lady_hawk 31.01.06, 21:04 Witam wszystkich serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xawa1 Re: Kokietka czy idiotka ... a moze tak trzeba 31.01.06, 21:27 oj uslyszalam kiedys takie zdanie troche sie zdeaktualizowalo ze, kazda kobieta jest na tyle machodzic madra by czasem uchodzic na głupia Odpowiedz Link Zgłoś
ciacho_ania Re: Kokietka czy idiotka ... a moze tak trzeba 31.01.06, 21:32 niektorzy faceci lubia takie laski.... tzw. moze troszke slodkie idiotki... ogolnie wydaje mi sie.. ze my tez czasami mimowolnie jestesmy takie... faceci lubia jak jestesmy sympatyczne... wesole ... itd to chyba kazda z nas wie... Odpowiedz Link Zgłoś
xawa1 Re: Kokietka czy idiotka ... a moze tak trzeba 31.01.06, 21:38 kazdy mezczyzna pomoze predzej zagubionej kobietce niz zdecydowanej. taka wzbudza u nich respekt i chec rywalizacji a nie okazania pomcnej dłoni Odpowiedz Link Zgłoś
ciacho_ania Re: Kokietka czy idiotka ... a moze tak trzeba 31.01.06, 21:42 no wlasnei..oni sie boja za silnych kobiet bo ich przerazaja... a jesli robimt slodkie minki...kazdy przyleci:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
xawa1 Re: Kokietka czy idiotka ... a moze tak trzeba 31.01.06, 21:47 tak,bo ona tak sie niewinnie i niesmialo usmiecha:D albo robi takie slodkie minki i jest taka nieporadna:D jasne to ich chwyta a jak kobieta dziala preznie to jej mowia, a sama sobie poradzi wyglada jakby nie potrzebowala pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk tutaj tekst --- polecialo za wczesnie 31.01.06, 21:51 Witam wszystkich serdecznie. Kilka dni temu przytrafila mi sie historia, o ktorej chce tutaj opowiedziec. I poprosic o komentarz. Wybralam sie do silowni. Weszlam do szatni i powiedzialam piekne "dzien dobry" do przebierajacej sie babeczki. Jak stala tylem, tak zostala... Glucha pewnie... Zmienialam ubranie i zerkalam. Na pierwszy rzut oka - pieknosc. Ale wystarczylo kilka spojrzen, zebym zauwazyla i docenila ze dwie godziny pochlaniajcy makijaz i fryzjerskie zabiegi, ktore poukladaly kazdy kosmyk dlugich blond wlosow na swoim miejscu. Ocenilam, ze panna ma sporo lat mniej, niz wyglada. Solarium niszczy skore zastraszajaco - to mowie, bo wiem. Nie opalalam sie nigdy nadmiernie i teraz, po 45 roku zycia, po prostu z tego sie ciesze... Nadeta "pieknosc" nie moge powiedziec, ze zadzierala nosa... schodzil wzdluz twarzy, duzo nizej, niz to normy estetyczne akceptuja. Wyobrazilam sobie, jak w usmiechu broda dotyka, lub co najmniej niebezpiecznie zbliza sie do niego. I zrozumialam. Ona wiedziala, jaka mina jest dla niej najkorzystniejsza... Podziwialam staranne ukladanie spodni ponizej pepka tak, aby widac bylo kawalek tatuaza na podbrzuszu... jeszcze strzepniecie wlosow... done! Prawie razem ruszylysmy w strone sali, to znaczy... zaczekalam chwilke, zeby nie miec koniecznosci wspolnego przechodzenia przez drzwi z ta wyjatkowo antypatyczna osoba... Juz na sali, panienka nagle sie zmienila... usmiech! No tak! Usmiechy miala zarezerwowane dla panow! Z radoscia ocenilam, ze nie tylko broda prawie dotyka nosa, ale jeszcze w tym usmiechu dzieje jej sie cos strasznego z oczami i wyglada jak stara lisica z bajek... niekoniecznie dla dzieci. I dalej mialam zabawe :) cwiczenia rozciagajace :)) nie wiem, co mogly rozciagac tak naprawde... polegaly na wypinaniu pupy zawsze w strone pewnego, przystojnego nawet osilka. Za kazdym razem dzialalo - podchodzil, zblizajac sie podziwial nisko opuszczony kuperek i wymieniali kilka zdan... Panna oczywiscie w usmiechach! Lisia geba, przepraszam... Daruje sobie wiecej zlosliwosci, procz tej jednej: koniec cwiczen - bieznia. Toz to nie byla kobieta, dziewczyna, tylko miotla z kreskowek Disney"a! Gdyby nogi mialy odpowiednia dlugosc, proporcjonalna do tulowia, lisiczka musialaby mierzyc ze dwa metry... a tu ze 170 moze bylo... szerokie spodnie przy bardzo szczuplej gorze sprawialy groteskowe wrazenie... Skonczylam swoj zestaw cwiczen i zawolalam instruktora, zeby przestawil bieznie dla mnie - lubie "maszerowac" po plaskim. Z przyjemnoscia przeprosilam przystojnego osilka, ktory korzystal z niej aby stojac blisko lisiczki... flirtowac. Pan okazal sie nieslychanie mily i wdal sie ze mna w sympatyczn zarty, w ktorych przekonywalam go, ze tylko zegar musi chodzic niezaleznie od okolicznosci zewnetrznych. Kiedy zaczal sie moj marsz, spojrzalam z usmiechem na sasiadke. Gdyby wzrok mogl zabijac - nie bylabym w stanie dzisiaj tutaj pisac :)) I jeszcze poleciala wsciekla uwaga w strone "niewiernego"... hihihihihihi W szatni znowu sie spotkalysmy. Ta sama odeta geba. Tak... Czego sie nie robi dla zachowania gatunku... Wiem jedno: zlowi panna meza. I to bedzie frajer z grubym portfelem... Odpowiedz Link Zgłoś
xawa1 Re: tutaj tekst --- polecialo za wczesnie 31.01.06, 21:59 hehe spoko jest takich lasek masa. powiem szczerze, ze jako mezatka mam troche ich dosc, tylle, ze sama zaczelam podobnie dzialac;( \tak dla jaj, bo faceta poderwac jest bardzo latwo, czasem mam wrazenie ze maja konstrukcje budowy cepa. troche minek troche sztucznych wygibasow, hm i juz sie kleja.laska bedzie miala faceta dzianego, ale na 15 lat gora, kobieta musi byc niezalezna i madra zeby byc niezalezna i szczesliwa, tego typu kobiety do takich nie naleza. Odpowiedz Link Zgłoś
ciacho_ania Re: tutaj tekst --- polecialo za wczesnie 31.01.06, 22:13 fajna historia...i pewnie masz rację: babka będzie miała nadzianego biedaczka, zrobi z nim... cokolwiek zechce i to jest/będzie przykre dla niego... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk ja mam dwoch synow... 31.01.06, 22:26 z troska patrze na nich... a kuzynki syna, 25latka po swietnych studiach i z perspektywami, wlasnie uwiodla 30 letnia fryzjerka z dwojka dzieci... jest juz z nim w ciazy. To cala intryga byla, ktora realizowala jej matka i siostra. Chlopak kupil sex. Jego poprzednie dwie dziewczyny niedoswiadczone byly i niewinne... a on uwaza, ze zimne... Odpowiedz Link Zgłoś
asiulka81 masz ci los 31.01.06, 22:38 te baby to straszne sa, paskudne intrygantki Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: ja mam dwoch synow... 01.02.06, 09:38 Każdy ma jakieś problemy, ale nie są one wspólne dla wszystkich. Wiele trzeba, by rodzice zaakceptowali wybór syna czy córki. Zdarza się, że nie zrobią tego nigdy. Piszesz, że chłopak kupił sex. Myślę, że to zbyt proste, żeby było prawdziwe. Z tym związane musi być coś jeszcze, może naiwność, chęć wyrwania się w świat, cokolwiek innego... Pozdrawiam Lady ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Czesc Hymen! 01.02.06, 09:53 Zniknelam z Aquanetu, ale jak widzisz nalog to nalog! :)) Ja mysle, ze chlopakiem kieruje potrzeba domowego ciepla. Uczyl sie wiele lat za granica, swiata moze byc mu dosyc... Jego matka placze, ja ja pocieszam, ze najgorsze, co go spotka, to alimenty... ni eutrzyma go kopciuch na dluzej. pozdawiam L_h Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Czesc Hymen! 01.02.06, 10:13 lady_hawk napisała: > Zniknelam z Aquanetu, ale jak widzisz nalog to nalog! :)) Wiem coś o tym ;)) > > Ja mysle, ze chlopakiem kieruje potrzeba domowego ciepla. Uczyl sie wiele lat > za granica, swiata moze byc mu dosyc... Jego matka placze, ja ja pocieszam, ze > najgorsze, co go spotka, to alimenty... ni eutrzyma go kopciuch na dluzej. Z tego wszystkiego wynika jeszcze jedna rzecz. Te wszystkie studia, w kraju i za granicą, ogólnie rzecz biorą kształcenie się w ogóle nie przygotowało młodzieńca do życia. Fryzjerka dostała taką szkołę i od razu widać efekty. Bez problemu można to uogólnić ;)) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czesc Hymen! 01.02.06, 11:11 jednak ciąża nie bierze sie z powietrza i chłopak też jest za to odpowiedzialny.Jest dorosły i powinien wiedzieć jakie sa konsekwencje seksu.Chyba go nei zgwałciła.I właściwie dlaczego miałby tylko płacić alimenty?To także jego dziecko i powinien brać udział w wychowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Czesc Hymen! 01.02.06, 12:58 bitch.with.a.brain napisała: > jednak ciąża nie bierze sie z powietrza i chłopak też jest za to > odpowiedzialny.Jest dorosły i powinien wiedzieć jakie sa konsekwencje > seksu.Chyba go nei zgwałciła.I właściwie dlaczego miałby tylko płacić > alimenty?To także jego dziecko i powinien brać udział w wychowaniu. Oczywiscie. On uwaza, ze to milosc. I ze beda ze soba zawsze. I nie wierzy, ze to ile ich dzieli, te milosc pokona nieuchronnie. O tym powinna wiedziec przede wszystkim wiedziec starsza od niego, duzo bardziej doswiadczona kobieta. Na co ona liczy? Lapie faceta na konsekwencje? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czesc Hymen! 01.02.06, 17:07 a nei bierzesz pod uwagę,że też się w nim zakochala? Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Czesc Hymen! 01.02.06, 23:44 bitch.with.a.brain napisała: > a nei bierzesz pod uwagę,że też się w nim zakochala? Hm... to wszystko zbyt szybko poszlo. On zostal upolowany. Bez skrupulow i wyobrazni. Jego matka rozpacza, bo inaczej wyobrazala sobie przyszlosc syna. I ja sie z nia solidaryzuje, chociaz tlumacze, ze powinna zaakceptowac, ze on czuje sie szczesliwy... Z drugiej strony, troszke juz przezylam i wiem, ze panowie zmienni bywaja. I nie sadze, ze on jest dojrzaly. To powinna ta pani tez wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: tutaj tekst --- polecialo za wczesnie 01.02.06, 13:37 Jaki sliczny wpis!:)))) Jeszcze jest nadzieja, ze niektorzy zrozumieja do czego sluzy forum i pisanie w necie. Cudo:)))) M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: tutaj tekst --- polecialo za wczesnie 01.02.06, 16:18 Napisz co bylo dalej:) M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
liwia_85 szkoda mi Ciebie 02.02.06, 10:27 to bardzo przykre , ze w ten sposob probujesz sie dowartosciowac .No tak bohaterka twojego watku przesadzila z solarium , nosi brzuszek na wierzchu , wypina tylek do facetow i jest antypatyczna . I co z tego?????? 99,99 % mezczyzn i tak wybierze ja a nie Ciebie :PPP Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: szkoda mi Ciebie 02.02.06, 10:47 liwia_85 napisała: > to bardzo przykre , ze w ten sposob probujesz sie dowartosciowac .No tak > bohaterka twojego watku przesadzila z solarium , nosi brzuszek na wierzchu , > wypina tylek do facetow i jest antypatyczna . I co z tego?????? 99,99 % > mezczyzn i tak wybierze ja a nie Ciebie :PPP Wiesz, ja nie mialam okazji tego napisac, bo dyskusja sie nie rozwinela, po atakach Messji na mnie. Mysle, ze dziewczyny, ktorym urody natura poskapila, musza byc prowokacyjne. Inaczej zostana same... Te, ktore maja malo rozumu do tego, sa dodatkowo niemile, kiedy opracuja "greps", w ktorym staja sie atrakcyjne. Ja raczej mysle, ze obserwowane przeze mnie zachowanie, to wyraz jakiejs desperacji.. Odpowiedz Link Zgłoś
liwia_85 Re: szkoda mi Ciebie 02.02.06, 11:06 jasne , tez mam tatuaz na lopatce , latem zakladam takie bluzeczki zeby go bylo widac ( oczywiscie nie w pracy i na uczelni) , chyba musze pojsc wiec do psychiatry bo to pewnie jakas choroba ciezka Odpowiedz Link Zgłoś
hmatisse Re: szkoda mi Ciebie 02.02.06, 11:09 Ciężka nie, ale agresję, zwłaszcza anonimową można konultować u psychologa :) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk ja jeszcze nt tych 99,999999999999999% 02.02.06, 12:25 liwia_85 napisała: > jasne , tez mam tatuaz na lopatce , latem zakladam takie bluzeczki zeby go bylo > > widac ( oczywiscie nie w pracy i na uczelni) , chyba musze pojsc wiec do > psychiatry bo to pewnie jakas choroba ciezka Widzisz, nigdy nie mialam ambicji, zeby szeroko uszczesliwiac meska populacje, to nie bardzo to "szkoda mi ciebie" rozumiem. Bardzo glebokie dekolty i krotkie spodnice hohohoho! pewnie! Nawet dowcip o mnie chodzil na uczelni. Ze w drzwiach pojawia sie najpierw biust, potem dopiero ja. Czy jakos tam. A tatuaze to dl mnie okaleczanie ciala. Wyraz potrzeby zaszkodzenia sobie. Ja sowje lubie, nigdy bym si enie wytatuowala.... tez nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
xawa1 Re: czy sie myle? 03.02.06, 02:19 nagle pojawily sie 2 obozy, jedne mowia-potepiamy sprzedajne laski(sprzedajne to takie, ktore sprzedaja cialo dla wizualnej radosci panow i polechtania proznosci), a 2- to niby brzydule,ktore w akcie zazdrosci najezdzaja na te biedactwa wiec sa wyzwane od zolz,,a prawda lezy po srodku,, niestety swiatem jeszcze rzadza mezczyni zwrokowcy, ktorzy daja sie wodzic za nos jesli sie im zaswieci dekoltem, pokreci pupcia,,itp,, itd,, z czasem jednak juz sie nie chce swiecic czymkolwiek przed kimkolwiek,,to sie chyba nazywa dystans ,,,moze czlowiek staje sie na tyle dowartosciowany i zaradny, ze swoje zachowania mu w pelni starczają..moze to inna kwestia. Tak czy owak zdania sa i beda podzielone..tyle pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: czy sie myle? 03.02.06, 08:11 Czesc! W pewnym momencie zaczela sie tutaj raczej maglowa pyskowka, ktora nie pozwolila na wymiane zdan co do meritum, ze tak powiem. Admini zareagowali. Ale juz sama nie wiem, co wycieli... Mysle, ze o pieknie swiata wokol, decyduja rowniez spotykani ludzie, nie tylko krajobrazy. Jesli sa ladni, swiat moze bardziej sie podobac. Smieszy mnie dowcip, w ktorym Ewa slyszy od Stworcy - "uuu! Nie udalo sie... Ty bedziesz musiala sie malooooowac." Potem jest jeszcze sluszne stwierdzenie, ze nie ma kobiet brzydkich, tylko sa zniedbane. Kokieteria? Niech zyje! I nie tylko moja, ale i innych pan. Ja myslalam o czyms innym. O stosunku do ludzi. O desperacji, ktora nastawia na jeden cel - skokietowac, zdobyc. Wtedy, jak w opisanej przeze mnie scenie nikt, procz zwierzyny nie istnieje. I zadnego krytycyzmu wobec siebie - jak ja moge wygladac z boku... A to moze byc wrecz groteskowe. Nie ma u nas zwyczaju zagadywania, prowadzenia z nieznajomymi "rozmow o pogodzie", pozdrawiania sie. Nie chodzi o zawieranie wszedzie i z kazdym znajomosci, tylko z powodu spedzenia wspolnie 5 minut w szatni. Aamerykanin przezywa szok, jesli w odpowiedzi na jego "how are you" zaczynamy opowiadac co sie u nas dzieje... bo to nie o to chodzi. To tylko, zeby bylo milo :) Gdyby to moje zdarzenie potraktowac jako potyczke, to tam mialam swoja chwile triumfu hihihi. Moze jeszcze o czyms innym. Ile ja sie nasluchalam od nauczycielek w szkole i czego! to trudno opisac. Jako matka, jestem wszsytkim problemom winna i ... szkoda gadac. Czasami sluchajac uwag, ktore nie mialy prawa pasc, mysle "ty pindo, gdybym byla facetem wdzieczylabys sie do mnie i oceniala wszsytko inaczej". Jestescie prosciutko skonstruowani, to wszsycy wiemy. Szlag mnie trafia, ze moj syn moze mi taka lale przyprowadzic... brzydka - przezyje. Z tymi wszystkimi gadzetami - efektowna -ok. Ale zle wychowana?!? Nie tylko dom wychowuje. A tutaj bylo pisane, ze taki styl, na dąsa i odętą gębę jest cool! Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka hm... 01.02.06, 08:41 Bardzo często mijam na ulicy takie wypindrzone piękności...i byłyby naprawdę ładne, gdyby nie nadęta, obrażona na cały swiat mina. Cholera wie dlaczego? Dziwne te dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: hm... 01.02.06, 11:05 bo od usmiechania robią się zmarszczki:) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Kokietka czy idiotka ... a moze tak trzeba 01.02.06, 10:39 mam nadzieje, ze nigdy nie bede sie tak zle czula na swoj temat, ze gdy jakas mlodsza i bardziej atrakcyjna pani nie odpowie na moje "dzien dobry" to bede musiala poskarzyc sie w dlugim i szczegolowym opowiadaniu na ten temat, dochodzac do jednoznacznego wniosku o planach matrymonialnych tej pani. poki co, niestety, mam wieksze problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk wiesz.... 01.02.06, 12:48 akurat ta pani niezwykle mi humor poprawila i wrecz podniosla moja samoocene :) Patrzac na nia myslalam o kobiecej przebieglosci i umiejetnosci polowania. W kontekscie syna kuzynki... :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: wiesz.... 01.02.06, 13:17 lady_hawk napisała: > akurat ta pani niezwykle mi humor poprawila i wrecz podniosla moja samoocene :) odnioslam przeciwne wrazenie. > > Patrzac na nia myslalam o kobiecej przebieglosci i umiejetnosci polowania. W > kontekscie syna kuzynki... :) 25letni facet raczej malo ma zadatkow na bezbronna ofiare polowania. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: wiesz.... 01.02.06, 13:27 messja napisała: > lady_hawk napisała: > > > akurat ta pani niezwykle mi humor poprawila i wrecz podniosla moja > samoocene :) > > odnioslam przeciwne wrazenie. Coz, widac masz powody, by czuc sie nieswojo obok mlodszych kobiet. Ja na ogol konstatuje, ze w tym wieku bylam w lepszej formie. Tutaj zreszta tez... i nawet o tym napisalam. :)) > > > > Patrzac na nia myslalam o kobiecej przebieglosci i umiejetnosci polowania > . W > > kontekscie syna kuzynki... :) > > 25letni facet raczej malo ma zadatkow na bezbronna ofiare polowania. Bardzo sie myslisz znowu :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: wiesz.... 01.02.06, 13:43 lady_hawk napisała: > > Coz, widac masz powody, by czuc sie nieswojo obok mlodszych kobiet. nie widac - na tyle malo mnie interesuja, ze nawet by mi nie przyszlo zalozyc watku z powodu jakies dziewczyny, ktora akurat byla mlodsza i nieodpowiedziala na moje dzien dobry. Ja na ogol > konstatuje, ze w tym wieku bylam w lepszej formie. Tutaj zreszta tez... i nawet > > o tym napisalam. :)) widac boli cie, ze juz nie jestes:( > > > > > > > Patrzac na nia myslalam o kobiecej przebieglosci i umiejetnosci pol > owania > > . W > > > kontekscie syna kuzynki... :) > > > > 25letni facet raczej malo ma zadatkow na bezbronna ofiare polowania. > > Bardzo sie myslisz znowu :) nie myle sie. 25letni czlowiek jest pod kazdym wzgledem dorosly i sam jest odpowiedzialny za swoje zycie i czyny. nawet jak sie trzymam sukienki mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
f_emmefatale Re: wiesz.... 01.02.06, 13:45 > nie myle sie. 25letni czlowiek jest pod kazdym wzgledem dorosly i sam jest > odpowiedzialny za swoje zycie i czyny. nawet jak sie trzymam sukienki mamusi. Hehehehe. A 20 letni czlowiek już nie co? To niedojrzałe dziecko..tak,tak-pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: wiesz.... 01.02.06, 13:49 Stereotypy:facet ma 25 lat to juz jest dojrzaly?G prawda!Nie metryka a psychika swiadczy o dojrzalosci. Odpowiedz Link Zgłoś
f_emmefatale Re: wiesz.... 01.02.06, 14:01 Właśnie! A stwierdzając po wpisach na forum nie można określić psychiki człowieka,jego zachowania na codzień, usposobienia.... Do autorki wątku: Zgadzam się z Toba i zdaje się,że zostałaś oceniona wspomnianą wyżej metryką..z resztą nie tylko Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: wiesz.... 01.02.06, 14:02 khaki3 napisała: > Stereotypy:facet ma 25 lat to juz jest dojrzaly?G prawda!Nie metryka a psychika > > swiadczy o dojrzalosci. to prawda, zreszta to widac u wielu osob na tym forum. ktos moze miec 85 i tez byc niedojrzaly... tylko, ze to zadne usprawiedliwienie dla faceta, ktory zrobil dziecko w wieku 25lat a nie dajmy na to 16. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: wiesz.... 01.02.06, 14:00 f_emmefatale napisała: > > nie myle sie. 25letni czlowiek jest pod kazdym wzgledem dorosly i sam jes > t > > odpowiedzialny za swoje zycie i czyny. nawet jak sie trzymam sukienki mam > usi. > > Hehehehe. A 20 letni czlowiek już nie co? > To niedojrzałe dziecko..tak,tak-pamiętam. pamietasz, ze cos pisalam na ten temat, ale niestety nie pamietasz co. trzeba bylo nie wycinac - moglabys sobie teraz przypomniec i nie pisac glupot. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: wiesz.... 02.02.06, 10:48 f_emmefatale napisała: > > nie myle sie. 25letni czlowiek jest pod kazdym wzgledem dorosly i sam jes > t > > odpowiedzialny za swoje zycie i czyny. nawet jak sie trzymam sukienki mam > usi. > > Hehehehe. A 20 letni czlowiek już nie co? > To niedojrzałe dziecko..tak,tak-pamiętam. widze, ze polecialo kilkadziesiat postow "nie na temat" a te najbardziej doniosle i wartosciowe zostaly:P Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Nie... 02.02.06, 11:03 messja napisała: > f_emmefatale napisała: > > > > nie myle sie. 25letni czlowiek jest pod kazdym wzgledem dorosly i s > am jes > > t > > > odpowiedzialny za swoje zycie i czyny. nawet jak sie trzymam sukien > ki mam > > usi. > > > > Hehehehe. A 20 letni czlowiek już nie co? > > To niedojrzałe dziecko..tak,tak-pamiętam. > > widze, ze polecialo kilkadziesiat postow "nie na temat" a te najbardziej > doniosle i wartosciowe zostaly:P Twoi przyjaciele admini usuneli te, w ktorych wyszlas na idiotke. Musialo Cie zabolec, ale sama sobie to zroblas. milo bylo - musze popracowac :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Nie... 02.02.06, 11:12 lady_hawk napisała: > Twoi przyjaciele admini usuneli te, w ktorych wyszlas na idiotke. Musialo Cie > zabolec, ale sama sobie to zroblas. > milo bylo - musze popracowac :) powiedz jaka satysfakcje ci sprawia kopanie przeciwnika, ktory ma zwiazane rece? przeciez wiesz, ze fatalna wytnie, kazdy post, w ktorym odplace ci pieknym za nadobne np. stwierdzajac, ze wdajac sie w dyskusje a nastepnie donoszac sama wyszlaj na idiotke. moze mnie teraz obrazac do woli, tylko co tym chcesz udowodnic? ze uratowalas swoj watek donoszac na mnie,a potem dopisujac "zlote mysli" na moj temat? myslalam, ze zprawieni w bojach uczestnicy dawnego forum Aktualnosci maja wiecej cywilnej odwagi. a ty okazujesz sie taka sama - jak te tutaj dresarki. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Nie... 02.02.06, 12:19 messja napisała: > lady_hawk napisała: > > > Twoi przyjaciele admini usuneli te, w ktorych wyszlas na idiotke. Musialo > Cie > > zabolec, ale sama sobie to zroblas. > > milo bylo - musze popracowac :) > > powiedz jaka satysfakcje ci sprawia kopanie przeciwnika, ktory ma zwiazane > rece? przeciez wiesz, ze fatalna wytnie, kazdy post, w ktorym odplace ci > pieknym za nadobne np. stwierdzajac, ze wdajac sie w dyskusje a nastepnie > donoszac sama wyszlaj na idiotke. moze mnie teraz obrazac do woli, tylko co tym > > chcesz udowodnic? ze uratowalas swoj watek donoszac na mnie,a potem > dopisujac "zlote mysli" na moj temat? > myslalam, ze zprawieni w bojach uczestnicy dawnego forum Aktualnosci maja > wiecej cywilnej odwagi. a ty okazujesz sie taka sama - jak te tutaj dresarki. Messjo, zastanow sie czy Ty nie masz obsesji. Masz tez racje wspominajac, ze boje na Aktualnosciach musialy wprawic w walkch ucxzestnikow hehehe Ja czasami myslalam, ze jestes jednym z animatorow slawetnej Carminy ;). Ona tez mnie tak napadala :))) Wzielam sobie dlugi urlop od forum i mam sporo dystansu do takich slownych bojek. Ale z niepokojem zauwazylam, ze daje sie znowu wciagnac. A szkoda czasu. Nie napadaj, nie bedziesz obrywac. Ale zapraszam do cietych, dwuznacznych uwag, ktore bede mogla potraktowac jak wyzwanie ;) Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Nie... 02.02.06, 12:55 lady_hawk napisała: > Messjo, zastanow sie czy Ty nie masz obsesji. zdefiniuj slowo obsesja w tym kontekscie. czy jest nim fakt, ze wycieto w tym watku kilkadziesiat postow, w tym bardzo wiele twoich wlasnych? > Nie napadaj, nie bedziesz obrywac. nie napadlam na ciebie. moj pierwszy post na tym watku sie zachowal - moze przeczytaj jeszcze raz. a co do obrywania - to niestety cenzura nie kieruje sie zadnymi zasadami tutaj. dziwi mnie tylko, ze do pomocy cenzora sie uciekasz, kiedy nie mozesz miec ostatniego slowa. to dziecinne - ale skoro tego chcialas, to masz. mam nadzieje, ze jestes zadowolona, bo moim skromnym zdaniem jest to zalosne. Ale zapraszam do cietych, dwuznacznych uwag, > > ktore bede mogla potraktowac jak wyzwanie ;) tak.... a jak znowu cos wezmiesz do siebie, to skonczy sie tak jak tutaj: ataki personalne, a na koniec pomoc ceznora. jak chcesz ostrej jazdy to nie biegaj na skarge, kiedy ktos ci daje pstryka w nos. jesli chodzi o mnie, to juz ci powiedzialam wszystko na tym watku. a teraz lec sie poskarzyc bo przeciez znowu bylo "nie na temat". Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Ja krotko... bo zycie jest zbyt piekne :) 02.02.06, 16:38 Zeby je trawic na "dyskusjach" z Toba, Messyjo... messja napisała: > lady_hawk napisała: > > > Messjo, zastanow sie czy Ty nie masz obsesji. > > zdefiniuj slowo obsesja w tym kontekscie. czy jest nim fakt, ze wycieto w tym > watku kilkadziesiat postow, w tym bardzo wiele twoich wlasnych? teraz juz jestem pewna. masz obsesje i natrectwa. to sie leczy ;) > > > Nie napadaj, nie bedziesz obrywac. > > nie napadlam na ciebie. Oczywiscie, ze napadlas. Jezeli tego nie dostrzegasz, to slabo z Toba. Twoj problem. Posuwasz sie do wypisywania bezczelnych insynucji. I za to masz u mnie epitet: IDIOTKA Udowodnij je, to "idiotke" odwolam :) > > Ale zapraszam do cietych, dwuznacznych uwag, > > > > ktore bede mogla potraktowac jak wyzwanie ;) > > > tak.... a jak znowu cos wezmiesz do siebie, to skonczy sie tak jak tutaj: ataki > > personalne, a na koniec pomoc ceznora. jak chcesz ostrej jazdy to nie biegaj na > > skarge, kiedy ktos ci daje pstryka w nos. > > jesli chodzi o mnie, to juz ci powiedzialam wszystko na tym watku. a teraz lec > sie poskarzyc bo przeciez znowu bylo "nie na temat". Znowu to samo... Nie stac Cie na ciety jezyk, pelen wieloznacznosci :) Przepasc, pisalam, przepasc. Dawalas mi hojnie porady. To ja tez czuje sie upowazniona: Rownaj w gore! Moze kiedys dasz rade cos inteligentnego napisac. Uzywaj do tego, nie tylko jezora przekupki i paluszkow, ale poslusz sie mozgiem. Masz. Zacznij uzywac. ROGER Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Ja krotko... bo zycie jest zbyt piekne :) 02.02.06, 17:01 lady_hawk napisała: . I za to masz u mnie > > epitet: IDIOTKA w ustach zakompleksionej jedzy jak ty to komplement:P ps. tak, tak: napadlam na ciebie - idz sie teraz poskarz biedactwo:) Odpowiedz Link Zgłoś
messja06 Re: wiesz.... 03.02.06, 22:55 f_emmefatale napisała: > Hehehehe. A 20 letni czlowiek już nie co? > To niedojrzałe dziecko..tak,tak-pamiętam. pamietasz, ze cos pisalam na ten temat, ale niestety nie pamietasz co. trzeba bylo nie wycinac - moglabys sobie teraz przypomniec i nie pisac glupot. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: wiesz.... 01.02.06, 13:58 messja napisała: > lady_hawk napisała: > > > > > Coz, widac masz powody, by czuc sie nieswojo obok mlodszych kobiet. > > nie widac - na tyle malo mnie interesuja, ze nawet by mi nie przyszlo zalozyc > watku z powodu jakies dziewczyny, ktora akurat byla mlodsza i nieodpowiedziala > na moje dzien dobry. > To moze tak naprawde nie jestes kobieta, Messyjo! A poza tym Arleta wyjasnila. Na ludzi generalnie patrzy sie z gory i z lekcewazeniem. Chyba, ze jest cos do "urwania". Znaczy, ze sie kogos kocha... I po raz kolejny to staram Ci sie wytlumaczyc: skad moze facet wiedziec, ze rozczulajaco mila panienka...itd. > > Ja na ogol > > konstatuje, ze w tym wieku bylam w lepszej formie. Tutaj zreszta tez... i > > nawet > > > > o tym napisalam. :)) > > widac boli cie, ze juz nie jestes:( > Nie przejme Twojej maniery uzywania malej litery :) niech to swiadczy o Tobie. Oczywiscie, zadna prawdziwa kobieta nigdy nie zaakceptuje uplywu czasu. To jest nasz najwiekszy wrog i do tego niepokonany. Ale brak akceptacji to motor, zeby sie nie dawac. Szkoda mi Ciebie, skoro sie poddalas... > > > > > > > > > > Patrzac na nia myslalam o kobiecej przebieglosci i umiejetnos > ci pol > > owania > > > . W > > > > kontekscie syna kuzynki... :) > > > > > > 25letni facet raczej malo ma zadatkow na bezbronna ofiare polowania > . > > > > Bardzo sie myslisz znowu :) > > nie myle sie. 25letni czlowiek jest pod kazdym wzgledem dorosly i sam jest > odpowiedzialny za swoje zycie i czyny. nawet jak sie trzymam sukienki mamusi. Tak. Jest fizycznie dorosly. Tylko widzisz, cholera bierze na to, ze swiat stojacy przed nim do zdobywania zamyka przed soba. Wierzy, ze to przez MILOSC. A z zewnatrz ta "milosc" inaczej wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: wiesz.... 01.02.06, 14:14 lady_hawk napisała: > > > To moze tak naprawde nie jestes kobieta, Messyjo! tak: z faktu, ze nie przejmuje sie pie..mi mozna wyciagnac tylko taki logiczny wniosek:P A poza tym Arleta wyjasnila. > Na ludzi generalnie patrzy sie z gory i z lekcewazeniem. a to ta sama pani z silowni? Chyba, ze jest cos > do "urwania". Znaczy, ze sie kogos kocha... I po raz kolejny to staram Ci sie > wytlumaczyc: skad moze facet wiedziec, ze rozczulajaco mila panienka...itd. moze nie wiedziec. i co z tego? niesympatyczni faceci tez podrywaja kobiety. a poza tym ta pani byla niemila (w twoim przekonaniu) dla ciebie, dla swoich kolezanek moze jest sympatyczna. nawet jej nie znasz. > Oczywiscie, zadna prawdziwa kobieta nigdy nie zaakceptuje uplywu czasu. To jest > > nasz najwiekszy wrog i do tego niepokonany. Ale brak akceptacji to motor, zeby > sie nie dawac. i tak i nie. z tym brakiem akceptacji tez nie mozna przesadzac. dobrze jesli o siebie dbamy, gorzej jesli nie akceptujemy, ze czas uplywa i pewne rzeczy musza sie zmienic. Szkoda mi Ciebie, skoro sie poddalas... nie musialam. > > > > Tak. Jest fizycznie dorosly. Tylko widzisz, cholera bierze na to, ze swiat > stojacy przed nim do zdobywania zamyka przed soba. Wierzy, ze to przez MILOSC. > A z zewnatrz ta "milosc" inaczej wyglada. twoim zdaniem. w mojej rodzinie byl podobny przypadek (chociaz nie bylo drastycznych roznic w wyksztalceniu). podobny bo ona starsza kilka lat i z dzieckiem z innego zwiazku, tylko ze nie "musieli sie" pobrac. jego rodzice tez na poczatku nie byli zachwyceni - a teraz sie przyzwyczaili, bo to bardzo symaptyczne malzenstwo i urodzilo sie piekne i zdrowe dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: wiesz.... 01.02.06, 23:09 messja napisała: > lady_hawk napisała: > > > > > > To moze tak naprawde nie jestes kobieta, Messyjo! > > tak: z faktu, ze nie przejmuje sie pie..mi mozna wyciagnac tylko taki > logiczny wniosek:P Mlode zycie, ktore na moich oczach jest bezsensownie komplikowane, wzywa do protestu. To nie jest pie..la. Opisalam zachowanie innej kobiety, ktore ilustruje, ze niektore panie zdolne sa do dziwnych z mojego punktu widzenia zachowan. Jezeli chodzi o wdziek i kobiecosc, nigdy tego w tym, co tutaj piszesz nie zauwazylam. Raczej rodzaj knajackiego poczucia humoru. > > A poza tym Arleta wyjasnila. > > Na ludzi generalnie patrzy sie z gory i z lekcewazeniem. > > a to ta sama pani z silowni? Dlaczego tak sadzisz? Ta panna z silowni nie sadze, zeby miala meza... Mialby sie biedak z pyszna, gdyby zobaczyl, jak "niedostepnosc" rozumie jego zona... Szczerze jednak powiem, nie moge zrozumiec tego wziecia w obrone kolezanki blondynki... Zwlaszcza, ze przeciez ja wyszydzilam troszeczke...Powinno sie podobac :) > > Chyba, ze jest cos > > do "urwania". Znaczy, ze sie kogos kocha... I po raz kolejny to staram Ci > sie > > wytlumaczyc: skad moze facet wiedziec, ze rozczulajaco mila panienka...it > d. > > moze nie wiedziec. i co z tego? niesympatyczni faceci tez podrywaja kobiety. Taaaak! A one potem maja sie z pyszna, jesli daja sie oszukac. Ta "niesymptycznosc" w pewnym momencie wylazi. Czasem dla poderwanych - bolesnie. a > poza tym ta pani byla niemila (w twoim przekonaniu) dla ciebie, dla swoich > kolezanek moze jest sympatyczna. nawet jej nie znasz. I na milosc boska nie chce poznawac! Ocenilam, ze jest interesownie mila. Nie lubie takich ludzi. I jeszcze raz powtarzam, zadziwila mnie Arleta stwierdzeniem, ze popiera taki styl. Dziwne rzeczy przyjmuja sie jako "jazzy"... > > > Oczywiscie, zadna prawdziwa kobieta nigdy nie zaakceptuje uplywu czasu. To jest nasz najwiekszy wrog i do tego niepokonany. Ale brak akceptacji to motor, >>zeby sie nie dawac. > i tak i nie. z tym brakiem akceptacji tez nie mozna przesadzac. dobrze jesli o > siebie dbamy, gorzej jesli nie akceptujemy, ze czas uplywa i pewne rzeczy musza > sie zmienic. To zalezy o jakim rodzaju akceptacji myslisz. >>Szkoda mi Ciebie, skoro sie poddalas... > > nie musialam. > No nie mow, ze czas tak Ci dowalil, ze nie bylas nic juz w stanie zrobic! > > > > Tak. Jest fizycznie dorosly. Tylko widzisz, cholera bierze na to, ze swia > t > > stojacy przed nim do zdobywania zamyka przed soba. Wierzy, ze to przez > MILOSC. > > A z zewnatrz ta "milosc" inaczej wyglada. > > twoim zdaniem. w mojej rodzinie byl podobny przypadek (chociaz nie bylo > drastycznych roznic w wyksztalceniu). podobny bo ona starsza kilka lat i z > dzieckiem z innego zwiazku, tylko ze nie "musieli sie" pobrac. jego rodzice tez > > na poczatku nie byli zachwyceni - a teraz sie przyzwyczaili, bo to bardzo > symaptyczne malzenstwo i urodzilo sie piekne i zdrowe dziecko. No widzisz, ile roznic... Do tego wyrachowana intryga, o ktorej nie bede pisac. I straszna dwulicowosc. Dlatego postawilam pytanie, czy taka dwulicowosc w zachowaniu, lapanie mezczyzny przy pomocy wszelkich sposobow to kokieteria czy idiotyzm... Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: wiesz.... 02.02.06, 00:17 lady_hawk napisała: > Mlode zycie, ktore na moich oczach jest bezsensownie komplikowane, 25 lat to takie mlode?:) wzywa do > protestu. To nie jest pie..la. Opisalam zachowanie innej kobiety, ktore > ilustruje, ze niektore panie zdolne sa do dziwnych z mojego punktu widzenia > zachowan. masz prawo do takich opinii. dla mnie twoje zachowanie moze wydawac sie dziwne. > Jezeli chodzi o wdziek i kobiecosc, nigdy tego w tym, co tutaj piszesz nie > zauwazylam. Raczej rodzaj knajackiego poczucia humoru. a to zabawne, bo ja to samo moge powiedziec o twoich postach, a jednak nie sugeruje, ze nie jestes kobieta. wycieczki osobiste moim zdaniem nie swiadcza o sile argumentow. widze jednak, ze masz mocno inne zdanie. > > A poza tym Arleta wyjasnila. > > > Na ludzi generalnie patrzy sie z gory i z lekcewazeniem. > > > > a to ta sama pani z silowni? > > Dlaczego tak sadzisz? wydawalo mi sie, ze temat dotyczy pani z silowni, ale masz racje: to o niczym nie swiadczy, bo przeciez i tak od czasu do czasu pojawia sie takze fryzjerka. wszystkie one przeciez takie podobne:P Ta panna z silowni nie sadze, zeby miala meza... Mialby > sie biedak z pyszna, gdyby zobaczyl, jak "niedostepnosc" rozumie jego zona... rozumiem - wsyztkiego sie mozna domyslec po jednym zignorowaniu "dzien dobry":P > Szczerze jednak powiem, nie moge zrozumiec tego wziecia w obrone kolezanki > blondynki... no tak: ja jestem "blondynka" bo nie solidaryzuje sie z toba w bolu, z powodu zachowania mlodszej i ladniejszej od ciebie pani. przyznam ci wiec racje nim siegniejsz po bardziej dobitne "argumenty" > Taaaak! A one potem maja sie z pyszna, jesli daja sie oszukac. > Ta "niesymptycznosc" w pewnym momencie wylazi. Czasem dla poderwanych - > bolesnie. czasami sie ktos daje oszukac, czasami nie. ludzie popelniaja bledy. jesli myslisz, ze ty ich nie popelniasz to sama sie oszukujesz. > I na milosc boska nie chce poznawac! no wlasnie: uprzedzilas sie. > To zalezy o jakim rodzaju akceptacji myslisz. o takiej, ze kobieta 45-letnia nigdy nie bedzie juz wygladac jak nastolatka. > >>Szkoda mi Ciebie, skoro sie poddalas... > > > > nie musialam. > > > No nie mow, ze czas tak Ci dowalil, ze nie bylas nic juz w stanie zrobic! nie mowie, ty tak napisalas. mam nadzieje, ze nie na podstawie wlasnych smutnych doswiadczen:P > No widzisz, ile roznic... Do tego wyrachowana intryga, o ktorej nie bede pisac. > > I straszna dwulicowosc. nie znam ludzi, nie mnie oceniac (tobie chyba tez nie jesli nie znasz tej pani dobrze) Dlatego postawilam pytanie, czy taka dwulicowosc w > zachowaniu, lapanie mezczyzny przy pomocy wszelkich sposobow to kokieteria czy > idiotyzm... kazdy przypadek jest rozny. czasami mezczyzni "lapia" kobiety, a czasami nikt nikogo... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Messyjo! Tys bezkonkurencyjna :))))))) 02.02.06, 01:07 messja napisała: > lady_hawk napisała: > > > Mlode zycie, ktore na moich oczach jest bezsensownie komplikowane, > > 25 lat to takie mlode?:) ???????? Ciekawe. We wsi taki kawaler to juz "w latach"....:)))))) > > wzywa do > > protestu. To nie jest pie..la. Opisalam zachowanie innej kobiety, ktore > > ilustruje, ze niektore panie zdolne sa do dziwnych z mojego punktu widzen > ia > > zachowan. > > masz prawo do takich opinii. dla mnie twoje zachowanie moze wydawac sie dziwne. A widzialas mnie i moje zachowania? Ale masz racje byc moze. Ja od przeczytania Twojego pierwszego postu mam wrazenie, ze przepasc nas dzieli... > > > Jezeli chodzi o wdziek i kobiecosc, nigdy tego w tym, co tutaj piszesz ni > e > > zauwazylam. Raczej rodzaj knajackiego poczucia humoru. > > a to zabawne, bo ja to samo moge powiedziec o twoich postach, a jednak nie > sugeruje, ze nie jestes kobieta. wycieczki osobiste moim zdaniem nie swiadcza o > > sile argumentow. widze jednak, ze masz mocno inne zdanie. Przepasc, Messyjo! Przepasc.... > > > > A poza tym Arleta wyjasnila. > > > > Na ludzi generalnie patrzy sie z gory i z lekcewazeniem. > > > > > > a to ta sama pani z silowni? > > > > Dlaczego tak sadzisz? > > wydawalo mi sie, ze temat dotyczy pani z silowni, ale masz racje: to o niczym > nie swiadczy, bo przeciez i tak od czasu do czasu pojawia sie takze fryzjerka. > wszystkie one przeciez takie podobne:P O co bijesz piane? Fryzjerka, pielegniarka, barmanka - kazdy zawod moglam wpisac. Chodzi o horyzonty i edukacje. > Ta panna z silowni nie sadze, zeby miala meza... Mialby > > sie biedak z pyszna, gdyby zobaczyl, jak "niedostepnosc" rozumie jego zon > a... > > rozumiem - wsyztkiego sie mozna domyslec po jednym zignorowaniu "dzien dobry":P Czego "wszystkiego" sie domyslilas? > > Szczerze jednak powiem, nie moge zrozumiec tego wziecia w obrone kolezank > i > > blondynki... > > no tak: ja jestem "blondynka" bo nie solidaryzuje sie z toba w bolu, z powodu > zachowania mlodszej i ladniejszej od ciebie pani. przyznam ci wiec racje nim > siegniejsz po bardziej dobitne "argumenty" > Mlodsza ona rzeczywiscie. Ale tylko tyle. Widzialas nas obie, ze oceniasz, ze ona ladniejsza? Dobitne argumenty to Twoja specjalnosc, rybko. Wszyscy to tu wiedza :))) > > Taaaak! A one potem maja sie z pyszna, jesli daja sie oszukac. > > Ta "niesymptycznosc" w pewnym momencie wylazi. Czasem dla poderwanych - > > bolesnie. > > czasami sie ktos daje oszukac, czasami nie. ludzie popelniaja bledy. jesli > myslisz, ze ty ich nie popelniasz to sama sie oszukujesz. Widze, ze missyjna sie zrobilas LOL > > I na milosc boska nie chce poznawac! > no wlasnie: uprzedzilas sie. > Wolno mi! :)))) A Arleta potwierdzila, ze slusznie :) > > To zalezy o jakim rodzaju akceptacji myslisz. > > o takiej, ze kobieta 45-letnia nigdy nie bedzie juz wygladac jak nastolatka. Nastolatka to jeszcze nie kobieta. > > > >>Szkoda mi Ciebie, skoro sie poddalas... > > > > > > nie musialam. > > > > > No nie mow, ze czas tak Ci dowalil, ze nie bylas nic juz w stanie zrobic! > > nie mowie, ty tak napisalas. mam nadzieje, ze nie na podstawie wlasnych > smutnych doswiadczen:P Ej! Komppinujesz Messyjo! Najpierw przekonujesz, ze starzenie sie to Twoja radosc, teraz piszesz, zes gwiazda... :))) Jestes CUDNA! > > > No widzisz, ile roznic... Do tego wyrachowana intryga, o ktorej nie bede > pisac. > > > > I straszna dwulicowosc. > > nie znam ludzi, nie mnie oceniac (tobie chyba tez nie jesli nie znasz tej pani > dobrze) > > Dlatego postawilam pytanie, czy taka dwulicowosc w > > zachowaniu, lapanie mezczyzny przy pomocy wszelkich sposobow to kokieteri > a > czy > > idiotyzm... > > kazdy przypadek jest rozny. czasami mezczyzni "lapia" kobiety, a czasami nikt > nikogo... No to o co chodzi? A! Chcialas mi "pogrzebac palcem w oku" i czekalas, ze bede Ci za to dziekowac? Pytanie: Czym sie rozni Messyja od bulteriera? Odpowiedz: Bulterier puszcza. :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
messja podsumowanie 02.02.06, 01:18 > Pytanie: Czym sie rozni Messyja od bulteriera? > Odpowiedz: Bulterier puszcza. bardzo fajnie sie z toba rozmawialo... dopoki sie dalo. a jesli twoja twarz odbija, cala zebrana w tobie zlosc i zolc: to ja sie tamtej pani z silowni nie dziwie, ze nie chciala ci powiedziec "dzien dobry", ani usmiechnac. tez bym sie bala. ps. jesli ci cos moge radzic: to zamiast na forum szukac wspolczucia, ze natykasz sie na mlodsze i ladniejsze kobiety, moze postaraj sie zaakceptowac siebie taka, jaka jestes. a na silowni pomysl o czyms milym: zlosc i zawisc urodzie szkodzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk O nie! To moj watek i do mnie nalezy podsumowywani 02.02.06, 01:53 Chyba Ci sie rybko wydaje, ze wszystko Ci wolno :) nie nie nie! messja napisała: > > Pytanie: Czym sie rozni Messyja od bulteriera? > > Odpowiedz: Bulterier puszcza. > > > bardzo fajnie sie z toba rozmawialo... dopoki sie dalo. Napadlas na mnie z wsciekloscia i na co liczylas???? Nie placz tylko teraz.... > a jesli twoja twarz odbija, cala zebrana w tobie zlosc i zolc: to ja sie tamtej > > pani z silowni nie dziwie, ze nie chciala ci powiedziec "dzien dobry", ani > usmiechnac. tez bym sie bala. O! kto by pomyslal, zes taka strachliwa? Zlosc i zolc to Ty w tym watku z kazda litera wylewasz. Ale wiesz, ona moze i sie mnie bala... Tego typu prosto myslace istoty - chlop - kuperek - cel - dzialaja instynktownie. Moze i sie konkurencji bala... Jesli to taki strach, a nie pomyslalam, to ona mnie skomplementowala bardzo.... ho ho ho! > ps. > jesli ci cos moge radzic: to zamiast na forum szukac wspolczucia, ze natykasz > sie na mlodsze i ladniejsze kobiety, moze postaraj sie zaakceptowac siebie > taka, jaka jestes. a na silowni pomysl o czyms milym: zlosc i zawisc urodzie > szkodzi:) Rozumiem, ze nie widzisz granic, poza ktore kobiecie nie wypada wychodzic w celu zdobycia faceta. Wszystko jestes w stanie zrobic? I widze, ze masz spory problem z tymi ladniejszymi... Tego typu rady, jakie mi dajesz, zachowaj dla siebie. Stosuj sie do nich. A mna sie nie zajmuj. A podsumowanie jest moje: Messyja ma kompleks Lady_hawk. Ale jak jeszcze raz sie na L_h wsciekle rzuci, to znowu oberwie. Sorry. :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja tak, tak jestes tak mila i zyczliwa osoba, ze 02.02.06, 01:59 az ci sie ulewa:PPP Odpowiedz Link Zgłoś
hmatisse Re: Messyjo! Tys bezkonkurencyjna :))))))) 02.02.06, 08:35 Pytanie: Czym sie rozni Messyja od bulteriera? Odpowiedz: Bulterier puszcza. :))))))))))) Jeden z wielkich miłośników i hodowców rasy powiedział też, że bulterier nigdy nie jest w stanie pogodzić się z głupotą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
messja no tak 02.02.06, 09:19 hmatisse napisała: > > Jeden z wielkich miłośników i hodowców rasy powiedział też, że bulterier nigdy > nie jest w stanie pogodzić się z głupotą ;) to faktycznie sa zajadle, ja glupocie (zwlaszcza tej nagiej) ustepuje: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35969608&a=36049630 Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Kokietka czy idiotka ... a moze tak trzeba 01.02.06, 10:47 Jaki jest morał tej historii? Troche nie rozumiem. Idziesz na siłownie, spotykasz w szatni blondyne, która nie odpowiada na twoje powitanie. Za to uśmiecha się do facetów na sali. No i jaki masz z tym problem? Jak mnie takie kobiety śmieszą. Mierzą wzrokiem od góry do dołu i myślą, że się tego nie widzi. Niestety ja też nie mam ochoty się uśmiechać do zazdrosnych bab. Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Kokietka czy idiotka ... a moze tak trzeba 01.02.06, 13:07 to ja jestem ten gatunek blondynki z obrazoną miną;)jest mi z tym dobrze,kto mnie nie zna blizej ten uwaza mnie - i słusznie-za jędzę-ale ile spokoju mam dzięki temu. nie ukrywam ze czasami lubię kogoś z peremedytacją zawstydzić albo zdenerwować.tyle,ze takim jak ja zyje sie łątwiej:))) jestem połaczeniem kokietki i słodkiej blondynki ze żmiją.chyba wiadomo co dla kogo:) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 13:14 Tyle, ze ten, ktorego zlowisz na wypinanie kuperka i slodkie usmieszki bedzie gorzko plakal. W koncu znudzi Ci sie do niego wdzieczenie, wyjdzie Twoj charakter i stosunek do ludzi. Jak napisalam, mam synow i zadnemu nie zycze takiej wybranki. Tyle, ze nie wiem, jak ich przed Tobie podobnymi obronic. Nie chce plakac, jak moja kuzynka... Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 13:18 Jako kobieta,matka powinnas wiedziec,ze synom nie wybierzesz partnerek.Jedyne co pozostaje to uswiadamianie o negatywnym wplywie i skutkach "takich" kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 13:20 mój mąz nie narzeka;) a wiesz dlaczego ? bo ma bardzo podobny charakter do mnie- do tego stopnia ze zaplanowalismy załozenie lozy zgryźliwych;)co innego stosunek do ludzi co innego ktoś kogo sie kocha. ale faktycznie -dzięki porzuconym przez mnie facetom już psychologowie zarabiają;) Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 13:36 loza szydercow to sie nazywa, ale to tego potrzebna jest duza inteligencja i niekoniecznie mowienie wprost. a u Ciebie tej nutki inteligentnej zgryzliwosci nie zauwazylam Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 13:42 bez.wyksztalcenia napisała: > loza szydercow to sie nazywa, ale to tego potrzebna jest duza inteligencja i > niekoniecznie mowienie wprost. a u Ciebie tej nutki inteligentnej zgryzliwosci > nie zauwazylam bo chyba chodzilo o loze źle wychowanych... Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 13:55 chodziło o coś na wzór lozy zgryźliwych tetryków z muppetów;)) która ze złym wychowaniem nie miała nic wspólnego;)charakteryzowała sie natomiast jadowitym,głosnym i publicznym wysmiewaniem i krytykowaniem.a to nie świadczy o złym wychowaniu;)h Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 13:58 jednak mialam racje, ze subtelna ironia nie jest twoja specjalnoscia Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:00 jest;) ale w realu;)uwielbiam widziec reakcje tej drugiej strony kiedy nie wie co powiedziec.zresztą-słynę ze swojego ostrego języka i nie muszę sobie tego udowadniać w necie. Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:03 ostry jezyk to nie to samo, co inteligentny moze nie wie, co odpowiedziec na chamstwo? bo na ironie mozna tym samym, na chamstwo - tylko milczeniem Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:08 fakt pozostaje faktem-mnie to bawi;) Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:26 jak jakis dres kogos na ulicy pobije, to tez go to bawi czlowiek naparwde zlosliwy nie musi o tym tak doslownie pisac, wystarczy, ze po prostu taki jest btw: zrozumialam twoja def.lozy jeszcze bez tego obszernego tlumaczenie powyzej Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 13:38 arletta.wagner napisała: > mój mąz nie narzeka;) a wiesz dlaczego ? bo ma bardzo podobny charakter do mnie > - > do tego stopnia ze zaplanowalismy załozenie lozy zgryźliwych;) To o czym ja napisalam, to zwykly brak elementarnych zasad dobrego wychowania. Tym sie chelpisz? co innego > stosunek do ludzi co innego ktoś kogo sie kocha. Oczywiscie. Tylko ja twierdze, ze czlowiek, ktorego nie stac na zyczliwe patrzenie na innych ludzi, nie bedzie umial nigdy kochac. A tym bardziej ktos zle wychowany. ale faktycznie -dzięki > porzuconym przez mnie facetom już psychologowie zarabiają;) Femme fatale Europy Wschodniej? Widzisz - durni i naiwni byli. Wlasnie o tym pisalam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 13:47 lady_hawk napisała: > > Oczywiscie. Tylko ja twierdze, ze czlowiek, ktorego nie stac na zyczliwe > patrzenie na innych ludzi, nie bedzie umial nigdy kochac. A tym bardziej ktos > zle wychowany. > nadurzycie. ktos moze miec gorszy dzien, moze nie uslyszec, moze byc zamyslony. nie mozna na podstawie jednego przywitania (czy jego braku) budowac takie kategoryczne opinie o czlowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:06 w tym watku jest chyba mowa o szczegolnym typie "kobiety"? i raczej o nie o takiej, ktora nie odpowie na przywitanie, bo sie zamyslila...:) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:17 bez.wyksztalcenia napisała: > w tym watku jest chyba mowa o szczegolnym typie "kobiety"? i raczej o nie o > takiej, ktora nie odpowie na przywitanie, bo sie zamyslila...:) wlasnie o to chodzi, ze typowanie kobiet ze wzgledu na wyglad i pierwsze wrazenie jest bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:27 przyznasz jednak, ze sa takie dziewczyny/ kobiety, ktore sa nieuprzejme do czasu az na horyzoncie pojawi sie jakis interesujacy mezczyzna? i to wypinanie kupra tez praktykuja:) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:30 bez.wyksztalcenia napisała: > przyznasz jednak, ze sa takie dziewczyny/ kobiety, ktore sa nieuprzejme do > czasu az na horyzoncie pojawi sie jakis interesujacy mezczyzna? i to wypinanie > kupra tez praktykuja:) przyznaje, sa rozne kobiety, ale nie wolno uogolniac, ani zbyt szybko wyciagac wnioskow. jesli my same bedziemy sobie wsadzac palec w oko, to kto o nas bedzie mowil dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
hmatisse Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:37 Messja, jak na razie to mam nieodparte wrażenie, że to właśnie Ty wsadzasz palec w oko lady hawk... Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:58 hmatisse napisała: > Messja, jak na razie to mam nieodparte wrażenie, że to właśnie Ty wsadzasz > palec w oko lady hawk... tak? a jak to wrazenie uzasadnisz? Odpowiedz Link Zgłoś
hmatisse Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 15:06 "mam nadzieje, ze nigdy nie bede sie tak zle czula na swoj temat, ze gdy jakas mlodsza i bardziej atrakcyjna pani nie odpowie na moje "dzien dobry" to bede musiala poskarzyc sie w dlugim i szczegolowym opowiadaniu na ten temat, dochodzac do jednoznacznego wniosku o planach matrymonialnych tej pani. poki co, niestety, mam wieksze problemy." Może tak? Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 15:27 nie udalo ci sie. sprobuj inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
hmatisse Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 15:35 Uparta jak zwierzyna. Udało mi się, ale skoro chcesz bawimy się dalej :) Może to? "widac boli cie, ze juz nie jestes:(" w odpowiedzi na zdanie, że lady w tym wieku była w lepszej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 15:59 hmatisse napisała: > Uparta jak zwierzyna. Udało mi się, ale skoro chcesz bawimy się dalej :) > Może to? "widac boli cie, ze juz nie jestes:(" w odpowiedzi na zdanie, że lady > w tym wieku była w lepszej formie. a co powiesz w takim razie o tym zdaniu hawk: "Coz, widac masz powody, by czuc sie nieswojo obok mlodszych kobiet" , ktore jak moze pamietasz bylo napisane wczesniej? w odpowiedzi na: "odnioslam przeciwne wrazenie." Odpowiedz Link Zgłoś
hmatisse Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 20:39 Dobra, zostawny już wbijanie szpileczek, tylko moim skromnym, zrozumiałaś inaczej ogólne przesłanie wątku. Dla mnie to podzielenie się spostrzeżeniem, zabawnym jakby nie było. Ty uważasz, że autorka jest zakompleksiona i zajmuje się pierdołami. A czy nie przyjemniej czasem pogadać o czymś milszym niż problemy nastolatek pytających czy za pierwszym razem zajdą w ciążę... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Messyjo! 01.02.06, 23:21 Juz mnie powinnas poznac i wiedziec, ze na nadstawiac drugiego policzka nie lubie... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:44 ja tam nie czuje solidarnosci jajnikow, a o sobie mam dobre zdanie inne niech sie tak zachowuja, zeby nikt nie mial ochoty o nich watku zakladac. w kazdym razie takie pani z silowni mi sie nie podobaja panowie tez nie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:57 bez.wyksztalcenia napisała: > ja tam nie czuje solidarnosci jajnikow, to nie solidarnosc jajnikow tylko odrobine dystansu do swoich odczuc. a o sobie mam dobre zdanie > inne niech sie tak zachowuja, zeby nikt nie mial ochoty o nich watku zakladac. jesli teraz zaloze o tobie watek, to bedzie znaczylo, ze swoim zachowaniem sobie na to zasluzylas? > w kazdym razie takie pani z silowni mi sie nie podobaja > panowie tez nie...:) nie zapominajmy, ze autorka watku tez jest pania z silowni - w koncu tam powiedziala to pamietne "dzien dobry". Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 15:50 napisalas, ze jak bedziemy same sobie palec w oko wbijac.... wiec ja tam bede, jesli czyjas glupota mnie razi. "takich pan" z silowni przypuszzczam, ze autorka watku jest troche inna od opisanej Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 16:03 bez.wyksztalcenia napisała: > napisalas, ze jak bedziemy same sobie palec w oko wbijac.... > wiec ja tam bede, jesli czyjas glupota mnie razi. oczywiscie nikt ci tego nie moze zabronic, chociaz "what goes around, comes around"... czyli wszystko co zrobisz czy powiesz moze kiedys do ciebie wrocic. > "takich pan" z silowni > przypuszzczam, ze autorka watku jest troche inna od opisanej i tym sie roznimy. ja tak latwo nie oceniam ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 16:24 gratuluje i zadroszcze tolerancji ja ją posiadam tylko wobec rzeczy istotnych. wypiety kuper w celu poderwania faceta nia nie jest i tu rzeczywiscie sie roznimy:) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 16:27 bez.wyksztalcenia napisała: > gratuluje i zadroszcze tolerancji > ja ją posiadam tylko wobec rzeczy istotnych. wypiety kuper w celu poderwania > faceta nia nie jest > i tu rzeczywiscie sie roznimy:) pewno tak: mnie nie interesuja "kupry" innych kobiet. niech sobie wypinaja jak maja co. Odpowiedz Link Zgłoś
onlyju messja otrzymuje Oskara nr 3. 01.02.06, 22:44 za optymizm względem wlasnej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
browanx Re: messja otrzymuje Oskara nr 3. 01.02.06, 23:14 onlyju napisała: > za optymizm względem wlasnej postaci. hehe Oscar?!!, to za mało. Nobla już ma w kieszeni, za ten post. Mistrzostwo Świata w samoocenie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
onlyju Re: messja otrzymuje Oskara nr 3. 01.02.06, 23:17 no fakt, poleciala pięknie. jak malysz drzewiej. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:09 messja napisała: > lady_hawk napisała: > > > > > > Oczywiscie. Tylko ja twierdze, ze czlowiek, ktorego nie stac na zyczliwe > > patrzenie na innych ludzi, nie bedzie umial nigdy kochac. A tym bardziej > ktos > > zle wychowany. > > > > nadurzycie. ktos moze miec gorszy dzien, moze nie uslyszec, moze byc zamyslony. > nie mozna na podstawie jednego przywitania (czy jego braku) budowac takie > kategoryczne opinie o czlowieku. Chyba moja opowiesc byla wystarczajaco obszerna... ale widac jej nie przeczytalas. Trudno mi zatem zToba dyskutowac dalej :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Tobie moze i dobrze... 01.02.06, 14:15 lady_hawk napisała: > > Chyba moja opowiesc byla wystarczajaco obszerna... ale widac jej nie > przeczytalas. przeczytalam. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Hi, hi! Lady, widziałem Twoje pytanie, 01.02.06, 13:32 ale jakaś pierdółka wykopała je na oślą. To taki test, prowokacja, czy coś w tym stylu. Znowu się sprawdziła ;) Dwuznaczość. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Hi, hi! Lady, widziałem Twoje pytanie, 01.02.06, 13:40 A mnie rozbawilo, bo dopiero dzisiaj "zadzwieczalo" :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Pora na podsumowanie 02.02.06, 09:24 mniej watku, bardziej krotkiej wizyty na forum. Krotkiej, acz intensywnej. Messja odwolala sie do braku zyczliwosci. Moze tak. Tylko bardziej czuje sie w tej sytuacji matka, ktora marzy o pieknej, dobrej i madrej ksiezniczce, jaka pewnego dnia przyprowadzi jej syn. I troszke sie przestraszylam, ze tak wcale nie musi byc. Ze moze "zachwycic" sie panienka ani nie ladna, ani nie mila. To jedno. Drugie to, smutna refleksja. Wsiadamy do windy w wiezowcu. Obok ktos obcy. Spedzamy ze soba kilkanascie sekund. Dlaczego nie usmiechnac sie do siebie? Nie znosze metra. Zaciete twarze, zle miny... I podziemie, wagonik, zktorego nijak sie wydostac, kiedy zaczna bic a wszystko na to wskazuje. Kiedy wiele lat temu pierwszy raz znalazlam sie w Szwecji, poczulam sie nieswojo w reakcji na pozdrowienia od obcych ludzi na ulicy. A przeciez to fajne! Pewnie, ze epitety, ktorych uzylam, nie byly ani ladne ani sympatyczne. Ale to nakrecajaca sie machina niecheci, ktora sobie nawzajem okazujemy. Kazdy sie temu poddaje. Bardzo czesto spotykam sie z agresja w odpowiedzi na moj zaczepny dowcip - w sklepie, w autobusie. Zastanawialam sie dlaczego. I mysle, ze wielu ludziom potrzeba dodania sobie "waznosci", "powagi". Co moga uzyskac od kogos spotkanego przypadkowo na ulicy? Nic. Ale moga zademonstrowac swoja wyzszosc leczac kompleksiki.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk oops! mialo byc o wizycie na forum 02.02.06, 09:35 nic sie nie zmienilo. Zawsze znajdzie sie jakas Messja, ktora bedzie miala potrzebe "dowalic" a potem zwymiotuje na dywan. To jednak wciaga... :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: oops! mialo byc o wizycie na forum 02.02.06, 09:45 lady_hawk napisała: > nic sie nie zmienilo. Zawsze znajdzie sie jakas Messja, ktora bedzie miala > potrzebe "dowalic" a potem zwymiotuje na dywan. > To jednak wciaga... :) widzisz, a tak staralas sie pisac spokojnie i na poziomie, i znowu ci nie wyszlo. wiem, wiem - zaraz bedzie nastepne podsumowanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: oops! mialo byc o wizycie na forum 02.02.06, 09:55 messja napisała: > lady_hawk napisała: > > > nic sie nie zmienilo. Zawsze znajdzie sie jakas Messja, ktora bedzie mial > a > > potrzebe "dowalic" a potem zwymiotuje na dywan. > > To jednak wciaga... :) > > widzisz, a tak staralas sie pisac spokojnie i na poziomie, i znowu ci nie > wyszlo. wiem, wiem - zaraz bedzie nastepne podsumowanie:) dlaczego sadzisz, ze powinnam chciec jeszcze raz podsumowywac? Posprzataj po sobie i zmykaj. Ja wiem, przy najblizszej okazji, znowu sie na mnie rzucisz i bedziesz wypisywac brednie. Masz problem... Sama musisz sobie z nim poradzic :) Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 09:56 Współczuje twojej przyszłej synowej. A twój syn to książe z bajki? Polacy mają inną mentalność niż Szwedzi. Owszem dużo jest gburów, ale nie znaczy, że każdy taki jest. Co to znaczy "zaczepny dowcip"??? Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:06 czekoladka_84 napisała: > Współczuje twojej przyszłej synowej. A twój syn to książe z bajki? > > Polacy mają inną mentalność niż Szwedzi. Owszem dużo jest gburów, ale nie > znaczy, że każdy taki jest. Co to znaczy "zaczepny dowcip"??? daj spokoj. lepiej sie trzymac wersji, ze ta pani jest ladna, madra i wszystkim zyczliwa. ja przynajmniej tej wersji sie juz bede teraz trzymac:) Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:15 Nie wiem kim jest ta pani i jaka jest w rzeczywistości. Ale coś mi intuicja mówi, że z niej chyba jest taka "niby miła", a w tak naprawde złośliwa kobieta. Mam nadzieje, że się myle. Jednak miałam już do czynienia z tym typem "milutkiej jędzy". Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:22 czekoladka_84 napisała: > Nie wiem kim jest ta pani i jaka jest w rzeczywistości. Ale coś mi intuicja > mówi, że z niej chyba jest taka "niby miła", a w tak naprawde złośliwa kobieta. > > Mam nadzieje, że się myle. Jednak miałam już do czynienia z tym > typem "milutkiej jędzy". Czekoladko! Jesli ktos jest wobec mnie mily, moze mnie rzosmarowac jak maslo. Ludzie to czesto wykorzystuja. Jesli natrafiam na kogos, kto chce mi dokuczyc, poprawic moim kosztem swoj humor, to bardzo tego nie lubie. I potrafie byc bardzo nieprzyjemna. :) Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:27 Jak ktoś jest dla mnie miły to też się roztapiam. Czyli nie jesteś jędzowata, tylko nie dasz sobie w kasze dmuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:35 czekoladka_84 napisała: > Jak ktoś jest dla mnie miły to też się roztapiam. Czyli nie jesteś jędzowata, > tylko nie dasz sobie w kasze dmuchać. to nie tak. jesli ktos reaguje agresywnie, bo brakuje mu argumentow, to nie ma nic wspolnego z "dmuchaniem w kasze". Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:38 Ja na atak odpowiadam tak, że nie odpowiadam. Odpuszczam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:17 > daj spokoj. lepiej sie trzymac wersji, ze ta pani jest ladna, madra i wszystkim > > zyczliwa. ja przynajmniej tej wersji sie juz bede teraz trzymac:) O! widzisz, nauczylas sie czegos jednak. Tak trzymaj, bo jesli jeszcze raz sie zdarzy, ze sobie za duzo pozwolisz, znowu Ci przyloze. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:21 lady_hawk napisała: > > daj spokoj. lepiej sie trzymac wersji, ze ta pani jest ladna, madra i > wszystkim > > > > zyczliwa. ja przynajmniej tej wersji sie juz bede teraz trzymac:) > > O! widzisz, nauczylas sie czegos jednak. > Tak trzymaj, bo jesli jeszcze raz sie zdarzy, ze sobie za duzo pozwolisz, znowu > > Ci przyloze. to dodam jeszcze, ze jestes lagodna, spokojna, opanowana i na odleglosc wyczuwasz sarkazm:PPPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:13 czekoladka_84 napisała: > Współczuje twojej przyszłej synowej. :)))) Ja tez. Czujna bedzie musiala byc. > A twój syn to książe z bajki? Na razie widze w nim dobre zadatki na rycerza. I do tego genialny! > > Polacy mają inną mentalność niż Szwedzi. No tak. Chetniej wala po gebie, niz sie do siebie usmiechaja. Ale czy tak musi byc? Owszem dużo jest gburów, ale nie > znaczy, że każdy taki jest. Wszedzie duzo jest gburow. Tyle, ze te gburowatosc u nas bardziej niz gdzie indziej widac te gburowatosc na ulicy. Po co? Narzekactwo. Niechec do tych, ktorxy okazuja zadowolenie z zycia. To polskie piekielko, z ktorym nigdy sie nie pogodze. > Co to znaczy "zaczepny dowcip"??? Ironiczne odniesienie sie do sytuacji, w ktorej ktos mnie postawil, a ja nie czuje sie komfortowo. Wole w takiej sytuacji dac szanse wycofania sie. Rzadko kto z tego korzysta... Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Pora na podsumowanie 02.02.06, 10:17 No, ale jak ktoś ma się uśmiechać do osoby, która mierzy wzrokiem od góry do dołu? Ja po prostu ignoruje taką osobę i nawet nie patrze w jej stronę, bo mnie to po prostu wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś