Dodaj do ulubionych

Zgoda na "dobudówke" - jak ?

24.08.05, 13:44
Nasza wspólnota to 3 budynki, każdy parter i piętro z czterema mieszkaniami.
Te trzy bloki są na sporej działce. W sumie wspólnota to 12
mieszań/właścicieli w Poznaniu.
Wraz z sąsiadką z góry wpadlismy na pomysł, aby po naszej stronie zrobić
dobudówkę. Po wstępnych rozmowach z sąsiadami nikt nie stwarza problemów.
Wydaje sie, że formalnych przeszkód też nie powinno być. Miejsca jest dosyć.
Pytanko - jak to musi być załatwione formalnie?
Czy wystarczy np. uchwała wspólnoty, czy każdy osobno musi wyrazić zgode?
W jaki sposób - wystarczy oświadczenie, czy może notarialnie?
Gdzie zacząć cokolwiek załatwiać - we wspólnocie, czy w urzędach?
W jakich najpierw?
Jak to sie ma do udziałów w częściach wspólnych? Czy udziały będą musiały być
zmienione? W jakis sposób i przez kogo?
Czy ktoś może podzielić sie konkretną wiedzą?
Z góry dzięki
RP
Obserwuj wątek
    • dobud Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 24.08.05, 20:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=27796663&a=27856045
    • serafin666 Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 24.08.05, 21:28
      na forum znalazłem coś takiego - może się przyda ?

      PROCEDURA ADAPTACJI (NADBUDOWY) WOLNEGO POMIESZCZENIA NA STRYCHU NA LOKAL
      MIESZKALNY / UŻYTKOWY WE WSPÓLNOCIE MIESZKANIOWEJ
      Wyznaczniki „brzegowe”:
      a) „duża” wspólnota mieszkaniowa
      b) zarząd właścicielski wspólnoty (wybrany zgodnie z art. 20 WłLokU)
      c) administrator nieruchomości wspólnej
      d) wolna powierzchnia na strychu, możliwość nadbudowy
      e) wola wspólnoty przeprowadzenia inwestycji

      Argumenty „za” adaptacją wolnej powierzchni (nadbudową):

      a) szansa dla wspólnoty na odrobienie zaległości remontowych – inwestor w
      ramach rozliczeń ze wspólnotą zasila fundusz remontowy bądź wykonuje – obok
      inwestycji w adaptację bądź nadbudowę – również remonty nieruchomości
      wspólnej,
      b) szansa dla wspólnoty na olicznikowanie lokali (np. w wodomierze),
      c) szansa dla wspólnoty na uporządkowanie udziałów w nieruchomości wspólnej (z
      powodu nie sumowania się do „1” bądź niejednolitego ujęcia pomieszczeń
      przynależnych) – na koszt inwestora,
      d) „powiększenie” wspólnoty prowadzi do obniżki udziałów we współwłasności
      poszczególnych właścicieli, co z reguły pociąga za sobą obniżkę jednostkowych
      zaliczek (na głowę właściciela) w poczet kosztów zarządu nieruchomością
      wspólną, które w ujęciu ogólnym wzrastają w znacznie mniejszym stopniu niż
      spadek wartości udziałów,
      e) w przypadku braku wyodrębnienia i przeniesienia własności lokalu –
      pozyskanie przez wspólnotę pożytków cywilnych (wsparcie remontów, obniżka
      bieżących zaliczek wnoszonych przez właścicieli).

      Wyznaczniki sukcesu adaptacji:

      a) „zgrana” wspólnota, bez sąsiedzkich konfliktów blokujących sprawną
      realizację inwestycji,
      b) profesjonalny nadzór nad inwestycją ze strony zarządu wspólnoty (zarządcy
      nieruchomości wspólnej),
      c) wiarygodny inwestor,
      d) rozsądni mieszkańcy sąsiednich nieruchomości (w związku z potencjalnymi
      próbami blokady inwestycji),
      e) sprawnie działający urząd gminy (decyzja o WZiZT, pozwolenia na budowę itp.),
      f) profesjonalni wykonawcy inwestycji (firmy budowlane).


      ETAP 1: PRZYGOTOWANIE WSPÓLNOTY


      1. Zarząd wspólnoty (zarządca) przedstawia właścicielom lokali:
      1) pomysł adaptacji części nieruchomości wspólnej na cele mieszkalne,
      2) temat wyodrębnienia powstałego w ten sposób lokalu oraz przeniesienia
      jego własności
      na jednego (kilku) z członków wspólnoty, osobę (kilka osób) z zewnątrz
      (opcjonalne jest
      nie wyodrębnianie własności lokalu po adaptacji na korzyść wynajęcia
      lokalu
      stanowiącego część wspólną nieruchomości, bądź też wyodrębnienie
      własności lokalu
      bez przenoszenia jej na odrębną osobę),
      3) plusy ww. inwestycji (pozyskanie wpływów ze sprzedaży na FR, remont
      nieruchomości
      wspólnej, korekta udziałów nie sumujących się do „1” na koszt inwestora
      itp.).

      2. Właściciele lokali {podstawa: art. 22 ust. 3 pkt 4, 5 i 5a WłLokU}:

      1) wyrażają w uchwale zgodę na zmianę przeznaczenia części nieruchomości
      wspólnej (powierzchni strychowej) na samodzielny lokal (bądź lokale)
      mieszkalny (użytkowy), bądź nadbudowę,
      2) udzielają zarządowi wspólnoty (zarządcy) pełnomocnictwo do wyszukania
      inwestora, uzgodnienia wstępnych warunków zbycia lokalu powstałego po
      adaptacji
      (nadbudowy) i wyodrębnieniu części wspólnej,
      3) adaptację warunkują znalezieniem inwestora akceptującego określone
      warunki
      finansowe (zobowiązania na korzyść wspólnoty) oraz architektoniczne.

      • quba71 Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 25.08.05, 11:02
        Dzieki, ale nie do końca o to mi chodziło.
        Na prawde nie ma tu nikogo konkretnego?
        • dobud Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 25.08.05, 11:25
          Są.
          Tylko zadałeś tyle obszernych pytań, że pusiałbym plcowac 3 godziny.
          Dlatego radzę udać się po ustna poradę do odpowiedniego człowieka - ewentualnie
          telefoniczna.
          Nie wiem z jakiego miasta piszesz, ale chyba jest tam ktoś, kto się na tym
          zna...
          albo to Stowarzyszenie, które zacytowalem wcześniej.
          • quba71 Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 25.08.05, 11:35
            Pytań (zagadnień) w sumie jest cztery. Ale oczywiście - skoro to jest problem -
            nie musisz odpowiadać. Tylko po co w takim razie wogóle piszesz i zawracasz głowe?
            O jakie miasto chodzi też stoi jak wół.
            Więc do Ciebie mam indywidualna prośbe - jak nie masz nic konkretnego do
            powiedzenia na temat, to nie zaśmiecaj forum.
            RK
    • serafin666 Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 25.08.05, 11:45
      może jesteś tak cytaty jak pyskaty ( chamska odzywka do Dobuda ) ? ; masz
      wszystko napisane w art. 1 , 21 , 22 i 23 ustawy o własności lokali
      • quba71 Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 25.08.05, 12:31
        Gdybym był expertem to nie zadawałbym prostych pytań.
        A jeśli uważasz, że odzywka była chamska ...
        Była w tonie odzywki Dobuda.
        • dobud Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 25.08.05, 13:09
          My też nie jesteśmy ekspertami !!!
          Podałem Ci na samym początku namiary na P. Kalinowskiego - eksperta tego
          forum...korzystać nie musisz, ale nie możesz też wymagać od nas, abyśmy Ci
          pisali tu książki.
          Poznań to stolica Pyrlandii i na pewno mnogo tam ekspertów.
          • quba71 Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 25.08.05, 13:17
            Coż - dzieki przynajmniej za tyle
            Choć nie ukrywam, że o rade expercką właśnie mi chodziło.
            Skontaktuje sie z tym Panem.
            • kondominium Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 25.08.05, 13:59
              Naiwnych amatorów bezpłatnych eksperckich porad prawnych jak widać nie brakuje a
              quba71 to najświeższy przykład.

              Arogancko żąda szczegółowych wyjaśnień i poucza tych co jego zdaniem nie powinni
              się wypowiadać.

              Naiwny jest, bo sądzi, że na podstawie krótkiego postu lub rozmowy telefonicznej
              będzie w stanie przeprowadzić tak skomplikowaną operację jak rozbudowę
              nieruchomości i to wielobudynkowej.

              Nie rozumie istoty forum, które stworzone zostało w celu wymiany poglądów i
              krótkich porad.
              Nie rozumie tego, że za poprowadzenie i zrealizowanie jego sprawy należy
              specjaliście zapłacić i to niemało.
              • dobud Re: Zgoda na "dobudówke" - jak ? 25.08.05, 19:59
                Ty się Kondom nie narażaj, bo Ci się oberwie jak mnie kilka dni temu od Pana
                Kalinowskiego :-)
                • quba71 A ja myślałem, że to forum EXPERCKIE... 26.08.05, 16:15
                  ... i że tutaj: "Na pytania dotyczące powstawania, zarządzania, finansowania i
                  funkcjonowania wspólnot mieszkaniowych odpowiadają eksperci czasopisma
                  Mieszkanie i Wspólnota oraz Stowarzyszenia Wspólnota Mieszkaniowa: Genowefa
                  Baziuk-Płaska i Witold Kalinowski."
                  Ale pewnie sam jesteście takim fachowcami od pożal sie boże pomocy, za kupe
                  kasy i nie w nos wam, że czasem ktoś coś komuś może pomóc za darmo psując wam
                  interes - podobnie jak adwokatom nowa ustwa "prawna".
                  Żegnam panów
                  • olszaa Re: A ja myślałem, że to forum EXPERCKIE... 26.08.05, 19:15
                    Człowieku opamiętaj się!

                    Ani dobud, ani serafin, ani kondominium nie są ekspertami na tym forum. Oni z
                    dobrej woli dzielą sie wiedzą i doświadczeniem! Może nie zawsze robią to w
                    przemiły sposób... ;) Ale są tu podpowiadają.

                    No cóż forum jest eksperckie, ale na rady tychże trzeba trochę poczekąć, albo
                    samemu sie z mini kontaktować. Namiary na eksperta dostałeś od dobuda.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=27796663&a=27856045

                    Zadzwoń i wylej tam swój żal

                    Pozdrawiam

                    Aaaa i powodzenia :)
                    • dobud Re: A ja myślałem, że to forum EXPERCKIE... 26.08.05, 19:20
                      Dzięki, nasz Obrońco !!! :-) ;-)
                    • quba71 Re: A ja myślałem, że to forum EXPERCKIE... 26.08.05, 22:06
                      Za te namiary dobudowi już podziekowalem.
                      Ale mimo wszystko ton mi sie nie podoba.
                      Duzo lepiej dzielic sie doswiadczeniami bez glupich uwag.
                      Nie jestem tu stalym bywalcem, wiec nie znam kazdego z osobna by wiedziec kto
                      co.
                      A skoro zadalem pytania na forum experckim to spodziewalem sie rzeczowej
                      odpowiedzi experta, a nie przemądrzałych uwag.
                      Przepraszam - jeśli ktoś sie poczuł urażony.
                      Aczkolwiek nie ukrywam, że w moich przeróżnych doświadczeniach forumowych
                      niniejsza sytucaja to wręcz KURJOZJUM.
                      Jak zyje, nie spotkałem sie z taką sytuacją...
                      • olszaa Re: A ja myślałem, że to forum EXPERCKIE... 26.08.05, 23:54
                        qubo,
                        ja też jestem tu świeża ;), i też pierwszy raz spotkałam się z "takim" forum
                        eksperckim.
                        Uwierz,że ma to swoje dobre strony. ??? Szybciej masz szansę uzyskac
                        informacje ;)
                        Ja tam cieszę się,że mimo,że nie-eksperci potrafią tu poradzić, wesprzeć albo
                        choć pocieszyć.
                        A że czasem dostanie sie komuś po głowie za chodzenie na łatwiznę :) Zimny
                        prysznic hartuje i utrzymuje w dobrej kondycji (tu - intelektualnej);)
                        Cóż,żeby nie było za słodko: niestety zdarza się i chamstwo, i mylenie pojęć :(

                        Nie trać nadziei :)
                        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka