Dodaj do ulubionych

Sześć tysięcy trupów na drogach

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 14:30
Aleksander Małachowski

Sześć tysięcy trupów na drogach

Nie chciałbym zostać posądzony o starczą maniakalność, ale muszę wrócić do
sprawy mordowania ludzi na drogach publicznych przez kierowców lekceważących
całkowicie zasady prawa drogowego, walnie wspomaganych przez organy policji
drogowej, której współudział w tej zbrodni polega na całkowitym prawie
zaniechaniu ścigania piratów drogowych. Miałem niedawno spotkanie z
najwyższymi czynnikami władzy rządowej. Poruszyłem sprawę gigantycznej liczby
ofiar śmiertelnych na drogach, ale usłyszałem w odpowiedzi, że to nasze
spotkanie jest poświęcone ważnym sprawom. Policzyłem zatem ofiary. Kilka dni
temu w mediach pojawiła się, nie po raz pierwszy, informacja, że codziennie
ginie na drogach średnio 17 (siedemnaście) osób. Pomnożone przez liczbę dni w
roku daje ni mniej, nie więcej jak 6205 trupów. Jeśli to nie jest "ważna
sprawa", zasługująca na uwagę i rozwagę najwyższych władz politycznych
państwa, to co mam o tym sądzić? Przecież to blisko trzy razy tyle ofiar, ile
zginęło w bestialskim zamachu terrorystycznym w Nowym Jorku 11 września 2001
r. Po tym strasznym wydarzeniu w USA wiele się zmieniło. U nas trzy razy
większa hekatomba nie zasługuje, by ją zaliczyć do ważnych spraw publicznych.
Zgroza.
Odbyłem w ostatnich dniach dwie długie podróże samochodowe po Polsce, których
celem był oczywiście Dom pod Ptakami w Puszczy Augustowskiej, ale jechałem
różnymi drogami, by przy okazji zobaczyć zniszczenia, jakich huragan dokonał
w Puszczy Piskiej. Larum w tej smutnej sprawie zostało, jak sądzę, nieco
wyolbrzymione. Duże zniszczenia lasu widziałem na trasie z Ełku do Orzysza i
stamtąd do Piszu. Tam rzeczywiście padła na ziemię połamana jak zapałki spora
liczba drzew, z tym że są to straty wyspowe. Tu kilka hektarów zniszczonych,
tam drzewostan znacznie przerzedzony, tu pojedyncze drzewa wyrwane z
korzeniami. Natomiast na długiej trasie z Piszu do Rozogów, czyli na obszarze
wielu tysięcy hektarów lasu, zniszczeń nie widać w ogóle. Nie wiem, jak jest
w północnej części puszczy, między Rucianem i Mikołajkami. Ten największy
kawał pięknego lasu, jaki widziałem, został nietknięty, ale wiatr musiał być
piekielny, skoro w okolicy mego domu, odległej od centrum kataklizmu, są
wyraźne i dotkliwe straty drzewostanu. Co najdziwniejsze, prócz drzew
złamanych w połowie są tysiące sosen i brzóz zgiętych w pałąk prawie koronami
do ziemi. Czy się kiedykolwiek wyprostują? Nikt nie umiał mi odpowiedzieć.
Wróćmy jednak do tych tysięcy zabitych. Nie widziałem przez wiele godzin
podróży, po setkach kilometrów dróg, patrolu policji sprawdzającego
zachowanie kierowców. Zaś oni pędzą jak szaleni w swoich szybkich
samochodach, nie respektując znaków zakazu ani ostrzeżeń. Tak zresztą dzieje
się pod bokiem najwyższych zwierzchników policji, w samej Warszawie.
Jest taki wiadukt nad trasą kolejową do Lublina w Wawrze. Coś tam jest
reperowane, bardzo długo i chyba niezbyt udolnie. Stoją znaki nakazujące
ograniczenie szybkości najpierw do 50 km/h, a po kilkudziesięciu metrach do
40 km/h. Te "czterdziestki" są powtórzone jeszcze w kilku miejscach. Jeżdżę
tą trasą codziennie. Nie zdarzyło mi się zauważyć, by którykolwiek z
rozwielmożnionych kierowców raczył w tym miejscu nacisnąć na pedał hamulca.
Jadą z szybkością bliską setki i ani im w głowie posłuchać nakazu zwolnienia.
Powtarzam: sześć tysięcy ofiar rocznie kosztuje nasz kraj ta karygodna
niefrasobliwość, plus koszty leczenia rannych, często bardzo wysokie.
Gdy patrzę, jako świadek uczestniczący w tych tragediach, ogarnia mnie złość
na nasze władze polityczne i rządowe, wykazujące niezależnie od tego, kto
rządzi (jaka partia), całkowitą bezradność wobec codziennie dokonywanych
jawnych zbrodni na obywatelach Polski. Wyobraźmy sobie, że pojawia się nagle
grupa terrorystów zabijająca planowo i systematycznie sześć tysięcy
przypadkowych ofiar. Jakiż krzyk w parlamencie, jakie zbrojenia przeciw
zbrodniarzom, jakie środki ostrożności przedsiębrane w celu ochrony życia
obywateli, ile pieniędzy z budżetu państwa byłoby bez czyjegokolwiek
sprzeciwu przeznaczane na walkę z tymi ludźmi.
Mamy, jako państwo, ochotę przeznaczać miliardy dolarów na zakup nowoczesnych
cudów techniki lotniczej, zwanych samolotami wielozadaniowymi, a nie możemy
się zdobyć na kilkaset sprawnych i dobrze wyposażonych patroli drogowych,
które, jak to się dzieje w większości krajów silnie zmotoryzowanych,
potrafiłyby poskromić zbrodnicze instynkty kierowców. Ciągle słyszymy o
blokadzie tej czy innej drogi, bo wywróciła się ciężarówka, czyli TIR.
Dlaczego one tak często się wywracają i zabijają ludzi? Prosta odpowiedź. Tak
się dzieje, gdyż rozwydrzeni kierowcy nie szanują prawa i nie ma nikogo na
większości dróg, kto by ich przywołał do porządku.
Nie ma innej rady, jak wprowadzić na drogach publicznych ten sam terror, jaki
niesfornym kierowcom fundują kraje superdemokratyczne w postaci dotkliwych
represji, materialnych i organizacyjnych (pozbawienie prawa jazdy itp.). W
USA za notoryczne przekraczanie dozwolonej szybkości na drodze można zostać
wpisanym na listę kierowców stwarzających szczególne ryzyko dla firm
ubezpieczeniowych, co pociąga za sobą kilkuletnie znaczne powiększenie
wysokości składki. Na przykład 1,5 tys. dolarów w ciągu trzech lat.
Łatwiej mi zrozumieć głupotę i niefrasobliwość kierowców niż obojętność wobec
sześciu tysięcy śmiertelnych ofiar wypadków drogowych, całkowitą obojętność
naszego państwa, ktokolwiek nim rządzi, obojętność wobec seryjnych zbrodni
popełnianych codziennie na drogach publicznych.
Apeluję z tego miejsca, skoro moje interwencje na najwyższym szczeblu władzy
są lekceważone, by panowie: komendant główny policji i szef policji drogowej
zaczęli się domagać usilnie środków materialnych pozwalających zorganizować
na drogach policyjny terror komunikacyjny, co w krótkim czasie oszczędzi
Polsce wielu, bardzo wielu śmiertelnych ofiar.
14 sierpnia 2002 r.

Obserwuj wątek
    • Gość: wild wiem wiem Małachowski walczy z przeludnieniem! IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 24.08.02, 14:35
      może wpadnie na pomysł wrzucania kukieł na jezdnie aby przyśpieszyć ewolucje...
      • Gość: V.C. Deja vu ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 14:39

        A czy pamiętacie , jak jakieś pół roku temu , pisałem na tym Forum dokładnie o
        tym samym ?
        • Gość: wild niewiedziałem że pierwszy wymyśliłeś te kukły IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 24.08.02, 14:44
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          >
          > A czy pamiętacie , jak jakieś pół roku temu , pisałem na tym Forum dokładnie
          o
          >
          > tym samym ?


          ale chyba już wcześniej były... w tę 6000 czy w tamtą 6000 nie ma dla mnie
          znaczenia...
          • Gość: ala Re: niewiedziałem że pierwszy wymyśliłeś te kukły IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 24.08.02, 15:02
            wprawdzie rzadko mozna sie zgodzic ze zdemencialym malachowskim, ale to uwazam
            za przeblysk rozsadku.
            jestem za!!!
            • Gość: wild myslisz że Małachowski może wpaść...? IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 24.08.02, 15:19
              na pomysł obniżenia akcyzy na benzyne aby ludzie mogli za to kupic lepsze
              opony?smile
            • Gość: V.C. do Ali IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 16:25
              Gość portalu: ala napisał(a):

              > wprawdzie rzadko mozna sie zgodzic ze zdemencialym malachowskim, ale to
              uwazam
              > za przeblysk rozsadku.
              > jestem za!!!

              W 1997 miałem okazję osobiście spotkać i porozmawiać z Małachowskim . Nie
              odniosłem wrażenia ,że jest "zdemenciały" ( skąd to słowo ? ) ,a ma obecnie 78
              lat ...
      • Gość: Imagine do idioty wilda IP: *.unl.edu 28.08.02, 15:22
        Gość portalu: wild napisał(a):

        > może wpadnie na pomysł wrzucania kukieł na jezdnie aby przyśpieszyć
        ewolucje...
        >

        Cymbal jestes wild. Jestes reprezentantem owej glupoty Polakow, wesolkiem
        bez najmniejszego wyczucia i zrozumienia. Tepak i duren.
    • Gość: wild spytajcie teraz Małachowskiego czy głosował... IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 24.08.02, 15:23
      za podwyżką akcyzy na benzyne i monopolizacją przez panstwo ekopaliw...

      aby więcej pieniędzy było na kupno lepszych części opon itd..

      socjalistyczny bęcwał...
      • Gość: V.C. dlaczego socjalizm ma tylu wrogów ? ;-) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 16:28
        Gość portalu: wild napisał(a):

        > za podwyżką akcyzy na benzyne i monopolizacją przez panstwo ekopaliw...
        >
        > aby więcej pieniędzy było na kupno lepszych części opon itd..
        >
        > socjalistyczny bęcwał...

        Wildzie , trochę więcej szacunku dla starszych .
        • Gość: V.C. Pijany kierowca siał spustoszenie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 16:55
          Olsztyn: Pijany kierowca siał spustoszenie
          Sobota, 24 sierpnia 2002

          Kilkunastometrowe rusztowanie budowlane w centrum Olsztyna grozi zawaleniem.
          Zostało uszkodzone po tym, jak wjechał w nie swoim rozpędzonym samochodem
          pijany kierowca. Podstawa rusztowania została poważnie naruszona. Inspektor
          nadzoru budowlanego zdecydował o rozbiórce metalowej konstrukcji.

          Mężczyzna miał we krwi blisko 2 promile alkoholu, dlatego najprawdopodobniej
          nie zauważył znaków informujących o pracach prowadzonych w pobliżu drogi.

          Mężczyzna swoją szarżę rozpoczął kilkanaście metrów przed
          rusztowaniem: „skosił” kilka słupków i barierek odgradzających ulicę od
          chodnika, aż w końcu uderzył w podstawę konstrukcji. Na szczęście na
          rusztowaniu nikt wtedy nie pracował.
          • Gość: V.C. Pijany kierowca siał spustoszenie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 17:01
            Pijany kierowca zabił jedną osobę
            Środa, 10 lipca 2002

            Pijany kierowca zabił jedna osobę, a dwie inne ranił w miejscowości Kielnarowa
            koło Rzeszowa. Kierowca samochodu dostawczego wjechał w grupę osób czekających
            na przystanku autobusowym. Jedna osoba zginęła na miejscu, druga, ciężko ranna,
            trafiła do szpitala. Ranny jest też pasażer samochodu. Zatrzymany kierowca miał
            ponad 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu.



            • Gość: wild kierowca zabił? IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 24.08.02, 21:42
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Pijany kierowca zabił jedną osobę
              > Środa, 10 lipca 2002
              >
              > Pijany kierowca zabił jedna osobę, a dwie inne ranił w miejscowości
              Kielnarowa
              > koło Rzeszowa. Kierowca samochodu dostawczego wjechał w grupę osób
              czekających
              > na przystanku autobusowym. Jedna osoba zginęła na miejscu, druga, ciężko
              ranna,
              >
              > trafiła do szpitala. Ranny jest też pasażer samochodu. Zatrzymany kierowca
              miał
              >
              > ponad 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu.


              zabić kierowce...
              • Gość: ten nieee, daj mu nowe oponki, wild IP: *.sympatico.ca 24.08.02, 22:30
                • Gość: wild ale jemu już nie są potrzebne... IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 24.08.02, 23:31
        • Gość: wild ależ VatCzek... IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 24.08.02, 21:41
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Gość portalu: wild napisał(a):
          >
          > > za podwyżką akcyzy na benzyne i monopolizacją przez panstwo ekopaliw...
          > >
          > > aby więcej pieniędzy było na kupno lepszych części opon itd..
          > >
          > > socjalistyczny bęcwał...
          >
          > Wildzie , trochę więcej szacunku dla starszych .


          czy ja wspomniałem że jest bęcwałem dlatego ze jest starszy?:8)
    • v.c A w Ameryce nie mamy trupow na drodze bo 24.08.02, 17:06
      nie mamy chodnikow i nikt na piechote nie chdzi.
      Co za kraj!
      • Gość: V.C. A w Ameryce ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 21:30
        W USA rocznie w wypadkach drogowych ginie ponad 40 tysiące ludzi ...
        • namonik Re: A w Ameryce ... 24.08.02, 23:26
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > W USA rocznie w wypadkach drogowych ginie ponad 40 tysiące ludzi ...
          Po pierwsze pisze sie 40 tysiecy a nie tysiace albo tysiacow.
          Pana Malachowskiego darze glebokim szacunkiem chociaz jego orientacja
          polityczna jest mi obca.
          Pan Malachowski blednie identyfikuje przyczyny wysokiej ilosci wypadkow
          smiertelnych na polskich drogach. W mojej opinii glownej przyczyny takiego
          stanu rzeczy nalezy upatrywac w niedostosowaniu drog do wzmozonego ruchu.
          Ilosc pojazdow w ostatnich 12 latach wzrosla 4-5 krotnie a drog nie przybylo.
          Zastanawia zupelny brak autostrad.

          W odpowiedzi V.C.
          Po polskich drogach jazdzi 14,1 mil. pojazdow podczas gdy w USA liczba ta
          wynosi blisko 220 mil. Liczba ofiar smiertelnych przeliczona na 100 tysiecy
          pojazdow wynosi w Polsce 44,06 a w USA 19,02. Pomijam tu fakt, ze w USA dzienny
          przebieg pojazdu jest duzo wyzszy niz w Polsce.

          Dla ciekawostki dodam, ze w USA ograniczenie predkosci na autostradzie poza
          miastami wynosi 65 mil/h ( 104 km/h ): ruch toczy sie jednak z predkoscia 75
          mil/h ( 120 km/h ). Jak widac policja drogowa daje kierowcom troche oddechu.

          • Gość: V.C. Re: A w Ameryce ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 23:43
            namonik napisał:

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > W USA rocznie w wypadkach drogowych ginie ponad 40 tysiące ludzi ...
            > Po pierwsze pisze sie 40 tysiecy a nie tysiace albo tysiacow.

            Och , przepraszam szanownego polonistę ! wink


            > Pana Malachowskiego darze glebokim szacunkiem chociaz jego orientacja
            > polityczna jest mi obca.
            > Pan Malachowski blednie identyfikuje przyczyny wysokiej ilosci wypadkow
            > smiertelnych na polskich drogach. W mojej opinii glownej przyczyny takiego
            > stanu rzeczy nalezy upatrywac w niedostosowaniu drog do wzmozonego ruchu.
            > Ilosc pojazdow w ostatnich 12 latach wzrosla 4-5 krotnie a drog nie przybylo.
            > Zastanawia zupelny brak autostrad.
            >
            > W odpowiedzi V.C.
            > Po polskich drogach jazdzi 14,1 mil. pojazdow podczas gdy w USA liczba ta
            > wynosi blisko 220 mil. Liczba ofiar smiertelnych przeliczona na 100 tysiecy
            > pojazdow wynosi w Polsce 44,06 a w USA 19,02. Pomijam tu fakt, ze w USA
            dzienny
            >
            > przebieg pojazdu jest duzo wyzszy niz w Polsce.
            >
            > Dla ciekawostki dodam, ze w USA ograniczenie predkosci na autostradzie poza
            > miastami wynosi 65 mil/h ( 104 km/h ): ruch toczy sie jednak z predkoscia 75
            > mil/h ( 120 km/h ). Jak widac policja drogowa daje kierowcom troche oddechu.
            >

            Czy ja twierdziłem ,że w USA jest pod tym względem gorzej niz w Polsce ?

            Jest wręcz przeciwnie .

            Mój post był reakcja na głupawy post spamera , który od tygodnia sie pode mnie
            poszywa , twierdzącego ,że w USA nie ma wypadków ...
            • Gość: Rudi Re: A w Ameryce ... IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.02, 23:51
              W Niemczech ginie rocznie 7,5 tys.ludzi i jest 50 mln
              samochodow.Wlasciwie ta statystyke psuja obywatele
              bylej NRD.W Niemczech nie ma limitu szybkosci na auto-
              stradach.
              • namonik Re: A w Ameryce ... 25.08.02, 00:03
                Do V.C.
                Z twojego postu nie wynikalo jednoznacznie czy w USA jest pod tym wzgledem
                gorzej czy lepiej, jednak mysle, ze kontekstu mielismy sie domyslic - gorzej.
                No ale to mamy juz wyjasnione.

                Zgadzam sie z Rudim. Limity szybkosci niewiele maja wspolnego z iloscia
                wypadkow smiertelnych.
                Kilka lat wstecz gdy w USA podwyzszono limit z 55 na 65 mil/h zastepy
                aktywistow wrzeszczaly o zabitych. Wbrew ich przepowiedniom ( czasem mysle -
                nadziei ) ilosc zabitych znacznie zmalala.
                Duza liczbe wypadkow powoduja niefrasobliwi kierowcy jadacy lewym pasem z
                szybkoscia 45 mil/h zmuszajac niezliczona ilosc kierowcow do lamania prawa i
                wyprzedzania z prawej strony.
                • Gość: V.C. do Namonika i nie tylko IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.08.02, 00:06
                  namonik napisał:

                  > Do V.C.
                  > Z twojego postu nie wynikalo jednoznacznie czy w USA jest pod tym wzgledem
                  > gorzej czy lepiej, jednak mysle, ze kontekstu mielismy sie domyslic - gorzej.
                  > No ale to mamy juz wyjasnione.
                  >
                  > Zgadzam sie z Rudim. Limity szybkosci niewiele maja wspolnego z iloscia
                  > wypadkow smiertelnych.
                  > Kilka lat wstecz gdy w USA podwyzszono limit z 55 na 65 mil/h zastepy
                  > aktywistow wrzeszczaly o zabitych. Wbrew ich przepowiedniom ( czasem mysle -
                  > nadziei ) ilosc zabitych znacznie zmalala.
                  > Duza liczbe wypadkow powoduja niefrasobliwi kierowcy jadacy lewym pasem z
                  > szybkoscia 45 mil/h zmuszajac niezliczona ilosc kierowcow do lamania prawa i
                  > wyprzedzania z prawej strony.

                  W Polsce 50 % ofiar wypadków drogowych to piesi , a w USA i innych krajach ?
                  • namonik Re: do Namonika i nie tylko 25.08.02, 00:18
                    w USA 4488 pieszych czyli 10,7 %. W innych krajach nie wiem.
                    • namonik sugestia 25.08.02, 07:20
                      do v.c.
                      zmien na inny i przestan zasmiecac watki niepotrzebnym sporem kto byl pierwszy,
                      kto pod kogo sie podszywa bo nas to naprawde nie obchodzi.
                      Proponuje vicek - to ladnie brzmi.
                • Gość: Prezes Re: A w Ameryce ... IP: *.ces.clemson.edu 05.09.02, 17:30
                  namonik napisał:

                  > Do V.C.
                  > Z twojego postu nie wynikalo jednoznacznie czy w USA
                  jest pod tym wzgledem
                  > gorzej czy lepiej, jednak mysle, ze kontekstu mielismy
                  sie domyslic - gorzej.
                  > No ale to mamy juz wyjasnione.
                  >
                  > Zgadzam sie z Rudim. Limity szybkosci niewiele maja
                  wspolnego z iloscia
                  > wypadkow smiertelnych.
                  > Kilka lat wstecz gdy w USA podwyzszono limit z 55 na 65
                  mil/h zastepy
                  > aktywistow wrzeszczaly o zabitych. Wbrew ich
                  przepowiedniom ( czasem mysle -
                  > nadziei ) ilosc zabitych znacznie zmalala.
                  > Duza liczbe wypadkow powoduja niefrasobliwi kierowcy
                  jadacy lewym pasem z
                  > szybkoscia 45 mil/h zmuszajac niezliczona ilosc
                  kierowcow do lamania prawa i
                  > wyprzedzania z prawej strony.

                  mylisz sie. W USA mozna legalnie wyprzedzac
                  z prawej strony o ile jestes na "multilane highway"

                  Zgadzam sie, ze tzw. "left lane hogs" sa wiekszym
                  niebezpieczenstwem na drodze niz kierowcy przekraczajacy
                  dozwolona predkosc o 10 mph.

                  No ale jak wytlumaczyc 70-letniej babci,
                  ze fakt, ze jedzie z maksymalna dozwolona predkoscia
                  nie upowaznia jej do jechania lewym pasem ??

                  W niektorych stanach (np. WV) wprowadzono zakaz
                  jazdy lewym pasem jesli sie nie wyprzedza.
                  W wielu miejscach sa przypomnienia, by wolniej
                  jadace samochody poruszaly sie prawym pasem.


            • v.c A co nas to obchodzi co ty mowisz 25.08.02, 03:06
              podszywajac sie pod moj NICK????
              Znikaj balwanie!

              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > namonik napisał:
              >
              > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
              > >
              > > > W USA rocznie w wypadkach drogowych ginie ponad 40 tysiące ludzi ..
              > .
              > > Po pierwsze pisze sie 40 tysiecy a nie tysiace albo tysiacow.
              >
              > Och , przepraszam szanownego polonistę ! wink
              >
              >
              > > Pana Malachowskiego darze glebokim szacunkiem chociaz jego orientacja
              > > polityczna jest mi obca.
              > > Pan Malachowski blednie identyfikuje przyczyny wysokiej ilosci wypadkow
              > > smiertelnych na polskich drogach. W mojej opinii glownej przyczyny takiego
              >
              > > stanu rzeczy nalezy upatrywac w niedostosowaniu drog do wzmozonego ruchu.
              > > Ilosc pojazdow w ostatnich 12 latach wzrosla 4-5 krotnie a drog nie przyby
              > lo.
              > > Zastanawia zupelny brak autostrad.
              > >
              > > W odpowiedzi V.C.
              > > Po polskich drogach jazdzi 14,1 mil. pojazdow podczas gdy w USA liczba ta
              > > wynosi blisko 220 mil. Liczba ofiar smiertelnych przeliczona na 100 tysiec
              > y
              > > pojazdow wynosi w Polsce 44,06 a w USA 19,02. Pomijam tu fakt, ze w USA
              > dzienny
              > >
              > > przebieg pojazdu jest duzo wyzszy niz w Polsce.
              > >
              > > Dla ciekawostki dodam, ze w USA ograniczenie predkosci na autostradzie poz
              > a
              > > miastami wynosi 65 mil/h ( 104 km/h ): ruch toczy sie jednak z predkoscia
              > 75
              > > mil/h ( 120 km/h ). Jak widac policja drogowa daje kierowcom troche oddech
              > u.
              > >
              >
              > Czy ja twierdziłem ,że w USA jest pod tym względem gorzej niz w Polsce ?
              >
              > Jest wręcz przeciwnie .
              >
              > Mój post był reakcja na głupawy post spamera , który od tygodnia sie pode
              mnie
              >
              > poszywa , twierdzącego ,że w USA nie ma wypadków ...
          • Gość: Prezes Re: A w Ameryce ... IP: *.ces.clemson.edu 05.09.02, 17:23
            namonik napisał:

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > W USA rocznie w wypadkach drogowych ginie ponad 40
            tysiące ludzi ...
            > Po pierwsze pisze sie 40 tysiecy a nie tysiace albo
            tysiacow.
            > Pana Malachowskiego darze glebokim szacunkiem chociaz
            jego orientacja
            > polityczna jest mi obca.
            > Pan Malachowski blednie identyfikuje przyczyny wysokiej
            ilosci wypadkow
            > smiertelnych na polskich drogach. W mojej opinii
            glownej przyczyny takiego
            > stanu rzeczy nalezy upatrywac w niedostosowaniu drog do
            wzmozonego ruchu.
            > Ilosc pojazdow w ostatnich 12 latach wzrosla 4-5
            krotnie a drog nie przybylo.
            > Zastanawia zupelny brak autostrad.
            >
            > W odpowiedzi V.C.
            > Po polskich drogach jazdzi 14,1 mil. pojazdow podczas
            gdy w USA liczba ta
            > wynosi blisko 220 mil. Liczba ofiar smiertelnych
            przeliczona na 100 tysiecy
            > pojazdow wynosi w Polsce 44,06 a w USA 19,02. Pomijam
            tu fakt, ze w USA dzienny
            >
            > przebieg pojazdu jest duzo wyzszy niz w Polsce.
            >
            > Dla ciekawostki dodam, ze w USA ograniczenie predkosci
            na autostradzie poza
            > miastami wynosi 65 mil/h ( 104 km/h )

            nie do konca masz racje.
            Na wielu autostradach ograniczenie
            wynosi 70 mph a w niektorych zachodnich stanach
            nawet 75 mph.

            >: ruch toczy sie jednak z predkoscia 75
            > mil/h ( 120 km/h ).

            ja czesto jezdze szybciej, na pustych drogach
            nawet 80-85 mph, wszystko zalezy od warunkow.

            Jak widac policja drogowa daje kierowcom troche oddechu.
            >

            policja nie moze non-stop kontrolowac setek tysiecy
            mil autostrad; czesto ustawiaja pulapki i jest
            to duzy problem, bo choc mandat mozna przezyc,
            to potem sa problemy jesli nazbiera sie za duzo punktow.

        • v.c Re: A w Ameryce ... 25.08.02, 03:03
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > W USA rocznie w wypadkach drogowych ginie ponad 40 tysiące ludzi ...

          Co to jest 40 tysiecy w takim wielkim kraju. 50 tysiecy umiera z czkawki!
          • namonik sugestia... 25.08.02, 07:21
            do v.c.
            zmien na inny i przestan zasmiecac watki niepotrzebnym sporem kto byl pierwszy,
            kto pod kogo sie podszywa bo nas to naprawde nie obchodzi.
            Proponuje vicek - to ladnie brzmi.
            • Gość: V.C. Tragiczny wypadek w Świętokrzyskiem IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 14:50
              PAP, tom /2002-08-27 08:20:00


              Tragiczny wypadek w Świętokrzyskiem

              Pięć osób w wieku od 17 do 19 lat zginęło we wtorek w wypadku citroena koło
              Buska Zdroju w Świętokrzyskiem. Auto uderzyło w drzewo i zapaliło się. W
              pożarze auta zginęły cztery dziewczyny, a chłopiec zmarł od innych obrażeń -
              podała policja.

              "Do wypadku doszło ok. godziny czwartej rano, na powiatowej drodze między
              miejscowościami Kotki - Elżbiecin. Citroen ze Słubic (Lubuskie), prawdopodobnie
              najpierw uderzył w drzewo, a potem stanął w płomieniach. Gdy przybyła pomoc,
              pasażerowie już nie żyli" - powiedział Artur Niedbała z zespołu prasowego
              komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach.

              Na miejscu wypadku są policyjni i strażaccy eksperci, którzy mają ustalić
              okoliczności i przyczynę wypadku. Ich czynności nadzoruje prokurator.

              O wypadku informuje Elżbieta Różańska, rzecznik świętokrzyskiej policji.


              14 sierpnia w Świętokrzyskiem doszło do wypadku drogowego, w którym zginęło
              dziewięć osób. Ford transit zderzył się z TIR-em. Ofiary były pasażerami forda.


              P.S. Nie mam zamiaru rezygnować ze swojego nicka . Używam go od wielu lat .
          • Gość: Prezes Re: A w Ameryce ... IP: *.ces.clemson.edu 05.09.02, 17:34
            v.c napisała:

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > W USA rocznie w wypadkach drogowych ginie ponad 40
            tysiące ludzi ...
            >
            > Co to jest 40 tysiecy w takim wielkim kraju. 50 tysiecy
            umiera z czkawki!

            To jest jedna osoba na 7000. To duzo
            W Polsce jest chyba podobnie.


        • Gość: Prezes Re: A w Ameryce ... IP: *.ces.clemson.edu 05.09.02, 17:15
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > W USA rocznie w wypadkach drogowych ginie ponad 40
          tysiące ludzi ...

          ponad 40 TYSIECY ludzi

          tak, to smutna prawda.
          Drogi sa tu nieporownywalnie lepsze niz w Polsce
          ale kierowcy, niestety, przecietnie gorsi.
          Wymagania by dostac prawo jazady sa naprawde smieszne.
          Przypuszczam, ze przecietnemu amerykanskiemu kierowcy
          trudno byloby sie przystosowac do jazdy w Polsce.
          Po pierwsze, nie rozumialby znakow drogowych smile

    • Gość: luka Re: Sześć tysięcy trupów na drogach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 20:06
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Nie chciałbym zostać posądzony o starczą maniakalność,

      Niestety, jesteś.

      > ale muszę wrócić do
      > sprawy mordowania ludzi na drogach publicznych przez kierowców lekceważących
      > całkowicie zasady prawa drogowego, walnie wspomaganych przez organy policji
      > drogowej, której współudział w tej zbrodni polega na całkowitym prawie
      > zaniechaniu ścigania piratów drogowych.

      Czy tow. Małachowski wie, że główną przyczyną wypadków śmiertelnych
      jest "zjechanie z nieznanych powodów na lewą stronę jezdni"? Zmęczenie,
      nieuwaga, błąd - w zderzeniu czołowym przestrzeganie przepisów nic nie pomaga.

      > Kilka dni
      > temu w mediach pojawiła się, nie po raz pierwszy, informacja, że codziennie
      > ginie na drogach średnio 17 (siedemnaście) osób. Pomnożone przez liczbę dni w
      > roku daje ni mniej, nie więcej jak 6205 trupów. Jeśli to nie jest "ważna
      > sprawa", zasługująca na uwagę i rozwagę najwyższych władz politycznych
      > państwa, to co mam o tym sądzić?

      To, że nie sposób postawić policjanta na każdym kilometrze dróg.

      > Jest taki wiadukt nad trasą kolejową do Lublina w Wawrze. Coś tam jest
      > reperowane, bardzo długo i chyba niezbyt udolnie. Stoją znaki nakazujące
      > ograniczenie szybkości najpierw do 50 km/h, a po kilkudziesięciu metrach do
      > 40 km/h. Te "czterdziestki" są powtórzone jeszcze w kilku miejscach. Jeżdżę
      > tą trasą codziennie. Nie zdarzyło mi się zauważyć, by którykolwiek z
      > rozwielmożnionych kierowców raczył w tym miejscu nacisnąć na pedał hamulca.

      A po co? Ile było tam wypadków śmiertelnych?

      > Gdy patrzę, jako świadek uczestniczący w tych tragediach, ogarnia mnie złość
      > na nasze władze polityczne i rządowe, wykazujące niezależnie od tego, kto
      > rządzi (jaka partia), całkowitą bezradność wobec codziennie dokonywanych
      > jawnych zbrodni na obywatelach Polski.

      A podwyższanie podatków cię nie zlości, kutasie? Raczej przeciwnie -
      uczestniczysz z zapałem w tym procederze, komunistyczna małachowska szmato.

      > Mamy, jako państwo, ochotę przeznaczać miliardy dolarów na zakup nowoczesnych
      > cudów techniki lotniczej, zwanych samolotami wielozadaniowymi, a nie możemy
      > się zdobyć na kilkaset sprawnych i dobrze wyposażonych patroli drogowych,
      > które, jak to się dzieje w większości krajów silnie zmotoryzowanych,
      > potrafiłyby poskromić zbrodnicze instynkty kierowców.

      Samochód nie służy do pchania go przed sobą, zjełczały ośle.

      > Dlaczego one tak często się wywracają i zabijają ludzi? Prosta odpowiedź. Tak
      > się dzieje, gdyż rozwydrzeni kierowcy nie szanują prawa i nie ma nikogo na
      > większości dróg, kto by ich przywołał do porządku.

      Jest na to rada -kolejny podatek pt. winietka, nieprawdaż?

      > W
      > USA za notoryczne przekraczanie dozwolonej szybkości na drodze można zostać
      > wpisanym na listę kierowców stwarzających szczególne ryzyko dla firm
      > ubezpieczeniowych, co pociąga za sobą kilkuletnie znaczne powiększenie
      > wysokości składki.

      Słusznie. Ale to wcale nie znaczy, że prędkości nie wolno "przekraczać"!

      > Apeluję z tego miejsca, skoro moje interwencje na najwyższym szczeblu władzy
      > są lekceważone, by panowie: komendant główny policji i szef policji drogowej
      > zaczęli się domagać usilnie środków materialnych pozwalających zorganizować
      > na drogach policyjny terror komunikacyjny, co w krótkim czasie oszczędzi
      > Polsce wielu, bardzo wielu śmiertelnych ofiar.

      No, jak na rewolucjonistę przystało - TERROR!
      A podatki?
      • Gość: Imagine Re: Sześć tysięcy trupów na drogach IP: *.unl.edu 28.08.02, 20:20
        Gość portalu: luka napisał(a):

        > Gość portalu: V.C. napisał(a):
        >
        > > Nie chciałbym zostać posądzony o starczą maniakalność,
        >
        > Niestety, jesteś.
        >
        > > ale muszę wrócić do
        > > sprawy mordowania ludzi na drogach publicznych przez kierowców lekceważący
        > ch
        > > całkowicie zasady prawa drogowego, walnie wspomaganych przez organy policj
        > i
        > > drogowej, której współudział w tej zbrodni polega na całkowitym prawie
        > > zaniechaniu ścigania piratów drogowych.
        >
        > Czy tow. Małachowski wie, że główną przyczyną wypadków śmiertelnych
        > jest "zjechanie z nieznanych powodów na lewą stronę jezdni"? Zmęczenie,
        > nieuwaga, błąd - w zderzeniu czołowym przestrzeganie przepisów nic nie pomaga.
        >
        > > Kilka dni
        > > temu w mediach pojawiła się, nie po raz pierwszy, informacja, że codzienni
        > e
        > > ginie na drogach średnio 17 (siedemnaście) osób. Pomnożone przez liczbę dn
        > i w
        > > roku daje ni mniej, nie więcej jak 6205 trupów. Jeśli to nie jest "ważna
        > > sprawa", zasługująca na uwagę i rozwagę najwyższych władz politycznych
        > > państwa, to co mam o tym sądzić?
        >
        > To, że nie sposób postawić policjanta na każdym kilometrze dróg.
        >
        > > Jest taki wiadukt nad trasą kolejową do Lublina w Wawrze. Coś tam jest
        > > reperowane, bardzo długo i chyba niezbyt udolnie. Stoją znaki nakazujące
        > > ograniczenie szybkości najpierw do 50 km/h, a po kilkudziesięciu metrach d
        > o
        > > 40 km/h. Te "czterdziestki" są powtórzone jeszcze w kilku miejscach. Jeżdż
        > ę
        > > tą trasą codziennie. Nie zdarzyło mi się zauważyć, by którykolwiek z
        > > rozwielmożnionych kierowców raczył w tym miejscu nacisnąć na pedał hamulca
        > .
        >
        > A po co? Ile było tam wypadków śmiertelnych?
        >
        > > Gdy patrzę, jako świadek uczestniczący w tych tragediach, ogarnia mnie zło
        > ść
        > > na nasze władze polityczne i rządowe, wykazujące niezależnie od tego, kto
        > > rządzi (jaka partia), całkowitą bezradność wobec codziennie dokonywanych
        > > jawnych zbrodni na obywatelach Polski.
        >
        > A podwyższanie podatków cię nie zlości, kutasie? Raczej przeciwnie -
        > uczestniczysz z zapałem w tym procederze, komunistyczna małachowska szmato.
        >
        > > Mamy, jako państwo, ochotę przeznaczać miliardy dolarów na zakup nowoczesn
        > ych
        > > cudów techniki lotniczej, zwanych samolotami wielozadaniowymi, a nie możem
        > y
        > > się zdobyć na kilkaset sprawnych i dobrze wyposażonych patroli drogowych,
        > > które, jak to się dzieje w większości krajów silnie zmotoryzowanych,
        > > potrafiłyby poskromić zbrodnicze instynkty kierowców.
        >
        > Samochód nie służy do pchania go przed sobą, zjełczały ośle.
        >
        > > Dlaczego one tak często się wywracają i zabijają ludzi? Prosta odpowiedź.
        > Tak
        > > się dzieje, gdyż rozwydrzeni kierowcy nie szanują prawa i nie ma nikogo na
        >
        > > większości dróg, kto by ich przywołał do porządku.
        >
        > Jest na to rada -kolejny podatek pt. winietka, nieprawdaż?
        >
        > > W
        > > USA za notoryczne przekraczanie dozwolonej szybkości na drodze można zosta
        > ć
        > > wpisanym na listę kierowców stwarzających szczególne ryzyko dla firm
        > > ubezpieczeniowych, co pociąga za sobą kilkuletnie znaczne powiększenie
        > > wysokości składki.
        >
        > Słusznie. Ale to wcale nie znaczy, że prędkości nie wolno "przekraczać"!
        >
        > > Apeluję z tego miejsca, skoro moje interwencje na najwyższym szczeblu wład
        > zy
        > > są lekceważone, by panowie: komendant główny policji i szef policji drogow
        > ej
        > > zaczęli się domagać usilnie środków materialnych pozwalających zorganizowa
        > ć
        > > na drogach policyjny terror komunikacyjny, co w krótkim czasie oszczędzi
        > > Polsce wielu, bardzo wielu śmiertelnych ofiar.
        >
        > No, jak na rewolucjonistę przystało - TERROR!
        > A podatki?

        I znowu Cie musze luka opierdolic. Jak sobie mozesz na to pozwalac ?
        Wstydu i ambicji nie mata na tej Woli. Bylem po 10 latach w Polsce i tak
        durnowato, glupkowato i niebezpiecznie nikt juz na swiecie nie jezdzi, no moze
        Twoi krewni w Czeczeni.
        Polecam troche wiecej imaginacji na codzien.
        Z sympatia, Imagine.
        • Gość: V.C. Sześć tysięcy trupów na drogach IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.08.02, 14:59
          Dwie osoby zginęły w karambolu na autostradzie

          Sobota, 31 sierpnia 2002

          Dwie osoby zginęły, a cztery zostały rannych w karambolu, do którego doszło w
          sobotę nad ranem na dolnośląskiej autostradzie A-4. Policja pracuje nad
          przywróceniem ruchu na zablokowanym odcinku trasy.




          Do zdarzenia doszło na wysokości Kątów Wrocławskich, 22 km od Wrocławia po
          godzinie 5.00 nad ranem. Na A-4 zderzył się fiat ducato z ciężarowym peugotem.
          W samochody uderzyły jeszcze inne pojazdy. Na miejscu nadal trwają policyjne
          czynności – powiedział oficer dyżurny.

          Do karambolu doszło w miejscu, gdzie droga zwężała się, dlatego autostrada jest
          całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Policja uruchomiła objazdy.
          Utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilkadziesiąt minut.

          źródlo : www.rmf.pl

          • Gość: V.C. Sześć tysięcy trupów na drogach IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.08.02, 23:10
            Dwie osoby zginęły w wypadku w Łódzkiem PAP 2002-08-31 (20:33)

            Dwie osoby zginęły, a cztery zostały ciężko ranne w wyniku wypadku do jakiego
            doszło w sobotę wieczorem w miejscowości Dzierlin na trasie Sieradz - Warta
            (Łódzkie).

            Samochód opel corsa, którym podróżowało sześć osób, na łuku drogi wypadł z
            trasy i uderzył w drzewo. W wyniku wypadku zginęły dwie osoby, a cztery zostały
            ciężko ranne - poinformował dyżurny oficer Komendy Powiatowej Policji w
            Sieradzu.

            Według policji przyczyną wypadku była prawdopodobnie nadmierna prędkość
            samochodu. (an)

            źródło : www.wp.pl
            • Gość: V.C. Zabił trzy dziewczyny IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.09.02, 10:06
              Zabił trzy dziewczyny RadioZet 2002-09-01 (08:27)

              (RadioZet)
              Pijany 20-latek przejechał samochodem trzy dziewczyny w miejscowości Zdżary,
              koło Wieruszowa w województwie łódzkim. Wszystkie trzy dziewczyny w wieku od 15
              do 17 lat zginęły na miejscu. Sprawcę tragedii zatrzymała już policja.

              Dziewczyny, w tym dwie siostry, wracały z dyskoteki. Szły poboczem drogi. Wtedy
              z ogromną prędkością najechała z tyłu mazda prowadzona przez Przemysława C.

              Siła uderzenia była tak duże, że jedna z dziewczyn wpadła przez przednią szybę
              do środka pojazdu. Badanie policyjnym bankomatem wykazało, że sprawca wypadku
              miał l,2 promila alkoholu.
        • Gość: luka Re: Sześć tysięcy trupów na drogach IP: *.k.mcnet.pl 03.09.02, 09:39
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > I znowu Cie musze luka opierdolic. Jak sobie mozesz na to pozwalac ?

          Skąd ten mus? Nieubłagana konieczność historyczna, pogrobowcu dialektyki
          marksistowskiej?

          > Wstydu i ambicji nie mata na tej Woli. Bylem po 10 latach w Polsce i tak
          > durnowato, glupkowato i niebezpiecznie nikt juz na swiecie nie jezdzi, no
          moze Twoi krewni w Czeczeni.

          Niestety, zapewne Cię rozczaruję, ale nie mam krewnych ani w Czeczenii, ani w
          okolicy. Zatem nie musisz mi dawać adresów do swoich kuzynów w gruzach
          Groznego, gdyż siłą rzeczy znajomość nie będzie zawarta.
          A co do bezpiecznego jeżdżenia - byłeś kiedyś w jakimś arabskim mieście?

          > Polecam troche wiecej imaginacji na codzien.

          Imaginuję ekstraordynaryjnie: Lennogine, Lennogine...
          • Gość: V.C. Zginęło 9 osób , 10 rannych IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 15:16
            Tragiczny karambol z udziałem polskiego auta

            W karambolu na Białorusi uczestniczył mercedes na warszawskich numerach
            rejestracyjnych. Według niepotwierdzonych informacji, samochód ten mógł
            spowodować karambol, w którym zginęło 9 osób, a 10 zostało rannych.

            W karambolu na trasie Brześć-Moskwa uczestniczyło szesnaście samochodów.
            Rannych przewieziono do pobliskiego szpitala w miasteczku Krupki. Cztery osoby
            są w stanie krytycznym.

            Nie wiadomo na razie, czy wśród poszkodowanych są Polacy. W wydziale
            konsularnym ambasady polskiej w Mińsku poinformowano Polskie Radio, że na
            miejsce zdarzenia udał się wicekonsul Jan Chomczuk.

            Po południu /godz. 13.30 czasu polskiego/ w siedzibie Ministerstwa Spraw
            Wewnętrznych Białorusi odbędzie się konferencja prasowa w sprawie tragedii. W
            konferencji udział weźmie wiceszef MSW Aleksander Szczurko.

            źródło : www.onet.pl

            • Gość: V.C. MNIEJ WYPADKÓW , WIĘCEJ ZABITYCH IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 15:26
              MNIEJ WYPADKÓW, WIĘCEJ ZABITYCH
              17:24, 01-09-2002
              Do 11 281 wypadków drogowych doszło podczas tegorocznych wakacji. W porównaniu
              do wakacji w 2001 r. wydarzyło się ponad pół tysiąca wypadków mniej. Zginęło
              jednak 6 osób więcej.

              Od pierwszego piątku do ostatniej soboty wakacji (21 czerwca - 31 sierpnia) w
              wypadkach zginęły 983 osoby, a 15 339 zostało rannych. W porównaniu do tego
              samego okresu wakacji w 2001 r. wydarzyło się 537 wypadków mniej i było 681
              rannych mniej. Zginęło 6 osób więcej. W 2002 r. w wakacje na miejscu śmierć
              poniosło 338 kierowców (20 więcej niż w 2001 r.), 297 pasażerów (11 więcej),
              182 pieszych (24 mniej), 115 rowerzystów (2 więcej), 38 motocyklistów (jeden
              więcej)./PAP,aś/

              źródło : www.polsat.com.pl


            • Gość: V.C. Zginęło 9 osób , 10 rannych - kierowca uciekł !? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 22:03
              Białoruś: Zniknął polski kierowca
              04.09.2002 17:47
              Ze szpitala w Krupkach, na wschód od Mińska, zniknął polski kierowca, który -
              jak podejrzewa białoruska milicja - był dzisiaj sprawcą wypadku drogowego na
              trasie Brześć-Moskwa, w którym zginęło dziewięć osób.

              Polski konsul Jan Chomczuk, który pojechał spotkać się z Polakiem w szpitalu,
              nie zastał go tam. Ani lekarze, ani milicja nie potrafili powiedzieć, co się z
              nim stało.

              Jak wcześniej poinformował wiceminister spraw wewnętrznych Białorusi Aleksandr
              Szczurko, Polak, którego dane osobowe nie są milicji znane, nie odniósł
              cięższych obrażeń, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Niewykluczone,
              że w obawie przed aresztowaniem kierowca uciekł ze szpitala.

              Według konsula Chomczuka białoruska milicja znalazła w kabinie polskiego tira
              nieważne międzynarodowe prawo jazdy. Nie wiadomo jednak, czy dokument należy do
              kierowcy ciężarówki. Oprócz prawa jazdy nie znaleziono żadnych innych
              dokumentów tożsamości czy przewozowych. Jak podała białoruska telewizja
              państwowa, w wypadku nie zginął żaden polski obywatel. Na zaprezentowanej
              liście ofiar widnieją same białoruskie nazwiska. Wśród nich jest czterech
              żołnierzy z Witebska.

              10 rannych przebywa w szpitalu w Krupkach - miejscowości, opodal której
              rozegrała się tragedia. Czworo z nich jest reanimowanych. Wśród rannych również
              nie ma Polaków.

              O 6.25 rano rozpędzony mercedes prowadzony przez Polaka uderzył w tył
              białoruskiego mikrobusu marki gazela i zepchnął go na przeciwległy pas. Jadące
              w obu kierunkach pojazdy nie zdołały w porę wyhamować, co doprowadziło do
              kolejnych zderzeń. W karambolu uczestniczyło ogółem 17 aut. - Uważamy, że
              przyczyną wypadku było nieprzestrzeganie elementarnych przepisów drogowych i
              niedostosowanie prędkości do istniejących warunków jazdy - powiedział
              wiceminister Szczurko. Jego zdaniem zmniejszające widoczność mgła i unoszący
              się dym z płonących torfowisk nie były przyczyną zdarzenia. - Ich obecność
              powinna jednak skłonić kierowców do zmniejszenia prędkości i zachowania
              bezpiecznej odległości - podkreślił. Jak zaznaczył wiceminister, droga w
              miejscu, w którym doszło do karambolu, jest prosta, bez zakrętów i wzniesień, a
              stan nawierzchni można określić jako dobry.

              Śledztwo wyjaśniło też, że w kabinie prowadzonego przez Polaka tira była młoda
              dziewczyna, która w wyniku wypadku straciła życie. - Uważamy, że kierowca uwagę
              poświęcał nie jeździe, lecz rozmowie lub innym działaniom - oceniło białoruskie
              MSW. (PAP)



              źródło : www.interia.pl

              • Gość: V.C. Zginęło 9 osób - kierowca odnalazł się w Polsce IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 15:58
                Uczestnik wypadku na Białorusi odnalazł się w Polsce PAP 2002-09-05 (14:50)
                Polski kierowca, uczestnik środowego wypadku na Białorusi, w którym zginęło
                dziewięć osób, odnalazł się w Polsce. W środę wieczorem zniknął ze szpitala w
                Krupkach, miejscowości gdzie zdarzyła się tragedia.

                O odnalezieniu Polaka poinformował w czwartek konsul RP w Mińsku Jan Chomczuk.
                Dyplomata zaś otrzymał w tej sprawie pismo od firmy przewozowej, której
                ciężarowym mercedesem, na warszawskich numerach, Polak jechał w środę trasą
                Brześć-Moskwa poszukiwany przez białoruską milicję.

                W środę o godz. 6:25 polski TIR uderzył w tył białoruskiego mikrobusu marki
                gazela spychając go na przeciwległy pas. W wyniku ostrego hamowania jadących w
                obydwu kierunkach pojazdów zderzyło się 17 aut: TIR-ów, samochodów osobowych i
                mikrobusów. Oprócz dziewięciu ofiar śmiertelnych jest jeszcze 10 rannych, w tym
                czworo ciężko.

                Jak powiedział wiceminister spraw wewnętrznych Białorusi Aleksandr Szczurko, z
                wstępnych ustaleń wynika, że do wypadku doszło z winy kierowcy polskiego TIR-a.

                Szef służb prasowych białoruskiego MSW podpułkownik Witali Hrynkiewicz
                powiedział we czwartek dziennikarzom, że jego resort przygotowuje dokumenty do
                polskiego konsulatu w Mińsku z prośbą o pomoc w odnalezieniu kierowcy
                mercedesa.

                Hrynkiewicz podkreślił, że milicja nie uważa go za sprawcę, a jedynie świadka
                zdarzenia. Polak nie jest zatem poszukiwany listem gończym. Powinien się jednak
                zgłosić na milicję by jako świadek złożyć zeznania - podkreślił funkcjonariusz.
                Nie skomentował informacji o odnalezieniu się kierowcy już w Polsce.

                Konsul Chomczuk powiedział, że konsulat RP w Mińsku nie otrzymał na razie
                prośby od białoruskiego MSW. Jego zdaniem, miejscowa milicja, na mocy polsko-
                białoruskiego porozumienia o pomocy prawnej z 1994 roku, może wystosować do
                kierowcy wezwanie do zgłoszenia się na milicję na Białorusi.

                Jeśli w wyniku śledztwa kierowca uznany zostanie za winnego spowodowania
                wypadku białoruski sąd będzie mógł go sądzić zaocznie. Jest też możliwość
                wystosowania przez miejscowe MSW wniosku do polskiego resortu spraw
                wewnętrznych o przejęcie ścigania karnego - uważa Chomczuk.

                Konsul nie ujawnia na razie nazwy firmy przewozowej, w której pracował
                kierowca. Prowadzona do tej pory korespondencja nie ma też oficjalnego
                charakteru. Białoruska milicja nie przyjęła m.in. oświadczenia w sprawie
                odnalezionego w ciężarówce prawa jazdy. Firma twierdzi, że należy ono do innego
                jej kierowcy, który aktualnie przebywa w Moskwie.(miz)

                źródło: www.wp.pl
                • Gość: V.C. Ograniczyć prędkość IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 14:39
                  Ograniczyć prędkość protestem
                  Poniedziałek, 9 września 2002

                  Mieszkańcy zachodniopomorskiej wsi Bobrowiczki, leżącej przy drodze krajowej nr
                  6 Szczecin - Gdańsk grożą blokadą drogi. W ten sposób chcą walczyć o własne
                  bezpieczeństwo. Kierowcy przejeżdżający przez wieś niejednokrotnie pędzą z
                  prędkością ponad 90 km/h. Coraz częściej dochodzi tam do wypadków.


                  Czara goryczy przelała się w ubiegłym tygodniu, gdy pędzący samochód zabił 24-
                  letnią kobietę. Mieszkańcy nie wytrzymali i żądają postawienia znaku
                  ograniczającego prędkość.

                  Protestujących popiera wójt gminy Sławno: Wystąpiliśmy ponownie do Zarządu Dróg
                  w Szczecinie o ograniczenie prędkości do 60 km/h, namalowanie pasa ciągłego i
                  postawienie znaku: zakaz wyprzedzania.

                  Przedstawiciel szczecińskiego zarządu dróg twierdzi, iż do urzędu pismo jeszcze
                  nie dotarło. A gdy już będzie, wówczas dyrekcja poprosi o opinię policję.

                  Na podjęcie decyzji zarząd dróg ma 30 dni. Tymczasem mieszkańcy żądają
                  pozytywnej odpowiedzi do 18 września. Jeśli jej nie będzie, zablokują drogę.

                  źródło : RMF@pl

                  • Gość: V.C. Trup na drodze IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 14:57
                    Trup na drodze

                    Było przed 6 rano w sobotę, kiedy kierowca jadący drogą między Grzędą a Pleśnem
                    (gmina Bartoszyce) zauważył leżącego człowieka. Zatrzymał się, wysiadł. Ku jego
                    przerażeniu, mężczyzna nie żył. Kierowca zawiadomił policję.


                    Bartoszyce
                    - Trwają czynności sprawdzające - powiedziała nam Jolanta Szymulewska z zespołu
                    prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - Wiemy na razie tylko tyle, że to był
                    30-letni mężczyzna, mieszkaniec gminy Bisztynek. Okoliczności jego śmierci bada
                    prokurator.

                    Anita Czupryn

                    źródło : www.superexpress.pl
                    • Gość: V.C. Pijany adwokat na drodze IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 15:23

                      Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza > Informacje dnia Poniedziałek, 9 września 2002





                      Gdańsk. Znany adwokat podejrzany o jazdę po pijanemu


                      PAP 09-09-2002

                      Do dwóch lata więzienia grozi za jazdę po pijanemu gdańskiemu adwokatowi
                      Włodzimierzowi W., który wsławił się m.in. jako obrońca jednego z synów Lecha
                      Wałęsy. Prokuratura w Człuchowie (Pomorskie) postawiła mecenasowi zarzut.
                      czytaj dalej »
                      r e k l a m a



                      "Jest to zarzut prowadzenia w stanie nietrzeźwości samochodu osobowego. Grozi
                      za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
                      dwóch"- powiedział w poniedziałek szef prokuratury rejonowej w Człuchowie
                      Stanisław Tocha.

                      69-letniego Włodzimierza W. w czerwcu 2002 r. zatrzymała policja, kiedy jechał
                      samochodem. Adwokat poddał się badaniu alkomatem, które wykazało 2,1 promila
                      alkoholu. Po przesłuchaniu Włodzimierz W. został zwolniony do domu.

                      Mecenas W. kilka lat temu wsławił się m.in. jako obrońca jednego z synów Lecha
                      Wałęsy, który po pijanemu spowodował wypadek samochodowy. Włodzimierz W. jako
                      okoliczność łagodzącą dla oskarżonego wskazał wówczas tzw. pomroczność jasną,
                      na którą miał cierpieć prezydencki syn.

                      Włodzimierz W. do jesieni 2001 r. pełnił przez sześć lat funkcję dziekana
                      Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku.

                      źródło : www.gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka