Jestem obecnie w 28tyg ciazy

Ojciec dziecka (bylam z nim 5lat) zostawil
mnie dla innej i obecnie wzial slub. Z tego co wiem jego zonka obecnie jest w
2 miesiacu ciazy. Nie komentuje tego zwiazku bo oswiadczyny byly po 5 dniach
znajomosci, a slub po m-cu!!!!
Wiec zostalam sama :,( z brzusiem. Na razie trudno mi to wszystko przegrysc i
przyjac do wiadomosci istniejacy stan rzeczy. Zastanawiam sie czy cokolwiek mi
przysluguje jezeli sama wychowuje dziecko.
Mieszkam z rodzicami, obecnie jestem na ostatnim roku studiow i w marcu
koncze. Czy cokolwiek dostane jako matka samotnie wychowujaca dziecko :,( ????
Oczywiscie po porodzie - alimenty od ojca , choc jak sobie poczytalam w necie
jak to jest z alimentami to juz wiem na 1000% ze nie moge nawet liczyc na
nie. Powod - ojcec wyzywa mnie od k....... , sz......t itp. :,( do tego z
zonka stwierdzili, ze to ja zrobilam im najgorsze skur.......nstwo na swiecie.
Tak jakbym ja chciala w tak mlodym wieku zostac samotna matka :,( .
Oj jestm zalamana kompletnie :,( i w wielkim dolku. Tez nie chcialam tego
dziecka, ale co mam zrobic teraz :,( Najgorsze, ze kapnelam sie ze jestem w
ciazy kiedy bylam w 4,5m-ca ciazy :,( Moze to dla jednych smieszne i
niezrozumiale ale na serio do 4,5 m-ca nawet nic nie bylo widac - 0!! Do tego
bylam w USA w tym czasie i nic nie moglam zrobic. Oni uznali, ze specjalnie
zaszlam w ciaze nawet mi wmawiali, ze moze nie on jest ojcem. Wracajac do
sprawy ojcec nazywa jeszcze nienarodzonego dzidziusia : "to cos" On pochodzi z
bogatej rodziny , jednakze jak to w Polsce bywa 80% dochodow jest na lewo i
nieujawnianych, jego zonka - corka ordynatorow szpitali i wlascicieli
prywatnych klinik. Ona studentka , on bezrobotny (hahaha oczywiscie wszystko
na lewo). Wiem, ze nawet jak sad mi przyzna jakiekolwiek alimenty, to on nie
bedzie i tak ich placil

Znajac jego temperament wynajmna najlepszych
prawnikow (bo ich stac na to) i zrobia z siebie biedakow.
Na obecna chwile wiec wiem, ze nie moge liczyc na zadne alimenty bo on nie
bedzie ich i tak placil, jedynie co to na jakis zasilek czy cos, ale
kompletnie jestem zielona w tych sprawach. CZy ktokolwiek moglby mi powiedziec
co mi sie nalezy (hahah jezeli w tym kraju cokolwiek mi sie nalezy)???????
2 pytanie
W marcu 2006 koncze studia. Mam pytanie, czy lepiej mi wziasc urlop dziekanski
na rok i przedluzyc sobie studia abym konczyla w marcu 2007, a moze zlozyc
podanie o przesuniecie obrony pracy magisterskiej na pazdziernik 2006.
Przeciez po urodzeniu dzidziusia i tak nie podejme zadnej pracy, bo musze
zajac sie dzidziusiem. Konczac studia w marcu 2006 trace wszystkie znizki.
Jestem na utrzymaniu rodzicow i tez bym chciala ich jak najmniej obciazac :,(
Co mi radzicie???
Z gory dziekuje za odpowiedzi, za bledy i skladnie zdan przepraszam z gory ale
jestem ostatnio w takim dolku psychicznym , ze wiem sama ze pisze jak dziecko
1 klasy podstawowki.