Dodaj do ulubionych

czy jestem........jakaś, e..?

08.05.05, 12:25
..witam..
może to dobre miejsce żeby wylać moje problemy...?
od czego by tu zacząć...
ok. problemem jest moja nadwaga(tak mi się wydaje).najpierw wyjaśnię skąd ją
mam...
nie jjem słodyczy,fastfoodów,nie słodzę,nie piję słodkich napojów.lubię
zdrowe jedzenie.lecz nawet zdrowe w nadmiarze prowadzi do większej masy.
przejadam się gdy się nudzę,jak nie mam co robić,tak poprostu...gdy jestem
zła,smutna,stres,wtedy jedzenie poprawia mi samopoczucie.
przytyłam odkąd się przeprowadziłam...nie uprawiam teraz sportu(nie mam
roweru,biegać nie mogę,a na siłownie mnie nie stać),nie spotykam się ze
znajomymi,bo tutaj ich nie mam...to mnie głównie dołuje,nie mam z kim spędzić
weekandu...więc idę coś jeść.
problem pojawia się gdy wychodzę z domu...nie chę żeby ludzie mnie widzieli
taką...a na dodatek lato niedługo...
postanowiłam troche przychamować,żeby było tak jak dawniej...wytrzymałam
tydzień...pękłam w piątek wieczór-wolne i nikt mnie nie widzi bo jestem w
domu..
nienawidzę obecnego wyglądu!!!80% moich myśli dotyczy tego jak wyglądam...nie
mogę się skoncentrować nad książką,nauką,nad niczym..
nic się nie liczy,najważniejsze jest to żebym schudła.ciągle traktuje ten
stan jako przejściowy,przecież będę szczupła pózniej,w przyszłości,przez
resztę życia...które przecieka mi przez palce.
nie potrafię się cieszyć,bo z czego niby.żebym miała znajomych byłoby
wspaniale..to chyba najbardziej negatywnie na mnie wpływa...
płkać mi się chce,idę coś zjeść...
Obserwuj wątek
    • superszczur Spacery. Ok. 2 godzin dziennie. I warzywa. Sa 08.05.05, 13:35
      niskokaloryczne, mozna jeść kilogramami.
      • sopelku_dokad_idziesz Re: Spacery. Ok. 2 godzin dziennie. I warzywa. Sa 11.05.05, 14:05
        Od jedzenia warzyw tez rosnie brzuch.
        • brak.chmur Re: Spacery. Ok. 2 godzin dziennie. I warzywa. Sa 28.06.05, 19:23
          ale wolniej, łatwiej spalić
    • antylooo moze tam cie ktos zmobilizuje 08.05.05, 17:06
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17365
      tez mam taki problem
      • sopelku_dokad_idziesz Re: moze tam cie ktos zmobilizuje 11.05.05, 14:02
        ja tez. :/
    • mskaiq Re: czy jestem........jakaś, e..? 09.05.05, 16:11
      Wiesz co robisz zle, tak wlasnie zaczyna sie bulimia. Przed Toba decyzja ktora
      musisz podjac, cwiczenia fizyczne, kontrolowanie Swojego jedzenia i znalezienie
      wielu znajomych i przyjaciol albo bulimia i depresja.
      W tej chwili wybierasz depresje i bulimie.
      Wiem ze mozesz wygrac z jedzeniem, musisz tylko tego chciec, nie mozesz
      rozwiazywac Swoich problemow przez objadanie sie, to droga do bardzo duzych
      problemow ze Soba.
      Piszesz ze nie masz roweru, mysle ze warto kupic, ta inwestycja zwroci sie Ci
      bardzo szybko. Poza tym mozesz robic dlugie spacery, to tez sport, bardzo Ci
      pomoga.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • 10ii Re: czy jestem........jakaś, e..? 09.05.05, 23:29
        Bulimia jest chorobą afektywną.Wskazany jest antydepresant,nie zwiekrzający masy
        ciała/objawy uboczne/.
        1-Aurorix ,2-Prozac leczą te zaburzenia,i powodują hudnięcie.

        • antylooo Re: czy jestem........jakaś, e..? 14.05.05, 11:11
          10ii napisał:

          1-Aurorix ,2-Prozac leczą te zaburzenia,i powodują hudnięcie.

          kurde a juz myslalam ze schudlam sila woli..
          ale nawet jesli to dzieki aurorixowi to i tak sie ciesze:)
    • ania20055 Re: czy jestem........jakaś, e..? 11.05.05, 14:32

      moze troche wiecej akceptacji i sympatii dla siebie.
      wiadomo, ze obrzeranie sie nie jest zaleta ale znowu nie przesadzajmy.
      jezeli lubisz dobre jedzenie i to przynosi ci jakas radosc to jedz, tylko nie
      tak zebys sie pochorowala ;-) ja mam np. tak, ze jak jestem smutna albo
      zestresowana to nic nie moge przelknac, jem tylko jak jestem spokojna i
      wszystkie sprawy dobrze sie ukladaja. wydaje mi sie, ze w czasie jedzenia
      czlowiek sie rozluznia i nie jest w stanie znajdywac rozwiazan roznych
      problemow, staje sie slamazarny i spiacy.
      jak mi jest ciezko i cos nie daje mi spokoju to czuje, ze musze byc maksymalnie
      skoncentrowana aby moc rozwiazac problem, dlatego w trudnych chwilach ani mi sie
      sni obrzerac. jem tylko w milym towarzystwie lub kiedy jest mi dobrze.
      ...a poniewaz zycie dostarcza za zwyczaj wielu problemow i trudnosci, wiec
      jestem szczupla bo nie wiele jest okazji, zebym mogla sie obrzerac z
      przyjemnoscia...w milym gronie i bez trosk na glowie...

      jak ci smutno i nie masz sie do kogo odezwac to nie jedz tylko mysl, co zrobic
      zeby to zmienic. a jak juz sie z kims spotkasz to podjedzcie sobie razem :-)

      smacznego i trzymam kciuki za ciebie
      poza tym kobieta, ktora ma troche ciala moze byc bardzo pociagajaca ;-)
      no nie dla mnie ha ha ha, ale slyszalam, ze panowie tak maja :-)
      wazne zebys byla zadbana, czyste wlosy, zadbana skora, paznokcie itd.
      a wszystko bedzie dobrze

      :-)
      • ilo10 Re: czy jestem........jakaś, e..? 14.05.05, 11:01
        parę mądrych słów widzałam,ale..
        spacery,warzywa...blabla chodzę,jjem,więc bez takich;
        forum raczej mi nie pomoże;
        bulimia mi nie grozi-nawet jak muszę zwymiotować(żle się czuje)to mi to słabo
        wychodzi.
        samoakceptacja?nigdy.ale dzięki
        • sopelku_dokad_idziesz Re: czy jestem........jakaś, e..? 15.05.05, 18:35
          ech.
        • marenta Re: czy jestem........jakaś, e..? 16.05.05, 00:49
          a masz w życiu jakąś pasję?
          Pozdrawiam

          ---
          "Jeśli czegoś nie rozumiesz, to pytaj, jeśli nie wiesz o co pytać, to czytaj"
          Szamanka
          • marenta Re: czy jestem........jakaś, e..? 16.05.05, 00:50
            oprócz jedzenia;)
        • ania20055 Re: czy jestem........jakaś, e..? 16.05.05, 14:06
          ilo10 napisała:

          > parę mądrych słów widzałam,ale..
          > spacery,warzywa...blabla chodzę,jjem,więc bez takich;
          > forum raczej mi nie pomoże;
          > bulimia mi nie grozi-nawet jak muszę zwymiotować(żle się czuje)to mi to słabo
          > wychodzi.
          > samoakceptacja?nigdy.ale dzięki




          to czego ty sie spodziewasz dziewczyno?
          jesli nie chcesz pracowac nad soba to nie masz szans na zmiane czegokolwiek w
          zyciu.
          chyba ze na CUD BOSKI licysz :-)
          • ilo10 Re: czy jestem........jakaś, e..? 16.05.05, 16:09
            ania20055 napisała:
            > to czego ty sie spodziewasz dziewczyno?
            > jesli nie chcesz pracowac nad soba to nie masz szans na zmiane czegokolwiek w
            > zyciu.
            > chyba ze na CUD BOSKI licysz :-)
            he cud,dobre..
            spodziewam się tego że coś mnie ocuci,zachęci do zmian,do korzystania z pełni
            życia.problem że nic mnie nie mobilizuje,a wręcz wszystko mam gdzieś...

            na pytanie czy mam pasje poza jedzeniem,odpowiadam mam.
            ale nie mogę zająć nimi całego swojego czasu.
    • mattbel Re: czy jestem........jakaś, e..? 28.06.05, 20:10
      a wez prozak. dziala anorektycznie. jest tani (to znaczy nie wiem czy prozak ale
      sa rozne tanie odpowiedniki) schudniesz 10 kg na pewno. podobno ma nieprzyjemne
      skutki uboczne, ale zawsze mozesz sprobowac, a jak nie bedzie pasowac, to odstawic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka