Dodaj do ulubionych

Takie male pytanko...

06.07.05, 11:10
Czytam to forum od dlugiego czasu i jest mi ono bardzo pomocne.
Niedawno byl tu watek, odnosnie tego, ile ksiazek kto czyta rocznie.
Byli tacy, ktorzy z przekonaniem twierdzili, ze 250 lub nawet 300 ksiazek
rocznie. To by dawalo niemal jedna ksiazke na dzien. Trudno mi uwierzyc, ze
sa ludzie, ktorzy faktycznie polykaja ksiazki w takim tempie. Tymbardziej, ze
sa dni, kiedy nie zawsze sie siega po ksiazke; swieta, remonty, pisanie
waznej pracy, wieczory spedzane z rodzina czy goscmi, imprezy itd...
Teraz sobie czytam tematy jak "co czytasz w lipcu" lub "co teraz czytacie" -
i jakos nie zauwazylam osoby, ktoraby wpisala, na miesiac lipiec 25 tytulow,
ktore zamierza w tym miesiacu przeczytac.
No wiec gdzie podziali sie nagle ci pozeracze ksiazek? :o
Utoneli w ksiazkach i nie maja czasu aby sie podzielic tym, co czytaja?
Nie znalazlam tu osoby na forum, ktoraby co tydzien wspominala o 5
przeczytanych ksiazkach w ciagu tych 7 dni. Zreszta zagladam tu niemal
codziennie w nadziei, ze znajdzie sie ktos, kto zamiast klepac zdania "ja
czytam 250 ksiazek rocznie", napisze o tym, co czyta i doda pare slow swoich
refleksji do danych pozycji.
Palcami wytykac nie bede, ale jestem teraz przekonana, ze te osoby po prostu
klamia. I czytaja duzo mniej.
Obserwuj wątek
    • sol_bianca Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 11:24
      No i co z tego?
      P.S. Może nie kłamią, tylko źle policzyli ;)
    • zaba_pelagia Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 11:24
      nie kłamię
      przeczytanie ksiązki dziennie to nie problem
      ale masz rację - nalezy wtedy ograniczyć inne aktywności, np. wpisywanie sie do
      watków "jaka ksiązkę mam zabrać na wakacje"
      i nie czuję się w obowiązku raportować co, kiedy i gdzie przeczytałam
    • Gość: Ania Re: Takie male pytanko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:52
      negishi napisała:

      Zreszta zagladam tu niemal codziennie w nadziei, ze znajdzie sie ktos, kto
      zamiast klepac zdania "ja czytam 250 ksiazek rocznie", napisze o tym, co czyta
      i doda pare slow swoich refleksji do danych pozycji.

      to ciekawe
      ja też zaglądam tu niemal codziennie i wydaje mi się,że większość postów jest
      właśnie refleksjami na temat przeczytanych książek
      może mamy inne ustawienia komputera ;)

      negishi napisała:
      Nie znalazlam tu osoby na forum, ktoraby co tydzien wspominala o 5
      przeczytanych ksiazkach w ciagu tych 7 dni

      naprawdę sądzisz,że po przeczytaniu każdej pozycji należy szybko meldować się
      na forum i głośno o tym krzyczeć?
      może zamiast szukać i sporządzać raporty poczytaj coś?

      • Gość: Myszor Re: Takie male pytanko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:59
        Zgadzam się w zupełności. Wolę przeczytać kolejną książkę niż składac raporty o
        tej juz przeczytanej.
        Pozdrawiam.
        • kawa_malinowa Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 17:00
          A szczegolnie,ze niektore ksiazki to podreczniki, cyz zwiazane sa z jakas
          wyspecjalizowana dziedzina. Poza tym duzo ksiazek nalezy do tytulow
          przecietnych - i mozna komus napisac, ze to przecietne, ale zakladac samemu
          watek? phi...
          Moze gdyby przy logowaniu komputer pytal sie mnie, co wlanie czytam, to moze
          mialabym ochote na wpisywanie tutaj kazdej czytanej ksiazki, ale jako ze tego
          nie robi... przepadlo.
      • braineater Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 12:04
        Z pieciu czytanych na tydzień ksiązek, jedna może być warta wspomnienia
        publicznego, a czasem przez cały miesiąc nie trafi się nic takiego, co dało by
        pretekst do napisania choć krótkiej recenzji. Oczywiście, mozna na forum
        streszczać wszystko co sie czyta, więc jeśli sa chetni na krótkie (wakacje sa w
        końcu:) recenzje z np "Okultystycznych źródeł Nazizmu", "Cloud Atlas" Mitchela,
        Domu z Obserwatorium Carey'a, Snów Einsteina Lightmana, Papierosy są boskie
        Klein'a oraz wznowień przedwojennych tłumaczeń Sherlocka Holmesa w 3ch tomach,
        czyli podstawowych składników literackiej diety ostatniego tygodnia, to ja np
        mogę, tylko powstaje pytanie, po co?
        Pisac warto o tych, których chcemy polecić albo o tych do których chcemy
        zniechęcic. Reszta to już tylko popisywanie się formą - wolę iśc na rower:)
        a przeczytanie kilku ksiązek tygodniowo, naprawdę nie wymaga jakiegos ogromnego
        wysiłku - wszystko zależy od tego, co się robi jeszce - a ja staram się robić
        jak najmniej:)

        Pozdrowienia:)
        • agrafek Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 12:11
          Te trzy tomy przygód Sscherlocka Holmesa zabrzmiały mi apetycznie...:).
          pozdrawiam
          • braineater Sherlock 06.07.05, 12:21
            Polecam gorąco!!! Wydawnictwo Piatek 13go, taniutkie jak barszcz bo po 15 zeta
            w normalnej księgarni (mozna też przez sieć) i wznowione tłumaczenia, które w
            wydaniach pierwszych na Piotrkowskiej w Łodzi oraz w pewnym krakowskim
            antykwariacie kosztują 80-120 złotych. A z bonusów jest opowieść "Mumia
            Zmartwychstała" czyli taki Indiana Jones (choc teraz to się chyba Lara Croft
            mówi:) po Conan-Doylowsku. Oprócz tego przedruki również z "Doktor Watson
            opowiada" - w tym pierwsze, lepsze moim zdaniem tłumaczenie "Tajemnicy
            okularów" aka "Tajemnica Złotego pince-nez". Tomy zwą się: Mumia
            zmartwychstała, Tajemnica Willi i Tragedia w Boscombe Valley (to ostatnie to
            już w ogole masakra, bo ostatni raz po polsku było w latach 30stych:)
            Tu masz linkę bezpośrednio na zakup:
            www.piatek13.com.pl/getbooks.php?fraza=Doyle&docel2=W&docel3=W
            tyle, że w księgarni naziemnej są tańsze:P

            Pozdrowienia:)
            • agrafek ukłony i podziekowania n/t 06.07.05, 16:15
        • rapsodiagitana do braineatera 06.07.05, 16:04
          A mogę spytać - tak z niewinnej ciekawości i trochę z zazdrości - co robisz w
          życiu? Ja jestem studentką, pracuję, staram się jeszcze poświęcić trochę czasu
          rodzinie i mężczyźnie swojemu... Lubię czytać i czytam szybko - a mimo to czas
          pozwala mi na "przetrawienie" takiego np. "Wahadła Foucault" w tydzień, lekkiej
          "Kariery Nikodema Dyzmy" w dwa dni, "Trzech Muszkieterów" (hi hi ;) )w
          trzy-cztery... I to pomimo, że mam wakacje i studia mi z obowiązków odpadły
          (praca została). Nie wyobrażam sobie, że tempo jedna książka na dzień mozna
          utrzymać dłużej niż w leniwe wakacyjne tygodnie... ale skoro mówisz, że to
          możliwe - jak to robisz?! Nie pytam złośliwie, zaznaczam jeszcze raz ;)
          aha, prasę też czytasz? (pytanie za punkty bonusowe)
          • braineater Re: do braineatera 06.07.05, 17:02
            Księgarz/ hurtownik/ samodzielny:)
            + studia podyplomowe
            i tak, czytuję prasę - Politykę, Forum, Angorę co tydzień
            Fantstykę, Lampe, LnŚ co miesiąc:)
            zdałem?:P
            • rapsodiagitana Re: do braineatera 06.07.05, 17:51
              > zdałem?:P

              Ej, nie o to chodzi! ;) Po prostu zastanawiam się, jak to robisz... Ja mam teraz
              (wakacje, przypominam!) mniej więcej 3-4 godziny dziennie czasu na czytanie, z
              czego pół godziny-godzinę zajmuje mi prasa... Poważnie Ci zazdroszczę, ale
              podejrzewam, że Twój zawód jednak sprzyja czytaniu :) Może to o to chodzi...
              A tak poza tym dopisuje Cię (chyba?) do listy ludzi których podziwiam za to, że
              w życiu robią to co najbardziej kochaja i jeszzce im za to płacą :) Bo zgaduję,
              że książki kochasz i dlatego robisz to, co robisz?
              Ale wścibska jestem... Trudno. To dlatego, że teraz siedzę przed kompem bo
              muszę, a obok leży apetyczna książeczka i się nie mogę doczekać słodkich chwil
              sam na sam z nią.
        • Gość: Myszor Re: Takie male pytanko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:38
          Szczególnie teraz, kiedy mam wakacje, przeczytanie tych pięciu ksiażek w
          tygodniu to żadne mecyje.
          • 6blumen Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 22:00
            No ale autorka watku napisala o ciaglosci. Jezeli w wakacje tylko dajesz rade
            przeczytac 5/tyg to nie wyciagniesz nawet tych 200 rocznie!
            Negisi, ja tez nie bardzo w to wierze co tu niektorzy wypisuja :D
            • Gość: Myszor Re: Takie male pytanko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 22:18
              do 6blumen
              Co racja to racja. Dlatego nigdy nie chwalę się czytaniem 300 cksiążek rocznie,
              bo w życiu bym tyle raczej nie wyciagnęła.
              Ogólnie, chwalenie sie takimi osiągnięciami jest bez sensu.
              Pozdrawiam gorąco :)
        • broch Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 21:45
          to moze studia (polonistyczne) ograniczyc do 1 roku? Pan se pocyta te 300
          ksiazek. Pan ma magistra. Sa ksiazki ktore mozna przeczytac w jeden dzien, ale
          poniewaz sa ksiazki ktore zajmuja wiecej czasu, wiec albo ktos wylacznie czyta
          harlequins/holmes/Agata albo ma dosc bujna wyobraznie. Innymi slowy braineaterze
          prowadzisz dywagacje teoretyczne. Teoretycznie mozna dobrac pozycje ksiazkowe
          tak aby przeczytac ponad 360 w roku. Tyle ze nikt tego nie robi.

          Generalnie watek bez sensu:
          1. po pierwsze trudno zarzucic komus klamstwo w kwestii ilosci przeczytanych ksiazek
          2. po drugie niech se cyta
          3. po trzecie i tak nie bedzie pamietal pierwszej z trzystu (co jest
          konsekwencja kilku istotnych czynnikow z dziedziny biologii/fizjologii mozgu - a
          wyzej dupy nie podskoczy)
          3a. w zwiazku z punktem 3 chwalenie sie przeczytaniem 300 ksiazek nie ma sensu.
          • Gość: Inka Re: Takie male pytanko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 16:49
            Pisząc "Agata" masz na myśli Królową Kryminałów?? Jeśli tak, to ja sobie
            wypraszam umieszczanie jej w jednej linii z Harleqiunami. pozdro:)
    • braineater Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 12:05
      Z pieciu czytanych na tydzień ksiązek, jedna może być warta wspomnienia
      publicznego, a czasem przez cały miesiąc nie trafi się nic takiego, co dało by
      pretekst do napisania choć krótkiej recenzji. Oczywiście, mozna na forum
      streszczać wszystko co sie czyta, więc jeśli sa chetni na krótkie (wakacje sa w
      końcu:) recenzje z np "Okultystycznych źródeł Nazizmu", "Cloud Atlas" Mitchela,
      Domu z Obserwatorium Carey'a, Snów Einsteina Lightmana, Papierosy są boskie
      Klein'a oraz wznowień przedwojennych tłumaczeń Sherlocka Holmesa w 3ch tomach,
      czyli podstawowych składników literackiej diety ostatniego tygodnia, to ja np
      mogę, tylko powstaje pytanie, po co?
      Pisac warto o tych, których chcemy polecić albo o tych do których chcemy
      zniechęcic. Reszta to już tylko popisywanie się formą - wolę iśc na rower:)
      a przeczytanie kilku ksiązek tygodniowo, naprawdę nie wymaga jakiegos ogromnego
      wysiłku - wszystko zależy od tego, co się robi jeszce - a ja staram się robić
      jak najmniej:)

      Pozdrowienia:)
      • lalka_01 Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 16:18
        wydawca (ksiegarz?) to ma klawe zycie...
        • Gość: Myszor Re: Takie male pytanko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:39
          Ksiegarz i bibliotekarz przede wszystkim. Tak mi się wydaje przynajmniej.
      • kawa_malinowa Re: Takie male pytanko... 06.07.05, 17:01
        > a przeczytanie kilku ksiązek tygodniowo, naprawdę nie wymaga jakiegos
        ogromnego
        >
        > wysiłku - wszystko zależy od tego, co się robi jeszce - a ja staram się robić
        > jak najmniej:)

        Czy moge podac reke ? :))
        • Gość: mia Re: Takie male pytanko... IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.05, 17:38
          A co to, wyścig jakiś? Książkę można czytać 2-3 dni i miesiąc. Przecież to nie
          jest ważne. Ciekawe ile pamiętają z przeczytanej??? książki ci, którzy "łykają"
          je na czas.
          • Gość: melaine_koina Re: Takie male pytanko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 20:59
            czasami trzeba na czas; gdy masz do przeczytania ok.100 pozycji samej
            beletrystyki do jednego egzaminu, a egzaminów np.5 i kilka zaliczeń, a jeszcze
            chcesz poczytać to, co akurat miłym trafem wpadło ci do ręki i serca... czasem
            wychodzą mi nawet tzy pozycje dziennie, a czasem jedną rozkoszuję się
            miesiącami (ale wtedy inne w tym czasie obowiazkowo). Pozdrawiam
    • another_story Braineaterku! :) 06.07.05, 21:11
      Czy "Okultystyczne źródła nazizmu" są godne polecenia? Tytuł intrygujący.
      • Gość: Zdanka Re: Braineaterku! :) IP: *.4web.pl 06.07.05, 21:28
        Są godne polecenia,ale nie rzucają na kolana i nie trzymają tam przez pół
        roku... warto przy okazji zaopatrzyć się w jakąś ksiązkę nt. historii Niemiec i
        chyba też Austrii po 1918
      • braineater Re: Braineaterku! :) 06.07.05, 21:53
        "Źródła" są niezłe dla kompletnych amatorów, takich jak ja, natomiast mam
        podejrzenia, że człowiek bardziej zorientowany w epoce i postaciach,
        najprawdopodobniej nie znajdzie w nich nic nadzwyczajnego. Natomiast dla mnie
        stanowiły przede wszystkim rozszerzenie "Wiedeńskiej Apokalipsy" Kuryluk, bo w
        pewien sposób doprecyzowują kilka tez tam zawartych. Czyta sie to dobrze, acz
        czasem bywa przeładowane faktami nie służacymi niczemu poza popisywaniem się
        dostepem do baardzo specyficznych archiwów. Szczerze przyznaję, że główna
        motywacją siegnięcia po ten tekst była rekomendacja Jerzego Prokopiuka, którego
        to akurat teksty i wystąpienia sledze z namiętnością 12 letniej miłośniczki
        Britnejki. Więc, podsumowując, jesli interesuje Cie epoka, lub jesli chcesz
        dowiedzieć się czegoś więce o wypaczeniach w XX gnozie, to polecam.
        Pozdrowienia:)
        • Gość: sickness Re: Braineaterku! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 22:28
          A ja mam do Ciebie braineater pytanie... Wspominałeś o nowych 3 tomach
          Sherlocka Holmesa. Mógłbyś mi napisać, jakie opowiadania składają się na te
          tomy???? Będę wielce wdzięczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka