aulea 08.12.05, 21:33 Jak to jest u nas dobrymi manierami? Czy Polacy potrafią się zachować? Co wypada a czego nie? Co sądzicie? A może co was drażni w innych? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zloty_delfin Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 21:55 Nie wypada mówić "smacznego" przed posiłkiem, ale niektórzy się przy tym upierają, to mnie drażni. Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 21:58 od tej reguły są jednak wyjątki.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po_godzinach Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 22:01 kiedy jedzenie jest niesmaczne? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:02 Kiedy jest się daniem... Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:02 supaari napisał: > Kiedy jest się daniem... :)))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:04 i brzuchomówcą jednocześnie Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:08 Wtedy nie, kiedy się jest np. w firmowym bufecie i wszyscy mówią ci "smacznego" to też nie wypada nie odpowiedzieć.. A kiedy jest się daniem to juz chyba wszystko jedno..:) Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:09 mozna sie głupio uśmiechnąć Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:10 przy jednoczesnym wypluciu resztek pokarmu.. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:12 Uśmiechnąć się półgębkiem, a nie zaraz żeby parskać smiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:16 po_godzinach napisała: > Uśmiechnąć się półgębkiem, a nie zaraz żeby parskać smiechem. Półgębkiem na półmisku... To jakiś ćwierć-uśmiech? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:18 można tak powiedzieć, jeśli podali prosię, to ono moze mieć dyskomfort, choc nie wypada mu tego okazać albo karpia Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:15 aulea napisała: > A kiedy jest się daniem to juz chyba wszystko jedno..:) Dla dania - tak. Ale jakieś maniery w końcu obowiązują. Przecież nie można być tak małostkowym... W zasadzie molekuły jedzonego zostana przyswojone przez jedzącego, więc może nie jest to tak do końca obojętne? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:19 konsumuje się danie razem z jego samopoczuciem? Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:21 to by znaczyło, że Polacy jedzą za dużo wieprzowiny.. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:21 a za mało marchewki Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:26 a jak się czuje marchewka? Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:33 po_godzinach napisała: > konsumuje się danie razem z jego samopoczuciem? To jest klinicznie piękna woda na młyn wojujących wegetarian ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 23:07 Marchewka też krzyczy, jak ją wyrywają... Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:48 aulea napisała: > Wtedy nie, kiedy się jest np. w firmowym bufecie i wszyscy mówią ci "smacznego" > to też nie wypada nie odpowiedzieć.. > Nie odpowiedzieć nie wypada nigdy, sęk w tym, że nie wypada mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:50 obawiam się, że tu się mylisz.. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:58 aulea napisała: > obawiam się, że tu się mylisz.. A możesz być tak uprzejmy i rozwinąć swoją wypowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 23:12 wpadła mi w ręce dzisiaj nowa książka na ten temat(stąd między innymi mój post), niestety zostawiłam ją w pracy , a chętnie bym Ci dokładnie zacytowała:( Znalazłam w tej chwili coś innego (tzn. troszkę inaczej wyjaśnione) więc wkleję Ci to co mam: "Stołówka - Mówić smacznego? Na stołówce obowiązują podobne zasady, jak gdzie indziej, czyli osoba wchodząca do pomieszczenia pozdrawia już się tam znajdujących. Różnica polega jedynie na sposobie pozdrawiania - nie mówi się 'dzień dobry', tylko 'smacznego"'(tak jak na polowaniu - 'darz bór'')." Osobiście wydaje mi się, że to troszkę przesada z tym pozdrowieniem, ale stołówka, czy właśnie firmowe bistra są wyjątkami. Tzn. nie w domu, nie u kogoś, nie w restauracji lecz w zwykłej knajpie gdzie może smakować, choć nie musi i tam gdzie nikogo nie uraża.. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 09.12.05, 19:52 Tak, wiem, miałam na myśli sytuację kiedy wszyscy siedzą przy wspólnym stole i nagle ktoś wypala "smacznego", brrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens dlaczego nie mówi się "smacznego"? 12.12.05, 16:03 pyt. jak w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:18 Zadziwiła mnie ostatnio jedna scena - Student urywający się z wykładu trochę przed czasem podający rękę profesorowi. Zgłupiałam, prof.zgłupiał i życzył delikwentowi "powodzenia na egzaminie":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka IP: *.chello.pl 08.12.05, 22:20 ja moge mowic za siebie, a nie za innych. otóż NIE ZAWSZE wiem jak sie zachowac. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:23 Gość portalu: lola napisał(a): > ja moge mowic za siebie, a nie za innych. otóż NIE ZAWSZE wiem jak sie zachowac > . Jak nie wiesz jak się zachować, to zachowaj się PRZYZWOICIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka IP: *.chello.pl 08.12.05, 22:32 wiesz, zawsze sie staram nie zachowywac jak "swinia". choc jak mawial Leon "sa milsze od ludzi".;o) pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:58 Gość portalu: lola napisał(a): > wiesz, zawsze sie staram nie zachowywac jak "swinia". choc jak mawial Leon "sa > milsze od ludzi".;o) > pozdrawiam. A widzisz... "Świnia" też potrafi zachować się przyzwoicie! Trop "zoologiczny" moim zdaniem jest mylny! Też pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 22:24 mogliby w szkołach uczyć, obok religii i etyki.. Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 23:10 pod warunkiem, ze religia wroci do kosciolow.. Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 23:14 a księża na księżyc Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 08.12.05, 23:15 NIe obrazaj ksiezyca.. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Pety na ulicy! 08.12.05, 22:28 Pety na ulicy to dla mnie zmora! Czeka taki jegomość lub dziewczę - skądinąd czasami niebrzydkie - na autobus, ssie ten filtr, a potem niedopałek rzuca na zieię i gustownie butem przydepnie... Kiedyś poinformowałem młodzieńca, że coś mu "wypadło". Przez chwilę sprawiał wrażenie autentycznie przerażonego, że to coś ważnego (rozglądał się wzrokiem uważnym wokół...), ale jak się zorientował, to po prostu machnął ręką... Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Pety na ulicy! 08.12.05, 22:59 supaari napisał: > Pety na ulicy to dla mnie zmora! Dla mnie też. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Pety na ulicy! 08.12.05, 23:10 A oczywiście to tylko symbol! Bo trzeba dodać papierki po cukierkach i gumach do żucia, ogryzki, pestki itp.! Ale wszystko rzucane jawnie, bardzo naturalnie, od niechcenia. I to jest zatrważające! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po_godzinach to, że wszyscy sie pchają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:15 ja mam tu uraz Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: to, że wszyscy sie pchają 08.12.05, 23:24 klaustrofobia prędzej no bo gdzie toto wszystko tak się pcha zamiast ładnie "przepraszam" powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: to, że wszyscy sie pchają 08.12.05, 23:31 bo się teraz wszyscy śpieszą.. Odpowiedz Link Zgłoś
nefarian Re: to, że wszyscy sie pchają 08.12.05, 23:31 Prze co? Znowu zaczynasz? MIalas dac spokoj z trudnymi slowami :P Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: to, że wszyscy sie pchają 08.12.05, 23:32 a Ty co - też się pchasz? Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: to, że wszyscy sie pchają 08.12.05, 23:37 tylko dopchać się nie może:P Odpowiedz Link Zgłoś
nefarian Re: to, że wszyscy sie pchają 08.12.05, 23:37 Przepraszam polepsza Ci humor? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: to, że wszyscy sie pchają 08.12.05, 23:44 tak minimal art to jest to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karo kapcie, kapcie, kapcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 14:18 trochę podróżuję, a zauważyłam, że jedynie Polacy wciskają swym gościom kapcie na siłę. Poczucie kultury zobowiazuje do zdejmowania obuwia, kiedy się jest zapraszanym. Jednakże zakładanie i paradowanie w nie swoich kapciorach, to dla mnie uczucie wybitnie krępujące (nawet jeśli owe kapcie są służbowe tj. przewidziane tylko dla gości) Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: kapcie, kapcie, kapcie 09.12.05, 15:46 Poczucie kultury wcale nie zobowiazuje do zdejmowania obuwia, kiedy się jest zapraszanym. Osobiście jak już muszę zdjąć buty u kogoś to wole dostać te kapcie, niż łazić na bosaka i brudzić skarpety. Odpowiedz Link Zgłoś
antediluvian Re: kapcie, kapcie, kapcie 09.12.05, 19:20 aulea napisała: > Osobiście jak już muszę zdjąć buty Ciekawe, ciekawe.. Odpowiedz Link Zgłoś
aulea Re: kapcie, kapcie, kapcie 10.12.05, 00:53 antediluvian napisał: > aulea napisała: > > > > Osobiście jak już muszę zdjąć buty > > Ciekawe, ciekawe.. > Istotnie, ale nie bierz tego do siebie..:P Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 09.12.05, 17:07 A mnie wkurzają łażące słupy idzie taki ulicą, wolno, ale w ten sposob, żeby nie można go było ominąć, a od czasu do czasu nagle i bez ostrzeżenia wrasta w ziemię na samym środku w najmniej przewidzainym miejscu. Na przykład przy wejściu do czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
margo.pf Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka 11.12.05, 13:28 A mnie wkurza chodzenie "na stolowke" !!! Co wy, na dachach jecie? Zdejmowanie butow widzialam tylko w Polsce i na Tahiti. Z tym ze jest roznica pomiedzy zdjeciem japonek (jesli gosc nie przyszedl boso), ktore nie stanowia calosci z szoratmi, a zdjeciem butow dobranych do calosci. No i mala roznica klimatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miłkołak Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka IP: *.catv.net.pl 12.12.05, 13:32 A mnie wkurzają ludzie, którzy w niedzielne popołudnie sobie przypominają, że mieli powiesić szafki w kuchni, albo portret dziadka-przodka w salonie albo półeczkę w łazience po czym wyciągają wiertarkę udarową i, nie skażeni żadną myślą o prawie sąsiadów do wypoczynku zaczynają napieprzać w żelbetową ścianę. To jest istna plaga, zwłaszcza w nowych blokach. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens "dobranoc" 12.12.05, 16:04 mnie denerwuje jak mówią mi "dobranoc" na pożegnanie a jest godzina np. 17:00 i do pójścia spać jeszcze daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
chani-nr1 :) 12.12.05, 20:50 1. na szlakach turystycznych tez należy się pozdrawiać - wchodzący schodzącego ze szlaku, młodszy starszego... "cześć"lub "dziendobry" - dlaczego mało kto to czyni?? 2. Wchodzenie i wychodzenie z i do pomieszczeń - należy wypuścić wychodzących ze sklepu, autobusu itp, a dopieor potem pchać się na zabój - bo logicznym jest, z eaby wejść do ciasnego pomieszczeniea ktoś z niego musi napierw wyjśc -dlaczego nikt tego nie czyni? a już "stare babcie i dziadki"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzien dobry Re: Savoir-vivre dla przeciętnego Polaka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.12.05, 21:30 Mnie draznia ludzie, ktorzy nie odpowiadaja mojemu 6 latkowi na jego "dzien dobry", bo uwazaja ze skoro go nie znaja osobiscie to nie powinien im tego mowic. Odpowiedz Link Zgłoś