Dodaj do ulubionych

Nie traćcie nadziei-ciąg dalszy....

26.08.05, 22:26
2 lata temu cierpiałam na silną nerwice lekowa z agorafobia- w ogole nie
wychodziłam z domu. Osoby które na to chorują wiedza o czym mowie. Tego czego
najbardziej mi wtedy brakowalo to nadziei. Wydawalo mi sie ze zostanie juz
tak na zawsze. Tym czasem dzieki pomocy roznych ludzi i dwoch znakomitych
ksiazek ("Oswoic lęk" i "Strach i paniczny lęk- mity a rzeczywistosc") udalo
mi sie z tego wyjsc. Dzis rozwijam sie zawodowo (jestem nauczycielka), w
zeszlym roku wyszlam za maz, kontynuje studia, rzucilam palenie po 9 latach
(wczesniej myslalam, ze tylko papieros moze mnie uspokoic) i przed paroma
godzinami zdalam egzamin na prawo jazdy (3 podejscie). Teraz natomiast mysle
o dziecku w niedalekiej przyszlosci. Z tej choroby mozna wyjsc, naprawde!!!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka