewentualne oddanie kota.
Nie widzę tego absolutnie, ale troche się zmartwiłam. Wiem, że mam nie
czyścić kuwety, ale jak parzę jak kicia wszędzie się tą swoja pupką usadza to
nie jestem pewna czy też się nie przeniesie.