przycinek.usa
07.10.05, 00:05
W poprzednim jest juz prawie 100 wpisow, wiec otwieram to ponownie z linkiem,
jakby ktos chcial przegladnac stare opinie.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=28704164
A co do obecnego wpisu, to stwierdzam ze zdziwieniem, ze mialem racje co do
tego naprawde ryzykownego kursu USD i reakcja rynku byla wczoraj wyjatkowo
silna i gwaltowna.
Na tej podstawie odwaze sie postawic teze, ze od kolejnej, tym razem chyba
ostatniej fali obnizki USD dziela nas tygodnie. Mysle, ze dwa tygodnie i
zacznie sie. Teraz spodziewam sie przejsciowego umocnienia lokalnie.
Uwazam, ze mozemy byc swiadkami za 3 dni jakiegos ostatniego podrygu na
EUR/USD do powiedzmy 1.2280 a potem bedzie wtorny spadek do ~1.2050 i mysle,
ze bedzie to dolek. Od tego momentu zacznie sie ostatnia fala, ta na ktora od
2 lat czeka Buffet i reszta spekulantow.
Docelowo widze kataklizm i poziom okolo 1:1.9 tak, jak w pierwotnym watku,
gdzie zrobilem prowokacyjna propozycje na 1:1.9200.
Ten kurs powinien wystapic gdzies w lutym przyszlego roku.
Brednie? Hmm. Na zrownowazonym rynku nie doszloby do tego na pewno.
Ale to nie bedzie zrownowazony rynek. Juz za momencik sami zobaczycie.